Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Mario111 28 lis 2013, 16:53
Witam. Ja dzisiaj nie wzialem nic. Moze to dlatego, ze przez trzy dni bralem po 3 miligramy co i tak jest duzym osiagnieciem kiedy porownam do 6mg. Musze sobie wydzielac bo nie chce przechodzic tego piekla po calkowitym odstawieniu. Nie wiem co zrobie kiedy mi sie skoncza tabletki. Znowu trzeba bedzie kupic na czarnym rynku? W Polsce robie zapas, zeby moc zastosowac powolne odstawianie prof. Ashton.

Bardzo sie boje kiedy skoncza mi sie pigulki tutaj. Mam jeszcze na kilka dni. Szukam teraz prawnika, ktory pomoze mi podac do sadu mojego lekarza, ktory odstawil wszystko i pozostawil mnie samemu sobie mowiac, ze jak strace prace to trudno. Cos za cos.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 lis 2013, 21:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 28 lis 2013, 19:06
Mario111, Jednak walczysz? a wracasz do Polski?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Mario111 28 lis 2013, 19:12
Tak, przyjezdzam na Swieta. Nazamawialem juz wszystkie leki i bede stosowal plan prof. Ashton. Caly tydzien nie bylem w pracy. No ale mam zaswiadczenie o pobycie w szpitalu.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 lis 2013, 21:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 28 lis 2013, 19:16
Mario111, To bardzo dobrze , schodź powoli , jeżeli nie uda sie za pierwszym razem , próbuj..kiedyś sie uda,,trzymam kciuki..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 28 lis 2013, 20:21
Ryfka napisał(a):Monomaria bierzesz niedużą dawkę 0,5mg(ale raz dziennie?) tylko że długo bo aż 7 lat. Ale myślę że bez trudu byś to odstawiła jak byś tylko chciała.

Ryfka nigdy nie przekroczylam dawki dobowej 1 mg. Niestety jak coś się dzieje to biorę nastepne 0,5 lub 0,25 mg ale większość to dziennie 0,5 mg.
Teraz mam trochę ciężkie dni ale już postanowilam ze spróbuję najpierw podzielić to 0,5 na dwie dawki po 0,25 a potem odstawić 0,25. Mam nadzieję że mi to wyjdzie.
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 29 lis 2013, 12:36
Wczoraj zażyłem tylko 1.5mg Sedamu a dzisiaj to zobaczymy czy mi się w ogóle nie zażyć.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez jazzowa 29 lis 2013, 12:43
dostałam kiedyś Zomiren i mam go do tej pory, wzięłam doraźnie parę razy - ale jak się nasłuchałam od innych lekarzy + moja ciotka pracuje na oddziale zamkniętym dla uzależnionych od leków .... nic fajnego.

-- 29 lis 2013, 12:43 --

dostałam kiedyś Zomiren i mam go do tej pory, wzięłam doraźnie parę razy - ale jak się nasłuchałam od innych lekarzy + moja ciotka pracuje na oddziale zamkniętym dla uzależnionych od leków .... nic fajnego.

-- 29 lis 2013, 12:43 --

dostałam kiedyś Zomiren i mam go do tej pory, wzięłam doraźnie parę razy - ale jak się nasłuchałam od innych lekarzy + moja ciotka pracuje na oddziale zamkniętym dla uzależnionych od leków .... nic fajnego.
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Mario111 29 lis 2013, 14:37
Hania33, dziekuje Ci za wsparcie. Tak bardzo Twoje slowa pomagaja. Dzisiaj wyjde z domu i nie zabiore ze soba lekow, zeby nie zlamac sie i nie wziac. Pojde na zakupy, usiade w kawiarni, sprobuje skupic uwage na tu i teraz.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 lis 2013, 21:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 29 lis 2013, 16:08
Mario111, I tak trzymaj :great:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 29 lis 2013, 16:26
Mario111 A można wiedzieć jaką Ty masz sytuacje materialną i w ogóle twoje rodzina? Masz żonę, dzieci? Dla kogo tak harujesz w USA? Dla siebie, dla rodziny? Musiałeś wyjechać ze względu na kiepską sytuację finansową? Czy mieliście w miarę dobrą, ale i tak wyjechałeś aby móc lepiej, dostatniej żyć? Czy dużo miałeś tych zajęć w tygodniu jak miałeś 2 prace? Czy po prostu nie wziąłeś sobie za dużo na barki?

Wiesz myślałem trochę o tym odwyku za 25 tys dolarów, no tak kwota duża (przynajmniej jak dla mnie:), ale czasem warto. Ale ja sobie tak myślę, że za tą kasę ja ,jakbym znał dobrze j. angielski i miał pieniądze to bym poszukał sobie w USA jakiejś dobrej indywidualnej psychoterapii np behawioralno-poznawczej prowadzonej przez kogoś ,kto ma też doświadczenia z osobami uzależnionymi i jednocześnie odstawiał tego Clona w dowolnie wybranym dla siebie tempie (aby sukcesywnie do przodu) ,nawet jakbyś miał to sobie rozłożyć na wiele miesięcy, a nawet na rok, ale bardzo się tego planu konsekwentnie trzymał! No i praca, praca w terapii, bo nie chodzi tylko o sam Clonazepam, z jakiegoś powodu zacząłeś go brać , nerwica, lęki ,fobie, nerwica depresyjna (?) (nie wiem, nie napisałeś) chodzi o to co jest w tobie, bo nerwica, lęki to też tylko objawy , nie wiem jaki jest twój problem pierwotny , ale warto tym stopniowo zacząć się zajmować długofalowo na przyszłość to Clonazepam przestanie Ci być potrzebny. Wiesz, ja trochę się też obawiam, że może nie warto się pakować w jakieś sądy z durnym konowałem, choć nie wątpliwie zasłużył, bo prawnik będzie kosztował, a pieniążki które na niego byś wydał mógłbyś zainwestowac np w siebie, w swoje leczenie, poza tym sprawa może się ciągnąć i kosztować Ci dużo nerwów, a dodatkowe nerwy, to może być dodatkowy Clonazepam :( Wysmarowałeś na niego skargę, możesz jeszcze posłać jakąś gdzieś wyżej, nie wiem jak to działa ,nie znam się, wydaję mi się, że temu lekarzowi już jest "ciepło" ,boi się widać to po tym co o nim pisałeś ostatnio, próbuje problem zakopać pod dywan.
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 29 lis 2013, 18:25
Ryfka napisał(a):Mario111 Nie miałam żadnej pomocy,a wręcz przeciwnie! Byłam na siłę wyganiana z domu i zmuszana do pracy bo nikt z domowników tego nie zrozumiał co ja przechodzę! Pamiętam jak w markecie robiąc zakupy dostałam atku paniki myślałam że się duszę i że już po mnie! Jakimś cudem dotarłam do domu i o dziwo jak tylko zobaczyłam dom wszystko mi ustąpiło. Byłam zła na rodzinę za to że mnie nie rozumią,ale teraz jestem im za to wdzięczna bo podczas odwyku trzeba przełamać lęk i robić na przekór temu czego się boimy.

Witaj mogę spytać czy przy odstawieniu benzo brałas jakieś inne leki?
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 29 lis 2013, 18:52
Monomaria Ja po odstawieniu niebrałam już nic. Tylko czasami Melatoninę albo Apap Noc bo miałam problemy z zaśnięciem.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 29 lis 2013, 19:14
monmaria napisał(a):
Ryfka napisał(a):Mario111 Nie miałam żadnej pomocy,a wręcz przeciwnie! Byłam na siłę wyganiana z domu i zmuszana do pracy bo nikt z domowników tego nie zrozumiał co ja przechodzę! Pamiętam jak w markecie robiąc zakupy dostałam atku paniki myślałam że się duszę i że już po mnie! Jakimś cudem dotarłam do domu i o dziwo jak tylko zobaczyłam dom wszystko mi ustąpiło. Byłam zła na rodzinę za to że mnie nie rozumią,ale teraz jestem im za to wdzięczna bo podczas odwyku trzeba przełamać lęk i robić na przekór temu czego się boimy.

Ryfka dziękuję za odpowiedź.
Moja rodzina tak jak i Twoja nie rozumie problemu. Twierdzą, że skoro lekarz przepisał lek to trzeba go brać. Brak zrozumienia i chęci wsparcia mnie dobija, ale muszę sobie z tym jakoś poradzić.
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 29 lis 2013, 19:36
Monomaria tylko odstawiaj stopniowo! A nie jak jak ja po głupiemu. To unikniesz tych wszystkich sensacji odstawiennych. Pewnie że w odwyku bardzo ważne jest wsparcie i pomoc rodziny. No ale trudno bo nie każdy może tak mieć.

-- 29 lis 2013, 18:36 --

Monomaria tylko odstawiaj stopniowo! A nie jak jak ja po głupiemu. To unikniesz tych wszystkich sensacji odstawiennych. Pewnie że w odwyku bardzo ważne jest wsparcie i pomoc rodziny. No ale trudno bo nie każdy może tak mieć.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do