Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 06 sty 2016, 01:14
hania23 napisał(a):Ja juz po wizycie. Przepisał mi sulpiryd 50 i miansec 30 zobaczymy. Wykupie je w czwartek bo jutro pozamykane. Zalezy mi na wzroście apetytu i masy ciała oraz zmniejszeniu napadów lekow. Za trzy tygodnie do kontroli. A wy jak przeżyłyście ten mroźny dzień?


Daj znać jak efekty, też bardzo bym chciała przytyć i zmniejszyć lęki, jakoś może za miesiąc lub dwa udam się do psychiatry, bo jestem skóra i kości waga stoi w miejscu, wstyd założyć bluzkę z dekoltem i krótkie spodenki. Byłam wczoraj u lekarza i zapisała mi pramolan. Od jutra zaczynam brać, podobno bardzo lekki lek antydepresyjny. Zaczęłam brać też tran na odporność
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 06 sty 2016, 01:17
A i w ogóle dziś oglądałam stare zdjęcia i w GIMNAZJUM miałam bardziej kobiecą figurę niż teraz,większe piersi, grubsze uda,zdrowsze włosy i co najważniejsze lepsza psychike. Załamałam sie.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez hania23 06 sty 2016, 10:32
Jak tylko zaczną działać to napisze. Wprowadzam leki stopniowo
sulpiryd 50
1-0-0 przez 6 dni
Po pierwszych 6dniach 1-1-0
Miansec 10:
0-0-1 przez 4 dni
0-0-2 przez 4 dni
0-0-3
I 26.01 kontrola
Oczywiści mam nie czytać ulotek...
Zobaczymy jak to będzie.
Ja tez nie mogę doczekać się tego aż zacznę wyglądać jak kobieta a nie jak patyk.
Co do mlekotoku mój młodszy syn w październiku skończył dwa lata a ja przestala karmić go piersią w czerwcu i jeszcze został zapasy... Wiec tym się nie martwię bo nadal czasami jeszcze wycieka to co się nagromadzilo i bylo produkowane dosc dlugo.
Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lis 2015, 22:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 sty 2016, 14:30
Kacha89 umówiłaś się na tą terapię?

Psychotropka jak się dziś czujesz?

aleksandraaa, u mnie też ostatnio kobiecości za grosz, jestem chuda, mam szare i byle jakie włosy, codziennie je spinam tak samo. Nawet mi się nie chce nic ze sobą zrobić typu pomalować paznokcie bo i po co, skoro to dziś może być ten dzień, w którym TO się stanie i który będzie oznaczał KONIEC :(

hania23, dobrze, że zaczynasz dawkowanie powoli, zawsze to mniejszy szok dla organizmu.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 sty 2016, 15:24
alu, lepiej, dziekuje ze pytasz. Po prostu za duza zmiana temperatur i mialam jakis szok termiczny. Do tego slabe serducho i katastrofa murowana. Od tego ziabu mi prosiaki kichajs. Oby sie nie pochorowaly... :(

Ja tez o siebie nie dbam, nie czesze sie, nie maluje, paznokcie ostatnio zrobilam ale to bardziej zeby mi sie nie lamaly. Jednak lakier je utwardza. Czasem nawet sie nie myje, bo po co... :oops:

hania23, trzymam kciuki! :great:

aleksandraaa, ja tak czy srak mam figure do dupy, wiec... Nawet jak sie spaslam do 62 kg to cycki byly naciaganym rozmiarem b, posilkujac sie push upem oczywiscie. Ale szczerze…? Mam to w dupie... :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 sty 2016, 22:45
Psychotropka`89 napisał(a):Czasem nawet sie nie myje, bo po co... :oops:

kurde, ja też :hide:

Ja wczoraj pochwaliłam sie, że żadne bóle mnie nie dotyczą i co? I dziś po obiedzie silne skurcze, takie że aż mnie skręcało i rozstrój żołądka :( Masakra, nienawidzę tego. Staram się nie nakręcać, bo raz na jakiś czas tak mam, że właśnie nagle dostaje silnych skurczy żołądka i nie miną dopóki mnie solidnie nie przeczyści :( :-|
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 sty 2016, 23:21
Współczuję...
U mnie świnka kicha, kaszle i ma srakę... A ja już mam wypieki, mulenie żołądka i czuję to charakterystyczne telepanie od środka... Boję się, że coś się jej stanie... :cry: To takie moje dzieciątka... :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 sty 2016, 23:23
Psychotropka`89, może dobrze by było, żeby wet ją zobaczył? Wiem co to znaczy kochać zwierzaka, będzie dobrze!

Kurcze, u mnie ciąg dalszy rozstroju żołądka, mdli mnie, serce już mi staje i zaczyna się panika :(oh god, why :cry:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 sty 2016, 23:30
alu, jeśli Cię to pocieszy, to u mnie podobnie... Wybacz, wiem że źle się czujesz ale już tyle maluchów pożegnałam, tyle moich starań, miłości, troski... Cała się trzęsę... Podałam jej probiotyk, na każdy kaszel reaguję skokiem mdłości i kołataniem serca. Wojtek jutro kkupi cebion. Ostatnio byliśmy u weta, niecały miesiąc temu i okazało się, że to moja panika, a małe zdrowe. Latam co minutę do klatki i mam wrażenie, że ma gorączkę, jest dużo cieplejsza od drugiej świnki. Boże, jak ja mam się nie denerwować?! :why: :why: :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 08 sty 2016, 01:20
Po jakimś czasie nieobecności moja fobia powróciła, a zaczęła się po południu, gdy zaczęło mnie mdlić. Mało tego, zaczęło mnie boleć w pobliżu wyrostka robaczkowego. Szybko porzuciłem tą tezę, gdyż nie mam żadnych objawów stwierdzających tą przypadłość, lecz nie mogę się od niej uwolnić. Jutro idę do lekarza przekonać się czy moje podejrzenia są słuszne.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 08 sty 2016, 19:46
Odechciewa mi się ku.rwa żyć. Codziennie wszystko od początku, na siłę. Na siłę wstać, zmusić się, żeby coś zjeść, 4h żałować, że się zjadło, zmusić się, żeby pracować, żeby trzymać pion, żeby się uśmiechać i nie myśleć o tym, bo "przecież nic mi nie jest", zmusić się, żeby zasnąć, przetrwać noc i odddddddddddd począąąąątku ... :hide:
Podobno mam być z siebie dumna, bo się zebrałam, byłam na 3 spotkaniach (i zaraz kolejne), wielki mi kurde wyczyn, ciągle z falami mdłości, z lękiem, że to tym razem to. Lubię żyć aktywnie, serio. Ale co rano myślę, że po cholerę wstawać, lepiej spać, bo jak się śpi to się chociaż nie myśli. Bez sensu. BEZ SENSU! :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 sty 2016, 19:52
alu, podajmy sobie ręce... Mam to samo. Dziś Wojtek siłą mnie z łóżka wyciągnął. Już widzę, że bierze go wkurwienie na mój stan... Stwierdzi, że jestem leniwa. Spoko. Jak zwał, tak zwał. Jestem zjebana, leniwa... Już mu powiedziałam dzisiaj, że po ch... sobie takie czupiradło brał jak ja. Pewnie z braku laku. Okazało się w ostatniej chwili, że mam wolne, więc mogłam wrócić do łóżka. I tak leżałam. Zjadłam obiad, leżałam. Na siłę wstawiłam 2 prania, rozwiesiłam, teraz słucham bardzo "pozytywnej muzyki" i dla odmiany leżę. Aaa, jeszcze się umyłam. :brawo:
Nie chcę żyć...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 08 sty 2016, 19:59
Psychotropka`89, też dziś usłyszałam, że nie da się ze mną wytrzymać. Spoko, wiem, już mnie to nawet nie rani. Nie czuje potrzeby zadbać o dom, o siebie. Po prostu jakby mnie oblepiło myślenie o jednym i koniec. Zasadniczo po co robić cokolwiek, skoro to może być TEN dzień (i zapewne będzie w moim mniemaniu), w którym to świat się skończy ostatecznie.
I tak, tez jestem leniwa, nic nie robię, o nic nie dbam i o ile kiedyś jeszcze gdzieś czułam ukłucie, że ma racje, tak teraz mi to wisi - OK, tak, tak mam, widziały gały co brały, moje życie to emeto i sorry, nie ma miejsca na nic innego. I to nie to, że mi rączki uj*bało i nie mogę, mnie po prostu NIC nie cieszy, nic :( Okropne :?
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 sty 2016, 20:09
alu, wiesz... Ja jestem już tak znieczulona, nieszczęśliwa do szpiku, że nawet emeto mam w dupie <dopóki nie mam ataku oczywiście>. Bardzo chcę się okaleczyć... Lata temu mi to pomagało. Brałam miskę, rozbijałam cienką szklankę i się cięłam. Rękę opuszczałam nad miskę i patrzyłam na spływającą krew... Czułam wtedy ulgę, coś jakby upuszczenie "złej krwi", złych emocji. Tak bardzo bym chciała znów poczuć to co wtedy. Ale teraz cięłabym inaczej. Głębiej i wzdłuż żyły.

Też mamgdzieś stan mojego mieszkania, sterta ciuchów się piętrzy. Jedyne co mnie jako tako rusza, to to, że zmarnowałam część życia fajnemu facetowi. Siebie mi nie żal. Jego owszem.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do