Poprzez pęd do sukcesu wpędzamy się w depresję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Poprzez pęd do sukcesu wpędzamy się w depresję

przez vegge 05 cze 2007, 22:12
zyjemy w czasach propagandy sukcesu i wmawia sie nam ze tylko wtedy bedziemy szczesliwi jak staniemy sie doskonali w wszystkich dziedzinach
ale spojrzcie na tzw gwiazdy hollywood, sa piekni bogaci zaradni zyciowo i inteligentni a mimo to nadal sa nieszczesliwi, biora narkotyki, popelniaja samobojstwa

mysle ze w duzej czesci przypadkow depresja bierze sie z za duzych wymagan ktorym nie umiemy sprostac i sie zalamujemy
nie mozemy miec wszstkiego wiec nam sie zaczyna wszystkiego odechciewac

skupcie sie na jakims 1 najfajniejszym celu ktory chielibyscie osiagnac i dazcie do niego, a jak juz go osiagniecie to cos nowego :)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 05 cze 2007, 22:41
i masz rację popieram ludzie w tych czasach chcą szczytów ale zrozumcie tam nie ma nic poza kłopotami i samotnością
Wszystkim sie wydaje ze jak będą gwiazdami czy na wysokich stanowiskach wsyztsko będzie ok nie bo wtedy sobie zadasz absurdalne pytanie czemu mnie nie stać na basen

Ludzie opamiętajcie sie Pieniądz nie daje szczęscia a wygórowane ambicje rodziców wobec nas badż ambicje nasze same schowajmy sobie głeboko
Dam wam rade choć nie wiem czy powinienem wytyczajcie sobie małe cele ale z lekka alternatywą na przód jest ławiej
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez laven 05 cze 2007, 23:18
Ja zrobiłam niesamowity postęp. Nauczyłam sobie obniżać poprzeczkę. Traktować siebie jak zwykłego człowieka, a nie jak urodzonego geniusza który ma zaistnieć za wszelką cenę. To bardzo dużo daje. Dla mnie sukcesem są dosłownie pierdoły. Kiedy wyjdę z domu, rozwiąże jakieś zadanie, przeczytam coś mądrego itp. Odrębną sprawą jest to czy mnie to cieszy powoduje dumę. Ale jeśli nie umiemy cieszyć się drobnymi rzeczami, to jak mamy być szczęśliwi na samym szczycie. Zmęczeni, zapracowani. Ja chcę jedynie mieć w miarę przyzwoitą pracę, by móc normalnie żyć. Już nie chcę być profesorem, znanym naukowcem, odkrywcą, kimś popularnym i bogatym. I wiem, że tą drogą można dalej zajść. Bo skupiam się na teraz. Co mogę zrobić w tym momencie. A nie na tym co będzie za kilka lat, odpływając od rzeczywistości. Mając przed sobą 100 kilometrową drogę, łatwiej jest zdecydować sie przejść 10km, potem następne, następne, niż odrazu spojrzeć w dal i powiedzieć, że muszę tam dojść. Zabiera to satysfakcję z drobniejszych sukcesów. Powoduje pustkę i zniechęcenie. Nie warto wymagać cudów. Jesteśmy tylko i aż ludźmi. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez korres1 06 cze 2007, 00:59
NIe mam jakichs wielkich ambicji. POstawiłam sobie tylko jeden cel: być szczęśliwą i od 30 lat nie mogę go osiągnąć.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Nevada 06 cze 2007, 01:41
bo szczęście trwa tylko jedną minutę...
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez Róża 06 cze 2007, 10:43
vegge :D ,bardzo podoba mi się twój podpis-dobra rada :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez cinnamon_inspiration 06 cze 2007, 10:53
Witajcie,

Dobra rzeczą, a przede wszystkim motywującą jest zapisywanie tego, co się w ciągu dnia zrobiło pożytecznego i ocenianie tego w skali 1-10. Ja osobiście uważam, że można wszystko. W Bibli to ladnie napisane, ze jak ktos wierzy, to moze gore przeniesc. Jest taka fajna przypowiesc o orle, ktory jako male piskle spadl do zagrody kur i sie z nimi wychowal. Jako dorosly patrzy w niebo i widzi ptaki i pyta sie "a kto to", na co pada odpowiedz "to orły, nie zajmuj sie nimi, i tak nigdy nie bedziesz potrafil latac."

Jednakze

nalezy pamietac, ze duże osiedla buduje się z małych domkow.

Pozdrawiam
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez vegge 06 cze 2007, 13:10
korres1 napisał(a):NIe mam jakichs wielkich ambicji. POstawiłam sobie tylko jeden cel: być szczęśliwą i od 30 lat nie mogę go osiągnąć.


a jakbys spojrzala z innej strony na to co ci daje szczescie?moze to co cie uszczesliwia tak na prawde w chwili obecnej nawet nie lubisz
przemebluj calkowicie swoje zycie, zrob cos co ci sie wydaje z pozoru totalnie glupie, przelam stereotyp
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 06 cze 2007, 13:46
powiem jak mądry pan z telewizji: uważam że został poruszony ważny temat: propaganda sukcesu. żyjemy w czasach wyścigu szczurów, przetrwają silniejsi i oni zagarną wszystkie dobra pod siebie. To jest chore i wcale nie uważam, że ludzkie, bo zależy od nastawienia. Są kultury, w których wartością jest odpuszczanie sobie, brak ambicji i żyją szczęśliwie. Jak tu jednak wpoić sobie takie nastawienie, jeśli wszyscy dookoła krzyczą do Ciebie: biegnij, walcz. Chciałbym nie chcieć, ale to jest to co buddyści nazywają nirwaną i daleka droga do tego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

Avatar użytkownika
przez korres1 06 cze 2007, 19:24
vegge napisał(a):a jakbys spojrzala z innej strony na to co ci daje szczescie?moze to co cie uszczesliwia tak na prawde w chwili obecnej nawet nie lubisz
przemebluj calkowicie swoje zycie, zrob cos co ci sie wydaje z pozoru totalnie glupie, przelam stereotyp

Masz na myśli: rzuć pracę, wyznaj miłość temu, który ci się podoba od lat i wynajmij mieszkanie? no nie wiem.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez anusia 08 cze 2007, 19:03
Stawianie sobie wysokich poprzeczek i dążenia do osiągnięcia celów, tak na prawdę to nas zabija. W życiu liczy się miłość i przyjaźń, z reguły piękne hasła, ale tylko wtedy gdy trafimy na oddanych ludzi.... Nie raz życie dało mi pożądnego kopa, ale bardziej boli gdy ten cios zadadzą najbliższe osoby...
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez Nelka 08 cze 2007, 22:45
anusia Ponoć najbliższe osoby, rania najmocniej :(
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez smutna48 09 cze 2007, 09:12
anusia napisał(a):ale bardziej boli gdy ten cios zadadzą najbliższe osoby...

Dokładnie tak jest :( niestety a jak ktos jest jak ja i nie ma w sobie tyle ochydnych cech co ta zadająca nie umie ranić nawet się mścić to juz wogle jest kiszka :-|
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Neśka 09 cze 2007, 10:02
Poruszony zotsał ciekawy temat i zgadzam się ze zdaniem każdego z Was.
Sama tego doświadczyłam, ale nagdle gdy moja "droga do sukcesu" zboczyła z toru (bo ile można ludzie....) załamałam się. Dziś tkwię w wielkiej pustce i zauważyłam, że nic nie daje mi szczęscia, bo w pędzie do sukcesu nie dbałam o drobnostki.... Poświęciłam się wyznaczonym przez siebie celom - dziś nie wiem w imię czego - chyba własnej pychy. Co ma dać szczęście? Pieniądze? Popularność? Nigdy! Żyjemy wśród ludzi i tylko oni potrafią sprawić, że czujemy się szczęśliwi, bądz nie. Tylko nasz stosunek do otaczającej nas rzeczywistości potrafi uczynić nas szczęsliwymi... Pieniądze, stanowisko można mieć, ale one nie rozwiążą nic.... Mogą być, ale bez zdrowego stosunku do tego wszystkiego i tak każdy z czasem się zagubi.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do