Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 12 lis 2014, 00:01
Kamaja napisał(a):white Lily, związek, który trwał pół roku, a przeżywam to już prawie 2 miesiące, to chyba chore jest....Chyba kota potrzebuję do przytulania ;)

Każdy ma indywidualny czas żałoby a kot czemu nie jako terapia hobby jak nie masz poszukaj a ludzie są wszedzie ,dobrej nocy :papa:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 12 lis 2014, 00:06
Uważam, że związku nie liczy się w miesiącach, latach... tylko sile uczuć...

No tak, swoją pierwszą miłość przeżywałam do tej drugiej, czyli jakieś 10 lat ;)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 12 lis 2014, 00:12
Abbey napisał(a):chociaż liczę się z tym, że w mojej grupie wiekowej w związkach to nie są priorytety. i w ogóle wszystko wokół jest takie pozbawione namiętności...


a jakie są te priorytety?
i jaką masz grupę wiekową? :P

Kamaja napisał(a):
Uważam, że związku nie liczy się w miesiącach, latach... tylko sile uczuć...

No tak, swoją pierwszą miłość przeżywałam do tej drugiej, czyli jakieś 10 lat ;)


z pierwszej miłości odkochiwałam się 5 lat...
z drugiej 7 lat...
teraz do 40stki nie będę w stanie się w kimś nowym zakochać? :<
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 12 lis 2014, 00:24
Kamaja, Follow_, może mylicie miłość z uzaleznieniem od niej skoro aż tyle czasu to trwało.trwa.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Petek 12 lis 2014, 00:28
Abbey napisał(a):
Nikt nie powiedział że będzie łatwo ale coś trzeba robić w walce z samotnością, można zacząć od wirtualnych znajomości.

Ja tak próbuję. Ile to już 'normalnych' ludzi chciałam jakoś bliżej poznać...
Ale kończy się tym, że to ja muszę się dostosowywać. Bo oni mają życie, kolegów itd, a ja jestem takim bonusem. Jestem to jestem, a jak nie - to różnicy mu nie robi.
Nie chcę być czymś dodatkowym. Co z tego, że się z człowiekiem dobrze pisze, skoro tylko wtedy, gdy ten ktoś ma wolny czas w swoim napiętym kalendarium?

A ja też mam uczucie, przywiązuję się. I po co? Żeby potem całymi dniami czekać aż ktoś raczy się zjawić?



Dokładnie oni maja swoja grupe znajomych a ja jestem tylko wyjściem awaryjnym tak się czuje. Kolezanka byłaz chłopakiem pisałem do niej czy się ustawiamy a ona ze dziś nie jutro się odezwie a tak naprawdę się nieodezwala a jak teraz zerwali to nagle pisze ze się chce ustawić pff mam chec cos jej powiedzieć.
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 12 lis 2014, 00:29
Nie to nie uzależnienie.
Raczej ciężko mi się zakochuje...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 12 lis 2014, 00:32
Ja też miałam w tzw. międzyczasie sporo zwiazków, ale bez miłości z mojej strony i nawet kiedy to nie ja kończyłam związek, to przeżywałam może 2 tygodnie. W tych dwóch przypadkach jest inaczej, według mnie właśnie przez miłość.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez hank.m 12 lis 2014, 00:47
Follow_ napisał(a):Nie to nie uzależnienie.
Raczej ciężko mi się zakochuje...


Ja to już nawet nie wiem jak to jest zakochać się. Chyba zbyt wiele widziałem.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Samotność

przez tropiciel 12 lis 2014, 00:48
Kamaja napisał(a):Ja też miałam w tzw. międzyczasie sporo zwiazków


puszczalska
tropiciel
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 12 lis 2014, 00:49
najgorsze jest to jak stoisz na przeciwko kogoś i bardzo chciałoby się coś czuć...
a tu nic...dostajesz kwiaty, gesty uwielbienia i nic...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez on123 12 lis 2014, 14:39
Abbey napisał(a):
Nikt nie powiedział że będzie łatwo ale coś trzeba robić w walce z samotnością, można zacząć od wirtualnych znajomości.

Ja tak próbuję. Ile to już 'normalnych' ludzi chciałam jakoś bliżej poznać...
Ale kończy się tym, że to ja muszę się dostosowywać. Bo oni mają życie, kolegów itd, a ja jestem takim bonusem. Jestem to jestem, a jak nie - to różnicy mu nie robi.
Nie chcę być czymś dodatkowym. Co z tego, że się z człowiekiem dobrze pisze, skoro tylko wtedy, gdy ten ktoś ma wolny czas w swoim napiętym kalendarium?

A ja też mam uczucie, przywiązuję się. I po co? Żeby potem całymi dniami czekać aż ktoś raczy się zjawić?

To złożony problem. Jak poznajesz kogoś kto ma wielu znajomych raczej trzeba się dostosować, chociaż nie znaczy że nie jesteś dla niego ważna. Chodzi mi o znajomość koleżeńską. Zdarzają się też osoby które traktują kogoś jak taki bonus. Może jednak za dużo oczekujesz... Chyba że poznasz kogoś samotnego. Kiedy poznasz chłopaka powinnaś być dla niego najważniejsza, do takiego dla którego ważniejsi są koledzy nie warto się przywiązywać.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
10 lis 2014, 10:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 lis 2014, 16:58
Rozumiem, że to nie jest takie łatwe. Wiem, że nie powinnam zbyt wiele wymagać, jednak czasem mam takie poczucie niesprawiedliwości. Skoro ja angażuję się tak emocjonalnie, oczekuję tego samego.
Wiem, że na marne i w sumie nie powinnam. Jednak tak jest. I nie umiem póki co tego zmienić.

Jak poznajesz kogoś kto ma wielu znajomych raczej trzeba się dostosować, chociaż nie znaczy że nie jesteś dla niego ważna.

No i dla mnie to jest właśnie niepojęte. Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie miałam wielu znajomych i wyznawałam zasadę, że jeśli ktoś jest, trzeba się dla niego poświęcać. To toksyczne, wiele razy się przez to przejechałam, ale wciąż czuję, że ktoś robi mi łaskę, zwracając na mnie uwagę.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez tosia_j 12 lis 2014, 17:01
bylam czyims wyjsciem awaryjnym przez dwa lata i pisalismy codziennie. do czasu az poznal kobiete. :-|
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4446
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 lis 2014, 17:03
Ach, moja najbliższa przyjaciółka też mnie tak potraktowała...
Bo znalazła sobie w końcu lepszą...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do