Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
vegge

Poprzez pęd do sukcesu wpędzamy się w depresję

Rekomendowane odpowiedzi

zyjemy w czasach propagandy sukcesu i wmawia sie nam ze tylko wtedy bedziemy szczesliwi jak staniemy sie doskonali w wszystkich dziedzinach

ale spojrzcie na tzw gwiazdy hollywood, sa piekni bogaci zaradni zyciowo i inteligentni a mimo to nadal sa nieszczesliwi, biora narkotyki, popelniaja samobojstwa

 

mysle ze w duzej czesci przypadkow depresja bierze sie z za duzych wymagan ktorym nie umiemy sprostac i sie zalamujemy

nie mozemy miec wszstkiego wiec nam sie zaczyna wszystkiego odechciewac

 

skupcie sie na jakims 1 najfajniejszym celu ktory chielibyscie osiagnac i dazcie do niego, a jak juz go osiagniecie to cos nowego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i masz rację popieram ludzie w tych czasach chcą szczytów ale zrozumcie tam nie ma nic poza kłopotami i samotnością

Wszystkim sie wydaje ze jak będą gwiazdami czy na wysokich stanowiskach wsyztsko będzie ok nie bo wtedy sobie zadasz absurdalne pytanie czemu mnie nie stać na basen

 

Ludzie opamiętajcie sie Pieniądz nie daje szczęscia a wygórowane ambicje rodziców wobec nas badż ambicje nasze same schowajmy sobie głeboko

Dam wam rade choć nie wiem czy powinienem wytyczajcie sobie małe cele ale z lekka alternatywą na przód jest ławiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zrobiłam niesamowity postęp. Nauczyłam sobie obniżać poprzeczkę. Traktować siebie jak zwykłego człowieka, a nie jak urodzonego geniusza który ma zaistnieć za wszelką cenę. To bardzo dużo daje. Dla mnie sukcesem są dosłownie pierdoły. Kiedy wyjdę z domu, rozwiąże jakieś zadanie, przeczytam coś mądrego itp. Odrębną sprawą jest to czy mnie to cieszy powoduje dumę. Ale jeśli nie umiemy cieszyć się drobnymi rzeczami, to jak mamy być szczęśliwi na samym szczycie. Zmęczeni, zapracowani. Ja chcę jedynie mieć w miarę przyzwoitą pracę, by móc normalnie żyć. Już nie chcę być profesorem, znanym naukowcem, odkrywcą, kimś popularnym i bogatym. I wiem, że tą drogą można dalej zajść. Bo skupiam się na teraz. Co mogę zrobić w tym momencie. A nie na tym co będzie za kilka lat, odpływając od rzeczywistości. Mając przed sobą 100 kilometrową drogę, łatwiej jest zdecydować sie przejść 10km, potem następne, następne, niż odrazu spojrzeć w dal i powiedzieć, że muszę tam dojść. Zabiera to satysfakcję z drobniejszych sukcesów. Powoduje pustkę i zniechęcenie. Nie warto wymagać cudów. Jesteśmy tylko i aż ludźmi. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIe mam jakichs wielkich ambicji. POstawiłam sobie tylko jeden cel: być szczęśliwą i od 30 lat nie mogę go osiągnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo szczęście trwa tylko jedną minutę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vegge :D ,bardzo podoba mi się twój podpis-dobra rada :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

 

Dobra rzeczą, a przede wszystkim motywującą jest zapisywanie tego, co się w ciągu dnia zrobiło pożytecznego i ocenianie tego w skali 1-10. Ja osobiście uważam, że można wszystko. W Bibli to ladnie napisane, ze jak ktos wierzy, to moze gore przeniesc. Jest taka fajna przypowiesc o orle, ktory jako male piskle spadl do zagrody kur i sie z nimi wychowal. Jako dorosly patrzy w niebo i widzi ptaki i pyta sie "a kto to", na co pada odpowiedz "to orły, nie zajmuj sie nimi, i tak nigdy nie bedziesz potrafil latac."

 

Jednakze

 

nalezy pamietac, ze duże osiedla buduje się z małych domkow.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NIe mam jakichs wielkich ambicji. POstawiłam sobie tylko jeden cel: być szczęśliwą i od 30 lat nie mogę go osiągnąć.

 

a jakbys spojrzala z innej strony na to co ci daje szczescie?moze to co cie uszczesliwia tak na prawde w chwili obecnej nawet nie lubisz

przemebluj calkowicie swoje zycie, zrob cos co ci sie wydaje z pozoru totalnie glupie, przelam stereotyp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem jak mądry pan z telewizji: uważam że został poruszony ważny temat: propaganda sukcesu. żyjemy w czasach wyścigu szczurów, przetrwają silniejsi i oni zagarną wszystkie dobra pod siebie. To jest chore i wcale nie uważam, że ludzkie, bo zależy od nastawienia. Są kultury, w których wartością jest odpuszczanie sobie, brak ambicji i żyją szczęśliwie. Jak tu jednak wpoić sobie takie nastawienie, jeśli wszyscy dookoła krzyczą do Ciebie: biegnij, walcz. Chciałbym nie chcieć, ale to jest to co buddyści nazywają nirwaną i daleka droga do tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jakbys spojrzala z innej strony na to co ci daje szczescie?moze to co cie uszczesliwia tak na prawde w chwili obecnej nawet nie lubisz

przemebluj calkowicie swoje zycie, zrob cos co ci sie wydaje z pozoru totalnie glupie, przelam stereotyp

Masz na myśli: rzuć pracę, wyznaj miłość temu, który ci się podoba od lat i wynajmij mieszkanie? no nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stawianie sobie wysokich poprzeczek i dążenia do osiągnięcia celów, tak na prawdę to nas zabija. W życiu liczy się miłość i przyjaźń, z reguły piękne hasła, ale tylko wtedy gdy trafimy na oddanych ludzi.... Nie raz życie dało mi pożądnego kopa, ale bardziej boli gdy ten cios zadadzą najbliższe osoby...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anusia Ponoć najbliższe osoby, rania najmocniej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ale bardziej boli gdy ten cios zadadzą najbliższe osoby...

Dokładnie tak jest :( niestety a jak ktos jest jak ja i nie ma w sobie tyle ochydnych cech co ta zadająca nie umie ranić nawet się mścić to juz wogle jest kiszka :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poruszony zotsał ciekawy temat i zgadzam się ze zdaniem każdego z Was.

Sama tego doświadczyłam, ale nagdle gdy moja "droga do sukcesu" zboczyła z toru (bo ile można ludzie....) załamałam się. Dziś tkwię w wielkiej pustce i zauważyłam, że nic nie daje mi szczęscia, bo w pędzie do sukcesu nie dbałam o drobnostki.... Poświęciłam się wyznaczonym przez siebie celom - dziś nie wiem w imię czego - chyba własnej pychy. Co ma dać szczęście? Pieniądze? Popularność? Nigdy! Żyjemy wśród ludzi i tylko oni potrafią sprawić, że czujemy się szczęśliwi, bądz nie. Tylko nasz stosunek do otaczającej nas rzeczywistości potrafi uczynić nas szczęsliwymi... Pieniądze, stanowisko można mieć, ale one nie rozwiążą nic.... Mogą być, ale bez zdrowego stosunku do tego wszystkiego i tak każdy z czasem się zagubi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cóż, takie czasy. Wyścig szczurów, po trupach, byle wyżej, byle więcej, bezwzględność. Trudno się dziwić, że depresja i nerwica stały się problemem globalnym. Już w przedszkolu dzieciaki uczą się podziału kolegów na tych lepszych i gorszych ze względów materialnych. Wydaje mi się, że jesteśmy pokoleniem, które przeżyło nagłe bum wolnego rynku, i nie wszystkim udało się na pstryk przestawić i odnaleźć w tym bezwzględnym świecie. Dlatego mówi się, że depresja to choroba społeczna. Naszym potomkom będzie pewnie już łatwiej, tylko dlaczego? Być może dlatego, że od małego wpoi im się bezwzględność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dokładnie byle wyzej byle wiecej byle pod siebie i nic innego się nie liczy i nikt eghh :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutna48 zgadzam się z tobą. Cały czas chcemy więcej, nie ciesząc się z małych sukcesów..ciągle nam mało..

Sama ma taki problem.. cały czas zawyżam sobie poprzeczkę i podwyzam wymagania w wyniku czego wpadłam w nerwicę i ogolne niezadowolenia z mojego zycia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×