Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 16 maja 2015, 22:32
nobody25, no nie "waliłem do oporu", ale miarkę 100g i jakbyś zgadł spirytusu (ale rozcieńczonego). Teraz biorę 0,5 mg clona (zamiast 2 x 0,5 mg) w południe ok. 12-13-tej (do tej pory brałem o 8-9.00 clona 0,5, a następnie około 16-17.00 drugie 0,5 clona) i nie czuję teraz potrzeby zażywania drugiej dawki 0,5. Oby tak dłużej! Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez konwali@ 17 maja 2015, 11:29
andrzej57 napisał(a):nobody25, no nie "waliłem do oporu", ale miarkę 100g i jakbyś zgadł spirytusu (ale rozcieńczonego). Teraz biorę 0,5 mg clona (zamiast 2 x 0,5 mg) w południe ok. 12-13-tej (do tej pory brałem o 8-9.00 clona 0,5, a następnie około 16-17.00 drugie 0,5 clona) i nie czuję teraz potrzeby zażywania drugiej dawki 0,5. Oby tak dłużej! Pozdrawiam

Niestety alkohol + benzo to "mieszanka wybuchowa".
Jak przestaniesz pić alkohol wrócisz do większej dawki clona. W taki sposób nie odstawia się benzo. Nigdy nie wolno brać tych leków z alkoholem.
Twój wybór, ale wg mnie zaszkodzisz sobie takim połączeniem.
Ja jak zażywam benzo zawsze zero alkoholu.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Rivvva28 17 maja 2015, 11:51
Ludziska nie bierzcie tych Benzdiaepiny ! to jest najgorsze co może być lepiej brać ANTYDEPRESANTY . Ja wyszłem z tego w ciągu 2 miesięcy uzależniłem sie od Relanium zastąpilem to clonem oczywiscie pod opieką Lekarza i powiedzial po 2 miesiącach koniec i dałem rade ! i wiem ze tego juz nigdy nie wezme bo to jest najgorsze co może byc jak ktoś ma problemhy do Psyhiatry Psyhologa ale nigdy samemu nie brać tego i lekarzom też tego odmawiać i nie wmawiać sobie ze bez tego nie da rady jest tysiąć inych leków które bardziej pomagają niz to a na telepake od tego Benzodiazepiny dostalem Tegretol 400 i pomógł i juz nawet nie telepie mnie życze Wszystkim Powodzenia wyjśćia z tego bo wiem jak to jest ! bo też przeżylem to uzaleznienie ale uwierzcie da się wyjść z tego
Rivvva28
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez irek 77 23 maja 2015, 04:38
Witam u mnie juz 9 miesiecy bez clonozepamu a bralem az 28 lat;naprawde warto dzisiaj biore 2x10hydroxiziny ,spamilan odstawilem.naprawde warto ,choc powiem nie bylo latwo,'to jest walka z samym soba,najgorszy okres od 3 tygodnia do 3 miesiaca pozdrawiam.Andzej muj rowiesniu nie podawaj sie warto a juz jestes tak blisko ,ja na cwiartce 05, bylem rok.pozdrowka.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 sie 2014, 20:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 24 maja 2015, 12:20
irek 77, lecę drugi tydzień tylko na 0,5 mg clona i pewnie do końca tego roku nie będę zmniejszał. Są wieczorki (rzadko), gdzie się wspomagam hydro 25mg. Nie potrafię napisać co będzie dalej - czy zostanę już na tej dawce 0,5mg czy się odważę na "zjazd", bo to co przeżyłem tylko przez tydzień, nie chciałbym tego samego przechodzić i jak piszesz przez okres 3 m-cy i to pracując - nie dałbym rady, dzisiaj o tym wiem, ale tego trzeba samemu doświadczyć,żeby wiedzieć jak okropne są skutki odstawienne. Te 0,5 clona mi wystarczy, tolerka nie rośnie i po co się męczyć samym z sobą? Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 28 maja 2015, 17:58
Czy są ludzie którzy zażywają benzo do śmierci?
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Niutek 28 maja 2015, 22:42
JERZY1962 napisał(a):Czy są ludzie którzy zażywają benzo do śmierci?

nie mam zielonego pojęcia, może ja będę pierwsza :?: :evil:

Maiłam przestać....boję się :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ZOK57 04 cze 2015, 03:23
Jest nowe benzo w resarch chemicals -clonozolam,klonitrazepam.Polecam za 59 zl wyjdzie 250 dawek,fajnie i dlugo działa cos pomiędzy alpkiem a klonem,kocham benzo,wszystko dla ludzi,peace!
ZOK57
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 04 cze 2015, 10:56
JERZY1962, Czy są ludzie którzy zażywają benzo do śmierci?
Ja na pewno będę zażywał je do śmierci, biorę klona 22 rok, aktualnie 0,5mg dziennie. Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 04 cze 2015, 13:21
Cholera...pamiętacie jak chwaliłam się i pisałam o tym, że wyszłam z benzo i jak mi dobrze, jaka czuję się wolna!
Wszystko było okey i na czysto dopóki nie dopadły mnie stresy; nowy związek, praca i przekierowanie życia o 180 stopni.
Zaczęło się od alkoholu. Dwa piwa, potem trzy......osiem i tak dzień w dzień.
Kiedy dostałam pracę, miałam jeszcze tydzień na domowy detox od alko.
Postanowiłam załatwić sobie Relanium żeby jakoś to przetrwać.
Przetrwałam a mimo to Relanium połykam do tej pory dzień w dzień - dawki dzienne od 15mg do 30mg.
Szczerze? Jestem załamana i to bardzo.
Wciąż zadaje sobie to samo pytanie - Czemu nie potrafię żyć na trzeźwo, czemu rządzi mną ta przeklęta larwa nerwica?
Po co się urodziłam? Żeby cierpieć i wsuwać jak dzika prochy albo pić alko?
Mam w sobie niesamowity ból i rozpacz. Jest bardzo źle.
W pracy jest okey. Wszyscy są ze mnie zadowoleni ale NIKT nie wie ile muszę wepchnąć w siebie medykamentów, niszczących medykamentów żeby być na chodzie.
Boże, przecież ja nie chcę tak żyć!
I w tym momencie tak bardzo zazdroszczę Naszej ukochanej Scarlett, że odeszła i ma wreszcie święty spokój.
Jestem w czarnej, głębokiej dziurze.
Boję się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez monapayne 04 cze 2015, 18:36
AddictGirl21, a jak z chorobą?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 05 cze 2015, 13:11
JERZY1962 napisał(a):Czy są ludzie którzy zażywają benzo do śmierci?

Znam takich. Jedni zyja, inni juz umarli z klonem w zoladku :?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 cze 2015, 16:26
inni juz umarli z klonem w zoladku

Ala , jak to rozumieć ?
-udana próba samobójcza , bezwiedne przedawkowanie ( +wóda ,etc ) , a może to Twoja osobista przesadnia ;) ?
Osobiście znałem jednego kolegę ( który brał 5 clonów dziennie ) . Już nieżyje 37 l .+ , ale on do tego dużo pił i duzo prochów wszelakiej maści wsuwał .Od samych clonów to nie wiem czy można by było popełnić samobujstwo ( z wolnej woli , czy bez woli ), może .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 05 cze 2015, 18:43
Kalebx3 napisał(a):
inni juz umarli z klonem w zoladku

Ala , jak to rozumieć ?
-udana próba samobójcza , bezwiedne przedawkowanie ( +wóda ,etc ) , a może to Twoja osobista przesadnia ;) ?
Osobiście znałem jednego kolegę ( który brał 5 clonów dziennie ) . Już nieżyje 37 l .+ , ale on do tego dużo pił i duzo prochów wszelakiej maści wsuwał .Od samych clonów to nie wiem czy można by było popełnić samobujstwo ( z wolnej woli , czy bez woli ), może .


Starsza kobieta, umarla smiercia naturalna ale klona brala do grobowej deski, nigdy sie z nim nie rozstala.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do