moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 15 sty 2012, 19:22
Łazarz Bardzo podobała mi się Twoja historia.Ja miałam podobne objawy miałam wrażenie,ze tracę mowę nie byłam w stanie przeprowadzić żadnej sensownej rozmowy,ie pamiętałam co powiedziałam kilka sekund wcześniej.Biorę eliceę na depresję-jest lepiej .Mam pytanie planujesz powrót na studia po jakimś czsie?Szkoda ,żeby choroba przekreśliła Twoje marzenia.Zyczę dużo zdrówka i powodzenia!! :brawo:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Nel 15 sty 2012, 19:30
intel, Spooky,
samochod, alkohol i TIR to super pomysl
po drodze mozna rozjechac czyjes dziecko
albo kobiete w ciazy, a na koniec wjechac w drzewo
i po przerwaniu rdzenia kregowego na odcinku szyjnym
przelezec w løzku nastepne 30 lat z paralizem czterokonczynowym
z cewnikiem i w pampersie z gnijacymi odlezynami na ty£ku

Tak trzeba megaodwagi zeby sobie cos takiego fundowac.... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 15 sty 2012, 19:37
dlaczego nie opisywać??? wnioski nasuwają się choćby po przeczytaniu postu Łazarza. bo to nakręca...

Nikogo moim zdaniem nie nakręca.Wręcz przeciwnie.
Kogoś, kto tylko ogólnikowo natrętnie myśli o śmierci taki szczegółowy i obrazowy opis procesu wieszania może skutecznie WYSTRASZYĆ I ZNIECHĘCIĆ.
Czym innym są myśli samobójcze spowodowane życiowymi niepowodzeniami czy strata osoby bliskiej , a czym innym spowodowane długotrwałą , nieuleczalną chorobą uniemożliwiającą całymi latami normalną egzystencję.
O ile sytuacje związane z niepowodzeniem czy tez utratą bliskich są z reguły przejściowe ( czas goi rany ) i poddają się leczeniu , o tyle te drugie eskalują wraz z wolnym , męczącym i beznadziejnym upływem czasu pomimo najbardziej nawet wyrafinowanych metod leczenia
Czasami , jak w moim wypadku może zwyczajnie nie być wyjścia.
Długoletnie więzienie ( może być tak, że w dniu hipotetycznego wyjscia na wolnośc byłbym 50 latkiem bez jakiegokolwiek zaplecza socjalnego umożliwiającego egzystencję-nie wspomnę o spustoszeniu jakie zrobiłaby rozkręcona do maximum za murami choroba psychiczna CHAD ) i samobójcza śmierć podczas odbywania kary, lub zaraz po wyjściu , albo samobójstwo PRZED TĄ BEZNADZIEJNĄ MĘCZARNIĄ.
Wybór może być tylko jeden.........
Intel, z tym TIREM, może być różnie. Czekając (jadąc oczywiście) na TIRA można wpaść w poślizg i wylądować w rowie

Mam podstawy , aby być pewnym swoich w praktyce zdobytych kwalifikacji umożliwiających mi skuteczne przeprowadzenie całej akcji.

Wielokrotnie jadąc na przeciw TIRowi wizualizowałem sobie rzecz całą.Wystarczy jeden , zdecydowany ruch kierownicy w lewo....
Potrzeba jednak ODWAGI aby skoncentrować w tym decydującym ruchu cała swoją rozpacz i poczucie niesprawiedliwości.

samochod, alkohol i TIR to super pomysl
po drodze mozna rozjechac czyjes dziecko
albo kobiete w ciazy, a na koniec wjechac w drzewo
i po przerwaniu rdzenia kregowego na odcinku szyjnym
przelezec w løzku nastepne 30 lat z paralizem czterokonczynowym
z cewnikiem i w pampersie z gnijacymi odlezynami na ty£ku

Tak trzeba megaodwagi zeby sobie cos takiego fundowac...


Chyba nie sądzisz , że przerazisz mnie takim opisem hipotetycznych niepowodzeń związanych z tym doskonałym planem
Podejmując trudną i dramatyczną decyzję o samobójstwie trudno przejmowac się dziećmi i kobietami w ciąży.
Wybacz , ale w ostatnich chwilach życia los innych będzie ostatnią rzeczą o której będę myślał.
Jaki paraliż?
Widziałaś kiedyś zdjęcia ze zderzeń czołowych osobówki z tirem??? Tam nie ma mowy o przerwaniu rdzenia kręgowego. Tam coś takiego jak rdzeń kręgowy przestaje istnieć na całej swej ciągłości....Często w pierwszych chwilach po zderzeniu NIE DA SIĘ NAWET STWIERDZIĆ ILE OSÓB JECHAŁO OSOBÓWKĄ.
Skuteczna i bezbolesna metoda.
Idealna dla mnie.

Łazarz.
Twoja historia jest porywająca.
Daje ludziom to co chyba w życiu najważniejsze-NADZIEJĘ
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Nel 15 sty 2012, 20:01
intel,
ja wiem ze jestes chory, ale naprawde tak zupelnie nie masz uczc?
ciekawe co bys powiedzia£ gdyby ktos podobny tobie potraci£
twojego synka na ulicy...i nastapilo przerwanie rdzenia kregowego....
Naprawde jest ci to obojetne?

Umierajac nie trzeba krzywdzic
nie ma w twoim miescie 10p blokow
z asfaltowymi alejkami?
Zapewniam cie ze skok z 10p na asfalt jest b skuteczny...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Spooky 15 sty 2012, 20:03
Co by postronne osoby nie ucierpiały, przy prędkości 200 km/h TIR nie jest potrzebny:
http://www.cda.pl/video/2324698/Ford-Fo ... -ze-sciana
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 15 sty 2012, 22:31
ja wiem ze jestes chory, ale naprawde tak zupelnie nie masz uczc?


Oczywiście , że mam uczucia.
Być może nawet za dużo i za mocne. Cechowała mnie przez całe życie zbyt wielka empatia.To mnie zapewne wpędziło w chorobę. Najczęsciej na "nasze" choroby zapadają ludzie uczuciowi i inteligentni.
Lecz aby móc skutecznie popełnić samobójstwo trzeba całkowicie w dniu jego popełniania ZABIĆ wszelkie uczucia.Inaczej nic z tego nie wyjdzie. To najtrudniejsza decyzja w życiu.
Jak to sobie wyobrażasz? że zabiję uczucia WYBIÓRCZO? Że selektywnie bliźnich będę miłował całym sercem , a siebie i swojego życia nienawidził?
Niestety nie mam rozdwojenia jaźni........

Spooky.
Robi wrażenie. Lecz nie chce mi się szukać żadnej ściany, przed ktorą będą sprzyjające warunki do rozpędzenia się do 200 km/h.
Nic mi nie przychodzi do głowy.
TIR jest w 100% pewny.
Oto linki do drastycznych zdjęc, które to potwierdzają

http://www.google.pl/imgres?q=zderzenie ... ,r:0,s:137

http://www.google.pl/imgres?q=zderzenie ... 9,r:7,s:66

Z wieżowca jakoś boję się skakać....przyznaję. Boję się, że przeżyję i boję się tych kilku nieodwracalnych sekund lotu.

Łazarzu
Twoje posty są na bardzo wysokim poziomie. Dobrze się z Tobą dyskutuje. Szkoda , że na takie tematy :-)
Dokładnie o tej stronie medycyny sądowej pisałem . To jest wręcz pierwszorzędna instrukcja wieszania.
Uwierz mi. Rozważyłem WSZYSTKIE możliwości . I ta o której napisałem jest NAJLEPSZĄ DLA MNIE ZE ZŁYCH.
Nie jestem w stanie nigdzie uciekać. To nie amerykański film. Oszalałbym z napięcia w moim obecnym stanie zdrowia. Przecież ja nie daję rady wegetować w cieplarnianych warunkach jakie teraz mam ( dach nad głową, pełny żołądek, ciepło )
Świrowanie schozofrenii nic nie da w mojej sprawie. Tylko wszystko pogorszy.Skazańcy z ciężką chorobą psychiczną odbywają wyrok w psychiatryku więziennym. Tam stosowany jest całymi latami "psychiczny kaftan bezpieczeństwa" w postaci injekcji maksymalnych dawek haloperidolu lub fenactilu...I siedzisz tak długo aż PSYCHIATRZY STWIERDZĄ ŻE JESTEŚ ZDROWY I MOŻESZ WRÓCIĆ DO SPOŁECZEŃSTWA..Żaden wyrok nie obowiązuje....
W wybawienie Boże nie wierzę. Gdyby było to możliwe, to w pierwszej kolejności wyratowani byli by proszący wieźniowie Oświęcimia i Pawiaka......Moje problemy są dużo mniejszej wagi niż ich.
Ja się śmierci nie boję. Od 5 lat balansuje na Jej krawędzi w każdej godzinie życia. Oswoiłem się już z nią.
Pewnie-kocham życie.Jak każdy chyba. Ale ja kocham ŻYCIE a nie trwającą bez końca szaleńczą malignę choroby i na dokładkę -więzienia.
Ja świat postrzegam czarno-bialo czyli WSZYSTKO albo NIC .
Przypomnij sobie największe "jazdy" chorobowe.......i wyobraź sobie ,że w takim stanie siedzisz w więzieniu, w zamkniętej celi z degeneratami, ktorzy całe nędzne życie bili ludzi w parku za telefony komórkowe, które potem zamieniali na alkohol i jaranie...
Większośc w więzieniu to kompletni debile, z którymi nie chce mi się użerać. Nie boję się ich.
Lecz nie wyrażam zgody, aby skorumpowani urzędnicy skorumpowanego państwa pozbawiali mnie wolności na resztę życia.
Mam kłopoty przez świadka koronnego. ta kur.wa ma zagwarantowane 5 lat w zawieszeniu na 10 lat. Będzie wolny pomimo tego ,że na przestrzeni 15 lat dokonał ponad 1000 poważnych kradzieży z włamaniem w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.
W nagrodę , że się teraz "skruszył" i dzięki niemu wyjaśniono ponad 1000 dawno umorzonych spraw ma zagwarantowaną całkowitą bezkarnośc.Śmieje się w sądzie w twarze wszystkim pomówionym przez siebie oskarżonym..Ma zarzuty na ponad 20 MILIONÓW PLN i był kierującym grupą przestępczą. Inni, którzy są współoskarżeni i dostana ciężkie wyroki działali po kilka lat. On bez przerwy przez lat 15...
Ja, miałem 3 miesięczny epizod, który jawi mi się niczym zły sen, polegający na zawożeniu go na miejsca dokonywania przez niego przestępstw.Tak -wiem po co tą szmatę woziłem. Byłem "tylko" kierowcą, a mam takie same zarzuty jak on-kradzieże z włamaniem i udział w zorganizowanej grupie pomimo, że oprócz niego nigdy nikogo nie poznałem z jego grona znajomych...
Wystarczyło jednak aby spacyfikowali mnie antyterroryści....
To jest sprawiedliwośc?
Jebie taką sprawiedliwośc.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Spooky 16 sty 2012, 01:51
intel, Żyjesz 40 lat na tym padole i nie zauważyłeś, że słowo ''sprawiedliwość'' to absstrakcja?
Ocyzwiście, że prawo nie jest równe dla każdego i aparatczykowe kolesiostwo za przekręty na wielo milionowe sumy,
nie będzie sądzone jak Ty, a i wyrok będzie też zupłenie inny... Tak działa ten świat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 16 sty 2012, 10:33
Wiem , wiem i wolałbym tej wiedzy nie posiadac, bo można od tego do reszty zwariować....
Gdy byłem w areszcie w Bytomiu trafił tam też gościu od afery autostradowej.Szef firmy podwykonawczej...

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/ ... ,id,t.html

Po 3-4 tygodniach wyszedł za kaucję ..........1 milion pln.....Był w celi obok.
Jak się potem dowiedziałem pięknie łeb sprawie ukręcili.
Mała szkodliwośc społeczna czynu.
W uzasadnieniu wyjaśniono, że przestępcy wywozili tylko to , co się w trakcie budowy na pobocze wysypało, do lasu i na pola....
To powinni nagrodę dostać jeszcze za ekologię może???
No tak.Jak jest milion na kaucję to i kolejne się znajdą na odpowiednie załatwienie sprawy...
.........a autostrada nieprawidlowo podsypana będzie użytkowana..........Niska szkodliwośc???
Zresztą o czym ja piszę. Czy zwykły Kowalski wygra przetarg na budowę autostrady??
To są kontrakty ustawiające na resztę życia całe rodzinne klany.Dodać do tego nalezy zyski z wałków takich jak ten i jest git.
Jestem rozsierdzony.
I choćby dlatego , pomijając stan zdrowia uniemożliwiający mi odbycie kary, nie wyrażam zgody na to aby te same sądy, ktore układają się z zarobionymi przestępcami odbierały mi wolnośc.
Jestem gotów postradać życie na ołtarzu moich przekonań , ale postawię na swoim. Nie zamkną mnie już nawet na 1 dzień.Uważam , że pół roku w celi podczas maksymalnego nasilenia objawów choroby psychicznej jaką jest CHAD jest wystarczającą karą za to do czego się przyczyniłem. Minęło już 10 miesięcy odkąd mnie wypuścili , a ja nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Każdy dzwonek do drzwi , każdy stojący pod domem "podejrzany" samochód,każdy telefon z nieznanego numeru powoduje u mnie ogromny atak paniki.
20 stycznia rusza proces , w trakcie ktorego zapewne będą chcieli ukręcić mi łeb.
Nie jestem nawet w stanie iśc do sądu. Mam ogromny lęk i derealizację sprawiającą że mam wrażenie utraty zmysłów.Najchętniej już dzisiaj zrealizowałbym plan z TIRem.
Ale muszę jakoś przetrwać do wyroku, aby nikt nie mógł mi potem zarzucić że stchórzyłem i nie dałem sobie szansy...
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez stracony 16 sty 2012, 18:14
Intel,to że Tobie się życie nie udało nie upoważnia Cię do spieprzenia go innym, może szczęśliwym ludziom! Pomyśl jaka traumę będzie miał ten kierowca tira, w którego wjedziesz? Chcesz by ktoś był resztę życia taki jak Ty?
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez uzytkownik 16 sty 2012, 18:53
@Intel:

Zdecydowanie weszliście nie na ten tor dyskusji... :nono:
Planowania samobójstwa, TIR, wypadki, kalectwo, trauma - to wszystko dot. także osób trzecich...

Moderator niech tu zrobi jakiś porządek.
uzytkownik
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 16 sty 2012, 22:21
Przechodzę na Mroczną Stronę Mocy..........
Dziś miarka się przebrała
W piątek mam inauguracyjną sprawę sądową
Jestem w takim stanie, że moja psychiatra , która mnie leczy od 4 lat i nawet 3 krotnie mnie hospitalizowała dala mi zaświadczenie lekarskie stwierdzające , że nie nie mogę wziąć w niej udziału...
Okazuje się , że takie zaświadczenie musi być potwierdzone przez biegłego sądowego-takie są nowe przepisy.
A więc udalem się z zaświadczeniem do sądu aby dali mi namiary na biegłego.
Dali. Zarejestrowałem się i po 3 dniach ,czyli dziś, czekałem ponad 3 godziny na wizytę w przychodni. Okazało się że lekarz już nie jest biegłym i będzie za 2 tygodnie dopiero bo skończyło się jego jakieś zaprzysiężenie ...kurw.a co za burdel....
Weszłem na stronę internetową sądu w gliwicach i obadałem wykaz biegłych psychiatrów. 2 przyjmuje w przychodni w moim mieście w jednej przychodni. Poszedłem tam. Kurw.wa w okienku powiedziała , że jeden lekarz już dawno nie jest biegłym , a druga kur.wa biegła przyjmuje tylko na podstawie skierowania z sądu...Jakie skierowanie?? zapytałem tej kur.wy w okienku czy jest bardziej pojebana ode mnie? Bo ja jestem psychol i mam na to papiery a ona jest chyba pojebana i o tym nawet nie wie.Jakie skierowanie? Czy w sądzie jest okienko wydające skierowania na potwierdzenie zaświadczenia psychiatrycznego?
Powiedziałem, że w piątek się wyhuśtam , ale wcześniej tą kur.we z okienka odwiedzę......
Najlepsze jest to, że moja psychiatra, która mnie od lat leczy i dala mi teraz zaświadczenie figuruje na stronie sądu okręgowego w gliwicach jako psychiatra biegły sądowy. Ona twierdzi , że już dawno z tym sądem nie współpracuje !!!!
/cenzura/.e to. Nie idę na żadną rozprawę sądową .
Jebie ich.
Jestem zdeterminowany i wkurwio.ny. Jestem gotów umrzeć .
Czekam na was wy milicyjne kurw.y tym razem nie będziecie mnie skutego kopać po glowie i twarzy wybijając zęby i rozwalać kręgi szyjne ..........
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez paradoksy 16 sty 2012, 22:45
Łazarz, kwapiąca historia.

jedna uwaga - z dyskusji zrobił się tutaj również poradnik "jak skutecznie się zabić" - co nie powinno mieć tu miejsca.
paradoksy
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez uzytkownik 16 sty 2012, 22:58
Łazarz / Intel:
Tutaj byli, są i będą przybywali chcący rozwiązać swoje problemy, a nie czytać jak się skutecznie zabić!
Chyba pomylili Wam się odbiorcy i platforma, na której prowadzicie tego typu dyskusje...

Wypisywanie takich głupot ze szczegółami z ignorancją wobec tych, którym możecie zrobić krzywdę... bez komentarza!

Wydaje mi się, że o szczegółach powinniście sobie gadać przez PW... albo innym forum. Takie jest moje zdanie.
uzytkownik
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 16 sty 2012, 23:34
uzytkownik napisał(a):Łazarz / Intel:
Tutaj byli, są i będą przybywali chcący rozwiązać swoje problemy, a nie czytać jak się skutecznie zabić!
Chyba pomylili Wam się odbiorcy i platforma, na której prowadzicie tego typu dyskusje...

Wypisywanie takich głupot ze szczegółami z ignorancją wobec tych, którym możecie zrobić krzywdę... bez komentarza!

Wydaje mi się, że o szczegółach powinniście sobie gadać przez PW... albo innym forum. Takie jest moje zdanie.



Skoro to jest temat o śmierci , to co bardziej wrażliwi powinni go unikac jak ognia, co nie? Na /cenzura/ to czytasz? temat chyba sugeruje jaka treść będzie w nim zawarta?
Jak Ci się nie podoba to spierdalaj do tematów śniadaniowych typu


moj-dzisiejszy-dzie-t4411.html

jak-si-dzi-czujecie-umiecie-to-opisa-t9027-39564.html

itd itd.............
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do