Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez pfompfel 01 maja 2007, 16:38
Widzę, że jednak dobrze, że trafiłam na tę stronę... :(
Ja panicznie boję się, że mam boreliozę... co czytam objawy, to wszystko pasuje, porównuje je do zdarzeń z przeszłości... Ostatnio znalazłam nową stronę na ten temat i od razu rozbolała mnie głowa, zaczęły mi "puchnąc" stopy i cierpnąć... Moja najbliższa rodzina uwaza, że sobie to wszystko wymyślam... Czasami się zastanawiam... bo może mają rację? :((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

przez Luk33 01 maja 2007, 16:43
pfompfel napisał(a):Widzę, że jednak dobrze, że trafiłam na tę stronę... :(
Ja panicznie boję się, że mam boreliozę... co czytam objawy, to wszystko pasuje, porównuje je do zdarzeń z przeszłości... Ostatnio znalazłam nową stronę na ten temat i od razu rozbolała mnie głowa, zaczęły mi "puchnąc" stopy i cierpnąć... Moja najbliższa rodzina uwaza, że sobie to wszystko wymyślam... Czasami się zastanawiam... bo może mają rację? :((


Pewnie cie to nie pocieszy, ale ja modle sie o borelioze. Wprawdzie nigdy mnie kleszcze nie ugryzl, ale borelioza jest uleczalna a SM nie, a objawy podobne.

Pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez arielWRO 01 maja 2007, 16:56
pfompfel napisał(a):Widzę, że jednak dobrze, że trafiłam na tę stronę... :(
Ja panicznie boję się, że mam boreliozę... co czytam objawy, to wszystko pasuje, porównuje je do zdarzeń z przeszłości... Ostatnio znalazłam nową stronę na ten temat i od razu rozbolała mnie głowa, zaczęły mi "puchnąc" stopy i cierpnąć... Moja najbliższa rodzina uwaza, że sobie to wszystko wymyślam... Czasami się zastanawiam... bo może mają rację? :((


CHLOPIE! nie masz SM , odrazu ci mowie.Mialem identyczna faze jakies 2 tygodnie temu.Im wiecej o tym myslisz tym bardziej sie nakrecasz.Smiac mi sie chce , bo myslalem ze tylko ja mam takie problemy , ale jak widze jest nas wiecej.
Moja rada dla Ciebie : Idz do jakiegos dobrego neurologa , przebada cie , zrobi wszystkie potrzebne testy i powie ci ze nie masz SM.
Tak wygladalo to w moim przypadku , przy okazji zamiast SM wykryl mi nerwice :/
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 mar 2007, 14:27
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pfompfel 01 maja 2007, 17:13
jak te chłopie było do mnie to jestem kobietą ;)

Ja miałam 3 lata temu boreliozę i boję się o NAWRÓT tym bardziej, że od pażdziernika mam dziwne obiawy... Byłam juz u okulisty, laryngologa, kilka razy u ogólnego i ginekologa, neurolga - który zapowiedział mi nerwice czy cos w tym stylu :/ oczywiscie zignorowałam jego zalecenie psychologa ale wdzieczna jestem za przepisanie Ataraxu bo w chwilach "napadów złości" lub rozpaczy... - zawsze pomógł mi się wyluzować i zasnąć... Szkoda tylko, że juz się uzależniłam i podwójna dawka nie działa jak kiedyś :(((

Badania na borelioze miałam - kilka dni temu. wynik 7 maja ----> wtedy sie okaze czy cierpie na jakies paranoje i sama sobie to wszystko wmawiam czy tez faktycznie, nawrót choroby :( Chociaz mówia, że te badania nie są 100% wiarygodne... :-|
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

przez nitka1183 02 maja 2007, 08:29
Hej,
i ja tak mam, rak to moja obsesja od 20 lat! Czyli od dziecka...
Co jakiś czas mam "napad" lęków z tym związanych, teraz przerzuciło się to również ma moje dziecko i męża, martwię się za trzech...
Jak zaczynam myśleć o konkretnym schorzeniu od razu zaczyna mnie to boleć. Teraz np. drętwieje mi kolano i od kiedy o tym myślę zaczynam utykać, niedługo w ogóle nie stanę na tę nogę.
Do niedawna jak miałam taki napad hipoch. gnałam do lekarza robiłam zaraz badania za własną kasę, żeby nie przegapić tego momentu że choroba była we wczesnym stadium. Efekt-szuflada wyników i kupa kasy wydana. Teraz - zluzowałam, ale z drugiej strony czai się lęk, czy np. przyoszczędzając 50 zł nie ryzykuję utratą zdrowia.
Z drugiej strony - dziś taka choroba-jutro inna, musiałabym codziennie latać po innych lekarzach i się badać.
A jeszcze jakiś czas temu miałam wkręt że takim myśleniem w końcu sobie raka wywołam - paranoja!
Pozdrawiam wszystkich w niedoli;)
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez pfompfel 02 maja 2007, 10:24
Pytanie teraz, jak ten lęk przezwyciężyć by móc NORMALNIE ŻYĆ i CIESZYĆ SIĘ??? Ja tego nie potrafię... Tyle dobrego mnie spotkało a nie potrafie się tym cieszyć bo wciaz mysle co może mi być, co jest i jak to wszystko może się skończyć... :cry:
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

Avatar użytkownika
przez Amy18 02 maja 2007, 11:44
Z uwagi że mam za 2 dni maturę a mocno mi odbija, lekarka rodzinna zapisała mi Hydroxyzynę (ale tą słabszą) i kazała pić melisę.
Przebadała mnie i sie pytała czy chodze na dyskoteki (nie) dzielę sie z ludźmi piciem albo jedzeniem (nie) całuję sie (nie) robiłam sobie tatuaż albo kolczykowanie (nie) biorę antybiotyki (nie) biorę witaminy (tak) po czym stwierdziła że absolutnie nie mogę mieć sepsy i mam nie słuchać wiadomości pt "Poszedł na mecz i wrócił z sepsą" bo po pierwsze sepsa nie jest wirusem więc sie nie można zarazić (można sie zarazić np. zapaleniem płuc i przy nieleczonym może pojawic sie sepsa) a żeby zarazić sie wirusem choćby zapalenia płuc trzeba sie albo całować albo pić z jednego naczynia z osobą chorą!

A i tak myślę czy napewno...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 maja 2007, 14:06
Amy18 też piszę pojutrze. 3mam za Ciebie kciuki ;) damy radę :D i zapraszam do tego tematu http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=7848 pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Anczitka 03 maja 2007, 15:28
ja zanim wogole ogarnelam to ze jestem chora na nerwice to sobie wmawialam ze mam wrzody na zoladku bo w sytuacjach stresowch skrecal mi sie zoladek:p popadalam w paranoje na tym punkcie!nawet zaczelam sie leczyc nie robiac badania masakierka
O raku tez czesto mysle bo u mnie w rodzinie troszke ludkow na raka poumieralo :( widze ze hipochondria jest tez bardzo charakterystyczna dla nerwicy Zastanawiam sie why?ach te nasze mozgi:)wkrecamy sobie niepotrzebnie jakies straszne chorobska!
najlepsze jest tez to ze ja paranoicznie boje sie lekarzy(oprocz mojej pani psychiatry)jak mam isc do lekarza to ogarnia mnie taki strachul ze szok!ale juz mam tak od malego!jak bylam mlodsza i szlam do lekarza to chowalam sie odrazu pod stol albo kozetke teraz w wieku 25 lat juz nigdzie sie nie schowam:)a strach pozostal!
Anczitka
Offline

przez zaz 03 maja 2007, 22:19
pfompfel napisał(a):jak te chłopie było do mnie to jestem kobietą ;)

Ja miałam 3 lata temu boreliozę i boję się o NAWRÓT tym bardziej, że od pażdziernika mam dziwne obiawy... Byłam juz u okulisty, laryngologa, kilka razy u ogólnego i ginekologa, neurolga - który zapowiedział mi nerwice czy cos w tym stylu :/ oczywiscie zignorowałam jego zalecenie psychologa ale wdzieczna jestem za przepisanie Ataraxu bo w chwilach "napadów złości" lub rozpaczy... - zawsze pomógł mi się wyluzować i zasnąć... Szkoda tylko, że juz się uzależniłam i podwójna dawka nie działa jak kiedyś :(((

Badania na borelioze miałam - kilka dni temu. wynik 7 maja ----> wtedy sie okaze czy cierpie na jakies paranoje i sama sobie to wszystko wmawiam czy tez faktycznie, nawrót choroby :( Chociaz mówia, że te badania nie są 100% wiarygodne... :-|




Jakie badanie robiłąs?, jak Elise to sobi odrazu podaruj odbieranie wyniku.
Ja masz nie wyleczona borelioze to b mozliwe ze choroba sie uaktywniła.
Nie wierzw to ze SM nie mozna wyjsc (chociaz w Twoim przypadku to jak juz cos to borlioza- na forum o borliozie sa osoby z rozpoznanym sm kótre jest borlioza_) Na amerykanskim forum ThisisSm sa osoby które wyleczyły sie z SM antybiotykami przyjmowanymi przez rok czasu, na forum o boreliozie tez jest lekarz z USa kóry sie wyleczył w ten sposób. Ostatnio pojawiłasie b ciekawa praca SM jako infekcja bakteryjna. Ludzie sie lecza antybiotykami i wychodza z SM ze stanu b ciezkiego. Metode leczenia oprcował leakrz kótrego pierwszym pcjentem była jeg b ciezko chora zona.
pozdr
zaz
zaz
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 sty 2007, 22:04

przez Gosia. 03 maja 2007, 22:46
nitka1183 napisał(a):czy np. przyoszczędzając 50 zł nie ryzykuję utratą zdrowia.


niestety tak samo rozumuje kiedy chcę wyluzować i "tym" razem się nie przejąć..na ogół wygrywa jednak opcja że zdrowie najważniejsze wieć kasa ucieka...Nakręcam się coraz szybciej niż kiedykolwiek,wystarczy jedna głupia myśl przez sekunde i już cały fajny dzien jest do niczego bo zaczynam się bac.Naprawdę to nie pamiętam kiedy byłam tak zupełnie spokojna,kiedy się niczym nie martwiłam....naprawdę nie pamiętam i strasznie to smutne jest.. :cry:

Powodzenia dla wszystkich maturzystów !!!!!!!!
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

przez nitka1183 05 maja 2007, 18:47
Gosia - wiesz kiedy ja uświadamiam sobie że jednak to chyba siedzi w mojej głowie? Kiedy np. jestem na imprezie, piję jakies piwko, gadam, tańczę i po kilku godzinach uświadamiam sobie że to co mi dolegało od tygodni - wcale tego nie czuję! Czyli - jak nie myslę o tym to nie dolega...No i odpowiedz nasuwa się sama - mózgownica jak zwykle płata niedobre figle i tyle...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

przez Gosia. 05 maja 2007, 19:40
nitka1183 napisał(a): mózgownica jak zwykle płata niedobre figle i tyle...


ŚWIĘTA RACJA !!..NIESTETY..
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez pfompfel 05 maja 2007, 21:53
zaz napisał(a):
pfompfel napisał(a):jak te chłopie było do mnie to jestem kobietą ;)

Ja miałam 3 lata temu boreliozę i boję się o NAWRÓT tym bardziej, że od pażdziernika mam dziwne obiawy... Byłam juz u okulisty, laryngologa, kilka razy u ogólnego i ginekologa, neurolga - który zapowiedział mi nerwice czy cos w tym stylu :/ oczywiscie zignorowałam jego zalecenie psychologa ale wdzieczna jestem za przepisanie Ataraxu bo w chwilach "napadów złości" lub rozpaczy... - zawsze pomógł mi się wyluzować i zasnąć... Szkoda tylko, że juz się uzależniłam i podwójna dawka nie działa jak kiedyś :(((

Badania na borelioze miałam - kilka dni temu. wynik 7 maja ----> wtedy sie okaze czy cierpie na jakies paranoje i sama sobie to wszystko wmawiam czy tez faktycznie, nawrót choroby :( Chociaz mówia, że te badania nie są 100% wiarygodne... :-|




Jakie badanie robiłąs?, jak Elise to sobi odrazu podaruj odbieranie wyniku.
Ja masz nie wyleczona borelioze to b mozliwe ze choroba sie uaktywniła.
Nie wierzw to ze SM nie mozna wyjsc (chociaz w Twoim przypadku to jak juz cos to borlioza- na forum o borliozie sa osoby z rozpoznanym sm kótre jest borlioza_) Na amerykanskim forum ThisisSm sa osoby które wyleczyły sie z SM antybiotykami przyjmowanymi przez rok czasu, na forum o boreliozie tez jest lekarz z USa kóry sie wyleczył w ten sposób. Ostatnio pojawiłasie b ciekawa praca SM jako infekcja bakteryjna. Ludzie sie lecza antybiotykami i wychodza z SM ze stanu b ciezkiego. Metode leczenia oprcował leakrz kótrego pierwszym pcjentem była jeg b ciezko chora zona.
pozdr
zaz



Jestem chora - badania wyszły pozytynie i negatywnie (te drozsze wykzały, ze mam borelioze)
i co ja mam z ta informacją teraz zrobic?? Pisze w pon mature a zamiast sie uczyc to ciagle płacze, wpadam w histerie, wczoraj drzały mi ręce, dzisiaj jedna ręka, nie potrafie sie skupic na nauce... Nie wiem co robic :(( Chyba wezme sobie jakies ziołowe tabl na uspokojenie albo Atarax.....
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 23 gości

Przeskocz do