Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 17 lip 2012, 12:14
ann_bijoch, wydaje mi się, że gdy jesteś głodna, to musisz się zmusić do zjedzenia czegoś, wtedy poczujesz się lepiej. U mnie to zawsze działa :)

Psychotropka`89, dla pocieszenia, powiem Ci, że ja też wypytuje o "świeżość produktów" :mrgreen: Mam nawet czarną liste produktów, których nigdy nie wezmę do ust, za żadne skarby:)) U mnie to wygląda troche inaczej, bo niewiele osób wie o mojej fobi, cieżko mi się przynać, że "coś" takiego mnie dręczy. Problemy się zawsze pojawia wtedy gdy mam zjeść coś w miejscu publicznym:/ Gdy planuje taką wątpliwą rozyrywkę jak zjedzenie czegoś w restauracji, pierwsza myśl która przychodzi mi do głowy, to to czy wogóle dam radę cokolwiek zjeść.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 16:45
Lajka04, rozumiem Cie aż za dobrze. Kebabów i innych hamburgerów w ogóle nie jem. Jak pracowałam w pizzerii to jadłam, tylko ze względu na to, że wiedziałam z czego dana rzecz była zrobiona, że jarzynki umyte, ŚWIEŻE, itd. :mrgreen:
Ja mam o tyle lepiej od większości z Was, że nie boję się miejsc publicznych. Rzadko mi jest niedobrze w tramwaju, na koncercie niedawno byłam, piwko nawet strzeliłam i było spoko. To jest chyba jedyna dobra rzecz. Bo z innymi jest tragedia... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 17 lip 2012, 18:59
Psychotropka`89, no widzisz, czyli nie jest tak źle :D Ja mogę zapomnieć o alkoholu, pizzy... o kebabie to już nie wspomnę, to danie wywołuje we mnie największy lęk. Chyba dlatego, że to mięso jest takie podejrzane :mrgreen: Ostatnio byłam z koleżanką na pizzy, i już po paru kęsach pożałowałam, że się zgodziłam pójść. Od razu mnie zemdliło, wszystko stało mi w gardle. Najgorsze jest to, że nie powiem jej "co i jak" się dzieje, bo wtedy zaczynam się jeszcze bardziej denerwować. Nie wiem dlaczego, ale kiedy mnie mdli, to wolę nic nikomu nie mówić, bo wtedy łatwiej jest mi się uspokoić. Dlatego to "rozgrzeszenie" o którym pisałaś, u mnie w ogóle nie działa:// Co najdziwniejsze czasem zdarzają się takie dni, że nie mam problemów z jedzeniem w miejscu publicznym. Tylko, że ciężko przewidzieć czy to ten dobry dzień :smile: to troche jak rosyjska ruletka, jak pójde to się dowiem :mrgreen:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 19:54
A powiedz mi, Ty wymiotujesz czasem, czy kończy się na panice i powstrzymywaniu za wszelką cenę jak u mnie?
U mnie też są gorsze i lepsze dni. Wczoraj np. był gorszy, dziś lepszy. Różnie to bywa ale muszę się trochę ogarnąć, bo ostatnimi czasy jest gorzej. :hide:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 17 lip 2012, 20:05
Ja miejsc publicznych tak ogólnie się nie boję i cały czas wychodzę z domu. Bywa, że jem na mieście nawet w nieznanych mi miejscach. Mam listę rzeczy, których nie ruszam i unikam.
Z tymi miejscami publicznymi jest tak, że stresuję się przeważnie, gdy jestem głodna i jestem sama i skupiam się wtedy na tym.
Jeśli jestem z kimś to praktycznie nigdy nic się takiego nie dzieje, bo zawsze zagadam i po strachu.

Ale jak idę np obok przystanku, czuję na sobie wzrok ludzi, to jakoś tak...no denerwuję się i przeważnie mam jedną myśl "zaraz zwymiotujesz przy nich wszystkich" i wtedy jak skupiam się na tym, by jednak odpędzić te myśli, to zaczynają się dziwne tiki, ten sam gest powtarzany w kółko, niby się zatrzymuję i coś sprawdzam w torebce, próbuję się dodzwonić do kogoś jak najszybciej, czasem mam tik ramienia albo głową jakoś dziwnie poruszam, by odwrócić uwagę, no takie dziwne rzeczy...:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 20:11
Bidulko... A Ty się boisz tego, że zwrócisz przy ludziach bardziej, tak? Nie samej czynności?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 17 lip 2012, 20:21
Lajka04 napisał(a):Nie wiem dlaczego, ale kiedy mnie mdli, to wolę nic nikomu nie mówić, bo wtedy łatwiej jest mi się uspokoić.


A ja w muszę komuś powiedzieć, bo inaczej wpadam w coraz większą panikę.
Ostatnio nocowałam u swojej kuzynki. Jak zwykle zjadłyśmy "trochę" za dużo czekolady i w środku nocy dzwoniłam do mamy, żeby mnie uspokoiła :roll:

-----------
Ja najbardziej boję się czynności.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 17 lip 2012, 20:33
Psychotropka`89, rzadko wymiotuję. Ostatnio jakieś półtora roku temu. A wszcześniej to jak byłam mała, może miałam 10 lat. Nie jestem za bardzo obyta z tą czynnością i sądze, że to sprawia, że boję się jej bardziej. Hmmm... ja też tak mam, że przy ludziach mdłości są większe. Ogólnie to samej "czynności" też się boję. Kurcze ja się w sumie wszystkiego boję :(
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 20:40
Acha... Ja się boję samego wymiotowania. Nie mam pojęcia czemu, od dziecka to mam. Męczy to i przeszkadza niesamowicie ale co poradzę... Nawet psychiatra mi się dziwiła i nie potraktowała poważnie. Większość ludzi też myśli, że po prostu nie lubię tego robić, jak każdy chyba, ale nie umieją pojąć, że tak panicznie, obsesyjnie się tego boję.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 17 lip 2012, 20:47
Psychotropka`89 napisał(a):Nawet psychiatra mi się dziwiła i nie potraktowała poważnie.


Naprawdę? :shock:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 21:02
No po cóż miała bym kłamać...
Niby wysłuchała, ale po chwili zapytała "czego tu się bać?", czy jakoś tak, nie pamiętam nawet dokładnie. Ogólnie mówiąc, zbagatelizowała moją obsesję. Nawet wygadać się nie mogłam, bo wyraźnie było widać, że ma to w dupie. Przepisała leki i nara. Które notabene gówno dały.
Teraz leczę, a raczej nie leczę się sama. Większość psychiatrów jest bardziej zbzikowanych ode mnie, z tego co zauważyłam.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 17 lip 2012, 21:12
Ojjj... rozumię Cię. Najgorzej trafić na paskudnego psychiatre - pseudospecjaliste. Potrafi nieźle zdołować człowieka:/ Ja w sowojej leczeniowej historii miałam już 3. Dwóch pierwszych to prawdziwa porażka. Potraktowali mnie podobnie jak Twój Psychotropka`89. Naszczęście chodziłam już wtedy do terapeutki, która poważnie odnosiła się do moich problemów i dzięki niej wiedziałam, że nie jestem jakąś "głupiutką panikarą", tylko, że naprawde mam problem, z którym sobie nie radzę. A potem trafiłam na naprawdę świetnego lekarza - psychiatre. Naprawde tacy istnieją, tylko niestety trzeba szukać i nie poddawać się gdy śle się trafi;)
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 17 lip 2012, 21:13
Wierzę ci, ale nie sądziłam, że jakiś psychiatra może mieć takie podejście. Moja potraktowała sprawę poważnie.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 21:22
No to zazdroszczę. Ja póki co do psychiatry nie chodzę. Nie stać mnie, ubezpieczenia nie mam... Nie ma jak. Marzę o lekach przeciwwymiotnych, takich porządnych, na zapas, żebym miała spokój i pewność, że w razie czego mogę zażyć. Aviomarin zazwyczaj pomaga ale jak jest na prawdę koszmarnie, to nie pomaga. Mam wrażenie, że jeszcze bardziej drażni flaki.
Tak bym chciała zrestartować mózg, usunąć to z głowy. Nienawidzę tej fobii. Z całego serca.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do