Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tibijczyk

Użytkownik
  • Postów

    274
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

6 659 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Tibijczyk

  1. Tibijczyk

    Eutanazja

    Odpowiedź jest oczywista - lepsze możliwości terapeutyczne niż skazywanie kogoś na potencjalną śmierć. Bez odpowiedniej diagnostyki eutanazja w PL będzie miała na 100% możliwość nadużyć. A powody eutanazji są różne, w innych krajach nawet znalazła się kobieta która ją dokonała z powodu choroby dwubiegunowej.
  2. Pamiętam, choć szczerze nie czytałem. Tak samo go pamiętam jak niegdyś Lorda Kapucyna i kilka innych osób, chociaż już trochę bardziej jak przez mgłę. Szczerze to lepiej wejść na wykop niż zaprzątać sobie głowę nerwicą - tutaj mamy wielu artystów, ale to forum jeżeli chodzi o kwestie seksualne jest dosyć słabe.
  3. Nijako, brzuch mnie boli i zastanawiam się nad wzięciem drugiego już ibuprofenu dzisiaj.
  4. Tibijczyk

    Eutanazja

    Czyli nic o mnie nie wiesz. Tak się składa że w 2013 byłem w psychiatryku gdzie orzeczono mnie "schizofrenikiem prostym" i tak ochoczo wymyślałem choroby że jedna z pracy się zwolniła przez to że "widać po mnie że jestem chory" i "odmawiam pójscia do lekarza" aż do momentum w 2025 gdzie dosłownie dostałem ataku padaczkowego w miejscu pracy i karetka mnie zabrała na SOR w Olsztynie. Dalej moje tragiczne samopoczucie jest brane za urojenia i dalej nie dostałem należytej diagnostyki (a może to faktycznie schizofrenia? chociaż mam coraz mniej pewności). I tak, uważam, że jestem kimś kto może wypowiadać się na temat obecnej sytuacji w Polsce i kompletnie rozumiem dyskusję na temat prawie do eutanazji ale przy obecnym meritum diagnostycznym (tragiczne szpitale na NFZ, wizyty po 5-10 minut za 300-500zł, brak refundacji na wiele leków) pozostawiłbym na razie temat do przemilczenia przez kilka lat (myśle, że tak do 2030). Akurat Hiszpania w porównaniu do Polski to niebo a ziemia. I nie mów mi, że nie.
  5. Dobra, idę do lekarza i o ile mnie nie zamknie za zolpidem z receptomatów (lol) to będę gadał na temat zmiany amisulprydu na cokolwiek innego. Widzę że wszyscy piszą że wywala im prolaktyne i obniża poziom hormonów płciowych. A może w ogóle będę neuroleptyki odstawiał i wejdę na jakieś SSRI/SNRI. Jak mi przepisze znów hydroksyzyne lub ketrel na spanie to będę szukać kolejnego psychiatry bo to szkoda moich nerwów żebym brał leki które jeszcze bardziej zbijają mi libido i nasilają bóle głowy i tragiczne samopoczucie. Może nie być zolpidem tylko cokolwiek innego.
  6. Śmiesznie się czyta ten wątek jak samemu się kończy za miesiąc 30 lat i nigdy się dziewczyny nie miało. Co lepsze, mi już wszystko jedno z tego powodu - popędu seksualnego i tak nie czuję, a testosteron mam na poziomie nastolatka, bo badałem. Jak ktoś zna jakiegoś androloga co w Warmińsko-Mazurskim sprawdzi dlaczego tak jest to mogę się zgłosić. Neuroleptyki pewnie będę odstawiać.
  7. Tibijczyk

    Dżuma

    A po co Ci to? Studiujesz? Jak nie to mimo wszystko nie ma sensu. Jedyny plus siedzenia w domu to było powszechne społeczne przyzwolenie na home office i zdalne studia.
  8. A ja chcę się najęczeć że idę dzisiaj do psychiatry ale zapewne nic to w moim życiu nie zmieni. Dodatkowo pewnie dodatkowych badań nie dostanę, i dalej będę uważany za schizofrenika mimo iż już dawno powinienem przejść badania w kierunku encefalopatii lub hipogonadyzmu. Supcio.
  9. Patrząc na obecną akcję z nożownikami, a jeszcze zwracając uwagę na to co się stało rok temu na kampusie UW z udziałem Mieszka Rucińskiego to jednak tak, trzeba coś z tym zrobić, ale takie akcje powinny się dziać już od kilku lat, a to, że się nie działy, to wyjątkowo chyba dlatego, że mamy szczęście jako społeczeństwo, bo w większości dostać pomoc psychiatryczną na NFZ, i to dobrą, to jak wygrać w totka. Widziałem już psychiatrów biorących po 800-1000zł którzy nawet pewnie nie wiedzą na czym polega encefalopatia lub zapalenie mózgu - a w szpitalach dostać taką diagnozę to też jest wyczyn. Frustracja wśród ludzi się wylewa i to bardzo. A jak jesteś nietypowym pacjentem to dostaniesz łatkę schizofrenika bo tak. Co do zolpidemu - przekraczałem dawki powyżej 1 tabletki reguralnie, ale od 3 tygodni nie brałem W OGÓLE zolpidemu, i żyje. Co prawda pierwsze 2-3 dni były straszne i już myślałem że pójdę na SOR, ale jednak przetrwałem. Co prawda bezsenność i niereguralne godziny spania dalej u mnie się utrzymują (zresztą ja mało śpie od conajmniej 2010 roku). W tamtym tygodniu często spałem po 4-5h na dobę, teraz śpię nieznacznie więcej. To, że dostałaś zolpidem od lekarza, to akurat masz mega farta, część receptomatów to wypisuje na zasadzie ankiety na której można ściemnić, ale w większości psychiatrzy ani nie przepisują zolpidemu ani nawet benzo, mimo że są ku temu przesłanki (np. WZLP w Olsztynie). No i oczywiście można kupić przez neta, ale to temat rzeka, nie będę poruszać tego tematu na forum bo się wkopię w regulamin. A i co do twojego uzależnienia - jak mało śpisz, i jeszcze cierpisz fizycznie, to nic dziwnego, że to brałaś. Wspominałaś że masz guza na nerce - może Cię on boleć w nocy lub uwierać i dlatego mało śpisz a wiadomo, każdy potrzebuje odpocząć. A leków na spanie w PL nie ma za dużo. Najpierw zająłbym się na twoim miejscu diagnostyką dlaczego masz problem z bezsennością niż branie tabsów - bo w moim odczuciu - niemalże KAŻDY kto cierpi na bezsenność powinien taką diagnostykę przejść. Ja osobiście nigdy nie miałem i już to samo mnie utwierdza, jak kiepsko jest z diagnostyką psychiatryczną w tym kraju.
  10. No spoko, tylko spytałem. Ja też jestem jak najbardziej za reformą psychiatrii i generalnie ochrony zdrowia bo jest z tym kiepsko w Polsce. I nie chodzi tylko o uzależnienia. Trzymaj się.
  11. Nie chciałabyś mieć chronicznej bezsenności. Mam już tak podkrążone oczy że jedna osoba myślała że biorę amfę i chciała nawet ją o de mnie kupić, raz słyszałem od innej osoby że "ćpam" i to widać, miałem już tyle badań robionych że masakra. Problem jest taki, że mała ilość snu jest OK gdy nie pracujesz zbyt efektywnie umysłowo i fizycznie - przy małej ilości snu nie dość, że spada tężyzna fizyczna, to też mózg przestaje racjonalnie funkcjonować i wpadasz w błędne koło chronicznego zmęczenia. Wolałbym spać długo, czuć się normalnie, niż próbować zasypiać na siłę tylko po to, żeby następnego dnia w losowym miejscu nie zemdleć. Już raz niespałem 30h (w sumie to dwa razy) i myślałem że umieram, nie wiem czy bym wtedy nie zszedł gdyby nie to że miałem w zapasie hydroksyzynę która posłużyła mi na "zjazd". To bardziej przypomina horror jak z jakiegoś mr robota niżeli coś, czym można się chwalić. Osobiście nie uważam, że taka bezsenność mi cokolwiek dała, prócz tego, że przegrałem dużo godzin w MMORPG'i i Counter Strike 2 w nocy. Jeszcze mieszkam na obrzeżach Olsztyna to nawet z domu nie wyjdę, bo jedyne co to mógłbym wziąć autobus nocny w kierunku miasta, ale w jakim celu? Gdyby nie komputer i elektronika to bym chyba zdechł z nudów.
  12. Mam pytanie, czy ktokolwiek kto brał amisulpryd był diagnozowany tutaj w kierunku guza przysadki? Czy zwykłe MRI wystarczy aby wykluczyć zaburzenia hormonalne? Mam 30 lat, wyglądam na 20, libido na poziomie deski. Miałem robione MRI w związku z nielogicznym atakiem padaczkowym rok temu ale wyszło bez zmian. PRL mam 80, bo badałem. Czuję się jakbym w ogóle dojrzewania nie przeszedł... Co prawda przebłyski seksualności jakieś mam, ale jak na chłopa w wieku 30 lat jest to praktycznie tyle, co na 14-letniego chłopaka. Już nic nie rozumiem.
  13. Tibijczyk

    Lek na niespanie

    Zależy. Na różne osoby napoje energetyczne różnie działają. Od 15 lat je pije i to nawet w dawkach po 5-7 dziennie. Nie mam ani objawów nadciśnienia ani nadpobudliwości fizycznej. Badania krwi w normie. Jedynie kasa na koncie trochę uszczuplona. Paradoksalnie po energetykach lepiej mi się śpi niż bez. Gdybym ich nie pił to pewnie spałbym 2-3h na dobę. Już sam nie wiem z czego to wynika.
  14. U mnie to zależy od dnia, roku i miesiąca. Już był okres gdzie między 2017-2019 czułem się normalnie. Teraz czuje się chronicznie zmęczony a najlepsze jest to, że właściwie nie czuje się pobudzony fizycznie a i tak śpie mało - dzisiaj niecałe 5h. Obstawiam że mój organizm przez to że jest w trybie naturalnie sennym (śpiącym) słabo reguluje potrzebę spania. Prawdopodobnie (tak strzelam) pomogłyby na to agoniści dopy lub jakieś stymulanty brane z rana a nie neuroleptyki które tą ospałość nasilają. Aktualnie to czuje się jakbym miał jakiś nowotwór, ale z badań nic nie wynika prócz tego, że moja wątroba nie działa do końca prawidłowo. Już nawet nie mam gdzie iść, odwiedziłem psychiatryk, SOR, neurologa, i lekarza rodzinnego...
  15. Oj przeszkadzają, i to strasznie. Ale szpital psychiatryczny w Olsztynie jest jednym z najgorszych możliwych. Do Warszawy mam 2h drogi i jeszcze pracuje... Ale może trzeba będzie pomyśleć nad tym. Dzięki.
×