moja depresja/historia/objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez żadna 08 gru 2007, 23:21
eszz nie wiem sama..troche mnie pociesza to co mowisz Ewawe,że miałaś coś tekiego: dzięki że to opisałas.

Ja teraz jestem na takim etapie ze od 2 tyg.biore leki(wellbutrin) ktore zdaja sie dzialac (wreszcie!) poniewaz od kilku dni pierwszy raz od 2 miesiecy nie plakalam, umiem odnalezc energie na wstanie z lozka (choc nie zawsze), troszke sie czyms ucieszyc, troszke przejac..ale

1.mam swiadomosc ze to jest stan sztuczny osiagniety dzieki lekom
2. zniknela taka czarna czarna rozpacz,pojawily sie jakies tam niesmiale plany dzialania, ale zauwazylam ze jak na razie ciezko cokolwiek pchnac dalej-tak jakby po tych "czarnych czarnych myslach" pozostala pustka-nie umiem jej wypelnic.Bo przyzwyczailam sie ze prawie nie wychodze z domu,ze sie boje ludzi, ze nie mam o czym z nimi rozmawiac, oduczylam sie tych kontaktow tak bardzo je ograniczajac w najgorszym okresie choroby(?). Przywyklam do swojego lozka laptopa na kolanach nieodbierania telefonow...

niestety tutaj konczy sie zadanie lekow (zwalczanie dolujacych mysli) i zaczyna wlasna praca-zapelnianie pustki po tych myslach, zainteresowanie sie czyms, rozwoj, zadbanie o realcje z ludzmi...i to jest dopeiro trudne, bo wymaga naszego wysilku.Skoro juz mam sile wstac z lozka, nie wybucham placzem kilka razy dziennie: pora ruszyc! Ale dalej trwam bezczynnie...

przepraszam ze ten post taki chaotyczny-o wszystkim i o niczym :? ale chcialam sie calosciowo "wyproznic" ;)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
03 lis 2007, 23:03

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 gru 2007, 00:30
Nie bójcie się korzystać z leków, to żadna ujma czy powód do wstydu, jeśli się z nich korzysta. Przecież same widzicie, jak ciężko się żyje z depresją. Dlatego korzystajcie z pomocy wszystkiego, co przybliża Was do wyzdrowienia.

I róbcie wszystko małymi kroczkami. Jak niemowle uczące się chodzić.
Ono równiez zapewne ma chęci, by od chwili narodzin poznawać świat przemierzjąc go na własnych nogach. Ale nie stanie się to z "dnia na dzień". Zmysł równowagi musi nauczyć się reagować na wszelkie wychylenia, muszą się rozwinąć mięśnie, istotna jest pomoc bliskich zachęcających do stawiania każdego kolejnego kroku itd.
Tak samo i chory na depresje z czasem uczy się ponownego nawiązywania (zerwanych najczęsciej) kontaktów z ludźmi, czerpania frajdy na nowo z przebywania z nimi, radości z samodzielnie wykonywanych czynności/pracy itd.
Zacznijcie wręcz od zmuszenia się np. do wyjścia do sklepu czy na spacer i chwalcie same siebie za każdy kolejny (choćby najmniejszy) sukces, w końcu same wiecie ile dla każdej z Was taki "mały kroczek" znaczy. Jednocześnie nie strofujcie się, gdy czasem coś się nie uda. W niezliczonych analizach tego, co się zdarzyło, szukajcie tego, co się Wam udało ;)
Wiem, że łatwo się daje takie rady, ale przy pewnym wysiłku (najtrudniej zacząć) sukces murowany ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez dlugi 10 gru 2007, 23:02
to też są objawy depresji np.drętwienie reki, impulsy w głowie itp.
miałem to przez kilka lat ale nie wiedziałem że to depresja.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 gru 2007, 15:13
mi to wcale nie wyglada na depresje ale nie jestem lekarzem, wyudaje mi sie ze to raczej nerwica byc moze nerwica depresyjna jezeli juz-ale to tylko moje odczucia.

Natomiast nie rozumiem jednego po co ci tylew lekow??????
i co wszystkie je lykasz???
przeciez powinienes dazyc do tego by wyeliminowac problem a lekami tego nie zrobisz lekami tylko zaleczysz dolegliwosci a tak na prawde powinienes udac sie do jakiegos psychoterapeuty z ktorym znajdziecie przyczyne tych dolegliwosci bo jesli bedziesz tylko lykal proszki to problem zostanie zaleczony ale nie wyleczony- wiec z czasem on wroci bop tylko go uspisz!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez maxsimus 12 gru 2007, 12:54
Długi naprawde ci to przeszlo. Ile lat to trwało. Starałem sie trzymać z całych sił i nie przejmować sie tymi dolegliwościami, ale nie wychodzi za bardzo mnie to torturuje. Dzisiaj rano czułem jakby coś chcialo mi głowę rozsadzić. Moja pani psychiatra powiedziała że jak nie bedzioe problemów z psychika to te moje dolegliwoaści tez sie skonczą . Ale ja nie bardzo w to wierze , boję sie ze to sie nigdy nie skonczy, czuje ze za mocno mnie to przezarło.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
27 paź 2007, 15:18

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 gru 2007, 16:23
samo nie przejdzie a na pewno nie przejdzie tylko za pomoca lekow!!
zadalam ci kilka pytan jak chcesz to odpowiedz drugi raz nie bede pisala tego samego.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez maxsimus 12 gru 2007, 16:39
tylko,że ja znam przyczynę mojego stanu. Za pierwszym razem jak wpadłem w depresje (z ktorej leczylem sie kruciytko okolo miesiąca czasu) to bylo to spowodowane tym że pojawiły sie u mnie szumy uszne . Mam taki ciagły pisk w głowie. No ale żeby wyjsc z depresji musiałem przestac sei denerwowac no i po pewnym czasie nawet sie przyzwyczailem do tego szumu No i puzniej pojawiło sie cos co sie nazywa mety w ciele szkistym czyli takie farfocle w oku. Widze to jako takie ciemne punkciki i kuleczki latajace mi między oczami. Może nałożyło sie tez na to że kiedy dostałem po raz drugi moich dolegliwosci depresyjnych to zaczynala sie jesen. No i teraz nie przeszkadzaja mi ani szumy ani te punkciki i kreski przed oczami . jedyna na czym mi zależy to to zeby sie pozbyc mojej depresji ale nie wiem czy juz nie jest za pouzno bo jestem w takim tragicznym sanie ze juz niem moge tyh dolegliwosci wytrzymac.A gdybym nie brał lreków to byłbym w jeszcze gorszym stanie . Przeciez sam ich sobie nie przepisuje tylko robi to moja psychiatra a ja jaj ufam .
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
27 paź 2007, 15:18

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 gru 2007, 17:56
nie kazdemu lekarzowi sie ufa ja no amienialam z 5 razy lekarza bopotrafil mi wtykac jakies leki a nie na tym rzecz polega!

druga sprawa ja jestem prawie pewna ze masz nerwice czy lekarz mowil ci ze prawdopodbnie to nerwica?? od jak dawna chodzisz do swojego lekarza i czemu nie chodzisz na terapie? nie licz na to ze leki za ciebie wszystko zalatwia poraz kolejny pisze ze tylko uspia dolegliwosci , muisz znalezc przyczyne swojej nerwicy a wtedy latwiej pokonasz obie "choroby" .
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez maxsimus 12 gru 2007, 18:17
ale ja sie pani psychiatry wprost pytałem czy to jest nerwica no i odpowiedziała mi ze to jest depresja. A w wielu miejscach czytałem ze podstawowym sposobem walczenia z depresja jest farmakoterapia.Nierozumie ty uwazasz ze powinienem odstawic leki . Przeciez wtedy dopiero nie wem co by sie zew mna stało .A o przyczynach mojego stanu pisalem wyżej .Uważam że juz nie mam tego problemu bo sie tymi rzeczami(szumy , mroczki) nie przejmuje .To było tak że przez cale 2 miesiace starałem sie zyc jak najspokojniej sie dało , niczym zupełnie nieczym sie nie przejmować a moje dolegliwisci tylko sie pogorszyły . No i nie wytrzymalem i prez 3 ostatnie dni poprostu zaczalem sie zamartwiac pojawily sie mysli samobojcze itd.. no i jest jeszcze gorzej. nie wiem co mam robic.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
27 paź 2007, 15:18

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 gru 2007, 18:30
maxsimus napisał(a):Nierozumie ty uwazasz ze powinienem odstawic lek

nie nie nie ja tylko sugeruje ze leki to dodatek a tak na prawde powinienes walczyc z tym paskudztwem za pomoca lekow i terapii !!

druga sprawa moi poprzedni lekarze stwierdzali u mnie: nerwice natrectw , zaburzenia osobowosci borderline, mowili ze to tylko stan depresyjney a jak sie okazalo ja mam nerwice depresyjna z zaburzeniami osobowosci - i wcale ci nie wmawiam chorob tyylko uwazam ze niektorzy lekarze nie sa z powolania i czesto sie myla ale ok pozostan przy tym co uwazasz za sluszne zeby nie bylo ze ja cie namawiam do czegos gdyz tylko sugeruje.

to jest twoj pierwszy lekarz? wiec jesli stwierdzil u ciebie depresje(pozostanmy przy tym) to dziwi mnie to czemu az tyle lekow ci przepisal...
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez maxsimus 13 gru 2007, 14:48
Pochwale się, że niektóre z moich dolegliwosci a mianowicie bóle zębów znikną . Okazało sie że mam dosyc pokażne dziury w zębach i to w cale nie były dolegliwości nerwicowe ani deporesyjne :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: z czego jestem bardzo zadowolony.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
27 paź 2007, 15:18

Avatar użytkownika
przez Jovita 13 gru 2007, 15:14
no to super , widzisz jednak twoj stan byl "nieprawdziwy" !
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 13 gru 2007, 16:55
Pochwale się, że niektóre z moich dolegliwosci a mianowicie bóle zębów znikną . Okazało sie że mam dosyc pokażne dziury w zębach i to w cale nie były dolegliwości nerwicowe ani deporesyjne Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing z czego jestem bardzo zadowolony.


Też tak chcę, załatać dziury i po sprawie. Zazdroszczę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

Druga osobowosc??

Avatar użytkownika
przez bakus 16 gru 2007, 22:57
Witam wszystkich. Mozliwe, ze niektorzy mnie pamietaja... Zalozylem kiedys temat:

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... highlight=

Minelo troche czasu od tamtej rozmowy i chcialem zlozyc raport.

Otoz, mysli samobojcze mam tylko wtedy gdy jestem w domu i nie mam nic do roboty. Jednak tez jak przyjdzie mi pojsc na silownie to trace motywacje. Jednak zauwazylem, ze kiedy jestem w szkole, to zupelnie nie panuje nad tym co robie. Tak jakbym mial druga osobowosc. Po pewnych sytuacjach dochodzi do mnie, ze cos takiego zrobilem. Np. jestem teraz chyba az nad to pewny siebie, podczas gdy jeszcze jakis czas temu bylem bojacy sie. W szkole np. podchodze do kazdej dziewczyny ktora mi sie podoba i zawsze wychodzi z tego jakas mila rozmowa. Po zakonczeniu tej rozmowy dochodzi do mnie ze ja w ogole cos takiego zrobilem i ze w ogole potrafilem rozmawiac. Gdy jestem w miejscu gdzie moge nawiazywac kontakty po prostu staje sie zupenie pozbawiony uczuc i emocjii. Robie cos czego tak na prawde nie mialem w zwyczaju robic. To moze dla was smieszne ale obejrzalem film Fight Club i od dawna zaczalem nasladowac postac Tylera Durdena. Jego styl poruszania sie, ubieraania, styl bytu, charakter itp. Teraz ja juz nad tym nie panuje. Jestem Tylerem jak jestem w szkole albo w innych miejsach np. restauracje to zaczepaiam kelnerki albo w sklepie z odzieza tez zaczepiam sprzedawczynie. I po rozmowie jestem w szkoku ze cos takiego mialo w ogole miejsce i ze nie ja to robilem. To dziala jakos podswiadomie. Nie wiem co takiego sie stalo ale od czasu gdy robie sobie fryzure jak Brad Pitt w Fight Clubie, elegancko sie ubieram i poruszam w charakterystyczny spobo(oczywiscie nie kontroluje juz tego...), widze jak pelno ladnych dziewczyn sie na mnie gapi. Czuje sie w centrum uwagi czasem nawet... Jakies malolaty z gimnazium mnie nawet zaczely podrywac.... Z ta moja druga osobowoscia mam same korzysci. Jednak mi chodzi o zwiazek. Po prostu boje sie wejsc w zwiazek bo nadal ma DDA. Ide na terapie. I chodze jeszcze na jedna nei zwiazana z DDA tylko z ogolnymi problemami.

Co myslicie o tym moim "nie panowaniu" nad soba??
Mam nadzieje ze to was nie smieszy i zapewniam, ze to prawda co mowie...
Pozdrawiam :)
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do