Alkohol czy psychotropy?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 03 lut 2016, 21:31
Natla_Miness napisał(a):Najlepsze podejście doraźne. Jak ci źle to się wspomagasz, a jak znośnie to starasz się bez. Ja tak stosuję Akineton, nie uzależnia, a potrafi pomóc. Staram się nie brać kiedy nie muszę, ale zawsze dobrze wiedzieć, że masz wsparcie. To jak z suflerem, niby znasz tekst na pamięć, ale pomoc kogoś z scenariuszem się przyda na wszelki wypadek.


Tak właśnie bym chciała, ale mój lekarz twierdzi, że takich leków nie ma :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 lut 2016, 11:24
SSRI można łączyć z alkoholem. Trzeba się tylko liczyć z ewentualnym osłabieniem działania anty, ale przy okazjonalnych dawkach to raczej nie grozi.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 04 lut 2016, 12:14
Mi lekarz tłumaczył, że jeszcze hydroksyzyna nie uzależnia. Z resztą uzależnienie to naturalna rzecz. Można się nawet uzależnić od gier komputerowych. Pamiętam, że kiedyś wystarczało zagrać w byle jaką grę i zabawa była przednia, ale potem spędziłem trochę czasu przy wysokobudżetowych produkcjach i te zwykłe gierki, czy też jakieś stare tytuły przestały sprawiać radość, bo wydawały się kiepsko zrobione, banalne, itd. Ten sam mechanizm co z alkoholem, trzeba zwiększać dawkę. Zjawisko przyzwyczajenie nie występuje tylko w przypadku leków. :pirate:
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 lut 2016, 12:45
Morphine90 napisał(a):SSRI można łączyć z alkoholem. Trzeba się tylko liczyć z ewentualnym osłabieniem działania anty, ale przy okazjonalnych dawkach to raczej nie grozi.


Nie pytam, czy można łączyć psychotropy (np. SSRI) z alkoholem. Wiem, że nie powinno się.

Moje pytanie dotyczy dylematu,
czy faszerowanie psychotropami jest w jakimkolwiek stopniu lepsze (w szerokim tego słowa znaczeniu) od zapijania smutków alkoholem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 lut 2016, 12:49
Natla_Miness leki, które wymieniasz mają działanie uspokajające i przeciwlękowe, a ja potrzebuję czegoś na anhedonię.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 lut 2016, 13:26
Stracona100 napisał(a):
Morphine90 napisał(a):SSRI można łączyć z alkoholem. Trzeba się tylko liczyć z ewentualnym osłabieniem działania anty, ale przy okazjonalnych dawkach to raczej nie grozi.


Nie pytam, czy można łączyć psychotropy (np. SSRI) z alkoholem. Wiem, że nie powinno się.

Moje pytanie dotyczy dylematu,
czy faszerowanie psychotropami jest w jakimkolwiek stopniu lepsze (w szerokim tego słowa znaczeniu) od zapijania smutków alkoholem?


Faszerowanie to jest określenie wartościujące - na pewno branie psychotropów ma większą akceptację społeczną i w przeciwieństwie do faszerowania się (żeby już zachować możliwość porównania) alkoholem ma jakikolwiek potencjał, żeby pomóc. I mniejszy potencjał, żeby zaszkodzić. O ile mówimy o SSRI. Bo jeśli o benzo to generalnie zrównałabym to spokojnie z alkoholem i uznała za podobnie dobry sposób, żeby powoli uśmiercać siebie i swoje otoczenie.
Na anhedonię zamiast alkoholu i psychotropów lepsze są narkotyki - jak już się truć to tak, żeby były dobre rezultaty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Alkohol czy psychotropy?

przez klex 04 lut 2016, 13:28
Pytanie istmie retoryczne psychotropy powodują sztuczny haj tak samo jak alkohol a ten działa depresyjnie psychotropy też mają uboki w dodatku jedno ani drugie cię nie wyleczą psychoterapia patrząc na kompetencje ludzi którzy się tym zajmują niewiele da.

Stracona100 napisał(a):czy faszerowanie psychotropami jest w jakimkolwiek stopniu lepsze (w szerokim tego słowa znaczeniu) od zapijania smutków alkoholem?


Jedyne wyjście z dwóch powyższych to zapić się na śmierć.
12513238
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 lut 2016, 13:34
Morphine90 napisał(a):
.... na pewno branie psychotropów ma większą akceptację społeczną i...........ma jakikolwiek potencjał, żeby pomóc. I mniejszy potencjał, żeby zaszkodzić....

większą akceptację społeczną? - dyskusyjne
mniejszy potencjał, żeby zaszkodzić? - wiele osób (również na tym forum) ma inne zdanie na ten temat.

Na anhedonię zamiast alkoholu i psychotropów lepsze są narkotyki - jak już się truć to tak, żeby były dobre rezultaty.

a w czym one są lepsze, nie uzależniają, nie szkodzą, mają akceptację społeczną?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 lut 2016, 13:44
Stracona100 napisał(a):
Na anhedonię zamiast alkoholu i psychotropów lepsze są narkotyki - jak już się truć to tak, żeby były dobre rezultaty.

a w czym one są lepsze, nie uzależniają, nie szkodzą, mają akceptację społeczną?


E... rzeczywiście działają? :roll:
Trochę kodeiny i poznasz co to szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 lut 2016, 13:51
Morphine90 napisał(a):E... rzeczywiście działają? :roll:
Trochę kodeiny i poznasz co to szczęście.


Niezła rada (czy z autopsji?), bo może spróbuję tego cudownego środka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

przez userman 04 lut 2016, 13:53
Stracona100 napisał(a):a w czym one są lepsze, nie uzależniają, nie szkodzą, mają akceptację społeczną?

Pewnie chodzi o to że dają lepszy haj

Nie mam dużego doświadczenia z psychotropami, ja zacząłem się nieświadomie "leczyć" na początku alkoholem.
I pomijając to że jedno i drugie działa różnie zależnie od wielu czynników, to wydaje mi się że kluczowe jest to co pozwala lepiej funkcjonować i daje szanse na podjęcie terapii.

U mnie na początku alkohol był świetnym znieczuleniem, owszem działał "depresyjnie" ale stabilizował mój stan, bo lepszy dół ale stabilny, niż mega rozchwiany nastrój z totalnymi zjazdami co chwilę. Ale z czasem potrzeba było coraz więcej alkoholu do osiągnięcia podobnego stanu. Wtedy jeszcze zdążyła najść mnie autorefleksja i postanowiłem poszukać pomocy gdzie indziej.
Teraz po trzech miesiącach leki działają, może nie ma mocnego wow, ale zrobiło się stabilnie i mam siłę do pracy i walki żeby zacząć odczuwać cokolwiek poza pustką.
Owszem zdarzają się słabsze, czasem dużo słabsze momenty, ale mijają stosunkowo szybko.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 lut 2016, 14:03
Stracona100 napisał(a):
Morphine90 napisał(a):E... rzeczywiście działają? :roll:
Trochę kodeiny i poznasz co to szczęście.


Niezła rada (czy z autopsji?), bo może spróbuję tego cudownego środka.


Uczucie jest świetne, aczkolwiek uzależnienie dość proste (toż to opiat w końcu).
DXM też jest przyjemne, jeśli się lubi pływającą podłogę, kolorowe słonie i te sprawy + nie ma takiego potencjału uzależniającego. No ale tu połączenie z antydepresantami jest ryzykowne.
Na dłuższą metę nic nie dają, ale zawsze pozostają barwne wspomnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 lut 2016, 14:20
userman napisał(a):Pewnie chodzi o to że dają lepszy haj[/guote]
nie potrzebny mi chwilowy haj, tylko coś, co pozwoli jakoś funkcjonować.

... jedno i drugie działa różnie zależnie od wielu czynników, to wydaje mi się że kluczowe jest to co pozwala lepiej funkcjonować i daje szanse na podjęcie terapii.

no właśnie o to mi chodzi, czy alkohol może działać (indywidualnie) lepiej niż np. SSRI.

U mnie na początku alkohol był świetnym znieczuleniem, owszem działał "depresyjnie" ale stabilizował mój stan, bo lepszy dół ale stabilny, niż mega rozchwiany nastrój z totalnymi zjazdami co chwilę.[/guote]
u mnie było podobnie, potem zaczęłam leczyć się SSRI, ale teraz mam wrażenie, że jest gorzej niż kiedyś.

Ale z czasem potrzeba było coraz więcej alkoholu do osiągnięcia podobnego stanu. Wtedy jeszcze zdążyła najść mnie autorefleksja i postanowiłem poszukać pomocy gdzie indziej.
Teraz po trzech miesiącach leki działają, może nie ma mocnego wow, ale zrobiło się stabilnie i mam siłę do pracy i walki żeby zacząć odczuwać cokolwiek poza pustką.
Owszem zdarzają się słabsze, czasem dużo słabsze momenty, ale mijają stosunkowo szybko.

ja przestałam brać leki miesiąc temu - byłam w totalnej anhedonii. Teraz czuję się lepiej, ale wiem, że kryzys przyjdzie prędzej czy później. Nie wiem, czy wracać wtedy do leków, czy tak jak kiedyś poprawiać sobie nastrój alkoholem :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 lut 2016, 14:22
Morphine90 napisał(a):Uczucie jest świetne, aczkolwiek uzależnienie dość proste (toż to opiat w końcu).
DXM też jest przyjemne, jeśli się lubi pływającą podłogę, kolorowe słonie i te sprawy + nie ma takiego potencjału uzależniającego. No ale tu połączenie z antydepresantami jest ryzykowne.
Na dłuższą metę nic nie dają, ale zawsze pozostają barwne wspomnienia.


Nie o takie efekty mi chodzi. Nie zamierzam włazić w kolejne gówno dla chwilowych odjazdów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do