Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milka89 19 mar 2012, 13:20
nie wyjdę...nie dam rady....juz prawie godzina odkąd zażyłam ZOmiren SR i nadal nic....strasznie mi niedobrze, boje sie, ze pojde i zwymiotuje :(
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 19 mar 2012, 13:22
milka89, a co Ci jest? Przepraszam że pytam, ale nie znam Twojej historii. Masz nerwicę lękową?
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez shinobi 19 mar 2012, 13:23
milka89 napisał(a):nie wyjdę...nie dam rady....juz prawie godzina odkąd zażyłam ZOmiren SR i nadal nic....strasznie mi niedobrze, boje sie, ze pojde i zwymiotuje :(


No bo SR tak działa nijako i niepozornie, normalny było walnąć.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milka89 19 mar 2012, 18:31
Lady Em....tak mam nerwice lękową od 13 lat. Bywało źle, zażywałam leki, przechodziło....od 5 lat miałam spokój bo zażywałam Velaxin ER, ale zaczęłam go odkładać w lutym 2011. Przeszłam przez koszmar odkładając go, miałam lęki przed śmiercią, szumy w uszach. Ale chciałam już z tego zejść, cały czas chodziłam na terapię i chodzę. We wrześniu 2011 przestałam zażywać Velaxin ER i było ok. Do stycznia tego roku. Coś zaczęło się psuć. Najpierw w tramwaju zaczęły mnie łapać duszności i mdłości, zaczęłam chodzić na nogach na uczelnie, ale ostatnio już nawet tyle nie mogłam zrobić. Poszłam do mojej psychiatry wypisała mi Xanax SR, ale nie mieli go w aptece i dali mi odpowiednik ZOMIREN SR. I o ile jeszcze jakoś w ubiegły czwartek, piątek pomagał...tak dziś nie wiem...zażyłąm go ponad godzinę przed wyjściem z domu i nic. Przed samym wyjściem złapał mnie takiatak, mdłości, płacz, nie mogłam się uspokoić...i....pocięłam się. Nie wiem dlaczego to zrobiłam, ale już nie mogłam wytrzymać, bo byłam wściekła, że nie mogę nad tym lękiem zapanować. W efekcie na zajęcia nie trafiłam, ale chłopak kazał mi wyjść i iść drogą, którą chodzę na uczelnie, a On będzie szedł za mną pół kilometra, tak, żebym go nie widziała, ale wiedziała, że gdzieś idzie. I doszłam.Trochę mnie łapało, ale pewnie za sprawą leku było to na tyle słabe, że dałam rade pokonać. Wracając spod mojej uczelni, sama zaproponowałam, żebyśmy wsiedli do tramwaju i przejechałam 3 przystanki w tramwaju przepełnionym ludzmi. Więcej nie dałam rady, ale to i tak był dla mnie wyczyn. Jutro znów mam iść na zajęcia i też chłopak będzie szedł za mną w odległości, żebym jakoś dała radę. W środę to samo, ale w czwartek mam na 8.30 i chłopak też ma zajęcia, więc już nie da rady tak zrobić...i nie wiem co będzie. Jestem po dzisiejszym dniu wykończona i załamana, że może jednak ten ZOMIREN SR nie działa. Kiedyś zażywałam Zomiren zwykły i pomagał wtedy, też na poczatku było ciężko, ale pomagał. Ja nie chcę wracaćdo Velaxinu, bo wtedy moje życie było jak za jakąs szklaną ścianą, włosy mi nie rosły, nie miałam ochoty na seks. Jak go odłożyłam, wszystko minęło. Cały czas uczęszczam na terapię, ale już chyba nie mam sił na to wszystko. Nie wyjdę z domu, bo się panicznie boję, że zwymiotuje. I chociaż sobie tłumaczę, że nie mam powodu, to i tak jest mi tak niedobrze, że czuję, ze zaraz zwymiotuję. Oczywiście, nigdy mi się nie zdarzyło, ale lęk jest silniejszy i żadne racjonalne tłumaczenie mi nie pomaga:( Zaczęłam sobie wkręcać, że może w ciąży jestem albo mam wrzody ( oba powody do wymiotów). Nie wiem co dalej...naprawdę nie wiem....ja chcę znowu normalnie żyć, a nie tylko egzystować....
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 19 mar 2012, 18:32
Dzień bardzo samotny :(
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milka89 19 mar 2012, 18:34
shinobi napisał(a):
milka89 napisał(a):nie wyjdę...nie dam rady....juz prawie godzina odkąd zażyłam ZOmiren SR i nadal nic....strasznie mi niedobrze, boje sie, ze pojde i zwymiotuje :(


No bo SR tak działa nijako i niepozornie, normalny było walnąć.



właśnie lekarka mi dała SR, bo powiedziała, że on ma jakieś zmodyfikowane działanie i będzie dłużej działał....i podobnie jak Velaxin ER, który zażywałam i też był o przedłużonym uwalnianiu czy jakoś tak....mam kolejną wizytę u psychiatry 28 marca i wtedy mamy podjąć decyzję co dalej...tylko tak dużo czasu jeszcze do tego....a ja muszę już normalnie chodzić na zajęcia, bo mam już po 2 nieobecności wykorzystane przez lęki ostatnie, a nie mogę stracić uczelni, bo to byłby już koniec....
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 19 mar 2012, 18:41
milka89, to dobrze że Twój chłopak Cię wspiera i jakoś motywuje do zwalczania lęków. Myślę że na samych lekach nie powinnaś się opierać (choć ja sama się opieram, ale staram się tego nie robić). Dobrze że chodzisz na terapię. A ona działa tak w ogóle? Jak czujesz? Nie bierz leków które sprawiały że czułaś się jeszcze gorzej, bo to nie ma sensu, to totalnie odbiega od celu. Rozumiem jak to jest bać się czegoś tak panicznie, że żadne tłumaczenia nie pomagają. Hmm, masz zdiagnozowaną emetofobię albo agorafobię?
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milka89 19 mar 2012, 19:23
Lady Em. napisał(a):milka89, to dobrze że Twój chłopak Cię wspiera i jakoś motywuje do zwalczania lęków. Myślę że na samych lekach nie powinnaś się opierać (choć ja sama się opieram, ale staram się tego nie robić). Dobrze że chodzisz na terapię. A ona działa tak w ogóle? Jak czujesz? Nie bierz leków które sprawiały że czułaś się jeszcze gorzej, bo to nie ma sensu, to totalnie odbiega od celu. Rozumiem jak to jest bać się czegoś tak panicznie, że żadne tłumaczenia nie pomagają. Hmm, masz zdiagnozowaną emetofobię albo agorafobię?




CHodzę na terapię od grudnia 2010...i pomogła mi terapia rzucić tamte leki, wróciłam do normalnego życia, lęk przed śmiercia minął. Więc ja od grudnia 2011 zaczęłam chodzić rzadziej na terapie, troche ją olewać, no bo czułam się dobrze i czułam, że to na zawsze minęło....i podobno dlatego to wróciło (tak psychiatra powiedziała). Nie mam zdiagnozowanej konkretnie emetofobii i agorafobii, nikt mi tak nie powiedział wprost. Ja się nie boję, że zwymiotuje w domu, czy jak wyjde do sklepu czy coś. Boje się tylko, że zwymiotuje w tramwaju jadąc na uczelnie, bądź idąc na uczelnie na nogach....i no na zajęciach i że wszyscy beda sie patrzec smiac się albo ktoś na mnie nawrzeszczy. Chłopak mnie wspiera, ale też już czasem nie daje rady...i nerwy mu puszczają...3 tygdonie temu jechalismy autobusem i ja zaczelam panikowac, ze zwymiotuje On na mnie krzyknal, zebym sie w koncu zrzygala i od tego czasu a juz nie wsiadlam do tramwaju ani autobusu i zaczelam sie bac nawet chodzic ulicą...nie wiem co mam robić dalej, caly czas się boje, ze nie dam rady dłużej i że ten ZOMIREN SR nie pomaga. A ja mam dopiero wizytę u psychiatry 28 marca i boje sie, że do tego czasu bedzie gorzej...ze ten ZOMIREN mi juz nic nie zatrzyma....nie wiem na ile przed wyjściem go zażywać, żeby zaczął działać...a jak działa, to wydaje mi się, że działa ok. 8 godzin, max 9...bo później znów zaczynam odczuwać lęk. Dawniej mi Afobam pomagał ( za czasów liceum) i chciałam teraz ten Afobam, ale nie pamiętałam jaką dawkę zażywałam i lekarka mi powiedziała, że da mi Xanax SR bo to ta sama substancja, a wie jaką dawkę wypisać, no ale w aptece nie mieli Xanaxu SR, wiec mi dali zamiennik ZOMIREN SR ( ale kiedyś też zażywałam ZOMIREn, tylko że zwykły i on mi pomagał....) a teraz już nie wiem, i tak jak mówię, boje się, że ten ZOMIREN SR działał przez 4 dni, a teraz już przestał :(
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez freya 19 mar 2012, 19:54
O godzinie 3 w nocy miałam atak paniki. Nie mogłam oddychać, myślałam, że się uduszę. :(
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 19 mar 2012, 19:57
milka89, to teraz na terapii powiedz że znów wszystko wróciło i się na niej porządnie skup - pamiętaj, leki bez terapii nic nie dadzą. Może to pewien rodzaj emetofobii, nie wiem, może zapytaj psychiatrę czy Twoją nerwicę lękową jakoś konkretnie zdiagnozował. Oczywiście powiedziałaś mu o swoim problemie z wymiotowaniem?
Hmm bardzo nie podoba mi się sposób w jaki Twój chłopak zareagował... To tylko pogorszyło objawy. Ale w sumie każdemu mogą puścić nerwy. Ja osobiście nie wiem jak mój chłopak wytrzymuje moje wahania nastrojów.
Może zadzwoń do psychiatry jutro i zapytaj się czy to normalne że lek nie zadziałał? Nie potrafię Ci powiedzieć ile wcześniej powinnaś brać Zomiren żeby zadziałał, bo nigdy go nie brałam. Choć wczoraj przed wizytą u dentysty (mam odontofobię) zażyłam Cloranxen, który powinnam brać doraźnie tylko w razie wzmożonego lęku, i on też nie zadziałał, a wzięłam go z godzinę przed :bezradny:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 19 mar 2012, 20:03
Dzień obfity :mrgreen: od rana w robocie,później terapia. Wróciłem do domu ok 17 zjadłem obiad,zapalłem w piecu i zamontowałem nowe graty do auta :mrgreen:
teraz czas na herbatę i odpoczynek 8)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 19 mar 2012, 20:08
Byłam na zakupach. Nie lubię.
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milka89 19 mar 2012, 20:09
powiedziałam mojej psychiatrze o tym lęku przed wymiotowaniem w miejscu publicznym i o lęku przed drogą na uczelnie, bo nie boje sie iść żadną inna drogą, tylko tą na uczelnie, bo ona mi się kojarzy z moimi atakami już tylko i wyłacznie i jak myśle o te dordze, czy o tramwaju, którym jeździłam, to mi się kojarzy już tylko z lękami...nie wiem, może poszukam innej drogi jeszcze, może trochę dłuższej, ale żeby mi się nie kojarzyła.

Co do chłopaka to wiesz, no puściły mu nerwy i miały prawo, bo to była bezsilność z Jego strony. Ale dzis mi pomógł i jutro też będzie szedł za mną na uczelnie, widzę, że przemyślał sprawę i chce mi pomóc.

A co do terapii to już powiedziałam Pani psycholog, że się nasiliło, że wróciło, a Ona kazała mi pomyśleć dlaczego, ale ja nie wiem, bo wszystko było w porządku, jedynie sesja była stresująca, ale to nie była moja pierwsza sesja w życiu....a poza tym pierwsze objawy już były przed sesją...no i wróciłam do terapii raz na tydzień, bo na wiecej już mnie niestety nie stać...

chcę znów żyć normalnie, wsiąść normalnie do tramwaju na uczelnie, cieszyć się wiosną, a nie potrafię....

a co do tego leku, to się zastanawiam, czy po prostu nie było tak, że ja sobie wmówiłam, że on nie zadziała i nie zadziałał ( chociaż musiał zadziałać, bo doszłam na tą uczelnie idąc sama, tylko wiedziąc, że chłopak idzie jakiś kawał drogi za mną), a zanim dostałam lek, to nawet idąc z chłopakiem do psychiatry 3 x tak mnie złapało, że byłam pewna, że zwymiotuje...wiec coś musi działać, tylko może ja się za bardzo nakręcam i boje się, że nie będzie działał...ja też oczekiwałam chyba cudu, że zażyje lek i wszystko zniknie, cały mój lęk, że wsiąde do tramwaju i normalnie będę funkcjonować...że nie będę musiałą się wysilać, bo lek załatwi to za mnie...i może też z tego wyniknęła taka a nie inna sytuacja dziś...
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 19 mar 2012, 20:13
i jak mówiłam.... zero atrakcji w dniu dzisiejszym. Nadal kicha....
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do