Depresja wśród bliskich....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja wśród bliskich....

przez magdasz 12 sie 2006, 21:20
choruje na depresje jakies 10 lat lecze sie od 3 miesiecy wlasciwie dzieki niej. poznalysmy sie gdy zaczynal sie kolejny rzut mojej choroby. ona akurat leczyla sie wtedy od kilku miesiecy. przezylysmy ciezkie chwile, ciagle wachania nastrojow byly wrecz nie do zniesienia. jednego dnia nadzieja-damy sobie razem rade z tym gownem , nastepnego totalny dol i proba samobojcza...mam pytanie. czy ktos jest mi w stanie powiedziec jak powinnam sie zachowywac, co robic by przetrwac najgorsze bo nie chce zeby ta choroba zniszczyla to co jest miedzy nami. dodam jeszcze ze moja dziewczyna ma problem z uzaleznieniem od lekow uspokajajacych a ja mam urojenia - ciagle mi sie wydaje ze wszyscy mnie nienawidza i ze niszcze eff (moja kochana dziewczyne).
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
12 sie 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

przez Martusia 13 sie 2006, 19:04
Witaj magdasz.
moim zdaniem pomoże przede wszystkim szczerość(!)
Kiedy powiecie sobie wszystko, nie będzie między Wami nieporozumień.
Niby to oczywiste, ale chodzi mi o mówienie sobie co przeszkadza,a co Wam pomaga.
Nie da się dobrze zrozumieć drugiego człowieka, gdy ten milczy.Mam z tym problem, niestety.Ale wiem, ze byłoby łatwiej gdybym umiała to z siebie wyrzucić i dobrze wyjaśnić mojemu facetowi o co mi chodzi.Staram się.
Druga osoba będzie wiedziała na czym stoi i czego się podejmuje.Wtedy wszystko będzie jasne i nie powinno być źle.

Macie terapię?Dobrego psychologa, psychiatrę?

Życze pozytywnych skutków leczenia i udanego związku.

Pozdrawiam.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Re: mam depresje...moja dziewczyna tez...

przez Waldemar 14 sie 2006, 11:08
magdasz napisał(a):ona akurat leczyla sie wtedy od kilku miesiecy. przezylysmy ciezkie chwile, ciagle wachania nastrojow byly wrecz nie do zniesienia. jednego dnia nadzieja-damy sobie razem rade z tym gownem , nastepnego totalny dol i proba samobojcza...


Wydaje mnie się, że powinnaś wrócić do korzeni... Sama szczerze przed sobą, pomyśl co mogło być powodem depresji. Twoja partnerką niech uczni to samo i jeśli macie do siebie prawdziwe zaufanie powiedzcie sobie o tych rzeczach.

Rozmawiajcie o tym, a najlepiej daleko za miastem, gdzie mozna się wykrzyczeć, wypłakać, swobodnie przytulić.. odreagować.. Nie patrz wtedy na ludzi, a na samą przyrodę, zobacz jaka jest piekna, weź głęboki oddech i idź dalej, trzymając przyjaciółkę za rękę.. uśmiechaj się do niej... uśmiech pomaga!

Róbcie to często...

magdasz napisał(a):dodam jeszcze ze moja dziewczyna ma problem z uzaleznieniem od lekow uspokajajacych a ja mam urojenia - ciagle mi sie wydaje ze wszyscy mnie nienawidza i ze niszcze eff (moja kochana dziewczyne).


Nie rezygnujcie z porad i pomocy specjalisty. Dbajcie o siebie. Pamietaj, spacery i rozmowy. Uśmiechajcie się ciepło do siebie!

Pozdrawiam,
W.
GAZETA Świebodzińska - http://gazeta.swiebodzin.pl
KNOPPIX Linux - http://knoppix.7thGuard.net
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 sie 2006, 10:38
Lokalizacja
Świebodzin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez magdasz 14 sie 2006, 13:44
Dzięki! Szczerość i uśmiech na pewno pomagają, czasem tylko ciężko na nie się zdobyć. Obydwie się leczymy i chodzimy na psychoterapię. Chwilami brakuje nam cierpliwości ale na pewno się nie poddamy!! Uparte z nas dziewuchy i mamy swoje plany, które chcemy zrealizować. Po prostu jak każdy mamy gorsze dni i wtedy bywa ciężko, bo chce się pomóc, tylko tak trudno znależć w sobie siłę.
Pozdrawiam. :)

[ Dodano: Wto Sie 15, 2006 9:11 pm ]
nie nawidze szczerosci...nie nawidze siebie, nie nawidze swojej naiwnosci , nie nawidze nadziei, nie ma sensu juz nic nie ma sensu. moja kochana dziewczyna juz mnie nie chce
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
12 sie 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

przez Martusia 17 sie 2006, 00:22
magdasz
BARDZO MI PRZYKRO.
Wiem jak to potrafi boleć i jak bardzo człowiek opada z sił.
Traci nadzieję.
Wiem też, że nie wszystko skończone.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez pawcio 17 sie 2006, 00:52
magdasz moze to nie jest tak dokonca ze ona cie nie chce moze to poprostu chwila zwatpienia z jej strony jak sam mowisz ona tez ma problemy Ja jesli bylbym na twoim miejscu to bym sie tak szybko nie poddal i walczyl bym o milosc swojego zycia BO coz bedzie kiedy pozniej zadasz sobie pytanie< czemu tak naprawde nie probowalem a moze ona tego wlasnie oczekiwala abys o nia zawalczyl> takze stary trzym sie mocno i porozmawiaj z nia (moze zrob cos spontanicznego)reszte zostawiam tobie SPROBOJ OSTATNI RAZ, ZAWALCZ niz pozniej pluc sobie w brode graba mlody ;)
DZIENDOBEREK WSZYSTKIM
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sie 2006, 00:31
Lokalizacja
ANGLIA

przez magdasz 17 sie 2006, 16:05
to bardzo mozliwe ze nic jeszcze nie jest stracone. przeprowadzilysmy szczera rozmowe i jest przed nami przyszlosc :D jest tak jak mowisz pawcio chwila zwatpienia po prostu. zwiazek 2 osob chorych na depresje bywa trudny i skomplikowany. z jednej strony czuje sie w pelni rozumianA (dziewczyna jestem) a z drugiej boje sie ze nie dam rady walczyc z choroba moja i jeszcze do tego jej. te same obawy i strach czuje ona. i do tego jeszcze te moje urojonka...mozna mi 100 razy powtarzac ze sie mnie kocha a ja i tak nie moge w to uwierzyc. chyba ciezko ze mna wytrzymac.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
12 sie 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Magda-27 17 sie 2006, 19:32
Wiesz co Madzia ja myśle, że jest Wam dużo ciężej niż innym, bo obie jesteście dzewczynami, a wiadomo jak u nas ludzie traktują osoby w związkach homo. Ale nie przejmujcie się. Ważne, że jesteście razem szczęśliwe i możecie się wspierać nawzajem. Skoro obie macie depresję to lepiej się rozumiecie i żadna z Was nie bagatelizuje dolegliwości drugiej. Według mnie jesteście bardzo odważne dziewczyny i trzymam za Was kciuki. Powodzenia :)
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez pawcio 18 sie 2006, 00:14
hej magdasz nie wiedzialem ze jestes dziewczyna heeeheee :lol: ale sie ciesze ze jest troche inaczej pozdrawiam ciebie oraz twoja dziewuszke :lol:
DZIENDOBEREK WSZYSTKIM
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sie 2006, 00:31
Lokalizacja
ANGLIA

przez magdasz 18 sie 2006, 10:41
dzieki za pozdrowienia i cieple slowa :D

Magda-27 napisał(a):Wiesz co Madzia ja myśle, że jest Wam dużo ciężej niż innym, bo obie jesteście dzewczynami, a wiadomo jak u nas ludzie traktują osoby w związkach homo.


Niestety :cry: ale to prawda. nie mamy co marzyc o tym zeby isc po ulicy za reke i sie moc do siebie przytulic (no chyba ze chcemy doprowadzic jakas babcie do zawalu, spowodowac wypadek samochodowy bo kierowcy sie na nas zagapia lub dostac jakims "ziemniakiem") pewnie nasluchalybysmy sie mnostwa epitetow przy okazji...Ale i tak czasem probujemy :P a co

pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
12 sie 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Magda-27 18 sie 2006, 12:30
I tak trzymaj Madzia. Nie przejmujcie się ludźmi, bo niektórzy potrafią być bardzo okrutni i oceniają ludzi niesprawiedliwie. Przytulajcie się ile się da, najwyżej jakaś babcia padnie z wrażenia :)
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Mój znajomy ma depresję, jak mu pomóc?

przez mukita 26 wrz 2006, 00:25
Mam problem zwiazany z moim znajomym. Ma depresje, a ja nie wiem jak mu pomoc. Sytuacja jest tym gorsza, ze nie ma go w Polsce. Jedyny kontakt jaki moge z nim miec jest przez internet, ewentualnie moge m list wyslac. Bardzo mi na nim zalezy i chcialabym mu pomoc, ale nie bardzo wiem jak...Bardzo prosze o pomoc...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 23:58

Avatar użytkownika
przez peace-b 26 wrz 2006, 00:39
To trudne pytanie - przede wszystkim dlatego że wszelkie wsparcie na odległość jest trudne (wiem z doświadczenia) a po drugie nie napisałaś czy znasz powody jego depresji. Jeżeli je znasz byłoby mi łatwiej coś doradzić.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez p0rk 26 wrz 2006, 10:41
Staraj się utrzymywać z nim jakikolwiek kontakt.
Kiedyś pisano listy (jak jeszcze nie było telefonów) i to kilka dziennie. Dziś jest skype, gg, emajl. Bądź przy nim chociaz w tej formie. To pomaga naprawdę. Kilka ciepłych słów, nic na siłę. To działa. Spróbuj :)
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2006, 20:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do