Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 20 lis 2014, 17:31
oj odstawka lorafenu boli... oj boli...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 lis 2014, 18:17
Przemek_44 napisał(a): to Ty relaksacyjnie to możesz jedynie sobie pobiegać, pójść na spacer, na masaż, wziąć umiarkowanie gorącą kąpiel np z olejkami aromatycznymi, przytulić się w lesie do drzewa (serio, tak ktos robił),

Mnie np. zdarza się poprzytulać w lesie do drzewa, ale to musi być brzoza, bo podobno najlepiej działa na człowieka. Ale generalnie to większość drzew jest w stanie przejąć od człowieka część złej energii ( jest taka teoria, w którą osobiście wierzę ) i jak piorunochron ściągnąć do ziemi. Czytałam nawet, że poszczególne gatunki drzew w różny sposób oddziałują na ciało i psyche ... należy się jedynie wystrzegać, z tego co pamiętam, olszy, osiki i topoli :roll:

buraczek58 Jeżeli pisałaś o mnie, to pudło ! Ja Ciebie w żaden sposób nie oceniam. Jedynie przyznaję, ubawiła mnie ta opowieść o psie zerwanym z łańcucha :D , a z kolei zgorszył Twój opis skutków ostatniego upojenia alkoholowego po libacji z koleżanką ( ale tylko dlatego, że mam emetofobię i przeraża mnie pewna czynność :!: ). Ale i tak Cię lubię :mrgreen: ( za pogodę ducha, dystans do siebie, dobre słowo )

ladywind Uważaj z tym lorafenem :!: , jeżeli nie chcesz powiększyć naszego "zaszczytnego" grona nałogowych benzyniarzy ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 20 lis 2014, 21:49
Przemek_44, Wzięłam sobie do serca to co napisałeś bo napisałeś to mądrze bez naciskania na mnie i to mnie urzekło. Dziś nie piłam "jednego piwka". Piszesz, że zbyt szybko schodzę z dawki, być może ale raczej mi się nie wydaje bo dziś np: czuję się bardzo okey - żadnych objawów odstawiennych. Wczoraj owszem były ale dziś jest o niebo lepiej. Jestem na dawce 2,75mg i tak będzie do poniedziałku, później znowu zmniejszę o 0,25mg.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 21 lis 2014, 00:23
ladywindjeśli już musisz coś brać, to poproś psychiatrę o delikatniejsze benzo. Uzależnienie od Lorafenu było dla mnie piekłem, przede wszystkim wpędził mnie w mega depresję, jakiej nie życzę nikomu. Dopiero całkowita zmiana leków postawiła mnie na nogi.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 21 lis 2014, 01:05
AddictGirl21 Dlaczego miałbym naciskać na Ciebie ? A kim ja jestem, że miałbym to robić (?) ;) wiem co to jest uzależnienie od leków i jak trudno się z tym walczy, wiem co to jest uzależnienie od alko, byłem 6 miesięcy na detoksie i terapii odwykowej dla alkoholików i sporo widziałem oprócz własnych, to też innych ludzkich zmagań, i sukcesów, i porażek..mogę jedynie namawiać, podzielić się swoimi doświadczeniami "po koleżeńsku"..Po za tym na mnie nacisk i krytyka źle zawsze działała, dołowała mnie, sprawiała, że czułem się jeszcze gorzej..Uzależnienie to poważna choroba, a nie jakieś "pitu, pitu" :(, a dziś na terapii dowiedziałem się, że po odstawieniu benzodiazepin jest często gorzej w pewnej kwestii, niż jak to jest w przypadku uzależnienia od alkoholu! mianowicie trudniej odstawić, trudniej zaadoptować się do rzeczywistości "bez", ponieważ benzyniarze biorą zwykle non stop (dzień w dzień, są pod działaniem leków i pewnego stanu, choć tego nawet mogą nie czuć, a alkoholicy piją ciągami, z pewnymi przerwami, fakt lekomanii nie ćpają do nie przytomność, tylko tyle,żeby lęk zredukować, alkoholicy upijają się, choć nie ma reguły..Lekomanii dodatkowo łatwiej pakują się w różne inne nałogowe czynności, jak np internet..powiedział mi to facet u którego się od paru lat leczę, który jest psychologiem klinicznym II st. specjalistą leczenia uzależnień i zaburzeń osobowości, dyrektorem ośrodka dla uzależnionych, 3 -cim człowiekiem w Zarządzie Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Uzależnień (PTPU), wykładowcą w Studium Terapii Uzależnień (STU), więc chyba wie coś na ten temat..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 21 lis 2014, 12:47
Przemek_44, Pzemku, mam pytanie...a więc, Czy to możliwe, że na trzeci dzień bo zredukowaniu dawki czuję objawy odstawienne? Błagam odpisz.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 21 lis 2014, 13:06
AddictGirl21 Moim zdaniem tak, możliwe..mam dwa pytania, pierwsze, kiedy dopijałaś piwem?wczoraj, przedwczoraj? wiesz, moim zdaniem to jest tak, że jak bierzesz Clonazepam, którego okres półtrwania To.5 jest długi i wynosi 18-50 godzin i poprawiasz go alkohoel, to na drugi dzień jest super, no bo niby nic nie pijesz, jesteś trzeźwa, ale z poprzedniego dnia Cię trzyma, bo być może alko wydłużył ten okres półtrwania clona i nawet jego czas eliminacji z organizmu, ale już 3-4 dnia jest gorzej..tak samo jak weźmiesz dużo większą dawkę benzo jednego dnia i nawet jesteś przyćpana, a następnego dnia pomimo tego że bierzesz już normalną to czujesz się świetnie, bo trzyma Cię z poprzedniego dnia..Drugie pytanie Ola, jakby Ci przyszło obliczyć średnią dawkę na jakiej jesteś od 1-2 miesięcy, ale tak bez ściemy to ile by to było?

moim zdaniem za szybko, za ostro odstawiasz, wydaję mi się,że powinnaś odstawiać 0.25 mg Clona najszybciej co 2 tygodnie, a niektórzy to 3-4 tygodnie odstawiają..Zrozum, nie tylko musi się ciało zaadaptować, ale i psychę, musisz powoli przyzwyczajać się do trzeźwości ! Od ilu lat bierzesz stale benzodiazepiny ??..To jest tak jakbyś żyła przez ten okres w takiej jakby "folii" na oczach, uszach, wszystko postrzegała przez tą grubą folię, wszelkie bodźce docierały do Ciebie wolniej, bodźce wizualne, słuchowa, zapachowe, a teraz Ty zrywasz tą folię w ciągu 3 dni i zaczynasz świrować, twój centralnu układ nerwowy zaczyna wariować, lęki, itd Gdzie Ty się tak śpieszysz ?! :)
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 21 lis 2014, 13:20
Przemek_44, Dzięki Przemciu ;) Jeżeli chodzi o dawki jakie przyjmowałam - 4,5mg przez ostatnie dwa miechy a od pół roku oscylowałam na 2, 3mg. Masz rację. Gdzie ja się tak śpieszę? Kuźwa, ja zawsze chce szybko i odrazu a tak się przecież nie da. Jeżeli chodzi o alkohol wypiłam jedno piwo przedwczoraj, wczoraj nie tknęłam alkoholu i nie mam zamiaru bo jak piję jest okey ale później totalne zdruzgotanie. Byłam taka zadowolona, że idzie "gładko" a dziś dostałam w kość. Eh..... :hide:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lis 2014, 13:45
Lekomanii dodatkowo łatwiej pakują się w różne inne nałogowe czynności, jak np internet..powiedział mi to facet u którego się od paru lat leczę, który jest psychologiem klinicznym II st. specjalistą leczenia uzależnień i zaburzeń osobowości, dyrektorem ośrodka dla uzależnionych, 3 -cim człowiekiem w Zarządzie Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Uzależnień (PTPU), wykładowcą w Studium Terapii Uzależnień (STU), więc chyba wie coś na ten temat..

A jakby Ci tego nie powiedział to nie doszedłbyś do tego sam ?
Druga sprawa to to ,że jeden się uzależni od porno , drugi od leków , trzeci od fajek ,piąty , szósty etc.,,, wszyscy w życiu szukamy jakiś ekscytacji ( by uciec / urozmaicić sobie nudny żywot, uwolnic sie od napręzeń materiału , poczuć poczuć moc przez małe "m" . Jednak ludki z osobowością nałogowców maja ten problem ,że zawsze ( jak im cos podpasuje ) grzęzną w czymś "śmiertelnie" długo , za długo i za mocno , zbyt patologicznie ,żeby funkcjonowac w zdrowiu . A potem płacz i kolejna szansa , kolejny upadek, kolejny wybór / nieupadek -daj Boże dobry.
AddictGirl21 , mogła by Was w tej kwestii uczyć ,,, ale jest za słaba na życie w Trzeżwości .
A zresztą ,,,pozdrawiam .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 21 lis 2014, 13:56
Kalebx3, Jakim prawem piszesz, że jestem za słaba na życie w trzeźwości?!? To ma być motywacja czy jak?!? Jeżeli masz pisać te "złote myśli" lepiej zamilcz i nie dołuj innych, którzy potrzebują wsparcia! I żebyś wiedział, że udowodnię Tobie i sobie przede wszystkim, że stać mnie na życie w trzeźwości i wcale nie jestem taka słaba Kotku!
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lis 2014, 14:07
Pisze to co "widzę" i słyszę z ust Twoich niewieścich . Nie mi Tu dawać komuś motywacje. - O swoja Trzeżwość walczę coddddziennie i tylko to jest mój biznes , aby jeszcze paręnaście lat w zdrowiu i godnie pożyć .
nie dołuj innych

a co mam Ci cukrem pudrem sypać? Sorry za szczerość .
I żebyś wiedział, że udowodnię Tobie i sobie przede wszystkim, że stać mnie na życie w trzeźwości i wcale nie jestem taka słaba Kotku!


Konkretnie :OD KIEDY ? i NA JAK DŁUGO ???
Kotek zwany Lwem .
Szczerze życze POWODZENIA ! , ale to będzie ciężki bój .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 21 lis 2014, 14:16
Kalebx3 napisał(a):
Szczerze życze POWODZENIA ! , ale to będzie ciężki bój .


To będzie bardzo ciężki bój ale dziękuję Ci Kalebx. Dam radę. Chcę i muszę i zrobię wszystko co w mojej mocy.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 21 lis 2014, 14:18
AddictGirl21 napisał(a):Przemek_44, Dzięki Przemciu ;) Jeżeli chodzi o dawki jakie przyjmowałam - 4,5mg przez ostatnie dwa miechy a od pół roku oscylowałam na 2, 3mg. Masz rację. Gdzie ja się tak śpieszę? Kuźwa, ja zawsze chce szybko i odrazu a tak się przecież nie da. Jeżeli chodzi o alkohol wypiłam jedno piwo przedwczoraj, wczoraj nie tknęłam alkoholu i nie mam zamiaru bo jak piję jest okey ale później totalne zdruzgotanie. Byłam taka zadowolona, że idzie "gładko" a dziś dostałam w kość. Eh..... :hide:


Ola, tu nie ma cudów, pewnych rzeczy się po prostu nie przeskoczy..jest takie powiedzenie "pośpiech jest tylko wskazany przy łapaniu pcheł", drugie, prawdopodobnie z terapii AA "rób coś pomału, lecz pewnie, niż na łeb na szyje, bo owszem możesz mieć szczęście, ale też pecha i możesz się wypieprzyć", oczywiście dotyczy to rzeczy ważkich..o wydłużonym odstawianiu piesz także prof. Ashton, jednoczenie współpraca z psychiatrą, leki antypadaczkowe, np. karbamazepina, współpraca z jakimś psychoterapeutą nad twoim border line
Kalebx3 napisał(a):
A jakby Ci tego nie powiedział to nie doszedłbyś do tego sam ?
Druga sprawa to to ,że jeden się uzależni od porno , drugi od leków , trzeci od fajek ,piąty , szósty etc.,,, wszyscy w życiu szukamy jakiś ekscytacji ( by uciec / urozmaicić sobie nudny żywot, uwolnic sie od napręzeń materiału , poczuć poczuć moc przez małe "m" . Jednak ludki z osobowością nałogowców maja ten problem ,że zawsze ( jak im cos podpasuje ) grzęzną w czymś "śmiertelnie" długo , za długo i za mocno , zbyt patologicznie ,żeby funkcjonowac w zdrowiu . A potem płacz i kolejna szansa , kolejny upadek, kolejny wybór / nieupadek -daj Boże dobry.


Kalebx3 Szczerze? Już dawno do tego doszedłem :), ale nie jestem żadnym specjalistą i nie mam pewności , mam jednak wiele swoich teorii, które powoli okazują się prawdziwe..z drugiem strony wspomniany wyżej facet psycholog powiedział któregoś razu, że mam w kwestii uzależnień od benzo więcej wiedzy niż wielu polskich psychiatrów (?)


Kalebx3 napisał(a): AddictGirl21 , mogła by Was w tej kwestii uczyć ,,, ale jest za słaba na życie w Trzeżwości .
A zresztą ,,,pozdrawiam .


Kalebx3 Za słaba? No nie wiem, pozwolę sobię się nie zgodzić, może ma przekonania, które jej pewne rzeczy utrudniają, może nie ma pewnych umiejętności, albo źle się zabiera ale nie wiesz tego, ani TY, ani ja, ani moim zd nikt..Tak można powiedzieć o każdym uzależnionym przed terapią..12 lat temu łykałem 26-30 mg Clona / dzień, więc jej 4 mg przy tym to pestka :), byłem w czarnej dupie i też sobie niczego nie wyobrażałem i nie chodziło o to, że byłem „słaby”, tylko nie miałem wiedzy jask sobie poradzić z swoim problemem uzależnienia oraz przede wszystkim z swoim problemem pierwotnym, nerwicą, zaburzeniem osobowości, po polniałem masę błędów
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lis 2014, 16:40
drugie, prawdopodobnie z terapii AA "rób coś

Przemek , skoro tak dobrze cytujesz "prawdy " AA-owskie to pewnie powinieneś znać 2 krok AA. z wychodzenia z Nałogu .
Według mnie dlatego jest słaba ( masz prawo mysleć inaczej ) gdyż próbuje trzeżwieć w pojedynkę . Nie ma obok siebie podobnych sobie ludzi ( którym sie udało wytrzeżwieć ) Siły Wyższej z której mogłaby zaczerpnąć siłę w walce z Nałogiem . Może i dużo o tym mówi ,że Bóg jej pomoże itd , ale to nie może byc tak, iż na tym zaczyna , na tym kończy ,,, i wtedy ma się bankowo udać .
Dla mnie jest słaba ( ja również jestem słaby ,żeby nie było nieporozumień ) , bo pije nadal z zatrutych Cystern , chce wytrzeżwieć ,ale zbyt szybko i bezboleśnie .
Owszem dużo w Niej zdrowego entuzjazmu, żywiołowości , energii i szczerości , które dobrze skierowane mogą dać dobre owoce .
Sorry AddidtGrill ,że tak w 3 osobie o Tobie mówię , ale jakoś tak żle mi się złożyła wypowiedż juz na początku.
POWODZENIA !!!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do