Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 11 gru 2009, 13:11
Razorbladerka_ napisał(a):Słuchajcie.. dostalam chyba prezent od mikolaja hehe bo dostalam dwa razy tyle wypłaty niż powinnam :D


Też bym tak chciała :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 14:07
Razor- napewno trzynastka :smile: Taka pensja gratis co roku na Święta.

p.s. Nie wiedziałam że pracujesz.

Ja dopiero wstałam. Powinnam dziś iść do szkoły na 16, ale nie idę bo mi na taxe szkoda 30zł. Poza tym mam dużo nauki na ten weekend, masakra ! A tak ogólnie to nadal nie za dobrze sie czuje, nerwica chce mnie zjeść. Ciągle lęk jakiś i takie dziwne uczyucie. Wczoraj jak wyszłam do sklepu to jakaś lekka derealizacja/depersonalizacja mi sie włączyła. :cry: Nie cierpię tego. Wogóle może nam sie tylko wydaje że żyjemy? Może to matrix?......

p.s. Dzis o 21.45 jest na polsacie walka Pudziana z Najmanem, warto oglądać, ja na nią czekam od wakacji :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Aldik 11 gru 2009, 16:49
magdalenabmw napisał(a):Razor- napewno trzynastka :smile: Taka pensja gratis co roku na Święta.

p.s. Nie wiedziałam że pracujesz.

Ja dopiero wstałam. Powinnam dziś iść do szkoły na 16, ale nie idę bo mi na taxe szkoda 30zł. Poza tym mam dużo nauki na ten weekend, masakra ! A tak ogólnie to nadal nie za dobrze sie czuje, nerwica chce mnie zjeść. Ciągle lęk jakiś i takie dziwne uczyucie. Wczoraj jak wyszłam do sklepu to jakaś lekka derealizacja/depersonalizacja mi sie włączyła. :cry: Nie cierpię tego. Wogóle może nam sie tylko wydaje że żyjemy? Może to matrix?......

p.s. Dzis o 21.45 jest na polsacie walka Pudziana z Najmanem, warto oglądać, ja na nią czekam od wakacji :mrgreen:


Bardzo podobnie mamy ehh - noo po za oglądaniem jakiś walk :D

U mnie dzień jak ostatnio codzień czyli pobutka przed 15 i praca do wieczora... Lęków tak sobie, czasami coś mnie zatelepie w środeczku, ale ogólnie ponieważ prawie wogóle sie nie ruszam z domu to tak mi z tym niedobrze...
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 16:56
Ja najbliższe dwa dni mam poza domem i już sie trzęsę, a zresztą...w domu też mi w sumie żle więc co za różnica.
Aldik, to nie jest 'jakaś tam walka'. Kto to Pudzian chyba wiesz? :smile: I ten Pudzian bedzie sie bił w MMA- czyli lanie bez ograniczeń- z Najmanem (bokser, przyjaciel Jolki Rutowicz). Będzie na co popatrzeć :smile: Mam nadzieję że spierze dupę temu Najmanowi.

A ja siedzę i myślę czy iść do fryzjera - mam 5 metrów od domu, daleko :] ;) Ale boję się że mnie nerwica tam złapie i amen.
I muszę gdzieś kupić papier milimetrowy, na studia muszę mapę izolinii narysować.

[Dodane po edycji:]

A tak poza mapą to muszę jeszcze uzupełnić książeczkę na temat Gdańska, i nauczyć się na zaliczenie z psychologii, z turystyki morskiej i sródlądowej i na zaliczenie dwóch (!) semestrów z niemca. Nieżle. Wszystko na jutro.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 11 gru 2009, 18:43
Zdziwila mnie ta kasa, bo spodziewalam sie o polowe mniejszej kwoty, tym bardziej ze dostalam dyscyplinarke... najprawdopodobniej to dlatego, ze sklep zostal zlikwidowany wlasnie... nie wiem sama... ale dobrze mi z tym:) i tak wszystko na prezenty pojdzie hehe O kurde, ale mam czkawke :?
Wybralam sie dzis na zakupy SAMA i nie bylo mnie prawie dwie godziny!!! Miałam w pewnym momencie tak ogromnego stracha, ze musialam jak najszybciej ulotnic sie ze sklepu bo bym zemdlala tak mi sie slabo zrobilo nagle...
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 11 gru 2009, 19:05
Razorbladerka_, moze za jakiś urlop niewykorzystany albo coś ? ;) nieważne - grunt ,ze dużo kasy masz ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez solipsea 11 gru 2009, 19:12
Dzisiaj znowu przekonałam się, że nie mogę ufać ludziom... Zdałam sobie sprawę z tego jaka jestem głupia i zamiast podejść do czegoś racjonalnie, znowu się awanturowałam... Wiem, jaki mam charakter. ale zawsze oddawałam ludziom mi bliskim, całe swoje serce... Pytanie tylko, po co? :( Doszłam do wniosku, po raz kolejny, że mogę ufać tylko mojej najbliższej rodzinie.
solipsea
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 11 gru 2009, 19:42
Coś Ty fobia, ja tam pra cowalam pol roku z tym ze ze 2 miesiace na L4... ale to jest fakt_ dobrze ze jest kasa:D
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 20:03
Dobra, przyznam się Wam. Od jakiegoś czasu piszę książkę. Dla dzieci. Książka jest o tym czego bałam się całe dzieciństwo i czego nadal się boję - o strachach. A zaczyna się tak:
"
Ta opowieść zaczyna się tak, jak nikt nie lubi aby się zaczynało a tym bardziej kończyło. Aż sama boję się napisać, takie to przerażające! Ale muszę, bo bez tego nie zaczniemy. Dobrze, przygotujcie się.. uwaga.. gotowi? To piszę – ta opowieść zaczyna się od strachu. I to nie do takiego zwykłego strachu. Ten strach jest wyjątkowo nieprzyjemny bo mieści się w szafie. Ale może od początku. Wyobrażcie sobie że jest ciemna noc. Widzicie las, a w lesie mały domek. Widzicie? Na piętrze tego domu znajduje się pokój. W tym pokoju stoją dwa łóżka – na których leżą mały Jaś i Jadzia, a na przeciwko nich stoi szafa. Tak, ta sama szafa o której wspominałam przed chwilą. Dzieci z regóły szaf nie lubią, szczególnie w nocy. Powiem Wam, że nawet mi cierpnie skóra jak myślę o takiej ciemnej, skrzypiącej szafie. No bo kto wie, co siedzi w środku? I tak zaczyna się nasza opowieść...
Pomimo tego, że była jeszcze wczesna godzina na dworzu zrobiło się już ciemno. Tak zazwyczaj się dzieje, kiedy jest już zima. Jaś i Jadzia zjedli kolację na którą składały się jajka i bekon, umyli zęby, ubrali się w swoje niebieskie piżdżamki i położyli się jak codzień do miękkich łóżek. Dzisiaj spać szli wcześniej niż zwykle, a to z racji tego że jutro rano miała przyjechać ciotka Cecylia z mężem i dzieciaki musiały wcześnie wstać. Mama Jasia i Jadzi - pani Matylda, ucałowała swoje pociechy w czoło, zgasiła światło i udała się do salonu w celu poczytania dobrej książki. Jaś i Jadzia zostali sami. Bardzo nie lubili tego momentu. Ja wcale im się nie dziwię. Kiedy byłam mała też nie lubiłam zostawać sama w ciemnym pokoju. Muszę się nawet przyznać że nie lubię tego do dziś, i być może dlatego tak bardzo zaciekawiła mnie historia Jasia i Jadzi. Ale przejdzmy do opowieści. Więc Jasiu i Jadzia leżeli już w swoich łóżkach, za oknem skrzypiały drzewa poruszane zimowym wiatrem a dzieci otaczała jedynie ciemność. I w tym momencie stało się to, czego bardzo, ale to bardzo nie lubi żadne dziecko. Szafa zaczeła skrzypieć. Tak naprawdę to nikt nigdy nie dowiódł naukowo dlaczego szafy skrzypią. A skrzypią zawsze. Szczególnie szafy starej daty. Ta szafa właśnie taka była – stara, wielka i niezwykle skrzypiąca ! "

Reszta do kupienia w Empiku ;) :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 11 gru 2009, 20:34
moj dzien uplynàl pod znakiem pracy i porannej terapii,jestem padnièta,ale ja tak lubiè :D Razorbladerka_, prawda ,ze kasa poprawia humorek? magdalenabmw, masz juz wydawcè?fajnie zaczyna siè ta powiesc dla dzieci.. :D pozdrawiam wszystkim :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 20:38
Wovka- jeszcze nie skończyłam jej pisać, jestem gdzieś tak w połowie, a już kilka miesięcy to piszę. Jak skończę to zrobię rusynki do niej, a potem roześlę po wydawcach. Może sie uda. Najlepsze jest to, że ta historia mi się przyśniła :smile: Ogólnie to jest mój lęk i czułam, że muszę go wypuscic z siebie. Nie umiem spać w ciemności, z otwartą szafą, z uchylonymi drzwiami.. Jak to kiedyś mój przyjaciel powiedział :' Masz 20lat a boisz sie pieprzonego potwora spod łóżka'. Gdy byłam dzieckiem nie natknełam się na książkę, która wyjaśniła by mi sens potworów z szafy. Dlatego ja chcę dać taką opowieść dzieciakom. Może sie uda...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 11 gru 2009, 20:42
hej, xanax wzialem dzisiaj o godz. 11 1mg. nic sie nei stanie jak kolo 21 1 piwko wypije?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 20:44
Jacas- ostatnio w piątek wziełam xanax 1mg o 20 a o 22 wypiłam cztery drinki. Innym razem wziełam 1mg o 20 a o 21 wypiłam... oj nie pamiętam ale dużo ;) Ogólnie po lekach nie wolno pić, ale ja pije i żyje, a do tego zauważyłam ze po Xanaxie (Zomirenie) nie mam kaca choćbym wypiła litr wódki.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 11 gru 2009, 20:46
Madzia,trzymam kciuki za Ciebie!!styl pisania masz przyswajalny dla dzieci ,malujesz pièknie powinno siè udac!! :D :D a ja schudlam 3 kg!!jak na razie..jutro na basenik a po poludniu do pracy i tak w kolko;zawroty glowy zniknèly,ale rano odpuscilam sobie drugà kawè i kilka papierochow...z racji braku czasu :twisted:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: freda i 9 gości

Przeskocz do