Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 maja 2010, 11:52
Zły dzień, musiałam iść do pracy, co było trudne, jeden wielki lęk przed wyjściem z domu. Teraz siedzę i usiłuję coś zrobić, ale wszystkiego się boję i chcę do domu, ratunku. W dodatku zapomniałam wziąć leków.
Fatalny jest ten maj - od 1-go nie miałam ani jednego, ANI JEDNEGO choćby trochę dobrego dnia.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2010, 11:52
Shadowmere,

Dziękuję kochana ,że utwierdzasz mnie w moim jeszcze niedowierzajacym w to przekonaniu.
Ja też z niechęcią chodzę na terapię. Jest mijuż głupio na nia chodzić. Boje sie jej i przekonanie mam,ze mi nie pomaga,że jest gorzej.Teraz mam dreszcze K.rwa!
NIech to wszystko szybciej się toczy, przemija bo zwariuję.

Jadę, trzymajcie sie moi kochani, będę teskniła za Wami!
Całuski!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 maja 2010, 11:53
Monika1974, ale powiedziałaś terapeutce, że jakoś nie wydaje Ci się tak jak jej? Że masz wrażenie, że terapia "nie działa" jak powinna? Że jest Ci źle? Bo może ona po prostu nie wie wszystkiego, co Ty na ten temat myślisz i co czujesz?
My też będziemy tęsknić. ;)
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2010, 11:55
Joaśka,

\Tak, mówiłam. \
NIby tak ma być,że zdrowieję powiedziała.
Dziwne............


jadę.
Pa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 maja 2010, 11:55
Shadowmere napisał(a):Monika1974, jest dobrze,tak ma być.pamiętasz jak pisalam Ci,że momenty w ktorych z radością chodzimy na terapie to iluzja,momenty w ktorych wychodzimy spokojne i podbudowane też?Terapia ma boleć frustrować,drażnić i ranić-oczywiście czasami też koić,ale spotkania z terapeutą to nie mają byc spotkannia z dobrą ciocią,ż którą pogawędzisz o slonku i przetworach.Jak lęk w terapii się pojawia,albo derealizacja-to super,tak mowil moj prowadzący ze Srebrzyska.To znaczy,że się cos zmienia,przebudowuje,rusza do przodu.Chcesz podświadomie chronić to w czym tkwisz,bo to zdaje Ci sie bezpieczne-a nowe treści wkradają się w Twoją świadomośc co raz bardziej-i stąd lęk,rozedrganie,panika..mam to samo.Ale wierzę swoim specjalistom:tak ma być.
Dzis mam terapię np i od rana lęki,mdłości,mam ochotę rzucić,uciec w cholerę.
Ale nie.
Tak ma być :D


Shadowmere, chyba sobie wydrukuję ten Twój tekst i będę go czytać codziennie. :P :pirate: :roll:

[Dodane po edycji:]

Monika1974 napisał(a):Joaśka,

\Tak, mówiłam. \
NIby tak ma być,że zdrowieję powiedziała.
Dziwne............


jadę.
Pa.


Uwierz jej, ona wie, co mówi. I nie trać nadziei. Przetrwasz ten trudny okres. Powodzenia na szkoleniu, i miłego odpoczynku przy okazji, pooddychaj za mnie świeżym górskim powietrzem. :D
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 maja 2010, 12:30
Monika1974 napisał(a):Joaśka,

\Tak, mówiłam. \
NIby tak ma być,że zdrowieję powiedziała.
Dziwne............


jadę.
Pa.


Moja terapeutka też mi tak mówiła :)
Powodzenia.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 26 maja 2010, 13:41
.......a co mają terapeuci powiedzieć??
Że terapia to bzdura, że pomaga 1/10 ?? Przeciez nie będą zarzynać kur znoszących złote jajka.
Pozazdrościć tylko zawodu. Jedna wielka ściema, a jak sie ludziska buntują z powodu braku efektow lub zaostrzenia objawów chorobowych, to sie im wmawia że tak ma być. I że zostało jeszcze "tylko" 2 lata terapii czyli dojenia z kasy,hehehehe.
Zawsze maja argument typu "takie pogorszenie to normalny proces leczenia i przebudowywania psychiki", "że pacjent za mało pracuje na terapii" , " że nie mowi wszystkiego" itd
Psychologia to sie przydaje chyba tylko przy wciskaniu ludziom garnków za 12 tys pln ,albo odkurzaczy za 8 tys pln na tzw pokazach,hehehehe
Wmawianie ludziom chorym , że przyczyna tkwi w nich samych, ich sposobie myslenia, w zachowaniach i postrzeganiu świata to chwyt poniżej pasa.
Dodam , że ponad rok bralem udzial w terapiach indywidualnych, grupowych , jakichs psychodramach i innych idiotyzmach.
Całkowicie bezskutecznie. Groch o ściane. Ale pewnie "nie pracowalem nad soba" i " nie chciałem intensywnie i boleśnie przepracowac swoich traum.. ".....blablabla
Lepsze efekty daje schlanie sie z kumplami i pogadanie luzackie o pierdołach.
Nikogo nie zniechęcam
To mój punkt widzenia, powstały na podstawie doświadczeń z ta szarlatanerią.
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 26 maja 2010, 13:44
Robert- dlatego ja na terapię idę na NFZ :P
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez maggieflakes 26 maja 2010, 14:57
kolejny dzień przed kompem, ale to normalka...kurcze znowu mnie jakaś migrena dopadła :( prosiaczek to ma ciężko :lol: wiem, gadam od rzeczy :lol:a jestem trzeźwa..nie chce być smutna, bo przeżywam rozstanie...bo boję się ludzi...bo nie mam pracy...bo się boję...do diabła :twisted:
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 26 maja 2010, 15:27
kurfa, czuję się jakbym była na skraju czegoś znacznie gorszego niz nerwica...moje myśli mnie przerażają, moje uczucia mnie przerażają, do tego totalna derealka, jesssu niech to będzie skutek uboczny doxepinu który minie, proszę :zonk:

Zostały 2 dni do przeprowadzki..w piatek wieczorem jadę z małą do nowego mieszkania a w sobotę dojedzie małż z gratami..niby fajnie super, od lat marzyłam o przeprowadzce a teraz jestem rozbita, czuję się absolutnie wyprana z dobrych emocji, nic tylko siąść i czekać na śmierć :blabla: niech no ten wrzesień, chyba na skrzydłach na terapię będę lecieć, choć może do tego czasu leki mnie trochę postawią na nogi bo jest nieciakawie na dzień dzisiejszy....
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 maja 2010, 16:44
Spedzialm dzisiaj mily dzionek w pracy a potem poszlam za malzonem na randkè-zjedlismy dobry obiadek i wogole bylo milo :twisted: :twisted: teraz zajadam truskawki.Co tam u was kochani??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 maja 2010, 17:01
Ja zaraz pylam do domu, bo mnie nerwica męczy, a jak już będę w domu, to będzie to mniej więcej wyglądać tak:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 26 maja 2010, 17:14
Korba, dooooobreeeeeeee :lol:

Ja sie dzisiaj jakos dziwacznie czuje. Sama nie wiem... PMS trzepie chyba. Jestem niewyspana, wiec to tez wplywa na samopoczucie. No i jednak sie troche narobilam dzisiaj. I znow wkurzylam na przychodnie. Koniecznie chca postawic na swoim, a ja sie nie dam tak. Nie pozwole im lamac moich praw. Jutro jeszcze matka sobie z nimi porozmawia, a jak to nie pomoze to trudno, bedziemy zalatwiac wszystko przez rzecznika. Nie powiem, te 8 daja mi popalic...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 26 maja 2010, 18:50
Boli mnie głowa, nic nie widzę bo nie mam soczewek, mam szybki puls, muli mnie i czuję lęk. Dość duży lęk.
Żle ogólnie.
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do