Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sty 2009, 02:13
Ka_Po w takim razie tule mocno,mam nadzieje,że w najbliższym czasie poprawi sieTwój stan.Pozdrawiam.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amalka 20 sty 2009, 08:59
Ka Po a może rzeczywiście dasz radę bez leków , sama :smile: Spróbuj

Jak się dziś czuję...radosnie i optymistycznie
Dam wam przepis na ten stan :
pobudka rano o 5,30, wstanie z łóżka prawą nogą , zaparzyć sobie kawę i dodać jeden uśmiech, ewentualnie dwa, dolać zdrowy rozsądek- w umiarkowanych ilościach- dosłodzić optymizmem i krztą energii. Zamknąc oczy i wziąc jeden łyk napoju wdychając jego aromat , po otworzeniu oczu życie jest takie piekne :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 20 sty 2009, 15:42
Mój dzisiejszy dzień jest jako taki...choć z rana był niezły dół...
Wróciłam właśnie z terapii...moja psycholog powiedziała mi kilka rzeczy dość wyraźnie i muszę to teraz przemyśleć do następnej sesji. A jest nad czym myśleć...w wielu rzeczy nie zdawałam sobie sprawy...porozmawiałam też z nią na temat tych paskudnych objawów nerwicowych :evil: ech...no i dostałam w odpowiedzi to o czym trąbią mi domownicy w domu...
Trochę się dziwnie z tym czuję, bo chyba nie jest tak jak Pani psycholog powiedziała...a może jednak? Tylko ja tego nie widzę...kurde aż mi palce się plączą i drętwieją...masakra...ale pierwsze efekty terapii chyba też się powoli pokazują...jednak to długa droga... :( :?

[*EDIT*]

Przydałby mi się też solidny kopniak w dupsko...bo ciągle jestem we wszystkim na "NIE"...ale uparciuch ze mnie...i tu też jest mój błąd...i cholera nie wiem jak to w sobie zmienić... :? :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 20 sty 2009, 18:20
Witam,mój dzisiejszy dzień .od paru dni kuło mnie serce i dziś przepisano mi nowe leki (może ktoś miał CLORANXEN i wie czy pomaga) mam je brać na noc,mam nadzieję że mi pomogą.
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 20 sty 2009, 19:40
Hejka :) u mnie przynajmniej ataki są lżejsze :) więc jest oki :)
Ka_Po będę tęsknił za twoimi postami alee życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia :) bez leków też dasz radę przecież wiesz to!
magdalena031083, ja pare dni temu połknąłem cloranxen po raz pierwszy ale jak miałem bardzo silny atak i tyle co po prostu panika ustąpiła ale na każdego leki działają inaczej i tobie może pomóc, tylko pamiętaj że to jest benzo lek czyli dłużej niż miech raczej się nie powinno brać ale pewnie lekarz ci to uświadomił?
Dzisiaj zadzwoniłem u siebie w mieście do szpitala psychiatrycznego i spytałem o najlepsza doktor od nerwic podali mi kontakt, dzwonię do niej i mówię że nie daje rady że chciłbym się spotkać a ona żebym najpierw zapisał się na terapię państwowo i wtedy mnie przyjmie, więc zadzwoniłem na recepcje a tam padła odpowiedź że pierwsza wizyta za rok czasu!! myślałem że to żart!! ale nie! zy u was też tak długo się czeka???? ja jestem z Łodzi pozdrawaiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 20 sty 2009, 19:53
Victorku normalnie szok! :shock: Jeśli chodzi o szpital to ja wiem, że u mnie np. na terapię grupową mogę iść na bieżąco, czyli jak np. pójdę jutro to będę przyjęta. W wizytami w poradniach też nie najgorzej-czeka się miesiąc. Choć ja już poszłam prywatnie bo myślałam, że nie wyrobie.
Victorku jeśli to dobry lekarz no to bardzo możliwe, że są takie terminy.
Ja jestem z okolic Szczecina, i właśnie w Szczecinie mam psychologa i psychiatrę.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 20 sty 2009, 20:56
Venus, Victorek,

nie straszcie, ja jutro dowiem sie czy Prof. Landowski zalatwi mi państwowa psychoterapie, bo jest moim psychiatra, mam zwonic do niego rano, boje sie ze tez bede musiala czekac np. 6 miesiecy i sie dalej meczyc, zamist sie leczyc :| Leki mi wcale nie pomoagaja ale moze za wczesnie na to po 5 dniach ? ;( Ja jestem z Gdańska i gdyby nie to forum, to ewnie nigdy bym nie trafila do jedengo z lepszych psychiatrow... Mialam dzis taki atak paniki, ze chcialam wziac Xanax, ale nie wzielam i jakos daje rade, ale ledwo....najbardziej boje sie ze wezme Xanax ktory zawsze w takich sytuacjach mi pomagal, a on nie pomoze... Boje sie jutrzejszego dnia, jak dawno juz sie nie balam.
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 21 sty 2009, 09:54
No i niestety, psychoterapia prywatnie :( 100 pln za wizytę, załamałam się, ale... pierwsza wizyta jest bezpłatna, i zastanawiam się, nad tym co powiedział mi psycholog przez tel., mianowicie, że "...porozmawiamy omówimy Pani problem i podejmiemy decyzję, czy będzie się Pani leczyc u mnie..." :shock:
To będzie moja pierwsza i mam nadzieję ostatnia psychoterapia, ale pytanie do wszystkich którzy już to przerabiali, czy to normalne? Czy najpierw "poznajemy się z terapeutą" i podejmujemy decyzję, czy chcemy się u niego leczyc? Zdziwiło mnie to troszkę...
Właściwie, to nie jestem wcale pewna czy ta psychoterapia indywidualna mi cokolwiek pomoże, mam mieszane uczucia :(

[*EDIT*]

acha jeszcze jedno, czy terapeuta może zabronic luba zalecic "odstawienie" wizyt na forum? Bo zauważyłam, że są osoby które "znikają" :P
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 21 sty 2009, 11:15
wczoraj wzięłam cloranxen na noc i nic nie spałam jak kamień normalnie jak zawsze parę razy się budziłam,może powinnam wziąć 2 tabletki,może na mnie wcale nie działa .A co do wizyt u lekarzy to dzwoniłam do jednej pani doktor i pół roku trzeba czekać na wizytę.Życzę miłego dnia.
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 sty 2009, 13:34
Słuchajcie pomóżcie, dzisiaj zwolniłem się z pracy bo nagle omdlałem i to dosłownie, tak nagle zrobiło się słabo i upadłem ale nie straciłem całkiem świadomości tylko zamroczyło mnie całkiem, popelina jak h.u.j, a ja nie wiem co mam ze sobą zrobić, bo teraz sam nie wiem czy to od nerw, jak myślicie czy można oprócz strachu przed zemdleniem, naprawdę zamdleć?? jak to jest?? może mam inną chorobę a lecze się na to
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 21 sty 2009, 14:04
Victorku a jak się czułeś przed tym omdleniem? Miałeś jakąś telepkę?

Jeśli się bałeś omdlenia i omdlałeś to dlatego, że się tego bałeś ;) Myślałeś cały czas o tym, miałeś do gdzieś w duszy, czyli uwierzyłeś w to. Twój mózg przekazał to do splotu słonecznego a ten to urzeczywistnił. :smile: Dokładnie tak to jest! Ja teraz przy nawrocie nerwicy też miałam takie omdlenia i przyznam szczerze, że także się ich boję, ale staram się już o tym nie myśleć. Faktycznie z pomocą przyszła mi moja pani psycholog, która wczoraj objaśniła mi kilka rzeczy i teraz staram się tych objaśnień trzymać. Ciężko jest, bo ciągle też się czegoś w sobie dalej doszukuję i wkurza mnie to nieźle, ale to jest chyba właśnie jeden z głównych objawów nerwicy.
Poza tym takie omdlenie czy drżenie ciała oznacza oczyszczanie się organizmu z toksyn jakie pojawiają się w chwili stresu. No i uwalnia się także hormon stresu-stąd to wszystko.
Trzymaj się ciepło! :smile:

Za mnie też trzymajcie kciuki... :smile:

[*EDIT*]

Victorku a jak się czułeś przed tym omdleniem? Miałeś jakąś telepkę?

Jeśli się bałeś omdlenia i omdlałeś to dlatego, że się tego bałeś ;) Myślałeś cały czas o tym, miałeś do gdzieś w duszy, czyli uwierzyłeś w to. Twój mózg przekazał to do splotu słonecznego a ten to urzeczywistnił. :smile: Dokładnie tak to jest! Ja teraz przy nawrocie nerwicy też miałam takie omdlenia i przyznam szczerze, że także się ich boję, ale staram się już o tym nie myśleć. Faktycznie z pomocą przyszła mi moja pani psycholog, która wczoraj objaśniła mi kilka rzeczy i teraz staram się tych objaśnień trzymać. Ciężko jest, bo ciągle też się czegoś w sobie dalej doszukuję i wkurza mnie to nieźle, ale to jest chyba właśnie jeden z głównych objawów nerwicy.
Poza tym takie omdlenie czy drżenie ciała oznacza oczyszczanie się organizmu z toksyn jakie pojawiają się w chwili stresu. No i uwalnia się także hormon stresu-stąd to wszystko.
Trzymaj się ciepło! :smile:

Za mnie też trzymajcie kciuki... :smile:

[*EDIT*]

Victorku a jak się czułeś przed tym omdleniem? Miałeś jakąś telepkę?

Jeśli się bałeś omdlenia i omdlałeś to dlatego, że się tego bałeś ;) Myślałeś cały czas o tym, miałeś do gdzieś w duszy, czyli uwierzyłeś w to. Twój mózg przekazał to do splotu słonecznego a ten to urzeczywistnił. :smile: Dokładnie tak to jest! Ja teraz przy nawrocie nerwicy też miałam takie omdlenia i przyznam szczerze, że także się ich boję, ale staram się już o tym nie myśleć. Faktycznie z pomocą przyszła mi moja pani psycholog, która wczoraj objaśniła mi kilka rzeczy i teraz staram się tych objaśnień trzymać. Ciężko jest, bo ciągle też się czegoś w sobie dalej doszukuję i wkurza mnie to nieźle, ale to jest chyba właśnie jeden z głównych objawów nerwicy.
Poza tym takie omdlenie czy drżenie ciała oznacza oczyszczanie się organizmu z toksyn jakie pojawiają się w chwili stresu. No i uwalnia się także hormon stresu-stąd to wszystko.
Trzymaj się ciepło! :smile:

Za mnie też trzymajcie kciuki... :smile:

[*EDIT*]

Victorku a jak się czułeś przed tym omdleniem? Miałeś jakąś telepkę?

Jeśli się bałeś omdlenia i omdlałeś to dlatego, że się tego bałeś ;) Myślałeś cały czas o tym, miałeś do gdzieś w duszy, czyli uwierzyłeś w to. Twój mózg przekazał to do splotu słonecznego a ten to urzeczywistnił. :smile: Dokładnie tak to jest! Ja teraz przy nawrocie nerwicy też miałam takie omdlenia i przyznam szczerze, że także się ich boję, ale staram się już o tym nie myśleć. Faktycznie z pomocą przyszła mi moja pani psycholog, która wczoraj objaśniła mi kilka rzeczy i teraz staram się tych objaśnień trzymać. Ciężko jest, bo ciągle też się czegoś w sobie dalej doszukuję i wkurza mnie to nieźle, ale to jest chyba właśnie jeden z głównych objawów nerwicy.
Poza tym takie omdlenie czy drżenie ciała oznacza oczyszczanie się organizmu z toksyn jakie pojawiają się w chwili stresu. No i uwalnia się także hormon stresu-stąd to wszystko.
Trzymaj się ciepło! :smile:

Za mnie też trzymajcie kciuki... :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 21 sty 2009, 15:16
Victorek,

albo podświadomośc, i na tle nerwowym akcja, albo ma to związek z drugą chorobą, pytanie, czy omdlenia zdarzały Ci się wcześniej? Ja tez tak mam, że mnie zwala z nog, nie czesto ale czasem np. w pon. z tym że mialam to po podaniu dozylnym leku.

Odezwij się jak się czujesz chłopie i spokojnie, tak szybko sie nie umiera, powtarzam to sobie co jakąś godzinkę :P
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 sty 2009, 17:31
Dzięki za odzew, ogólnie od rana miałem derealke ale w sumie to ja zawsze to mam w jakimś stopniu i często mam silne ataki że nie wiem co i jak ale dzisiaj było to o tyle dziwne że nagle poczułem się słabo i dziwnie jak zawsze a tu nagle pach i leże, przyjechałem taxi do domu i teraz jakoś jest lepiej ale tak to nie mogłem ustać na nogach bo czułem że lece, nie wiem sam co to jest. Już mi dzisiaj było obojetne czy umre czy zwariuję nawet się przestałem tego bać, po prostu chce tak się nie czuć, troche podejżewam o to nerwice aleee ogólnie przecież się od tego nie mdleje, lekarze znowu zleją to
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 21 sty 2009, 17:41
Victorek, nie do końca kiedyś sie tak nakręciłem ze sie mi tez zjechało na ziemie i to od nerwicy :mrgreen: a tak dokładnie to od szybkiego oddechu ale człowiek jest głupi co nie teraz mimo ze nie najlepsze moje samopoczucie to śmieje sie z tego bo to początki nerwicy były :mrgreen:
Ridllic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do