Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 17 lut 2014, 19:44
Nie, nie przewiało mnie, zaczęło mnie boleć nagle na zajęciach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 17 lut 2014, 19:53
Scooby, to od przeziebienia na bank, miałam yak samo w listopadzie. A mnie psychol ppożegnała dzisiaj ' są ludzi e bardziej mnie potrzebujący a ty nie wyglądaszna chora'... Odp tyko ze o tej potrzebie świadczą chyba te puste krzesła w poczekalni...
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 17 lut 2014, 19:58
nie jestem przeziebiona, mam tylko opryszczkę

-- 17 lut 2014, 20:14 --

a to mnie już kiedyś pobolewało, co jakiś czas miałam tam jakby taki lekki ból, który trwał chwilę i przechodził, ale teraz przejść nie chce i boli przy dotyku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 17 lut 2014, 21:10
Przeziębienie nie zawsze objawia się katarem i kaszlem.... Ja od zaziebienia miałam kurację 30 saszetkami nimesilu na mięśnie miedzyzebrowe
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kakunia 123 17 lut 2014, 21:11
Mam pytanie do ludzi z problemami jelitowymi ( kłucia, biegunki zaparcia itp;/) Jak wygląda wasz stolec. Mój jak mam zaparcie jest strasznie postrzępiony i jakby wyżłopione w nim sa jakieś linie ..nie umiem wam tego wyjasnić, jak nie mam zaparcia to jest normalny. Często też zamiast ciągłego stolca mam jakby kulki ...i duzo śluzu oczywiście . Mam już dość zamartiwam się cholernie;/
All we need is faith
Faith is all we nee
d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
03 lut 2014, 20:12
Lokalizacja
Nott's

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 17 lut 2014, 21:19
A mi się wydaje, że ten ból jest od slinianki... ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Osobliwość 17 lut 2014, 21:31
Witam, mam 24 lata i dosyć tej pranoi. Za tydzień mam wizytę u psychiatry... Moja przygoda z hipochondrią zaczęła się niecały rok temu. Nachodzi mnie to poprzez okresowe ataki, natomiast teraz zacząłem łapać już nerwowe tiki związane z mruganiem oczu i mimowolnym drganiem jednej z powiek. Tak jak większość z nas jestem w stanie zracjonalizować sobie owe zjawisko, lecz to siedzi tak głęboko a zwłaszcza jeśli ktoś ma czas na myślenie to później wkrętki lecą niemalże lawinowo.
W początkowym stadium jeszcze nie aż tak zaawansowanym zacząłem googl'ować sobie różne odczucia, które obserwowałem w swoim organizmie (z troski o siebie) ale to był jeden z większych błędów jaki popełniłem, ponieważ od razu wpadłem w cyberhondrię i w dość krótkim czasie pochłonąłem znaczącą ilość informacji o przeróżnych chorobach. Pozwólcie że pokrótce opiszę ewolucję mojej hipochondrii (heh a raczej degradację):

Stadium I czas trwania około 2 miesiące
Przyszedł ból pleców.... Potem ręce , szyja. Generalnie na skutek pracy, ale oczywiście ja nawkręcałem sobie HIV, Boreliozę. Brałem pod uwagę nawet najbardziej dziwne zbiegi okolicznośći jak np zagnieżdżenie się we mnie kleszcza, którego nawet nie miałem, przedziwnych oddziaływań wątroby. Na punkcie obserwacji czyichś zdarzeń i autosugestii mam największy problem właśnie, więc wystarczyło, że ktoś w moim otoczeniu coś złapał to w mojej głowie zapalał się alarm, iż muszę zakodować tę informację w swoim umyśle jako prawdopodobieństwo zajścia tego również u mnie (chory film wiem)

Stadium II czas trwania 3 miesiące
Z bóli, stawów, pleców i innych z powyższego stadium płynnie przeszedłem w ból okolic mostka i żeber. Oczywiście diagnoza: rak. Najpierw płuc, najprawdopodobniej było to jakieś przedźwignięcie lekkie, a ja mam tendencję że tam gdzie mnie boli to macam się jak opętany szukając czegoś i niczym maniak uciskam te miejsca, zatem później może mnie boleć od samego uciskania. Chodziłem borykałem się z tymi myślami. W końcu dowiedziałem się że płuca nie bolą. Ból minął lecz przyszło stadium III

Stadium III czas trwania 2 miesiące
Powrócił ból z okolic mostka. Stwierdziłem, że idę do lekarza. Bez żadnych badań pani doktor stwierdziła, że to refluks i przepisała mi leki, od których zaczął mnie nawalać brzuch. Po 1 dniu odstawiłem to dziadostwo, poszedłem do drugiego, który miał dostęp do mojej karty. Ten chociaż położył mnie na łóżko i uciskał. Gdy natrafił na to miejsce i poczułem ból kiwnąłem, że to tu. Stwierdził, że żołądek. Zaznaczam, iż przyszedłem od razu z myślą o morfologii, rtg płuc i usg jamy brzusznej. Przepisał mi tym razem jakieś inne nie wiem co na refluks + osłonowe. Spróbowałem 2 dni - odstawiłem bo mnie wykręcało.

Stadium IV czas trwania 2 miesiące
Cudowne uzdrowienie, rtg bez zarzutów, morfologia -> OB =1 jak u niemowlęcia inne wskaźniki w normie, cukier w normie, usg jamy brzusznej też nic nie wykazało. Ból zniknął z dnia na dzień! Wtedy byłem pewien że to hipochondria.

Stadium V czas trwania do teraz
Ktoś z mojej bliskiej rodziny zachorował na raka, co prawda mało inwazyjny, lecz znów wszedłem do google + autosugestia + prawdopodobieństwo. Jakieś pół miesiąca nic się nie działo normalnie funkcjonowałem, aż nei złapałem grypy. Zacząłem szprycować się antybiotykami. Wyszedłem z tego, później ponownie tylko tym razem doszło zapalenie ucha i przez to zawaliłem sobie wszystko co laryngologiczne (gardło, nos, zatoki, węzły) ofc w nie można sobie pozwolić na zwolnienie lekarskie dłuższe niż 3 dni, więc arbeit macht frei nadal, doszedł ból ramienia i tak stopniowo znów zacząłem wkręcać sobie raka, ziarnica, chłoniak, później chwila przerwy od raków przeszedłem na mononukleoze, więcej nazw nie pamiętam (hehehe więcej grzechów nie pamiętam, czuję niczym w konfesjonale). Męczyłem się z tym 2 miesiące luźno, przez ten czas zjadłem stanowczo zbyt wiele antybiotyków wedle mojej subiektywnej opinii i dlatego nie poszedłem do lekarzy bo oni tylko to mają dla mnie do zaoferowania. Węzły mam powiększone, lecz pojedyńcze, a nie rzędowe jak miałem na początku. Dodatkowo od 2 lat wiem, że mam zęba do kanałowego leczenia, ale nie boli sam jedynie gdy ugryzę coś twardego i lekceważyłem go totalnie. Heh właśnie dziś zaczęło mnie w tym miejscu pobolewać, znów jak na mnie przystało macanie, macanie, potem po węzłach, później szczęka, żuchwa i tak właśnie w skrócie wariuję, ślinianka, rak, coś z okostną. Ehhh łeb mi rozsadza choć dziś nawet się śmiałem z tego co ja wyprawiam. Hobbystycznie jestem grafikiem, po pracy lubię odprężyć się przy jakimś projekcie a jako iż kreuję bardziej surrealistycznie to musiałem wszystko pozamykać, bo nawet w tym zacząłem dostrzegać śmiertelne choroby. Im bardziej się skupiam na danej części ciała tym mocniej boli lub ból promieniuje przemieszcza się tak jakbym siłą woli sam sterował tymi somatycznymi odczuciami.... Gdy przychodzi weekend lub inny czas bez stresów dnia codziennego bóle znikają. Jestem w matni i potrzebuję leków od psychiatry. Dzień w dzień jazda bez trzymanki.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2014, 20:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 17 lut 2014, 21:50
Osobliwość, witaj wśród hipochondryków.
Ja również wmawiałam sobie miliony chorób. Obecnie jest to rak ślinianki, która mnie (prawdopodobnie ona) boli.
Na moją hipochondrię impulsem również była choroba (jak u Ciebie w stadium V). Myślę, że dobrze, że idziesz do lekarza specjalisty - psychiatry, jednakze według mnie lepszy byłby psycholog. Ja u psychiatry byłam, nic mi nie pomógł, bo leczył głównie tabletkami, a chyba lepiej byłoby, gdyby leczył rozmową.


Ja dzisiaj zjadłam:
- ząbek czosnku rozdrobiony na kanapce
- wypiłam kieliszek soku z aronii
- 2x tran (1 rano, 1 wieczorem)

Jutro idę kupić herbatę z huby. Na maxa chcę podnieść odporność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Osobliwość 17 lut 2014, 22:05
Też sobie to teraz wmawiam na przemian z krtanią i ziarnicą. Dobry pomysł z podnoszeniem odporności. Pomyśl również jeśli masz możliwości nad podbudowaniem fizycznej kondycji, właśnie wskakuję na rowerek. Odezwę się jutro Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2014, 20:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marta80 17 lut 2014, 22:36
WIATAJ Osobliwosc:)) ja rowniez mam jazdy z zairnica..wiec witajw klubie((:wykanczam sie....
a jazde na rowerku uskuteczniam 3razy w tyg:))

ps.a co masz powiekszone wezly???
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
28 sty 2014, 19:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez emka34 17 lut 2014, 23:07
kakunia123, nie chcę być zbyt obrazowa ale kiedy mam bóle w jelitach, to stolec jest paskudnie pokawalkowany albo poszarpany, popękany. Ogólnie źle to wygląda, tyle, że ja raczej mam biegunki niż zaparcia.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
27 sty 2014, 15:27

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Osobliwość 17 lut 2014, 23:23
marta80 napisał(a):WIATAJ Osobliwosc:)) ja rowniez mam jazdy z zairnica..wiec witajw klubie((:wykanczam sie....
a jazde na rowerku uskuteczniam 3razy w tyg:))

ps.a co masz powiekszone wezly???



Hej. Jestem jeszcze na chwilkę. No tak mi się zdaje, choć laryngolog mówi, że już nie ma powodów do obaw. Jestem niestety na takim etapie hipochondrii, że przestaje im wierzyć. Ścięgna mam ponadrywane to już swoją drogą, wiesz że dla nas wystarczy 1% wątpliwości by urusł w tempie geometrycznym do 100 :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2014, 20:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez księżniczka 18 lut 2014, 00:34
Ja mam 0 kondycji fizycznej... Na 50 przysiadow.. 50 razy strzyknie mi paskudnie w obu kolanach... Chodze 4 km dziennie..... Taki spacer...
Obrazek
Push me and then just touch me... Till I can get my... satisfaction!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
13 gru 2013, 11:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 18 lut 2014, 01:02
eee to i tak niezle z tym chodzeniem, nie jest tak zle z Twoja kondycja! :) Mi sie nigdy nie udalo przejsc 4, maksymalnie chyba 3,5km i to i tak z raz. Przewaznie to tak z 1 km i starczy :P
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do