Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez fleenia 19 wrz 2008, 23:39
Piszecie o różnych rodzajach zdrady, co sądzicie o zdradzie "uczciwości małżeńskiej"? Ona zarabia pieniądze pracując od świtu do nocy, on siedzi w internecie i układa plany na przyszłość, przez lata nawet nie myśli szukać pracy? Owszem, o niej to też świadczy... Boi się jednak, że on ją odrzuci więc o tym nie rozmawiają... Opuszczona emocjonalnie, zamknięta w tym kołowrotku - czy ktoś z Was to zna, rozumie?
fleenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 wrz 2008, 00:46

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez scrat 19 wrz 2008, 23:48
Nie wyobrażam sobie bycia na czyimkolwiek utrzymaniu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 wrz 2008, 12:32
fleenia napisał(a):Piszecie o różnych rodzajach zdrady, co sądzicie o zdradzie "uczciwości małżeńskiej"? Ona zarabia pieniądze pracując od świtu do nocy, on siedzi w internecie i układa plany na przyszłość, przez lata nawet nie myśli szukać pracy? Owszem, o niej to też świadczy... Boi się jednak, że on ją odrzuci więc o tym nie rozmawiają... Opuszczona emocjonalnie, zamknięta w tym kołowrotku - czy ktoś z Was to zna, rozumie?

Znać, nie znam takiej sytuacji, zrozumieć próbuję.
Ona musi szalenie nisko siebie cenić, skoro zgadza się na tak niekorzystne dla siebie warunki życia we dwoje. A on, o ile nie ma realnej i ważnej przyczyny, by nie pracować, to jest strasznie cynicznym wyzyskiwaczem i zapewne manipulatorem.

Jej polecam zacząć realizować własne potrzeby, zacząć dbać o siebie, czyli o to wszystko, co pozwoli nabrać znów wiary w siebie, we własną niezaprzeczalną wartość, samodzielność i niezależność.
A wtedy spojrzeć krytyczniej na własne małzeństwo i ocenić, czy da się je ratować, czy może lepiej powiedzieć sobie "zasługuję na szczęście bez Niego".

Jest jeszcze tak przykry aspekt sprawy -pieniądze, majątek. Nie jestem znawcą prawa, jednak biorąc pod uwagę, że w Polsce prawo często nie ma nic wspólnego z logiką, to nie zdziwiłbym się, gdyby w razie rozwodu, Ona musiała jeszcze dzielić się z Nim majątkiem (bo szczerze wątpię, by taki manipulator pozwolił wcześniej na podpisanie intercyzy), na który Ona pracowała :shock:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 wrz 2008, 16:42
Musimy też się zapytać o co tak naprawdę chodzi z tym jego niepracowaniem i planami.

1. Czy on nie pracuje bo mu się nie chce, jest leniem (to podejrzewam - bo tak chyba najczęściej)
2. Czy też chce, ale nie umie się do tego zabrać (może mu w tym pomóc?)
3. Czy też są to jakieś plany i sposoby na zarobienie pieniędzy i on to robi by w przyszłości mieć więcej.

Znam przypadki gdy mąż utrzymywał żonę, albo częściej żona męża gdy ten rozkręcał interes - a teraz obydwoje na tym korzystają. Ale tu smutna uwaga - typ nr. 1 może udawać typa nr. 3, albo każdego innego jeśli oprócz lenistwa jest manipulatorem. Trudno to wtedy odróżnić.

Trzeba też pamiętać, że każdy ma chwile jakichś słabości. Jednak na dłuższą metę coś z tym TRZEBA zrobić. Jeżeli to przypadek nr. 3 i nie ma perspektyw, że z tego planowana coś wyniknie w sensownym czasie to można wziąć choćby jakąś pracę na część etatu - by na dom i inne sprawy zarobić.

Prawda jest taka, że znamy z historii przypadki prawie cudotwórców którzy długo coś tam dłubali aż wreszcie (bywało, że po latach) coś powstawało. Ale mam wrażenie, że znacznie częściej to było lenistwo i nieudacznictwo (ale o tych przypadkach historia już nie wspomina).

Pozdrawiam i do pracy męża!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 28 paź 2008, 02:27
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,49542 ... forum.html

Powiedzcie mi, jak czytając takie teksty(i znając podobne przypadki w realu) można ufać kobietom i nie robić badań genetycznych? Ja wiem, że na onecie wiele rzeczy jest zmyślanych, ale z drugiej strony tam jest pełna anonimowość, więc mnóstwo postów jest prawdziwych.
Z tymi statystykami, że 30% facetów wychowuje nie swoje dzieci, to też ciekawa sprawa, bo kiedyś czytałem, że "tylko" 10%....
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 paź 2008, 05:57
Hmmm też kiedyś widziałem wyniki badań, że w Polsce "tylko" jak to określiłeś 10%. Aż trudno uwierzyć, że jest tak źle. W UK 30% - może komuś się coś pomyliło.

To nie dla nas nadwrażliwców.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez gusia 28 paź 2008, 22:53
Swoja drogą dobrze ze to nie faceci rodzą dzieci.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 paź 2008, 23:27
A ja bym wolał - wiedział bym, że moje. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez gusia 28 paź 2008, 23:46
Heh ,jasne :)

Statystyki statystykami ale nie popadajmy/cie ^^ w paranoję.

Zdradzający mężczyzna jest jak dziecko, które zakradło się do kuchni, gdzie leżą ciasteczka. Zje je, chociaż nie jest głodny. Kobiety przywodzi do tej kuchni głównie głód: miłości, akceptacji, intymności.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 29 paź 2008, 14:23
gusia, uwielbiam Twoje komentarze - nie dość, że są do bólu trafne to jeszcze bawią do łez :lol:
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 29 paź 2008, 19:40
gusia, masz rację, twój komentarz jest bardzo słuszny. jak na to wpadłaś?czy to twoje osobiste przemyslenia czy masz jakies doswiadczenia w tym względzie?pozdrawiam
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez gusia 29 paź 2008, 19:53
Kiedyś gdzieś natknęłam się na to i mi utkwiło. Chyba lepiej się wyrazić tego nie da.

Doświadczeń puki co nie posiadam w tym względzie.(hmm,chyba że o czymś nie wiem )
Mam też nadzieję że nie uraziłam tu żadnego z panów ;) ,wszak tu chodzi o tych zdradzajacych.

Pstryk :>
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez fleenia 29 paź 2008, 23:57
Gusia, to sama prawda - jak każda, czasami boli 8)
fleenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 wrz 2008, 00:46

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 30 paź 2008, 02:38
Oj różnie to jest. Nie ma jednego scenariusza. To co piszesz to stereotypy - często prawdziwe, jednak nie zawsze. Przykładowo nie każdy facet jak to w stereotypie pójdzie z każdą do łóżka która go zachęci.

Aczkolwiek różnice w psychice zapewne są. Może i jest coś w tym - facet jak jest źle to jest wkurzony, a kobieta jak jest źle idzie do łóżka innego. No ale do kogo łóżka w takim razie idzie? Każdy się złapie? A facet jak chce skok w bok to tylko te rozżalone związkiem kobiety są dostępne?

Zupełnie inna sprawa, że zdrada to zdrada. Faceta nie tłumaczy to, że koleżanka miała ochotę. Kobiety nie tłumaczy to, że kolega wydał się czulszy.

PS. Sorry za chaos w wypowiedzi. Temat mnie bardzo interesuje - lecz jest niepoukładany w mojej głowie. Chętnie posłucham opinii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do