Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Smętnie.

Skrywam samopoczucie za kotarą rozmowności i bezsensownych uzewnętrznień. 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakaś nerwowa, pobudzona, ale z dobrym nastawieniem.

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

young and wild 🦋

LanaDelReyLDRRide_Easy-Resize_com.jpg.cf376542f8789e4aa9878f37f6b94d11.jpg

 

bez kompasu moralnego, który mógłby wskazywać mi północ, brak jednolitej osobowości, zamiast tego - wewnętrzny brak zdecydowania - olbrzymi i kapryśny, niczym ocean. jadę szybko, a w środku nocy jestem samotna. robię wszystko, by nie wpadać w kłopoty. szkoda, że... że w mojej głowie trwa wojna.
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Upadłaś, wstań, popraw koronę 🍒

tak mi się skojarzyło

pamiętaj, jesteś królową

 

 

gdy-ktos-pyta-co-ja-sobie-wyobrazam-i-kim-ja-w-ogole-jestem-krolik-bugs-krol.jpg

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam siły na zrobienie czegokolwiek. Nie wiem czy to problem z tarczycą, witaminą D, czy coś innego.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze.🤗

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Ale dobrze to czytać Cynthia!

 

Bierzcie przykład z dziewczyny :d 

❤️ ale nie wiem, czy jestem dobrym przykładem do naśladowania xd

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odsypiam

łamany sen daje w kość 

LanaDelReyLDRRide_Easy-Resize_com.jpg.cf376542f8789e4aa9878f37f6b94d11.jpg

 

bez kompasu moralnego, który mógłby wskazywać mi północ, brak jednolitej osobowości, zamiast tego - wewnętrzny brak zdecydowania - olbrzymi i kapryśny, niczym ocean. jadę szybko, a w środku nocy jestem samotna. robię wszystko, by nie wpadać w kłopoty. szkoda, że... że w mojej głowie trwa wojna.
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Wyspany, więc fajnie

Ja też wyspana w końcu. A miałam ostatnie dwa tygodnie słabe pod względem spania. Bardzo słabe. Wyczerpana, nerwowa i ogólnie "jestem jakiś taki" - jak to mój brat mówi.

Spałam 3 godziny w dzień i 2/3 godziny w nocy. Budziłam się w koło północy, lub dalej i po spaniu.

 

Wczoraj 6 godzin po południu i w nocy 7. Jezu, jak się cieszę, aż głowa lżejsza 🥹

 

No a problemy ze snem były spowodowane tym, że zmieniono mi dawkę kwetiapiny - na moją prośbę zresztą - o 40%, czyli z 650mg na 400mg. Zatem niemała różnica. No i dawkowanie inne. Kwetiapiny XR już nie ma, i biorę ten szybko uwalniający się. Biorę od rana już. A wcześniej cała dawka na wieczór. Zmniejszenie kwety wiąże się z problemami ze snem, który ma trwać 2/3 tygodnie. U mnie minęły akurat dwa tygodnie i mam nadzieję, że będę już spala jak człowiek. Muszę też postarać się nie podsypiać w dzień. Ważne, że już się zregenerowałam. Po takim czasie doceniłam rolę snu dla psychy ✍️☕

 

Czuję się wypoczęta. 

Edytowane przez Verinia

LanaDelReyLDRRide_Easy-Resize_com.jpg.cf376542f8789e4aa9878f37f6b94d11.jpg

 

bez kompasu moralnego, który mógłby wskazywać mi północ, brak jednolitej osobowości, zamiast tego - wewnętrzny brak zdecydowania - olbrzymi i kapryśny, niczym ocean. jadę szybko, a w środku nocy jestem samotna. robię wszystko, by nie wpadać w kłopoty. szkoda, że... że w mojej głowie trwa wojna.
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×