Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez amelia83 12 mar 2014, 16:59
bvb25, było spoko bardzo dobrze go tolerowałam po tygodniu zażywania może dwóch poczułam poprawę miałam 20 potem 40 od grudnia na 20 i od czwartku 40 mg bo pogorszyło mi sie mało energii, depresyjne mysli, przygnębienie i lęki -ale mam nadzieję, że sie wyprostuje i to chwilowe , ;) a jak u ciebie tez gorzej, że chcesz wrócic do leków? brałeś seronil wczesniej?
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 12 mar 2014, 22:14
Bo od prawie roku nie mam żadnej poprawy, a doszły mi po doxepinie którą odstawiłem jakiś rok temu nowe objawy takie jak, że znane miejsca wydają mi się obce co mnie strasznie wykańcza. Myślałem, że na czysto to przejdę łykając tylko czasami/doraźnie pół tabletki xanaxu. Do tego zażywałem codziennie magnez i różne witaminy, popijając 2-3 razy podwójną melissę oraz ograniczając mocno mój dawny imprezowo-weekendowy tryb życia. Niestety się przeliczyłem bo czuję się fatalnie, każdy dzień jest dla mnie trudny i boje się wielu rzeczy. Prowadzę własną działalność i utrudnia mi strasznie osiąganie celu ta moja nerwica.

Wcześniej brałem takie leki jak kolejno: tianesal, axyven, lafactin, doxepina (żadne nie pomogły doxepina zaszkodziła)

Mam rozmazany wzrok, mocną nadwrażliwość na bodźce, śnieg optyczny, mroczki, męty, kołatana serca, lęki, problemy ze snem(często się budzę w nocy i nie śpię wtedy 1-2h). O znanych miejscach wyżej pisałem, mam jeszcze zawroty głowy, czasami odrealnienie i drżenie kończyn oraz łamiący się od lęku głos. Ogólnie jestem cały czas napięty nerwowo i nie potrafię się wyluzować( chyba, że czasami po alku). Nic mi się nie chcę. O wszystko się obwiniam. Idealizuję innych ludzi, a siebie traktuję jak zero. Ciężko jest... Dzisiaj nie miałem siły zadzwonić do psychiatry nie wiem czy było to spowodowane lękiem czy lenistwem możliwe, że tym i tym. Marzę żeby ten koszmar który w maju będzie obchodzić 2 urodziny się wreszcie skończył bo nie sądziłem, że kiedykolwiek będę doświadczał tak nie samo witych negatywnych odczuć... :(

-- 12 mar 2014, 22:42 --

Niesamowite jest to, że 13 maja 2012 roku(początek mojej nerwicy) człowiek nagle w sekundzie zmienia odbieranie świata, wszystko się wali i wydaje mu się, że żyje na innym świecie, a jeszcze bardziej niesamowite jest to, że dokładnie rok później dokładnie 13 maja 2013 zginął mój Tata w wypadku...
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez amelia83 12 mar 2014, 22:42
bvb25, z tych leków o których piszesz brałam chyba tianesal :mhm: ale nie pamiętam czy pomagał, brałam juz mnóstwo leków lecze sie od wielu lat na zaburz depresyjne od szkoły średniej a w szkole podstawowej chodziłam do psychologa bo byłam starsznie niesmiałym, zalęknionym dzieckiem :oops: , więc te moje problemy pojawiły się wczesnie w dzieciństwie , płakałam przed pójsciem do szkoły wstydziłam sie rówiesników, dzieci W porównaniu do tamtego okresu to teraz jest lepiej i wiem, bo odstawiałam z lekarzem leki i nie poradziłabym sobie bez nich, będę je prawdopodobnie brała całe życie, ale jeśli pomagaja i dzięki nim mozna wmiarę normalnie funkcjonować pracować uczyc się spotykać z ludzmi to mogę je brać, jak byłam młodzsza buntowałam się , odstawiałam leki z dnia na dzień nie chciałam ich, bałam się tych leków, może za kilka lat wymyslą jeden cudowny lek na wszelkie depresje i nerwice i będziemy czuli sie wspaniale :D
tez biorę magnez, omege 3 witaminy i wapno z wit d3 wspomagam sie meliską, tabletkami ziołowymi i od dzisiaj syropem na uspokojenie z passiflory, nie chce miec depresji dlatego walczę, kiedy poczułam sie zle za 2 dni poszłam do mojej doktor by nie dopuścić do stanu sprzed niecałego roku kiedy nie wychodziłam z domu 2 miesiące :hide:
benzo dzis tez brałam ale nie pomogło :roll: miałam lęki na mieście i u fryzjera nawet jak byłam ze znajomą mam nadzieję, że kryzys minie rozkręcę się pozytwnie i tobie też tego zyczę ;)

-- 12 mar 2014, 21:46 --

bvb25, przykro mi bardzo z powodu smierci twojego ojca :(
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 12 mar 2014, 22:54
Spoko teraz nie jest już z tym tak źle jak parę miesięcy temu, tylko co za dziwny zbieg okoliczności się wydarzył, aż strach pomyśleć co się wydarzy w tym roku. Oby nic.

No nic liczę bardzo na ten Seronil bo pewien mój Kolega z innego forum miał nie mal identyczne objawy jak Ja i ten Seronil mu pomógł tak, że po paru miesiącach był zupełnie zdrowy. Wiem, że poprawia nastrój, człowiek mniej przejmuje się swoimi problemami, a u mnie tak nie raz jest, że jak spotka mnie coś pozytywnego(rzadkość) to jakby mi się te objawy troszkę osłabiały...
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 13 mar 2014, 15:59
Przybywam aby dać Wam nadzieję! Jem sobie leki i derealizacja i depersonalizacja pojawia się bardzo sporadycznie, raz na kilka miesięcy, wtedy atakuję ją xanaxem ;) Wcześniej dd to był stan permanentny, koszmar. Głowa do góry, przeżyjecie te beznadziejne stany! One nie są wieczne!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 15 mar 2014, 17:02
nie mnie we mnie wogole nie pamietam uczuc , staram sie to ciagnac ale przez problemy z zoladkiem i jelitami coraz trudniej zamracza mnie siedze skulona w kłębek kazdy dotyk drażni chcęusnac i zniknąć

-- 15 mar 2014, 16:04 --

ciało mięknie strasznie i wypadają wlosy i rzesy strasznie wszystko nasila sie i pogarsza jak sie odżywie zjem cos najgorzej mięso lub ziemniaki , ciagle mi sie zawraca w głowie i mdli mnie co jakis czas mam odruchy wymiotne

-- 15 mar 2014, 16:04 --

po antybiotykach czuję sięlepiej niewiedzieć czemu

-- 15 mar 2014, 16:05 --

i ten trychophyton nie idzie się go pozbyć z dłoni .

-- 15 mar 2014, 16:06 --

Nie natrafiłam na lakarza ktory by mi pomogł w żadnej dolegliwosci zaczynam chorobliwie nienawidziec lekarzy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Maggda92 18 mar 2014, 22:47
amelia83 napisał(a):ja mam od tygodnia tak ze ludzie ktrych znam wydaja mi sie obcy zapominam imion, zdarzeń miejsc wszystko takie bezosobowe, bezkształtne, obce :( na moment mija i znowu za jakis czas
gubię się w pracy w życiu, a nie chcę brac benzo zbyt często, mam zwiększone dawki sernilu i mam nadzieję, że to przejściowe i chwilowe i za kilka dni minie a Wy jak sobie radzicie z takimi chwilami ?

Wiesz, ja czuję zupełnie to samo! Trochę dłużej niż tydzień ale z przerwami. Idę ulicą wydaje mi się wszystko obce, odrealnione, jakby nie istniało. Bliscy wydają mi się obcy. Cierpię na tym,że nigdy w życiu nie robiłam błędów ortograficznych a teraz jakbym była w pierwszej klasie podstawówki i dopiero się uczyła, dzięki Bogu,że podkreśla mi na czerwono! Co się ze mną dzieje? zamiast słuchawce napisałam suchawce, to jeden z kilkunastu przykładów. Nie rozumiem tego. Jutro idę do lekarza i liczę,że mi to minie
Maggda92
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 19 mar 2014, 20:19
mam dosc tego nie czucia siebie i ogromu dolegliwosci w dodatku zaden lekarz nie probuje pomoc mam ochote zabic siebie lub kogos
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 19 mar 2014, 20:31
Anel92 napisał(a):Cierpię na tym,że nigdy w życiu nie robiłam błędów ortograficznych a teraz jakbym była w pierwszej klasie podstawówki i dopiero się uczyła, dzięki Bogu,że podkreśla mi na czerwono! Co się ze mną dzieje? zamiast słuchawce napisałam suchawce, to jeden z kilkunastu przykładów.

Otóż to! Mam to samo od 1.5 roku, a NIGDY nie miałam problemów z ortografią i też mnie to bardzo martwiło w pierwszych miesiącach. Teraz jakoś już weszło w codzienność, ale ciągle mam nadzieję, że wrócę do stanu sprawności umysłowej sprzed derealki i sprzed tego całego gówna, w którym już tak długo siedzę....ortografia to rzecz jasna tylko jeden z wielu przykładów na to, jaką mam watę z mózgu przez dd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Wrazliwiec 30 mar 2014, 12:26
Wczoraj bylem w kinie i film mnie wciagnal bo mi sie podobal. ale gdy wyszedlem mialem wrazenie ze jestem jeszcze jakby tam. nie moglrm sie zupelbie na niczym skupic jak bym byl jeszcze w tym kinie. jak jechalem potem busem do domu to jakby ten czas byl jako 1sekunda..


I dzis jest okropnie.. ten stan nadal mi sie trzyma.. jest nie do opisania.. nawet atak panikii mam.. no masakra...mial tak ktos z was?

-- 30 marca 2014, o 11:52 --
Nie wiem jak to opisać. Mam taki ciagly atak panikii z tego powodu.. nie wiem co sie ze mna dzieje ale jest naprawde fatalnie.

Jak cos robie to ciagle nie wiem co sie dzieje. Jak gdzies chodze to ciagle mam tak jakbym sie "przycinal" i odplywal.. Masakra.. Nawet nie potrafie teraz myslec o czymś.o
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
30 lis 2013, 14:15

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 31 mar 2014, 22:51
nie panikuj to tylko nasz głupi prymitywny mózg psikusy robi bo jest nieudoskonalony z tym sie juz pogodziłam ale czemu mi tak ciało degraduje i dystrofia wszystkiego ??????????????!!!!!!!!!!!!! może jest na odwrot moze brakuje czego w organizmie a oni zwalają wszystko na mozg bo mam nerwicę lękową leniwi lekarze.................. swoje odpiep.. i nastepny pacjent mają wszystko gdzies albo odsyłają spychoterapia a człowiek zdycha
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 01 kwi 2014, 18:48
Cześć, jestem nowy w tym wątku (addictgirl21 pozdrawiam!) i przyznam,że nie czytałem wszystkich postów, ale jak zobaczyłem tytuł „derealizacja, depersonalizacja..” to stwierdziłem, że wtrącę swoje 3 grosze:)..Oba odczucia są niestety bardzo dobrze mi znane zarówno z mojej dalszej (zanim wpieprz..się w benzodiazepiny), jak i bliższej przeszłości, to wg mnie jeden z przykrzejszych stanów występujących w nerwicy, ponieważ daje subiektywne odczucie, że dzieje się z nami, światem, innymi ludźmi coś naprawdę kosmicznie złego, z czym w ogóle nie wiadomo jak walczyć, w dodatku większość ludzi tego nie rozumie, no bo skąd? (wielu lekarzy też nie) jak ktoś nie miał, to tego nie jest w stanie zrozumieć, co dodatkowo powoduje uczucie osamotnienia..

Nie raz próbowałem wytłumaczyć lekarzowi, i innym ludziom co to jest , to patrzyli jak ciele na malowane wrota :(..W okresie czynnego uzależ .od benzo derealizacja oczywiście ustąpiła całkowicie, ale z przyczyn oczywistych nie polecam tego sposobu nikomu..Po odstawieniu benzo wszystko wróciło na nowo i „pieprznęło mną o glebę” :( Wcześniej , wiele lat temu myślałem, że to tylko ja tak mam, teraz w dobie internetu , parę lat temu natrafiłem na wiele wzmianek w sieci, że wiele osób to ma..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 02 kwi 2014, 13:23
[quote="Przemek_44"]Cześć,

Nie raz próbowałem wytłumaczyć lekarzowi, i innym ludziom co to jest , to patrzyli jak ciele na malowane wrota :(..

szkoda gadać Przemku ignorują to i nie chcą o tym rozmawiac lekarze albo zmieniają temat , wtedy mnie zamracze jeszcze bardziej i mam ochote zamordowac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 kwi 2014, 13:32
Amanda3, wychodzisz z domu w takim stanie? dajesz rady?w domu też masz derealkę? wiem lekarze tego nie zrozumieja znaja temat tylko z książek...niestety...
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do