Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 sie 2014, 22:41
follow_the_reaper,
...od września będę chodziła na basen, siłownię i (o ile się uda) lekcje gry na gitarze elektrycznej...


to jest bardzo dobry pomysł, chociaż na basenie się pływa a nie gada, na siłowni ćwiczy...ale już lekcje gry na gitarze powinny socjalizować.
ja kiedyś jak byłem samotny to się chciałem wybrać na kółko literackie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 10 sie 2014, 22:46
w sumie...ciekawe czy są w Trójmieście jakieś kółka gier planszowych...
mam trochę planszówek w domu ale mój kot nie ma ducha rywalizacji :evil:
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 10 sie 2014, 22:49
follow_the_reaper, Może jakiś wolontariat albo coś?

Ta z tej samotności to pouczył by się języków, FSzopa czy jakiegoś malarstwa, rysunku, ale jakoś motywacji niema.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 10 sie 2014, 22:55
kiedyś malowałam obrazy... to bardzo wyzwalające...
przez depre nie mogę nic spłodzić na płótnie...


jestem już wolontariuszem w pogotowiu opiekuńczym...od 15 lat :)
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez mrrafal 10 sie 2014, 22:57
follow_the_reaper napisał(a):w sumie...ciekawe czy są w Trójmieście jakieś kółka gier planszowych...
mam trochę planszówek w domu ale mój kot nie ma ducha rywalizacji :evil:

mój rywalizuje tylko o miejsce na poduszce :P
a pionki do chińczyka zapewne by zjadł :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 10 sie 2014, 23:00
też tak mam, ale przeradza się to w nie możność oglądania, czytania, kiepska sprawa.
Też swego czasu coś tam w tym kierunku robiłem, ale nie wiem w sumie czemu przestałem. Ponoć prawdziwa sztuka rodzi się w bólach, to powinno być takie prawdziwe na full;p
O 15 lat to sporo, to jak lekarz prawie. A na czym polega twoja rola w pogotowiu jeśli można wiedzieć?
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

przez inkazmlekiem 10 sie 2014, 23:03
follow_the_reaper napisał(a):w sumie...ciekawe czy są w Trójmieście jakieś kółka gier planszowych...

Są na pewno. Rok temu szukałam czegoś takiego i znalazłam forum z którego ludzie spotykali się na pogranie chyba w Cyganerii raz w tygodniu, czy miesiącu. Ale się nie odważyłam pójść :(
inkazmlekiem
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 10 sie 2014, 23:05
moja kicia śpi na mojej głowie :)
a zżera tylko kwiaty... nie mogę przynieść żadnego bukietu ani nowej sadzonki bez kociego testu smaku....

-- 10 sie 2014, 23:18 --

Kontrast napisał(a):też tak mam, ale przeradza się to w nie możność oglądania, czytania, kiepska sprawa.
Też swego czasu coś tam w tym kierunku robiłem, ale nie wiem w sumie czemu przestałem. Ponoć prawdziwa sztuka rodzi się w bólach, to powinno być takie prawdziwe na full;p
O 15 lat to sporo, to jak lekarz prawie. A na czym polega twoja rola w pogotowiu jeśli można wiedzieć?


kiedyś jak malowałam, ten ciężar istnienia na chwilę mijał... i przenosił się na to co malowałam...Rembrantem nie jestem, ale dawało to sporą ulgę... chciałabym by to uczucie wróciło...

Pogotowia opiekuńcze (nie pogotowia w szpitalu) zajmują się dziećmi z interwencji policji albo porzucone w szpitalu po urodzeniu, sąd ma czas 1,5 roku na decyzje co z dzieckiem zrobić. Zaczęłam już w podstawówce i.... po prostu opiekowałam się dziećmi :) Wiek od kilku dni do nastu lat.
Czasami taki kilkulatek miał za sobą takie doświadczenia, że się to w głowie nie mieści...
że mogą coś takiego robić rodzice własnym dzieciom.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 sie 2014, 00:17
follow_the_reaper, Sztuka to przede wszystkim forma wyrażania siebie i taka bez zbędnego koniunkturalizmu jest najbardziej prawdziwa. Tez kiedyś rzeźbiłem, malowałem, o ile w malowaniu szło mi dosyć średnio - słabo, to w rzeźbieniu można było wyrazić dosadne ,,ja'' futurystyczno-syntetyczo-abstrakcyjne ja.
To jest fajny sposób spędzania wolnego czasu, choć dla nie których w formie relaksu to bez sens, jak nie czują potrzeby i dla mnie chyba też.
Widzę że bardzo empatyczna z ciebie kobieta, to się chwali bezinteresowna pomoc to jednak rzadkość.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

przez turcotte 11 sie 2014, 00:20
Kontrast napisał(a):choć dla nie których w formie relaksu to bez sens, jak nie czują potrzeby i dla mnie chyba też.

Ale to nie ma być dla innych, tylko dla Ciebie.
To co ja robię też jest dziwne dla innych, ale to pierd***. Ważne że mnie pomaga :)
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
13 kwi 2014, 12:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 sie 2014, 00:36
turcotte, Mi chodziło raczej o coś takiego jak malowanie dla relaksu, a przelewanie bólu. Pewnie i na to i na to pomaga, choć tworzenie czegoś nie powtarzalnego w błogostanach jest dość dyskusyjne, ogólnie to dziwny temat i ile osób tyle opinii.
To ma u mnie inny wydźwięk, jak się coś realizuje, coś co komuś się podoba, robisz to, kończysz, widzisz efekt, masz podwójną satysfakcje. To nie jest kolejny obrazek porzucony w kąt, to jest praca twojej wyobraźni i mózgu, za która dostajesz profity.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 sie 2014, 00:39
turcotte napisał(a):]
Ale to nie ma być dla innych, tylko dla Ciebie.
To co ja robię też jest dziwne dla innych, ale to pierd***. Ważne że mnie pomaga :)


A co Ci pomaga?

...
Sztuka zawsze była dla mnie ważna ale nigdy nie przejawiałam jakiegokolwiek talentu...
raczej zamiłowanie i to, że dawało to uczucie wyzwolenia...
teraz coś takiego daje mi gotowanie... chyba ostatnia rzecz, która sprawia mi jakąś radość...
zwłaszcza jak jest dla kogo...

...
zaczęłam się zastanawiać nad powrotem na studia...
może w końcu zrobię tego magistra...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 11 sie 2014, 00:41
Zajęcia które trzymają mnie przy życiu:

- komputer (kontakt z ludźmi, forum, facebook, youtube, portale informacyjne, czytanie psychologii, szukanie rozwiązań niektórych problemów - poradniki)
- muzyka
- telewizja (sport, kanały informacyjne)
- rower (przynajmniej te marne 1500km/rok, w porywach do 5000km)
- fotografia cyfrowa
- bieganie/spacery
- rzadziej jakiś dobry film
- objadanie się (fastfoody :P)
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 sie 2014, 00:42
Kontrast napisał(a):turcotte, Mi chodziło raczej o coś takiego jak malowanie dla relaksu, a przelewanie bólu. Pewnie i na to i na to pomaga, choć tworzenie czegoś nie powtarzalnego w błogostanach jest dość dyskusyjne, ogólnie to dziwny temat i ile osób tyle opinii.
To ma u mnie inny wydźwięk, jak się coś realizuje, coś co komuś się podoba, robisz to, kończysz, widzisz efekt, masz podwójną satysfakcje. To nie jest kolejny obrazek porzucony w kąt, to jest praca twojej wyobraźni i mózgu, za która dostajesz profity.


Myślę, że artyści tworzą swoje prace właśnie wynikające z wrażliwości - a wrażliwość niesie za sobą właśnie taki weltschmertz, któremu trzeba dać jakoś upust.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do