Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

patrycja03

Użytkownik
  • Zawartość

    164
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

565 wyświetleń profilu
  1. Kochani, a ja od niedzieli mam znów jakąś jazdę na ten nieszczęsny brzuch...W sobotę byłam na 18-nastce mojej przyjaciółki i wypiłam mało, bo tylko jedno piwo i lampkę wina a i tak mnie siekło no ale to nie o tym...No i gdy wróciłam do domu, poszłam sobie później spać i rano gdy wstałam to zaczęło mi być jakoś znów niedobrze, nie chciało mi się w ogóle jeść etc (a dodam jeszcze, że miałam się spotkać z chłopakiem który mi się podoba więc myślę że miałam jakiś stres przy tym) i zaczęłam czuć taki dziwny ból w nadbrzuszu, jakby to był ból mięśni czy przepony?? no i czuję to tylko wtedy, kiedy albo coś ciężkiego chyba podnoszę, a tak to cały czas gdy się śmieję, napinam lub wypinam brzuch... I już myślę że to nie tylko wrzody mogą być a za to jakieś kamienie w woreczku żółciowym czy coś...
  2. Kochany, jestem wręcz przekonana że wszystko wyjdzie dobrze! Wiadomo że nie jestem żadnym lekarzem, ale jestem tu też po to żeby dawać innym wsparcie i mówić, jak według mnie sytuacja wygląda. To naprawdę może być od nerwów, szczególnie że ja też mam nadal czasem takie problemy i somaty co Ty, a miałam robione już USG jamy brzusznej, kilka razy pełne badania krwi, kału, moczu i tez nawet raz czy dwa próby watrobowe i u mnie wyszło wszystko w porządku (oprócz żelaza, anemię mam i musialam tabletki brać) więc jestem pewna, że u Ciebie również tak wyjdzie. Trzymam kciuki i daj znac później ❤
  3. Jeju, kochani...Zjadłam jakąś chyba godzinę temu jeden kawałek pizzy i nagle kilka minut temu zaczęłam czuć silne palenie w przełyku i to nie takie, że raz mi przechodzi na kilka minut, po tych kilku minutach znów wraca i tak w kółko aż się totalnie nie uspokoi, tylko tym razem od tych kilku minut czuje to palenie w przełyku (i chyba nawet trochę w klatce piersiowej) ciągłe, nadal nie ustało i znów zaczynam się nakręcać na wszystko co najgorsze, tym samym na te wrzody...
  4. Kurcze, to troszkę słabo z tym prądem że go wyłączyli a na jutro mógłbyś z nim porozmawiać, czy nie bardzo?
  5. Jednak póki co nie trzeba, bo mama tam jednak zadzwoni i przeniesie (jeśli będzie mogła) termin na przyszły poniedziałek bądź wtorek. Nie chce opuszczać szkoły, a w poniedziałki i wtorki mam praktyki także.
  6. A ja jutro mam na 14:00 do psychologa tam gdzie chodze do psychiatry, tylko pokój obok. Jadę sama, nie będzie miał mnie kto wspierać w czasie drogi i w poczekalni...W dodatku będzie to jakas nowa psycholog, nie ta, u której byłam na początku...Boje się. Trzymajcie kciuki - być może w końcu rozpocznę terapie :(
  7. Ojejku, współczuje strasznie. Mam nadzieje, że wyjdziesz z tego jak najszybciej. Zdrowia! odpoczywaj dużo.
  8. Ja jestem nadal pewna, że nic takiego nie wyjdzie. Myśle, że możesz mieć jedynie po prostu zespół jelita drażliwego, bo to raczej też ma takie objawy. To się łączy z nerwicą etc więc to nie jest nic groźnego i szczerze chyba nawet jest nie do wykrycia, bo to leży jakby też na podłożu psychicznym - z tego co pamiętam. Takie są moje przemyślenia, więc niekoniecznie będzie to czego obawiasz się najbardziej. Pamiętaj - zawsze staraj się jak najmniej martwić na zapas, diabeł nie zawsze jest taki straszny jak go malują
  9. Z tym pieczeniem w przełyku coś o tym wiem, bo ja tak mam bardzo często i zawsze zastanawiam się co to jest i raczej to nie jest nic innego jak zgaga...Powiem Ci, że też masz podobne somaty do moich! jeśli chodzi o brzuch i ogólnie układ pokarmowy. Ja sobie cały czas wmawialam i zdarza się, że wmawiam nadal wrzody żołądka, już rok jakiś minął...Na razie to mnie moja rodzinna uspokoiła, bo powiedziała że wyniki z badań krwi i kału wyszły wszystkie dobrze (oprócz żelaza i moczu bo w moczu jakas bakteria a z żelazem to mam problem i dostałam anemii), więc mówiła żebym przestała to sobie wmawiać. No i troche podziałało...Ale na jak długo?
  10. Szczerze myśle, że crohn na pewno nie. Wiadomo nie jestem lekarzem, ale takie jest moje zdanie. Staraj się nie martwić na zapaswiem, jak bardzo jest to ciężkie, ale zobaczysz że wyjdzie Ci to na dobre!
  11. Pamiętaj tylko o tym, że takie badanie fizykalne nigdy nie da 100% pewności co to może być i czy w ogóle coś może być. To są tylko przypuszczenia i naprawdę jeszcze wszystko może się zmienić! trzymam dalej mocno kciuki, myśle o Tobie co i jak tam u Ciebie i dawaj znać na bieżąco cały czas. Na pewno będzie dobrze, nie ma mowy żeby było gorzej czy cokolwiek.
  12. Na pewno wszystko będzie dobrze! wątpie w to, że wyjdzie Ci cokolwiek groźnego. Może być lekki stan zapalny moim zdaniem, ale oprócz tego to na pewno wszystko wyjdzie dobrze, jestem pewna! daj koniecznie znać jak już będziesz po. Trzymam mocno kciuki :)
  13. Hej kochani, wróciłam niedawno od lekarza rodzinnego będę brać najpierw furagine żeby jakies bakterie zlikwidować w moczu, bo mi wyszły a potem tabletki na uzupełnienie żelaza, bo mam jednak anemię i jeszcze powiedziała mi, ze nie da mi jednak tego skierowania do gastrologa bo póki co nie ma takiej potrzeby bo powiedziała ze wszystkie badania z krwi gastrologiczne są w normie nawet próby wątrobowe kreatynina tez i ze ten brak apetytu częsty, ból brzucha i to ogólne moje złe czy słabe samopoczucie to przez to ze mam ta anemię...Później płakałam mamie bo byłam tak bardzo zła na siebie za to wszystko...
  14. W październiku jakoś albo pod koniec września będzie już rok odkąd się z tym borykam i mówię że to pewnie wrzody...Tego się właśnie boje termin będzie na grudzień dopiero, więc no...
  15. Cześć kochani, co tam u Was? dziś do mojej mamy dzwoniła moja rodzinna i dała skierowanie na badania: krew, mocz i kał. Po nich gdy będą już wyniki, to powiedziała że da skierowanie do tego gastrologa...Nie powiem, mimo wszystko nadal się boje jak to wszystko będzie wyglądać etc...A może ktoś z Was wie jak wygląda taka pierwsza wizyta u gastrologa? bardzo proszę o opowiedzenie mi...Na badania z krwi, moczu i kału będę szła w poniedziałek (o ile przez weekend nie dostanę okresu)
×