ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez człowiek z lasu 30 sty 2008, 20:28
anand22 napisał(a):bethi tylko w moim przypadku jest tak, że one(aktualnie jest akurat tylko jedna) wiedzą, iż jest to związek bez zobowiązań, bez wyznawania sobie miłości, chodzi o dobrą zabawę i tyle. Ja mogę się spotykać z innymi, one tak samo, a czy to robią, to nie wiem.



toc to nie jest zwiazek, tylko "kolezenstwo na sportowo" zero milosci, zero uczuc, juz bym wolal sie wymasturbowac.. toc jak tak traktujesz wszsytkie to ciort wie co za choroby w sobie nosisz. ..
Posty
41
Dołączył(a)
17 sty 2008, 12:30
Lokalizacja
z lasu

przez Pstryk 30 sty 2008, 20:31
człowiek z lasu napisał(a):ciort wie co za choroby w sobie nosisz. ..

Dżiz, mnie też to zastanawia i obrzydza :lol:
To dopiero brak szacunku do siebie samego :twisted:
Pstryk
Offline

przez Ayumi-chan 30 sty 2008, 20:35
Anand22, odpowiedź jest oczywista: dla niektórych kobiet (mężczyzn również) istnieje jeszcze coś takiego jak seks z miłości, np. dla mnie, bo nie wyobrażam sobie pójść do łóżka z kimś, kogo bym nie kochała. Kobieta, która decyduje się na seks bez zobowiązań jest w moich oczach skreślona.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Alfi 30 sty 2008, 20:40
Ok, widzę anand22 że straciłeś całkiem wiarę w ludzi. Cieżko Ci z tym będzie. Wyzwanie zostało przyjęte. Też żałuję że nie ma takich zakładów, bo na takich jak ty zgarnęłam bym niezłą kasę.

Bethi nie chcę powiedzieć, że jestem od niego lepsza, tylko chciałabym nie być porównywana z takimi skrajnościami. Znalazłam w sobie siłę aby się zmienić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

Avatar użytkownika
przez K. 31 sty 2008, 00:45
Ayumi-chan napisał(a):Kobieta, która decyduje się na seks bez zobowiązań jest w moich oczach skreślona.



W moich oczach może nie do końca skreślona - jeszcze zależy jak kto, bo przyjaciółki takiej nie chciałabym mieć, ale na pewno nie zasługuje na szacunek. Bo na ten trzeba sobie zasłużyć, a jeśli ona nie szanuje siebie, swojego ciała to dlaczego ja miałabym to robić ?

Jednak doszłam do wniosku (może późno, ale lepiej teraz niż wcale), że i tak nie zmienię tego świata, myślenia i postępowania ludzi, a więc jeśli kobiety chcą uprawiać seks z nowo poznanymi mężczyznami - proszę bardzo, to ich ciało, ich zasady (jakkolwiek marne w moich oczach by nie były) i ich życie. Mnie nic do tego - i całe szczęście !
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 12:39
Alfi napisał(a):Wyzwanie zostało przyjęte. Też żałuję że nie ma takich zakładów, bo na takich jak ty zgarnęłam bym niezłą kasę.

Jeśli to jest jedyny lub (co gorsza) główny motyw Twojej rzekomej zmiany - by udowodnić coś człowiekowi, którego pewnie nigdy na oczy nie widziałaś, to miej chociaż godność i zerwij ze swoim chłopakiem. Przestań go traktować jak przedmiot służący tylko temu, byś Ty się dobrze czuła.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez Alfi 31 sty 2008, 13:02
Zostałam źle zrozumiana, anand22 napisał że mam to zrobić dla samej siebie i to mi chodziło w zacytowanym przez Ciebie poście. Motywów jest wiele...

Czy naprawdę czytając moje wszytskie posty sądzisz, że w tej chwili traktuje mojego chłopaka jak przedmiot? W tej chwili robię wszystko żeby to On się dobrze czuł i żeby razem nam udało się stworzyć coś wyjatkowego. Choć wielu ludzi w to już nie wierzy...
A czas płynie jakby nigdy nic, głośno liczy moje łzy...

Zapłaciłam za swoje błędy wysoką cenę.

Jestem w trakcie walki o NOWE życie...

http://alfonso.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 13:33
Alfi napisał(a):Czy naprawdę czytając moje wszytskie posty sądzisz, że w tej chwili traktuje mojego chłopaka jak przedmiot?

Tu dałaś na to pytanie odpowiedź:
Alfi napisał(a):Nie zostawię na razie swojego faceta ze względów niestety egoistycznych, jak pisałam wcześniej.


Nie rozumiem, dlaczego dziwisz się, że ludziom brak wiary w Twoją zmianę. Zrobiłaś coś, co jest chyba największą krzywdą, jaką można wyrządzić kochającemu człowiekowi. Dlatego trudno uwierzyć, że zmienilaś się i że to autentyczna zmiana, a nie desperacka próba ratowania się przed samotnoscią.
Możesz oczywiście próbować winić mnie i innych o to, że jesteśmy nieczuli, że nie dajemy Ci szansy. Ale ja po prostu nie widzę tu szczerych chęci poprawy. Ciągle dostrzegam w tym sporo Twojego egoizmu.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez Alfi 31 sty 2008, 14:11
Nie winię nikogo oprócz siebie samej, za swoją głupotę. Może napiszę to inaczej. Kocham swojego Miśka, wiem że On kocha mnie, zostawić mogłabym Go tylko bo tak by wypadało, bo wtedy bym się zachowała przynajmniej wg niektórych uczciwie. Ja sama nie jestem do końca przekonana, że zostawiając Go bez słowa wyjaśnienia jest uczciwe. A mówić mu nie mam zamiaru, bo jak zostałam poparta w przekonaniu że to by przyniosło ulgę tylko mi. Pokazując mi jedno zdanie wyrwane z kontekstu nie wmówisz mi, że nie mam szczerej chęci poprawy. Skoro nie chciałabym wymazać błędów przeszłości, nie bałam bym się wtedy samotności, bo takich ludzi na przygodne spotkania jest wielu i nie musiałabym się specjalnie natrudzić żeby ich znaleść. Ja jednak nie chcę żyć tak jak żyłam podczas mojego wyjazdu. Może myślisz, że nie ma we mnie szczerości. Ja jednak wiem, że poprawa i zmiana mojego zachowania to w tej chwili jedyny cel w moim życiu, czy mi wierzycie czy nie.

Swoją drogą, miło mi się przekonać, że na świecie jest jeszcze tylu ludzi z zasadami i innymi poglądami niż pokazują dzisiejsze media. Świat przynosi nam obraz ludzi, którzy decydują się na zdradę i czują się z tym dobrze, bez wyrzutów sumienia, uspokajających się przkonaniami, że zostali zaniedbani i mieli do tego zupełne prawo. Wystraczy obejrzeć kolejna wielką produkcję lub poczytać jakieś gazety. Śmiem nawet stwierdzić że dzisiejszy świat zaczyna nam serwować pogląd, że seks z kimś innym niż stały partner jest zdrowy, ekscytujący i potrzebny. Coraz więcej ludzi decyduje się na skok w bok, wierząc że nie robią nic złego. Nigdy nie popierałam tych poglądów, piszę tylko to co z coraz większym przerażeniem obserwuję. Nie jestem jednak ani troche lepsza od tej zgrai, różni mnie to że ja mam wyrzuty sumienia i nigdy wiecej nie chcę tak postąpić...
A czas płynie jakby nigdy nic, głośno liczy moje łzy...

Zapłaciłam za swoje błędy wysoką cenę.

Jestem w trakcie walki o NOWE życie...

http://alfonso.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 17:37
Nie myśl, że sprawia mi jakąś wielką frajdę poddawanie Twojej przemiany w wątpliwość. Po prostu dość już krzywd, również Twoich. Dręczą Cię wyrzuty sumienia, obyś o nich pamiętała zawsze, gdy będąc z kimś w związku, pomyślisz o innym facecie jak o kimś więcej niż tylko przyjaciel/kolega.
I nie trać już więcej czasu i energii na przekonywanie kogokolwiek. Poświęcaj je na budowanie związku. Czyny będą najbardziej przekonywujące.

Media oferują to, co łatwe, szybkie, bezmyślne, pozornie bezbolesne i nowoczesne. Ale z mediami jest tak, jak z wszystkim, trzeba umiejętnie z nich korzystać i wybrać to, co ma jakąś wartość.

Powodzenia, teraz mnie przekonałaś. Życzę Ci byś w tym wytrwała 8)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 01 lut 2008, 12:47
anand22 napisał(a):Ona wogóle nie powinna się spotykać z kolegami, bo znowu któryś ją oczaruje. Tamten romans też się zaczął od koleżeństwa. Takie łatwe i częste zauraczanie się można porównać do nałogu alkoholowego czy uzależnienia od hazardu. Alkoholik powinien się trzymać z dala od alkoholu, najlepiej jakby go na oczy nie widział, hazardzista powinien się trzymać z dala od kasyn i punktów bukmacherskich(chyba, że przynosi mu to korzyści), a taka kochliwa panna powinna unikać jak ognia innych facetów, jeśli chce tworzyć związek z jednym. Spotykanie się z kolegami w jej sytuacji jest zbyt niebezpieczne, nawet z tymi brzydkimi, bo w dzisiejszych czasach niektórzy brzydale mają tak gadane, że mimo katastrofalnego wyglądu rwą takie laski, że aż miło popatrzeć.

Gdyby w tym cytacie pozamieniać "ona" na "on", "facetów/kolegów" na "dziewczyny/koleżanki", "panna" na "kawaler", to mamy rady w sam raz dla Ciebie, Anand22. Jaki z tego wniosek ? - "Lekarzu ulecz się sam" :P
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Tromgenn 01 lut 2008, 13:02
God's Top 10 ja w twej odpowiedzi do A22 widze podstawowy problem, którego reminiscencje przebijają się w tym temacie. Czy wobec mężczyzn i kobiet winno się stosować różne wzorce moralne czy też taki sam? Tzn. czy zdrady kobiet to to samo co skakanie z kwiatka na kwiatek u mężczyzn?
Ja uważam ze powinno stosować się rózne wzorce, tzn zdrada kobiety ma większą "wagę" niz mężczyzny. Dlaczego? Bo mężczyźni mogą uprawiać sex bez miłości, a kobiety raczej przywiązują się emocjonalnie do partnerów seksualnych.
Jednak, możliwe ze w czasie zmian w relacjach płci to się już wyrównało i kobiety "zmężniały" w taki sposób ze też mogą się bzykać dla sportu.
Sadze jednak ze to mniejszość kobiet.
A kobiety i mężczyni są rózni biologicznie i psychicznie, jakby ktoś o tym zapomniał.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 01 lut 2008, 13:16
Tromgenn, ja jestem za równouprawnieniem płci, jak bardzo tylko to możliwe. Może nawet jestem zbyt radykalny w tym. Uważam, że zdrada to zdrada, bez względu na płeć, psychikę, czy inne "wymówki".
Poza tym Ty z kolei chyba zapominasz o jednym fakcie, nawet 2 tysiące lat temu, do "męskiego" skoku w bok potrzebna była również kobieta. Więc nie pisz mi tu, że to tylko meżczyźni decydują o zdradach, bo z kimś muszą zdradzać ! Do zdrady trzeba dwojga. Dlatego nie powinno wg mnie być przyzwolenia/usprawiedliwienia na "męską zdradę", a na "kobiecą" już nie. Wg mnie błędne jest uznawanie podwójnych standartów moralności w zależności od tego, który jest dla kogoś wygodniejszy :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do