Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

patrycja03

Użytkownik
  • Zawartość

    120
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

394 wyświetleń profilu
  1. Hej, kochani jakby, przyszłam do Was z pewnym pytaniem.. Chcę powiedzieć mamie, że chcę zrobić tę gastroskopię, bo bez niej naprawdę nie dowiem się, czy coś się dzieje, czy jednak może faktycznie to wina hipochondrii i mojej głowy. No i moje pytanie jest takie - co można zrobić, żeby zacząć przyzwyczajać się do tego czasu do uczucia odruchu wymiotnego? bo ja strasznie źle go raczej przeżywam (boję się nawet wkładać patyczek do gardła, gdy lekarze chcą mi gardło zbadać, uciekam zawsze do tyłu językiem i go napinam) a przy tym badaniu przecież mogłaby mi się stać jakaś krzywda, gdybym się zaczęła gwałtownie ruszać czy coś..Przyjaciółka mi powiedziała, żebym zaczęła sobie coś wkładać czasami tak do gardła, żeby się do tego przyzwyczaić i opanować moje odruchy rękami wtedy czy coś..A Wy wiecie, co można na to poradzić?
  2. Hej, powiem Ci, że mam podobne objawy dosyć często. No oprócz tego uczucia, jakbym miała ten włos w gardle czy coś. Ale tak to zdarzają mi się nudności, mdłości, czasem chwilowe, czasem dłuższe, albo odrazu gdy zacznę coś jeść to też je czasami zaczynam czuć i to mnie przeraża. Tyle, że ja sobie już postawiłam dawno tego diagnozę - albo jakiś stan zapalny/refluks, lub wrzody żołądka..Mama mi powiedziała, że nawet jakbym się serio zdecydowała na tę gastroskopię, to nie dałabym rady. Bo ona była i mówi, że nigdy więcej, szczególnie, że ja serio jestem straszną panikarą, jeżeli chodzi o wkładanie mi coś do ust czy tym bardziej gardła
  3. Kochani, czy miał ktoś z Was, lub ma teraz, uczucie ciągłej guli w gardle? ja od paru dni znów mam to uczucie i teraz nie wiem czy to przez flegmę ściekającą po gardle czy co..
  4. Byłam dziś u tego laryngologa w tym szpitalu, tak się bałam i myślałam że tam zejdę zaraz. Ostatecznie co się okazało? że to przez czop woskowinowy miałam to ucho zatkane! podobno jest tylko częściowo oczyszczone, a do tego będę musiała jeszcze drugie oczyścić bo tam tez jest trochę tej woskowiny. Ehh, oby się już nigdy tak nie zatkało żadne ucho
  5. Uspokoiłaś mnie, dziękuje jeju, obyś miała racje...Ale jednak wolałabym, żeby to był korek woskowinowy czy coś po prostu z tą woskowiną, wypłukać to ucho i mieć spokój..
  6. Kochani, a ja mam znów dość...Dziś mój lekarz rodzinny wystawił mi skierowanie do szpitala do laryngologa, jadę tam jutro z mamą i się cholernie boje, że powiedzą mi, że to zatkane ucho jest winą przerośniętego trzeciego migdała (który albo sobie wmawiam albo i nie) i będę musiała tam zostać na operacje...Ja nie chce...A w dodatku jest to szpital, w którym leżałam jakieś 11 lat temu z powodu bardzo poważnego wypadku. Tak się boje...To mnie wszystko dobija...Przyjaciele mnie pocieszają, że będzie dobrze wszystko...Ja do tego mam wrażenie, że dzisiejszy dzień jest moim ostatnim...Tak nagle zaczęłam mieć to wrażenie...Przeczytałam nawet o objawach śmierci jakie są mam dość..Pomóżcie mi bo ja już nie wiem..Boje się zasnąć...Ja nie chce tak nagle umierać :(...
  7. Cześć kochana, u mnie nadal na tapecie siedzi wiadomo wrzody żołądka, znów zaczyna mi być niedobrze i myśli odrazu działają, a oprócz tego to nadal mam lewe ucho zatkane i mnie to martwi..Jeżeli do wtorku ten spray mi nie pomoże tego ucha odetkać, to mama powiedziała, że pójdzie do naszej przychodni zapytać czy mogłaby jakaś pielęgniarka mi to ucho wypłukać, zajrzeć w ogóle do niego. Ja się boje, że to wina niby przerośniętego trzeciego migdała bo sobie to oczywiście wmawiam (albo i nie...) i eh, myśli działają myśli działają. Co do tego Twojego śluzu w kale - ja mam zawsze za każdym razem nawet i naprawdę bardzo dużo tego śluzu w kale..Ale już zwracam na to mniej uwagi niż wcześniej, czasami nawet i w ogóle tego nie robię, bo teraz wiem, że z jelitami jest raczej w porządku jak pokazywało na USG. Także nie martw się! to na pewno nie jest nic złego! myśle, że to może być przez Twój stres, jakikolwiek. Bo wtedy perystaltyka jelit jest szybsza i szybciej jelita pracują, z czym wiąże się właśnie większa ilość produkcji śluzu.
  8. Dziękuję, mam nadzieję, że masz rację..Zaczęłam sobie jeszcze wkręcać przerost migdałka gardłowego...Zaczęłam o tym czytać i nie dość, że mam też problemy z lewą dziurką w nosie (bo gdy idę spać lub się po prostu kładę to zatyka mi się ona chyba tak trochę i mnie to denerwuje) a podobno nos też się zatyka przy przeroście tego migdałka...Ja się znów zaczynam wykańczać, nic tylko mogłabym płakać A co do tej Twojej szyi, myślę, że Ciebie również mogło przewiać, albo może źle spałaś/przeziębienie Cię łapie. Wątpię, żeby to było coś groźnego! najlepiej wypoczywaj sobie, może noś jakiś taki szaliczek nawet jeżeli nigdzie nie wychodzisz, żeby ogrzać te szyje.
  9. Kochani błagam pomóżcie..Dziś rano wstałam i odrazu miałam zatkane lewe ucho, mam tak do teraz. Próbowałam chyba wszystkiego, żeby je odetkać..Dmuchałam nosem zatykając go, czyściłam patyczkiem higienicznym, wlewałam sobie Aloes do środka, nawet palcem próbowałam i nic..Do lekarza się teraz nie pójdzie no bo jak, a strasznie mnie to irytuje i martwi, bo co jeżeli woskowina mi się tam głębiej wepchała i zostaje jedynie pomoc u laryngologa...Albo to pierwsze oznaki zapalenia ucha...
  10. Hej, ja tak czasami mam (tak mi się wydaje)! takie wrażenie jakbym przez dosłownie sekundę lub dwie czuła jakiś zapach czegoś mi bardzo dobrze znanego..Nie mam pojęcia o co z tym może chodzić, ale zazwyczaj o tych rzeczach nie myślałam tylko po prostu to czułam w węchu. I nigdy też się nad tym nie zastanawiałam, ale uwierz mi że to na pewno nie jest ani schizofrenia ani guz mózgu! to może być całkiem ludzkie?
  11. No i super, teraz jeszcze mam stan podgorączkowy. 37.7. Pocą mi się ręce, jest mi aż niedobrze i mi jest zimno troche. Boje sie, że koronawirus mógł mnie złapać, bo we wtorek byłam w galerii...Chyba we wtorek
  12. Hej kochani. A ja znów z kolejną paniką jestem...Od może pół godziny zaczęłam czuć takie dziwne jakby pulsowanie lekkie (?) na podniebieniu, no i postanowiłam sprawdzić w lustrze co to jest. Poświeciłam latarką, a tam widzę nad tym języczkiem i cieśniami gardzieli takie czerwone kropki. Takie dosyć duże, w sensie pare małych, pare większych. I teraz jak połykam ślinę czasem czy coś, to czuje to. Taki ból dziwny i dyskomfort. Spanikowałam, że to może jakiś rak, może początki sepsy lub koronawirusa...Że coś groźnego. Pokazałam to przyjaciółce, i ona do mnie, że to wygląda na jakieś zapalenie gardła czy coś, i że nie umrę, bo oczywiście odrazu zaczęłam panikować że tak. Pokazałam jeszcze mamie, a ona do mnie, że znów wymyślam sobie..Zaczęła się po mnie wydzierać, jakbym jej coś złego zrobiła...No i ona powiedziała tak samo, że to jest pewnie jakiś mały stan zapalny, jakieś małe zapalenie gardła. Ale nadal mnie to martwi, to tak strasznie wygląda...Żadnego wsparcia nie mam, tylko od przyjaciółki
  13. Ja Ciebie rozumiem bo sama często mam podobne myśli i też się boję, że będzie taka totalna panika i chaos że koniec ja się aktualnie nie czuję najgorzej, trochę mnie głowa boli no i znów niedawno miałam luźny stolec i się zaczynam teraz też tym przejmować...Mama miała mnie zapisać na tą cholerną terapię ale przez to, że tak to przeciągała to teraz nie zrobi tego przez najbliższe dwa tygodnie, ponieważ skoro szkoły będą zamknięte to te inne placówki też i kurde niech to ... Nie powiem co. Jestem zła totalnie.
  14. Hej kochani! ja się boje o coś nowego (o wrzody nadal oczywiście) i są to zimne poty. A mianowicie ja sama dokładniej nie wiem jak one się objawiają i na Internecie też dokładnie nie pisze, ale czasami się zdarza, że gdy obudzę się w nocy lub właśnie już rano, to czuję że jest mi zimno i jakbym była trochę spocona...I to mnie martwi, dziś właśnie pare minut temu wstałam i to coś znów mam. Boję się, że to może być jakiś dodatkowy objaw problemów z moim żołądkiem, lub jakiejś innej choroby...Macie takie coś? ja nawet nie wiem czy to jest na pewno to;//
  15. Hejka kochani, co u Was?:) u mnie w sumie stabilnie póki co jest, ale coś czuje że niedługo znów będe sie bać jeść cokolwiek bo nadal mi wkrętka na wrzody żołądka nie przeszła i no ehh:// wczoraj i dziś mam jakiś luźny stolec i mówie sobie że w badaniu USG nie wyszło mi nic z jelitami, więc pewnie ten luźny stolec jest z powodu tych wrzodów żołądka które sobie wkręcam, no i znów sie przejmuje wyproznieniami mam już dość, biore te nowe leki i przez nie to mój stan psychiczny sie pogorszył chyba nawet, ale to normalne przy nowych lekach. Niedlugo zaczne psychoterapię i może jakoś to będzie no://... A co do tego koronawirusa; wczoraj oglądałam sobie YTbera i on poruszył właśnie ten temat i powiedział, że póki co to nie ma sie czym martwić że on dotrze do Polski itd:) tyle, że u nas to trudne prawda...Np będe przeziębiona i będe mieć gorączke to odrazu pomyśle że to pewnie koronawirus, a tu sie okaże że to zwykłe przeziębienie będzie
×