Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 lis 2007, 18:46
ja to wiem ale mi jest ciezko przelamac sie ,np ,moja niska samoocena wyplywa z tego ze nigdy faceta nie mialam na powaznie i z tym idzie kolejny stres mimo ze mowia mi faceci ze jestem atrakcyjna ,ale jakos ja nigdy nie moge zakochac sie ze wzajemnoscia jestem zamknieta w sobie 9 w tym sesnsie ze sam amam problem ze soba ,przy innych jestem zuplenia inna osoba),przyblizam sie do faceta a kiedy on wlasnie zacznie sie mna interesowac na powaznie uciekam
za powaznie podchodze moze do zwiazkow ja zawsze szukalam faceta takiego" idealu" ktorego bym widziala za moje meza a poniewaz zadnego jeszcze takiego nie spotkalam wciaz bylam i jestem sama :roll:

jakie sukryte leki chyba :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

re

przez anonymus 30 lis 2007, 18:58
to nie sa ukryte leki tylko normalne obawy o to czy druga polowa da ci to czego oczekujesz
jesli masz przyjaciela mezczyzne ktory wydaje ci sie ze sie w tobie kocha i ktory jest dla ciebie naprawde wazna osoba bo mozesz z nim pozrozmawiac na kazdy temat to ja bym sie nie zastanawial jesli pomiedzy wami jest jakiekolwiek uczucie
zaryzykuja zboaczysz ze nie mylilem sie ale musisz byc pewna ze jest to prawdziwy przyjaciel a nie ktos kto po jakims czasie sie toba znudzi (nie mowie tu o sytuacji w ktorej moze go to zaczac przerastac po to jestescie ze soba zeby wspolnie sobie radzic z tymi rzeczami jesli nie umiecie mozecie wspolnie chodzic do psychoterapeuty)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 lis 2007, 19:05
mam kogos takiego ,ale to nie jest wlasnie prawdziwy przyjaciel tylko ktos kto ma sam ze soba problem nie moze byc sam ,na sile szuka milosci i chodzi non stop z kazda laska ktora zdola usidlic na dluzej ( a potem sie dziwi ze nie wyszlo) i potem znow to samo zaczyna chodzic ponownie z bylymi, nowymi z netu itd mneijsz ao to


tak czy inaczej on odpada a nikogo innego nie mam na oku bym mu ufala i mi sie podobal ,pozstaje czekac na kogos takiego :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

re

przez anonymus 30 lis 2007, 19:13
wiec w tym wypadku lepiej jest poczekac
i ja osobiscie szukalbym pomimo wszystko wlasnie posrod ludzi kotrzy maja podobne przezycia (sam tak robie) bo po prostu ,,normalnemu" czlowiekowi trudniej bedzie zrozumiec przez co przeszlac choc to nie rzutuje na 100 procent
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 lis 2007, 22:31
wszystko mozna zmienic

Mylisz się niestety...Tu już nawet nie chodzi o wyglądale o charakter.......z gościa o słabym charakterze nie stane się gościem o charakterze mocnym,z nie pewnego siebie nie stane się pewnym,bo zawsze będzie siedziec we mnie ta niepewność.......
Co do rozmawiania z ludzmi....tak to da się zmienić,zresztą od dzisiaj jestem na dobrej drodze do zmienienia siebie pod tym względem ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 lis 2007, 23:32
no jasne ze wszystkiego nie ,ale w dosc duzym stopniu mozna sie zle rzeczy na dobre zmienic

Co do rozmawiania z ludzmi....tak to da się zmienić,zresztą od dzisiaj jestem na dobrej drodze do zmienienia siebie pod tym względem



no wkoncu cos pozytywnego od Ciebie tak trzymac ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Złamana 12 gru 2007, 13:56
Powiem wam, że mnie w brutalny sposób porzucił chłopak, którego kochałam całym sercem, rana się nie goi, nikogo nie mogę poznać, a tak bardzo chcę być kochaną...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 gru 2007, 13:38
Lokalizacja
Wawa

przez pierm77 12 gru 2007, 14:08
człowiek nerwica napisał(a):A co byście zrobili gdybyście wiedzieli że zawsze będziecie sami????????????bo ja towiem.że tak najwyrażniej będzie....


zlikwidowalbym konto w banku,kupil kota zamieszkal z mama i zostalbym premierem :D

a powaznie jeszcze nie tak dawno bylem pewien ze tak chorej osobie jak ja jest pisane zycie w samotnosci, chocby po to zeby nie obciazac moja choroba bliskiej osoby.. to czesty (zly) sposob myslenia osob chorych
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez fiufiu 12 gru 2007, 18:42
Złamana napisał(a):Powiem wam, że mnie w brutalny sposób porzucił chłopak, którego kochałam całym sercem, rana się nie goi, nikogo nie mogę poznać, a tak bardzo chcę być kochaną...


Echh.....wspolczucia....ale wiem jak sie czujesz, najgorzej ze po takich wlasnie sytuacjach pozniej ciezko kogos poznac :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 12 gru 2007, 19:18
Złamana napisał(a): a tak bardzo chcę być kochaną...


Ja też, chyba jak większość z nas...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez fiufiu 12 gru 2007, 19:29
Ja też, chyba jak większość z nas...


Kazdy chce byc kochanym....tylko nie wszyscy sie do tego przyznaja.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 12 gru 2007, 19:43
fiufiu napisał(a):Kazdy chce byc kochanym....tylko nie wszyscy sie do tego przyznaja.


Pewnie tak.
Napiszę sobie taką tabliczkę jak czasem mają zwierzaki "Pokochaj mnie" i powieszę sobie na szyji. Może wtedy ktoś zauważy, bo ja ogólnie wśród ludzi nie wyglądam na potrzebującą miłości - niezależna, trochę zalatująca feminizmem (ale tylko troszkę, bo to wynik tego, że mój ojciec jest szowinistą i mam czasem taki odruch obronny, jak ktoś mówi źle o kobietach), nie potrafię się uśmiechnąć do faceta, nawet jak jestem zainteresowana to robię wszystko, żeby tego nie zauważył. A w środku aż krzyczę o trochę miłości :? Taka ze mnie dziwaczna osoba :?
Ale mam nadzieję, że moje szczęście się wreszcie kiedyś znajdzie. Wyjdzie z ukrycia. Ogrzeje moje zmarznięte serce :smile:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez luthien 12 gru 2007, 19:59
anand22 napisał(a):Zrozumcie wreszcie, że ta "miłość" o której piszecie to nic innego jak zwykłe zauroczenie i pociąg fizyczny. Jeśli jakaś panienka żyjąca w świecie bajek będzie chciała powiedzieć, że jestem pusty i że nie mam racji, to niech najpierw odpowie na pytanie:
1. Czy byłaś kiedyś z chłopakiem który wogóle Cię nie pociągał? Chodzi mi tu o bycie w normalnym związku wliczając w to sex, a nie jakąś kpinę polegającą na tym, że lubiałąś chodzić z nim do kina, ale dotknąć się go brzydziłaś.


Nie powiem, że jesteś pusty, bo skąd mam to wiedzieć, nie znam cię.
Nie wiem co to jest miłość, pewnie dla każdego to coś innego, bo nie ma jednoznacznej definicji.
Zadawałeś już podobne pytanie, więc nie będę się powtarzać. Chociaż może jedno zdanie. U mnie jest tak, że najpierw zauroczenie osobą (nie tylko wyglądem i kasą, ale ogólnie osobą), a jak lepiej go poznam, to wtedy po jakimś czasie dochodzi (albo nie jak ktoś okazuję się całkiem inny niż myślałam) pociąg fizyczny. Ja nie uganiam się za "mięchem" - mam nadzieję że nikogo nie uraziłam takim określeniem.
Ja szanuję twoje zdanie, mam nadzieję, że ty też uszanujesz moje.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do