Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Marsal2 13 maja 2012, 16:25
Stark, moje jedyne marzenia i pragnienia od lat, to spotkać tą jedyną.
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 16:28
Stark napisał(a):Marsal2, czasem myślę tak samo, ale to do niczego nie prowadzi. Podobno żyjąc dla siebie, wg swoich marzeń i pragnień, w końcu zjawią się odpowiedni ludzie.

Bo, teoretycznie, chodzi o to, by umieć żyć dla siebie. Nie dla innych, a - dla siebie.
Osobiście nie widzę sensu w byciu dla mnie samej, zawsze szukam kogoś, na kim mogłabym się "uwiesić", lub, po prostu - potrzebuję mieć poczucie, iż jestem potrzebna :bezradny:

Obecnie widzę, że zaczynam się izolować, bo przecież i tak nikt mnie nie rozumie. Błędne koło myśleniowe...

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 16:35
Atalia, Mam podobnie,choć nie do końca.
Marsal2, A więc będzie ci ciężko.. i niestety by kogoś znaleźć,będziesz musiał zmienić to czy tamto... nie dla siebie, ale dla tej jedynej osoby,może próbuj się zmienić.

Też się izoluje, bo wiem że zniszczę większość relacji,sobą. pozostaje mi więc ucieczka w hobby,pasje.
Ludzie mnie zazwyczaj irytują, nie wiem czego się spodziewać, nie chcę zatruwać siebie i innych.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Marsal2 13 maja 2012, 16:40
Stark, nie ma tej jednej osoby i nie będzie dopóki się nie zmienię, a nie będę wstanie się zmienić dopóki jej nie będzie...
Marsal2
Offline

Samotność

przez rafka 13 maja 2012, 16:42
Atalia''Bo, teoretycznie, chodzi o to, by umieć żyć dla siebie. Nie dla innych, a - dla siebie.
Osobiście nie widzę sensu w byciu dla mnie samej, zawsze szukam kogoś, na kim mogłabym się "uwiesić", lub, po prostu - potrzebuję mieć poczucie, iż jestem potrzebna :bezradny: ''

''Obecnie widzę, że zaczynam się izolować, bo przecież i tak nikt mnie nie rozumie. Błędne koło myśleniowe...[/quote]''
________________________________________________________________________________
Dobrze zauważasz, że to błędne koło.
Tak jakbyś wchodziła w ''jaskinię''. A tam co widzisz???
Nie szukaj osób na których mogłabyś się uwiesić bo wtedy powstaje relacja ''zależności''.
Chcesz aby ktoś spełnił twoje ''potrzeby''.
Musisz w sobie odnaleźć ''źródło'' a nie chwytać ''brzytw''. Bo się możesz bardzo rozczarować.
Źródło wewnętrzne!!! Masz je w sobie tylko ''zadusiłaś'' przez nieodpowiednie myślenie.
Wyczucie granic.
To jest ważne aby postawić odpowiednie granicę.

Czyli to co jest cenne w Tobie ''zanegowałaś''.
rafka
Offline

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 16:45
Marsal2, Niestety,jeśli chcesz ją spotkać,musisz się zmienić.
Choć..czasem szczęście bywając łaskawe "podsyła" taką osobę, która będzie chciała to z ciebie wyciągnąć. Aczkolwiek,zdarza się to raz na tysiąc,bądź rzadziej, i bardzo łatwo to zepsuć.

Inaczej czeka cię zgorzknienie,nienawiść do wszystkiego,lub też to co widać na moim avatarze,często z własnej ręki.
Oczywiście nie życzę ci niczego z tych rzeczy...
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 16:45
Marsal2, jestem pewna, ze jestes w stanie... tylko musisz zaczac. A zaczecie jest najtrudniejsze...duzo latwiej nie probowac i zatopic w zcarnych myslach. To nie wymaga wysilku i przychodzi z automatu.
Osobiście nie widzę sensu w byciu dla mnie samej, zawsze szukam kogoś, na kim mogłabym się "uwiesić", lub, po prostu - potrzebuję mieć poczucie, iż jestem potrzebna :bezradny:

A sobie to juz nie jestes potrzebna? Dlaczego jestesmy tacy dobrzy i pomocni dla innych a dla siebie nie potrafimy?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 16:50
rafka napisał(a):Dobrze zauważasz, że to błędne koło.
Tak jakbyś wchodziła w ''jaskinię''. A tam co widzisz???
Nie szukaj osób na których mogłabyś się uwiesić bo wtedy powstaje relacja ''zależności''.
Chcesz aby ktoś spełnił twoje ''potrzeby''.
Musisz w sobie odnaleźć ''źródło'' a nie chwytać ''brzytw''. Bo się możesz bardzo rozczarować.
Źródło wewnętrzne!!! Masz je w sobie tylko ''zadusiłaś'' przez nieodpowiednie myślenie.
Wyczucie granic.
To jest ważne aby postawić odpowiednie granicę.

Czyli to co jest cenne w Tobie ''zanegowałaś''.

Jaskinia - dobre ujęcie. Co w niej? Jasne, że nic. Ciemno i zimno, bardzo samotnie, bardzo tęskniąco, ale, przecież na zewnątrz jest niezrozumiale, a mnie docieranie się z ludźmi czasami tak strasznie męczy i przerasta...
Wiem, że należy szukać w sobie, tyle, że jeśli dla siebie jest się totalnym nieporozumieniem, osobą bezwartościową, to ciężko jest odgrzebać coś wartościowego, nad czym możnaby się zachwycić i sprawić, by warto było żyć właśnie dla. Dla siebie.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 13 maja 2012, 16:51
Atalia napisał(a):Obecnie widzę, że zaczynam się izolować, bo przecież i tak nikt mnie nie rozumie. Błędne koło myśleniowe...

Mam tak samo.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 16:52
Candy14 napisał(a): A sobie to juz nie jestes potrzebna? Dlaczego jestesmy tacy dobrzy i pomocni dla innych a dla siebie nie potrafimy?

No właśnie - sobie potrzebna nie jestem... To prawda, innym mogę pomagać, "robić dobrze", przejmować chwilowo odpowiedzialność (za drugą osobę), ale ja? Pffff....

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 16:53
jeśli dla siebie jest się totalnym nieporozumieniem, osobą bezwartościową,

Nikt taki sie nie rodzi... Twoje postrzeganie siebie ma swoje zrodlo..chodzilas na psychoterapie?

-- 13 maja 2012, 16:56 --

No właśnie - sobie potrzebna nie jestem... To prawda, innym mogę pomagać, "robić dobrze", przejmować chwilowo odpowiedzialność (za drugą osobę), ale ja? Pffff....

nie wydaje mi sie zeby mozna bylo komus pomoc nie umiejac pomoc sobie samemu..to tylko pusta demagogia. Mowisz innym co powinni zrobic zeb wyjsc na prosta a sama tego nie potrafisz. To tylko slowa. Gdybys mogla to poprzec przykladami ze swojego zycia "popatrz mialam jak Ty ale dalam rade, zrobilam to i to i widze efekty" wtedy mialoby to sens :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 17:00
No dobra..wiemy że źle na siebie patrzymy, że potrafimy pomóc innym, ale dla samych siebie jesteśmy niczym, i że to złe.

I co dalej?

Powiesz osobie która nienawidzi czegoś całe życie, że to jednak nie jest takie złe i niech spróbuje to polubić?
Brzmi prosto,zbyt prosto.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 17:01
Candy14 napisał(a):
jeśli dla siebie jest się totalnym nieporozumieniem, osobą bezwartościową,

Nikt taki sie nie rodzi... Twoje postrzeganie siebie ma swoje zrodlo..chodzilas na psychoterapie?

-- 13 maja 2012, 16:56 --

No właśnie - sobie potrzebna nie jestem... To prawda, innym mogę pomagać, "robić dobrze", przejmować chwilowo odpowiedzialność (za drugą osobę), ale ja? Pffff....

nie wydaje mi sie zeby mozna bylo komus pomoc nie umiejac pomoc sobie samemu..to tylko pusta demagogia. Mowisz innym co powinni zrobic zeb wyjsc na prosta a sama tego nie potrafisz. To tylko slowa. Gdybys mogla to poprzec przykladami ze swojego zycia "popatrz mialam jak Ty ale dalam rade, zrobilam to i to i widze efekty" wtedy mialoby to sens :)

Candy14, jestem w trakcie kolejnej terapii, tym razem, zastrzegam - ostatniej, bo mam zamiar przeprowadzić ją od A do Z, no i, wreszcie trafiłam na terapeutę, który nie wieje przede mną, gdzie pieprz rośnie :)

Wiesz, dla innych jestem w stanie, chociażby pozornie wziąć się w garść, ale wobec samej siebie - rozsypuję się.
Słowa, to czasami dużo. Baaardzo dużo... Zresztą, w materii słów potrafię być niezłym hipokrytą (właśnie na zasadzie: ja sobie nie radzę, ALE Ty możesz, blablabla...).

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez rafka 13 maja 2012, 17:02
Dlaczego jesteśmy tacy dobrzy i pomocni dla innych a dla siebie nie potrafimy?[/quote]

________________________________________________________________________________

Dobre pytanie :great:
bo tak naprawdę nie znamy ''naszej wartości''. A wartość człowieka nie leży w innych.
a często jest tak, że przerzuca się to na innych.
Np.
- on był taki dla mnie niedobry. Źle się czuję. Jestem do niczego.

Wartość każdego człowieka jest jest wpisana od zawsze tylko, że człowiek ''neguje siebie'', ''wierzy fałszywym opinią innych''.
I taki jest powykrzywiany wewnętrznie jak ''źle zadbane drzewko'' czy ''roślinka''.
Jak roślinki się nie podlewa to uschnie. Opadną listki. A drzewko smagane zbyt mocnym wiatrem urośnie ''pochylone''.

Dlaczego jesteśmy tacy dobrzy dla innych???
Tak naprawdę to wynika z niskiej samooceny. Chcemy czuć się potrzebni. Ważni dla innych.
Inni mają zaspokoić potrzebę ''bycia wartościowym''.
Przerzuca się sławą samoocenę na innych.

A najgorzej jest tak jak nie widzi się w sobie ''nic wartego'' i zaczyna się rozdawać to co w nas cenne.
Nie rzucać pereł przed wieprze. Czyli nie dawać to co jest nasze i dla nas.
Przykład:
Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem węgielnym

Ktoś odrzucany przez innych może być cenną ''perłą''. Człowiekiem bardzo wartościowym i cennym.
Tylko musi to w sobie odkryć!!!
rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 5 gości

Przeskocz do