Leki a Antykoncepcja

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki a Antykoncepcja

przez Lili-ana 08 sie 2009, 15:58
psychiatra sama zaproponowała mi taką antykoncepcję i nic nie wspomniała
o jakichś możliwych zmianach w nastroju. Tak, logicznie można tak myśleć ale to sie okaże. Jak pisałam jestem niejako na razie zmuszona do zażywania tego dopóki nie założę sobie spirali.
Lili-ana
Offline

Re: Leki a Antykoncepcja

Avatar użytkownika
przez linka 08 sie 2009, 16:47
Lilianna, spokojnie, może wszystko będzie ok - nie ma się co martwić na zapas :smile:
Ps. Tak z czystej ciekawości - chcesz założyć sobie taką klasyczną wkładkę domaciczną czy mirenę?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leki a Antykoncepcja

przez Lili-ana 08 sie 2009, 16:56
zwykłą, tzn. bez hormonów, mirena jest chyba z hormonami...

[Dodane po edycji:]

tak, mirena zawiera hormon lewonorgestrel
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leki a Antykoncepcja

przez Anuśka 09 sie 2009, 08:55
Znalazłam na temat wpływu leków na płód. Może niezbyt fachowe opracowanie, ale powinno ostrzec przyszłe mamusie
http://www.tvn24.pl/0,1613803,0,2,antydepresanty-szkodliwe-dla-plodu-_-nieoczywiste,wiadomosc.html
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: Leki a Antykoncepcja

przez Lili-ana 09 sie 2009, 10:08
ale co to ma wspólnego z antykoncepcją?? Ja mam już dwójkę dzieci i wystarczy. Jak byłam w ciąży nie brałam żadnych leków.
Lili-ana
Offline

Re: Leki a Antykoncepcja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 sie 2009, 13:20
Są przypadki kiedy trzeba rozważyć za i przeciw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

Avatar użytkownika
przez linka 10 sie 2009, 16:58
Lili-ana napisał(a):moja pani psychiatra proponowała takie z małą ilością hormonów jak microgynon.

Microgynon to tabletki antykoncepcyne które zawierają jedną z najwyższych dawek hormonów spośród dostępnych na naszym rynku....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

przez Lili-ana 10 sie 2009, 22:10
hmmm a w ulotce napisane że ma właśnie niewielką ilość hormonów :roll:

[Dodane po edycji:]

cytat: "Na rynku dostępne są preparaty jednofazowe - w których wszystkie tabletki zawierają te same ilości hormonów, oraz dwu- i trójfazowe, zawierające mniej gestagenu w tabletkach przyjmowanych w pierwszej fazie cyklu, a więcej w tabletkach przyjmowanych później. Tabletki wielofazowe lepiej naśladują naturalne wahania stężenia hormonów w trakcie cyklu miesiączkowego."

Microgynon należy do tabletek jednofazowych, różni się tym od innych, że gorzej naśladuje naturalne stężenia hormonalne... Jednofazowe czyli takie które zawierają tylko jeden hormon, a dwu- i trójfazowe zawierają dwa i trzy hormony więc wychodzi na to, że zawierają ich więcej niż tabletka jednofazowa jak Microgynon właśnie.
Lili-ana
Offline

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

Avatar użytkownika
przez linka 11 sie 2009, 10:39
W zależności od generacji zastosowanego w tabletce kombinowanej progestagenu, podzielono preparaty antykoncepcyjne na 4 grupy:

I generacja
II generacja
III generacja
IV generacja

I generacja: EE + norethynodrel
chlormadinon

=>obecnie nie stosowane z powodu zbyt dużych działań niepożądanych i androgenizacji

II generacja: EE + norethisteron,
octan norethisteronu
lewonorgestrel

=>preparaty mało wybiórcze, z zaznaczonymi objawami ubocznymi pod postacią androgenizacji

nie sa wksazane dla kobiet, ktore maja problemy z cera, owlosieniem typu meskiego => objawami androgenizacji. powazny wyjatek stanowi tu diane 35 (z octanem), ktora jest (od alt 90-tych) oficjalnie uznana za lek przeciwko objawom androgenizacji, stosowana dlugotrwale daje porzadane efekty. pigulki II gen. sa stosowane w leczeniu roznych schorzen, stad tez sa refundowane (microgynon, stediril, rigevidon, diane).

(najpopularniejsze: minisiston, stediril30=microgynon21=rigevidon, tri regol, tri quilar, trisiston)

III generacja: EE + dezogestrel

gestoden
norgestimat

=>preparaty selektywne, wybiórczo pobudzające receptory progesteronowe, minimalnie działają na receptory androgenowe.

przepisuje sie je zazwyczaj (odruchowo) mlodym kobietom, ktora czesto moga miec problemy ze skora, wlosami, poza tym, powszechnie (nie twierdze, ze slusznie) uwaza sie, ze nowsze jest lepsze. rozne dawki estrogenu maja raczej znaczenie marketingowe (30 czy 20 mikrogr.), natomiast rzeczywiscie, kobiety uskarzajace sie na depresje, hustawki nastroju, moga zareagowac dobrze na podniesienie dawki EE (35 mikrogr. ma cilest, wieksza sumaryczna dawke EE maja rowniez pigulki trojfazowe).

(np. marvelon=regulon, mercilon=novynette, logest=harmonet, minulet=femoden, milvane)

kwestia przynaleznosci cilestu bywa sporna - norgestimat jest metabolicznie zblizony do lewonorgestrelu (wiec II gen.), ale zostal wytworzony pozniej, ponadto nie posiada dzialania androgenizujacego, a nawet jest stosowany przy lojotoku, tradziku <tak jak marvelon i regulon).

IV generacja: EE + dienogest

=>preparaty pobudzające jedynie receptory progesteronowe, o działaniu antyandrogennym, dzięki obecności grupy cjanowej zamiast grupy etynylowej w pozycji 17-alfa -19 nortestosteronu


*podobno nie zatrzymuja wody w orgaznizmie - szerzej pisze producent jeanine na stronie (zdaje sie www.schering.pl)





Nie musisz mi cytowac ulotki bo sama brałam Microgynon21 przez kilka lat, teraz lekarz zmienił z tych jak je nazwał "przedpotopowych" tabletek na nowsze z mniejszą zawartoscią hormonu.
Więc jak widać z tego co przedstawiłam Microgynon jest II generacji = ma najwięcej hormonów spośród wszystkich dostępnych tabletek na rynku. Dlatego jest taki taniutki - bo refundowany.
Co nie zmienia faktu, ze możesz się czuć przy nim dobrze i mo0że być dla ciebie odpowiedni, ale nie ma co pisać, ze jest niskodawkowy..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

przez Lili-ana 11 sie 2009, 11:58
no dobrze, chyba mało się znam jednak na tabletkach antykoncepcyjnych, dzięki za ten opis.
Ale ogólnie, jak już pisałam, nie przepadam za taką antykoncepcją, zawsze byłam jakaś przeciwna, a teraz jestem jeszcze bardziej, bo moja przyjaciółka zmarła na raka piersi, a wcześniej zanim zachorowała brała przez 3 lata pigułki "Cilest" :? Nie wiem czy to od tego ale myślę, że to mogło zaindukować jej tą wstrętną chorobę.
Lili-ana
Offline

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

przez jagodowa 19 sie 2009, 04:17
Tak, Microgynon to stara generacja tabletek z dużą zawartością hormonów. Zostało mi na szczęście tylko jedno opakowanie i od następnego miesiąca chciałabym brać coś z nowszych pigułek. Nie wiem, czy moje ostatnie napady złości, strachu i histerii są spowodowane tym, że przez dłuższy czas nie brałam mojego leku, czy to być może przez działanie pigułek anty. Ech, czuję się ostatnio naprawdę fatalnie, więc postanowiłam brać przez kilka dni mój Velafax, chociaż dalej do końca nie wiem, czy może on obniżać skuteczność hormonów. W poprzednim cyklu wzięłam dwie tabletki w pierwszym tygodniu stosowania antykoncepcyjnych i w ciąży nie jestem, całe szczęście, więc może jednak nie obniżają? Albo po prostu taka minimalna dawna nie wyrządziła żadnych zmian w działaniu hormonów, tym bardziej, że staram się je brać w sporym odstępie czasowym...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 sie 2009, 11:56

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

przez Lili-ana 19 sie 2009, 12:48
No też właśnie pobrałam ten Microgynon 10 dni i przestałam, bo zaczęłam być dziwnie rozdrażniona cały czas i nastrój miałam beznadziejny :? więc od 3 dni nie łykam i jakoś dziwnie czuję się lepiej :roll:
Nie biorę hormonów i koniec :evil:
Lili-ana
Offline

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

przez jagodowa 19 sie 2009, 15:34
No skoro się źle czułaś, to chyba dobrze, że przestałaś je łykać (chociaż nie wiem, czy Ci się organizm nie rozreguluje trochę, po tej dawce hormonów), ale może mogłaś jeszcze dłużej to pociągnąć i zobaczyć, czy rozdrażnienie mija, czy wręcz przeciwnie? Ja chciałabym zmienić moje pigułki na jakieś z nowszej generacji, bo ostatnio z moimi humorami jest naprawdę strasznie :roll: Na szczęście jeszcze tylko jedno opakowanie i będę pójdę bo coś nowego i (oby) lepszego.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 sie 2009, 11:56

Re: Antydepresanty, a pigułki antykoncepcyjne

przez Lili-ana 19 sie 2009, 15:57
jagodowa napisał(a):No skoro się źle czułaś, to chyba dobrze, że przestałaś je łykać (chociaż nie wiem, czy Ci się organizm nie rozreguluje trochę, po tej dawce hormonów), ale może mogłaś jeszcze dłużej to pociągnąć i zobaczyć, czy rozdrażnienie mija, czy wręcz przeciwnie?

Nie chciałam dłużej tego brać, z góry już byłam uprzedzona więc jestem spokojniejsza i szczęśliwsza bez tego - na seks nie miałam najmniejszej ochoty podczas łykania tych pigułek więc to się mijało w ogóle z celem. A u Ciebie jak jest z ochotą na seks?
A organizm może sie rozleguje trochę ale wróci do normalności na pewno, więc się tym nie martwię.
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do