Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 07 kwi 2011, 17:54
kite, i co, umówiłaś się już na termin?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 07 kwi 2011, 18:01
Korba, termin miałam umówiony już dawno ale zapomniałam czy na 13 czy na 16 maja :D chciałam się jeszcze dowiedzieć co i jak z tym pobytem na 2 tygodnie. nie mam pojęcia jak się tam dostać :D
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 12 kwi 2011, 13:40
Cześć :) Jestem tu pierwszy raz (przywitałam się w wątku powitalnym). Obecnie tj. niektórzy z Was jestem w trakcie kwalifikacji na 7f. Jestem już po pierwszej rozmowie, której się pot-wor-nie bałam, po tym, jak naczytałam wiele - że te rozmowy są ostre, brutalne, dobijające, etc., więc spodziewałam się najgorszego, a szczerze powiedziawszy dla mnie ta konsultacja była relaksem w porównaniu z moimi wcześniejszymi kontaktami z lekarzami. Spokojna, niefrustrująca rozmowa jak każda inna... Może mieli lepszy dzień? ;) Jutro mnie czeka etap II, życiorys... tego się boję... Pozdrawiam :)
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 12 kwi 2011, 13:47
naranja,
dla mnie pierwsza rozmowa również była całkiem w porządku. drugą zniosłam znacznie gorzej. może oni tak specjalnie robią, aby sprawdzić naszą wytrwałość..... w czwartek mam rozmowę z psychoterapeutą.
powodzenia, napisz jak było.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 12 kwi 2011, 14:26
Korba napisał(a):dla mnie pierwsza rozmowa również była całkiem w porządku. drugą zniosłam znacznie gorzej.


Uuu... przestraszyłaś mnie troszkę. Gorzej - w jakim sensie? Jakieś nieprzyjemne pytania, teksty z grubej rury?
Dzisiaj w sumie usłyszałam parę w zamyśle "niewygodnych" stwierdzeń, ale łagodnym i spokojnym tonem wypowiedziane. I nie wyprowadziło mnie to z równowagi wcale. Ciekawe, czy jutro równie dobrze sobie poradzę, bo napięcie narasta, muszę przyznać... :?

Korba napisał(a): może oni tak specjalnie robią, aby sprawdzić naszą wytrwałość.....


Być może... Mnie dzisiaj wzięli z zaskoczenia: "Następna konsultacja... JUTRO Pani może?"
Nie wiem, czy odebrali to na plus czy minus, czy neutralnie, ale się ucieszyłam. Bo mi to na rękę. Wolę mieć to wszystko za sobą, im szybciej tym lepiej (niezależnie od decyzji). Chyba, że następną konsultację dadzą mi z kolei w okolicach bożego narodzenia ;) Tfu tfu.

Korba napisał(a): powodzenia, napisz jak było.


Dziękuję i wzajemnie.
Widzę, że chętnych jest od groma - dzisiaj na tę samą godzinę (co ja) były aż 3 osoby!

P.s. Przeglądałam Twojego bloga. Ta "Pani Tyczka" to P.ordynator. Faktycznie wysoka.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 12 kwi 2011, 19:05
naranja, ja miałam ogólnie zły dzień, jak jechałam na 2 konsultacje, jak czytałaś na blogu, to wiesz. nie sugeruj się tym, będzie dobrze :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 12 kwi 2011, 19:19
Korba, poczytałam twojego bloga. co do łazienki to hmm... w komorowie osoby będące na kwalifikacji wysyła się(nie wiem czy zawsze) do łazienki tej na dole, w strasznym stanie! a na górze są ładne, odremontowane. to może być też swego rodzaju test czy bez względu na warunki chcemy się dostać?
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 12 kwi 2011, 20:02
Mnie na tym oddziale najbardziej zaintrygowało pewne dziwne pomieszczenie, bez okien, które przypominało jakąś klatkę, mała powierzchnia, kiepskie żółtawe oświetlenie, półmrok, skojarzyło mi się z boksem do przesłuchiwania więźniów w kiciu.

Okazało się, że to winda :D
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 13 kwi 2011, 11:14
kite, nie wiem, ale zapytam o te łazienki jutro, bo mi to nie daje spokoju!!!

a tak btw. TO JUŻ JUTRO :hide:
dobrze że jedzie tym razem ze mną koleżanka, bo już mam myśli, by zdezerterować.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 13 kwi 2011, 21:31
Korba napisał(a): już mam myśli, by zdezerterować.


A przed czym chcesz uciec tak konkretnie, Korba?

Byłam dziś znów. Jak dla mnie rutynowa rozmowa. Zaczynam się zastanawiać, czy ja jestem już tak zmęczona, czy tak odporna, czy tak zdołowana, a może tak zdeterminowana, żeby pozbyć się tego gówna, że na serio obie rozmowy nie były dla mnie szczególne trudne czy demotywujące... Ale zaczynam się martwić, że to chyba niekoniecznie dobrze - może to jakieś zahamowanie emocji czy coś... Moim zdaniem lepiej, jak coś w rozmowach z psychologiem wywołuje łezki, albo lekki gniew, a nie taka "znieczulica" (a może to tylko pozory? nie wiem)... No i nie mam ZIELONEGO pojęcia, jak "wypadam" na tych konsultacjach, żadnej intuicji, czy mnie przyjmą czy raczej nie. Chyba bardziej myślę, że nie, bo jakoś nie bucham przy nich entuzjazmem do terapii na tych spotkaniach ;) Zresztą nawet sporo ludzi zmotywowanych i tak odrzucą, bo miejsc jest tylko 30, a codziennie się stara kilka o przyjęcie...

Aha, w moim wypadku psycholog nie rozmawiała ze mną tj. z Tobą - nie było nic o tym, że terapia jest trudna, że czasem ciężko wytrzymać i czy jestem gotowa zmierzyć się z tym. Nie musiałam także pokazywać blizn. Zero jakiegoś "zniechęcania" czy konfrontacji. Zaczynam myśleć, że już na początku machnęli na mnie ręką, wiedzą, że i tak mnie nie przyjmą, więc się nie silą nawet na zniechęcanie czy badanie mojej motywacji. O, ta opcja do mnie najbardziej przemawia :? Tylko po co by zapraszali dalej? Nic mi się nie klei...

Powodzenia jutro!
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 13 kwi 2011, 21:56
naranja, sama rozmowa jako taka nie wywołała we mnie emocji. ja byłam już w złym stanie jak tam przyjechałam. miałam wrażenie, że gadam tak automatycznie, tak nijak. ja płakałam, bo doszłam do wniosku, że sama nie wiem, czego chcę.
że jadę tam, by nie mieć sobie nic do zarzucenia, by żałować potem, ale sama w sobie w środku wiem, że mam za mało motywacji.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez kite 14 kwi 2011, 08:39
ja swoją historię opowiadałam już tak wiele razy( wszystkie szpitale, spotkania ze studentami min 6), że mówię o sobie jak o kimś obcym, jak o bohaterze filmu. zero emocji. ale też nie zagłębiam się we wspomnienia. mam kilka takich mniej bolesnych i o nich mówię
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

przez naranja 14 kwi 2011, 11:49
kite napisał(a):ja swoją historię opowiadałam już tak wiele razy( wszystkie szpitale, spotkania ze studentami min 6), że mówię o sobie jak o kimś obcym, jak o bohaterze filmu.


Mam tak samo...

Właściwie tylko raz mi się zdarzyło przeżywać, jak o sobie opowiadałam. Zdarzyło się to wtedy, gdy nabrałam dużego zaufania do osoby, która mnie słuchała. I wtedy jakoś tak spontanicznie otworzyłam się z emocjami. A to dlatego, bo swoją postawą "zasłużyła" sobie na to zaufanie. W ciągu moich przygód z psychiatrami i terapeutami zdarzyła się tylko JEDNA taka osoba, niestety nie miałam możliwości terapii z nią, bo jej nie prowadziła :(
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F

Avatar użytkownika
przez Korba 14 kwi 2011, 12:11
Właśnie dziś kolejna terapeutka powiedziała mi to samo, co mówi moja obecna i poprzednia.
Że mówię pięknie, składnie, logiczne, ale nie widać uczuć. Bez mrugnięcia okiem opowiedziałam o próbach samobójczych i innych przykrych rzeczach.
Ta terapeutka była bardzo dobrze przygotowana. Przestudiowała moją historię choroby i zapiski z poprzednich konsultacji.
Namawiała mnie prawie dosłownie na ten oddział, mówiła, że to dla mnie szansa.
Dziś jestem pod bardzo dobrym wrażeniem. Znowu mi się zachciało tam iść.

W kwestii łazienek - dla pacjentów nie są koedukacyjne i są świeżo wyremontowane ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do