Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez MrPacio111 27 lut 2013, 18:02
Witam. Dziś trafiłem na ten temat i widzę, że nie tylko ja mam taki problem. Nie wiem czy do końca mam takową przypadłość jak mizofonia ponieważ mnie denerwują tylko dźwięki wydawane przez ludzi tylko podczas jedzenia. Nieraz chrapanie ale najczęściej i najbardziej mlaskanie. Mam wtedy ochotę na tego kogoś nawrzeszczeć a nieraz po prostu pobić. Nie wiecie może jak takie coś chociażby załagodzić (bo nieraz to po prostu wytrzymać się nie da i sami o tym dobrze wiecie) albo czy macie jakieś sposoby uspokajania się?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 lut 2013, 17:50

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mishkax 01 mar 2013, 01:14
Witam. Ostatnio dowiedziałam się że moja "obsesja" na punkcie niektórych dźwięków m.i. : Mlaskania, żucia, Gryzienia, połykania.. To jednak "choroba" . Od paru lat Mam obiawy tego. Dokładnie od 5 lat. Mam 12 lat i zarejestrowałam się tutaj właśnie na potrzebę wyjaśnienia Przyczyny i Skutków Mizofonii. Od kąd pamiętam moja prababcia myślała że ja nie lubię gdy ona przy mnie jadła. Owszem gdy tylko zaczeliśmy jeść ja momentalnie brałam talerz i wychodziłam do pokoju w , którym panowała zupełna cisza. Jest tak do dnia dzisiejszego. Mieszkam z mamą. Ona nie rozumie co to Mizofonia. Wmawia mi że ja jestem psychicznie chora. Czy to prawda? Czy ja mam zaburzenia psychiczne? Czy da się to jakoś leczyć? Moja mama denerwuje się gdy zaczyna jeść np. Chpsy a ja na całe gardło " WYJDŹ!" lub " JEDŹ CISZEJ!" Sama nie potrafię opanować się. Targają mną nerwy i nie mogę się na niczym skupić. Wkurza mnie to nie przeciętnie. Proszę o jakieś porady. Z góry Dziękuję.
~Mishka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 mar 2013, 01:03
Lokalizacja
UK

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 01 mar 2013, 23:05
Witam. Na słowo "mizofonia" natknęłam się parę dni temu. W końcu znalazłam nazwę na to, co nie daje mi żyć odkąd pamiętam. Cieszę się, że nie jestem sama, że to jest coś, co inni ludzie też przeżywają. Od przynajmniej kilku lat (teraz mam 19) nie potrafię znieść wielu dźwięków. Są to między innymi: mlaskanie, siorbanie, przełykanie, mówienie z pełnymi ustami (i te paskudne odgłosy przeżucającego się w ustach jedzenia, brr, na samą myśl mam dreszcze...), charakterystyczne cmokanie (np. mojego dziadka; on nie robi tego tylko podczas jedzenia, chyba mu to już weszło w nawyk po prostu), głośne ziewanie (zwłaszcza mojego taty, normalnie ziewając wydaje z siebie odgłos Tarzana! :evil: ), psikanie moich szczurów (chyba są na coś uczulone i psikają dosyć często), głośne oddychanie i wypuszczanie powietrza ze świstem, pisanie na klawiaturze (może nie zawsze, ale moja koleżanka ze studiów wali w te klawisze, a w przerwach między wyrazami, pociera palce jednej ręki o siebie :roll: i gdy tylko widzę, że ma laptopa na wykładzie, dostaję szału), wzdychanie tejże koleżanki przy wydechu... To i tak nie wszystko, ilość denerwujących mnie dźwięków rośnie... Dziś akurat byłam u chłopaka, jadł przy mnie obiad :silence: Najpierw wyszłam pod pretekstem pełnego pęcherza, ale źle obliczyłam czas i gdy wróciłam, wciąż jadł. Usiadłam koło niego, bo co miałam zrobić, nie mogłam wytrzymać i zatkałam mu usta, potem niby zachciało mi się pić i wyszłam, żeby tego nie słuchać. Później byłam u przyjaciółki, piłyśmy kawę i jadłyśmy ciastka. Nie mogłam znieść odgłosów, które z siebie wydawała... :silence: Spytała, czy chcę jeszcze herbatę i chociaż miałam ochotę, powiedziałam, że dziękuję, bo wiem, że gdyby zrobiła mi, to sobie też. W końcu i tak powiedziała, że sobie robi, więc już poprosiłam... I dosypała kolejną porcję ciastek :zonk: A potem i ona jadła przy mnie obiad. Tortura.
Myślałam, że tylko ja mam takie "schizy". Ale myślę, że tu znajdę zrozumienie :smile: Bo nikt mnie nigdy nie rozumiał, rodzice krzyczeli na mnie, że wymyślam sobie itp... Staję się przy nich jakaś niemiła, wiem to i oni mi to wypominają, ale nie potrafię tego opanować. Dlatego większość czasu, kiedy jestem w domu, spędzam w moim pokoju, bo nie chcę z nimi przebywać. Kiedy powiedziałam mamie o moim odkryciu, o mizofonii, wiadomo, oczywiście ubzdurałam to sobie. Mój chłopak mnie wyśmiał na początku :-|
Czuję się odrzucona i niezrozumiana. Ale moi bliscy nie wiedzą, że kiedy tylko zdenerwuje mnie jakiś dźwięk, to wszystko się we mnie gotuje, mam ochotę zabić... A gdy jestem sama lub kiedy nikt nie widzi, zaczynam płakać jak bóbr lub rzucać się po łóżku.
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez sloik 02 mar 2013, 00:21
A ja czasem nie reaguję wściekłością. Tyle lat strofowano mnie za moje wybuchy, że zaczęłam wszystko w sobie tłumić i albo wychodzę, albo... tumanieję. Po prostu wyłączam się absolutnie i robię się bardzo senna. W sumie lepsza taka reakcja i być może nie jest to nawet objaw mizofonii.
sloik
Offline

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 05 mar 2013, 21:43
Zastanawiam się, co może być przyczyną mojej nadwrażliwości na grupę dźwięków. W przypadku głośnej muzyki, głośnej rozmowy, nagłego głośnego dźwięku domyślam się, co może być przyczyną. Ale w przypadku odkurzacza, pociągania nosem, smarkanie nosa, cmokania oraz skrobania o gładką powierzchnię, to nie wiem, co jest przyczyną.

Candy14 napisał(a):nie znam osoby ktorej by nie denerwowalo mlaskanie, ciamkanie, charkanie i inne tego typu odglosy...oprocz mlaskacza oczywiscie. Tez mnie to doprowadza do szalu ale nigdy nie rozpatrywalam tego w kategoriqach jednostki chorobowej ...raczej podstawowych zasad kultury. No ale jak sie chce to znajdzie

Mnie takie mlaskanie za bardzo nie przeszkadza. Za to gdy ja sam muszę pociągnąć nosem, albo go wysmarkać, to trzepie moim ciałem od takiego dźwięku i dostaję gęsiej skórki, w wypadku cmoknięcia i skrobania o gładką powierzchnię też, bo kiedyś kilka razy to sprawdzałem. Ja do swojej nadwrażliwości na grupę dźwięków nie podchodzę tak, że to coś normalnego, ani tak, że to zaburzenie. Po prostu nie mam zdania, nie wiem czy to zaburzenie, czy nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 05 mar 2013, 21:55
Od samego czytania o tych odgłosach dostaję gęsiej skórki! :why:
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez sloik 05 mar 2013, 22:57
Candy14 napisał(a):nie znam osoby ktorej by nie denerwowalo mlaskanie, ciamkanie, charkanie i inne tego typu odglosy...oprocz mlaskacza oczywiscie. Tez mnie to doprowadza do szalu ale nigdy nie rozpatrywalam tego w kategoriqach jednostki chorobowej ...raczej podstawowych zasad kultury. No ale jak sie chce to znajdzie

tylko że jest różnica pomiędzy "denerwuje mnie mlaskanie" a "mam ochotę zamordować i poćwiartować mlaskacza".
sloik
Offline

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 05 mar 2013, 23:01
sloik napisał(a):
Candy14 napisał(a):nie znam osoby ktorej by nie denerwowalo mlaskanie, ciamkanie, charkanie i inne tego typu odglosy...oprocz mlaskacza oczywiscie. Tez mnie to doprowadza do szalu ale nigdy nie rozpatrywalam tego w kategoriqach jednostki chorobowej ...raczej podstawowych zasad kultury. No ale jak sie chce to znajdzie

tylko że jest różnica pomiędzy "denerwuje mnie mlaskanie" a "mam ochotę zamordować i poćwiartować mlaskacza".

Płacząc i wrzeszcząc przy tym.
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez martuha 05 mar 2013, 23:53
Na poprzednich stronach albo w którymś artykule, już nie pamiętam, pojawiło się stwierdzenie, że przyczyną nadwrażliwości na dźwięki może być różnica w budowie części układu nerwowego.
Nie wiem jak to ująć - mnie to stwierdzenie jakby trochę uspokaja, tzn że to nie jest wina "mojego złego charakteru" tylko przyczyna odgórna, jak np u niektórych nadwrażliwość na konkretne zapachy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2013, 23:45

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 06 mar 2013, 01:14
Ja nie wrzeszczę, po prostu opuszczam pomieszczenie, jeśli ktoś wyda dźwięk, na który jestem nadwrażliwy. A jeśli nie mam możliwości opuszczenia pomieszczenia, to nic nie mogę zrobić.
Gdy odkurzam podłogę, to robię to stukając ssawką o nią, czyli raz przykładam, raz odkładam od podłogi. A gdy moja matka odkurza, to czasem tak szura, że nawet w innym pomieszczeniu nie mogę sobie miejsca znaleźć.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez tomek1122 11 mar 2013, 15:44
Sam też odkryłem taką chorobę jak Mizofonia, sam na nią cierpię pomimo że nawet nie wiedziałem że to jest choroba.
Od długiego czasu nie mogę zaakceptować dzwięków zazwyczaj u rodziców.
Mlaskanie przez mojego tatę (bardzo rzadko jem obiad z rodziną, obiad jadam zazwyczaj w moim pokoju)
Pociąganie nosem również przez tatę pomimo że nie ma kataru to on cały czas pociąga nosem, doprowadza mnie to do szału że po prostu muszę wyjść z domu.
Chrapanie przez mamę, zazwyczaj jak mam chrapie to zamykam jej drzwi od sypialni i swoje żeby nic nie słyszeć ale to w pewnym stopniu akceptuję.

Tylko te dzwięki doprowadzają mnie do szału, chciałem komuś o tym napisać bo widzę że również są inne osoby cierpiące na tą dziwną przypadłość.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 mar 2013, 15:39

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez vifi 24 mar 2013, 12:11
Dobrze spróbować wsłuchać się w siebie i zapytać dlaczego to powoduje we mnie takie reakcje. Wydaje mi się że u mnie to był brak własnego miejsca i sznowania moich granic w dzieciństwie. Łatwiej jest wtedy z tym walczyć jeśli uświadomię sobie że teraz nic mi nie zagraża, że te dźwięki to po prostu normalny element życia i mogę z nimi żyć nawet jeśli trudniej będzie się skupić, a nie jakieś zagrożenie czy wyraz tego jak mało jestem ważny.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez wuroc 24 mar 2013, 19:33
Też mnie to bardzo irytowało ,swojego czasu nie wiedziałem jak sie w takiej sytuacji zachować,pomogło mi nagranie deszczu ,którego słuchałem praktycznie w każdej wolnej chwili
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 mar 2013, 16:13
Lokalizacja
Warszawa

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Anexxis 25 mar 2013, 17:43
vifi napisał(a):Dobrze spróbować wsłuchać się w siebie i zapytać dlaczego to powoduje we mnie takie reakcje. Wydaje mi się że u mnie to był brak własnego miejsca i sznowania moich granic w dzieciństwie. Łatwiej jest wtedy z tym walczyć jeśli uświadomię sobie że teraz nic mi nie zagraża, że te dźwięki to po prostu normalny element życia i mogę z nimi żyć nawet jeśli trudniej będzie się skupić, a nie jakieś zagrożenie czy wyraz tego jak mało jestem ważny.


Vifi popieram.

-- 25 mar 2013, 17:07 --

vifi, wiesz co mi jeszcze do glowy przyszlo jako jednej z przyczyn? Oprocz niewyrazonej zlosci, potrzeby kontroli i Twojego pomyslu o nieszanowaniu granic: Permanentny stan gotowosci. Poniewaz, w moim domu bylo czesto niebezpiecznie, moje wszystkie zmysly sa wyostrzone, w tym sluch. Czesto wylapuje wszystko co sie wokol mnie dzieje, wiecej niz inni. Zawsze gotowa do odparcia ataku.
Zreszta to jest pewnie mix tych czynnikow.

-- 25 mar 2013, 17:24 --

mizofonia napisał(a):...Chciałabym ogłosić, że w obecnym numerze Charakterów znajduje się artykuł na nasz temat, pt. "Alergia na odgłosy bliskich". :) Wreszcie ktoś o nas pisze w tym kraju !!!


kto ma, kto czytal?
Moja Siło Wyższa, użycz mi Pogody Ducha,
Abym godziła się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniała to, co mogę zmienić.
I madrości, abym odróżniała jedno od drugiego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
10 sie 2010, 11:44
Lokalizacja
Kula ziemska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do