Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez singiel 16 maja 2008, 15:18
Mój samochód stoi przed blokiem, bo tak samo jak Wy boje sie sam wsiąść.
Jak jade do pracy [zazwyczaj sam] to wybieram tramwaj [nieco mniej nerwów mnie kosztuje]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 maja 2008, 10:49
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Pstryk 17 maja 2008, 10:29
singiel, aż Ci zazdroszczę - jak patrzę na autobus to mdłości dostaję - nie jestem w stanie wyobrazić sobie siebie w środku :lol: A zazdroszczę, bo fajnie byłoby zmienić środek komunikacji przed wakacjami - ceny paliwa powalają mnie na kolana :evil:
Pstryk
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez jaaa 17 maja 2008, 20:25
derrari ja to samo aby siedzial i mi juz starczy jakby odpowiedzialnosc na ta osobe zrzucala
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Marcel79 18 maja 2008, 10:21
Testy psychotechniczne dla kierowców mają służyć poprawie bezpieczeństwa na drodze,prawda? Chodzi o to,by wyeliminować z ruchu tych,którzy z powodu różnych zaburzeń mogą stworzyć zagrożenie,prawda?
Więc dlaczego poddawani są nim tylko ci,którzy chcą i zadeklarują np.lęki? I dlaczego przedmówczyni chce powtórzyć testy,choć wyszło jej,że potencjalnie może stworzyć zagrożenie na jezdni? Wynik testów nie znaczy,że ktoś nie potrafi jeździć! Znaczy tylko tyle,że jeden jedyny raz w ciągu np.30 lat jeżdżenia może z powodu stanu swojego umysłu,nie z własnej winy zabić dziecko! Czy to nie jest gorsze od nie posiadania prawa jazdy?
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
08 gru 2007, 15:45

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Ferrari 18 maja 2008, 11:32
jaaa napisał(a):derrari ja to samo aby siedzial i mi juz starczy jakby odpowiedzialnosc na ta osobe zrzucala


Dokładnie!
To jest dokładnie ten schemat.

Bethi, a próbowałaś jeździć busem z mp3 na uszach?
Chodzi o to, żeby odwrócić uwagę od autobusu.
Skupisz się na muzyce, czy radiu, to trochę się odetniesz od rzeczywistości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:48

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez terka 18 maja 2008, 12:07
Wynik testów nie znaczy,że ktoś nie potrafi jeździć! Znaczy tylko tyle,że jeden jedyny raz w ciągu np.30 lat jeżdżenia może z powodu stanu swojego umysłu,nie z własnej winy zabić dziecko! Czy to nie jest gorsze od nie posiadania prawa jazdy?[/quote]
ale to nie życze nikomu może przytrafić się również osobie bez lęków i zupełnie zdrowej która przeszła testy i nawet jezdzi bardzo dobrze przez np.30 lat różne rzeczy się zdarzają i to nawet przez zbieg różnych okoliczności.
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez terka 18 maja 2008, 12:09
pierwsze zdanie miało być cytatem tylko coś żle zrobiłam napisał je Marcel79
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez katie124 18 maja 2008, 13:15
bethi ja też mam lęk przed jazdą autobusem, ale walcze z tym bo nie mam prawka ( oblałam znowu egzamin praktyczny) i co zrobić????przemogłam się w sobie, żeby wsiąść, ale czasem mnie tam dopadają ataki duszności, wtedy łykam wodę lub tiktaka lub dzwonię do kogoś, tak żeby pogadać, żeby zająć myśli i przetrwać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez KACHA 18 maja 2008, 20:26
Jeśli, chodzi o to, mam świadomość iż musze być odpowiedzialna za wszystkich i siebie, na drodze, przecież dużo z was pisało, że jeździ z lękami i nic na badaniu kierowców komuś nie powiedzieli... i jakoś nie pisaliście, że spowodowaliście tragiczny wypadek..
Ja marze o tym by zostać takim najlepszym kierowcą jaki jest mój tata, jeździ on od 16 roku życia a ma on teraz 60 lat. Nie spowodował żadnego tragiczne wypadku, jak wpadliśmy w poślisk potrafił wyjść z niego. Czy nie zauważyliście, że głównymi sprawcami są ludzie, którzy wsiadają za kółko po alkoholu?
Może się tak okazać, że te testy wcale nie miały znaczenia, i to, że mam lęki, moge tak dobrze się nauczyć jeździć jeśli ktoś dałby mi szanse i nie spowodować wypadku, większe ryzyko jest jak ktoś na Ciebie wjedzie...
Dla mie to potworny lęk jeździć komunikacją miejską, i wiem, że będe spokojniesza i bez prawie lęków jak będe mieć auto. :(
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Pstryk 19 maja 2008, 23:46
Moja odpowiedzialność za pasażerów lub uczestników ruchu jest wręcz za duża - przez nią częściej sprawiam warunki zagrożenia w ruchu drogowym :roll: Nie ma co się wkręcać - zły los (tfu tfu) ma prawo się i mi przydarzyć - a fakt, iż mam problemy 'z głową' uważam, że sprawia, iż jestem bardziej odpowiedzialna za kierownicą, niż przeciętny kierowca. Lęki przed korzystaniem z komunikacji miejskiej czy jakiejkolwiek innej mają podłoże raczej innego rodzaju - błąd popełniony przez innych ja często biorę na siebie - brałam już udział w wypadku autobusowym i widziałam, jak dziewczyna obok wypadła przez drzwi autobusu i nie przeżyła - gdyby nie brawura kierowcy autobusu to nie doszłoby do tego wypadku - i jak zaufać komuś :?:
Pstryk
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez terka 27 maja 2008, 09:37
Kacha Co u Ciebie?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez inny 27 maja 2008, 19:51
Moja przygoda ze szkołą jazdy to jeden wielki stres, masakra i poracha :/
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez linka 27 maja 2008, 21:32
Może ktoś z was mi pomoże, bo ja już sama nie wiem, leczyłam się pół roku na nerwicę i depresję, po 6 miesiącach pożerania fluoksetyny objawy somatyczne minęły całkowicie, a po takim samym czasie pracy nad sobą mój stan psychiczny jest bardzo bardzo dobry:-)
Tyle że mam już 23 lata i wszyscy się pytają czy mam prawko i czemu nie idę na kurs, wcześniej odpowiadałam zgodnie z prawdą, że nie mam kasy, to zwykle zamykało usta pytającym - no bo wiecie o tym nie wypada rozmawiać ;) no i było cacy.
Teraz jest problem, bo kłamać nie chę, kasę sobie odłożyłam, ale.....no właśnie.......mnie to poprostu nie kręci, boję się tego, nie jest to jakiś atak paniki tylko zwykły czysty lęk przed zrobieniem sobie/komuś innemu krzywdy. Wiem, że to bardzo przydatna sprawa mieć prawojazdy, czasem nawet odczuwam skutki jego braku.......ale ja poprostu nie chcę, boję się i szczerze to wkurw**m sie jak ktoś mi setny raz zadaje pytanie czemu nie mam prawka - a jak odpowiadam, że nie chcę,albo się boję - "nie no co ty, nie ma się czego bać".
No i nie wiem co mam zrobić....mama mówi mi, że sama muszę do tego dojżeć, bo jak będe robić kurs na siłę to i tak mi nic z tego nie wyjdzie, a ja sam nie wiem, kurs z roku na rok coraz trudniejszy.....iść na ten kurs choć nie chcę?
No i zastanawia mnie fakt, czy ten strach to pozostałości nerwicy czy zwykły, najNORMALNIEJSZY lęk, który odczuwa dużo nawet kompletnie zdrowych osób..... :?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez KACHA 27 maja 2008, 22:02
[quote="terka"]Kacha Co u Ciebie?


Dziękuje za pamięć. :smile: Ja w sumie postanowiłam, może nie do końca, ale nic na siłe, najpierw pozbyć się lęków i odstawić leki, tzn, że chce wrócić na terapie w końcu trzy razy do skutku?
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do