Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez AdrianR 14 cze 2014, 13:55
AdrianR napisał(a):Mylą się ci z was, ze taka terapia pomaga.

Aha.[/quote]

Mógłbyś trochę rozwinąć to"AHA". Znaczy w sensie czy tobie pomaga taka terapia czy nie. Ja nigdy nie chodziłem, z resztą przerabiałem parokrotnie elementy takiej terapii w domu przez tela z niedawną przyjaciółką, która uczęszczała na taką terapię i jakoś to nie zrobiło na mnie wrażenia ani nie pomogło w istotny sposób. Powiem więcej. Moje metody są chyba lepsze, gdyż już od nie jednego znajomego usłyszałem, że dzięki mnie poprawił się komuś nastrój a czasem pogadanie o czymś zmieniło czyjeś podejście do pewnych spraw. Faktem jest, że jakoś zawsze umiałem słuchać i świetnie wczuć się w czyjeś emocje i nastroje danej chwili. nawet przez neta) ;) Raz nawet jedna koleżanka powiedziała mi, że rozmowa ze mną i praktyczne porady co ona ma teraz dalej zrobić dała jej więcej niż jakaś tam terapia i gadanie o wszystkim i o niczym, o jakimś dzieciństwie z odległych czasów, co w niczym nie pomaga na obecne kłopoty. Nice nice. :angel: :great:
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez Difane 14 cze 2014, 14:11
bedzielepiej, jak chcesz możesz wpaść na jedno z trójmiejskich spotkań. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Nikt nie jest skazany na wieczną samotność. Ja też nie miałbym żadnych znajomych, gdyby nie fora internetowe. Na początku miałem pewne obawy, ale byłem pozytywnie zaskoczony tym, jak sympatyczne i wyrozumiałe osoby można poznać tą drogą. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 14 cze 2014, 14:13
dzięki, ale nie jestem normalna jak wy i dostaję ataku paniki w gronie nieznajomych. No i nie jestem imprezowa, nie piję, więc nie nadaję się na wasze imprezy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 14 cze 2014, 14:22
bedzielepiej, tutaj nikt nie jest normalny :D I z pewnością jest sporo osób takich jak ty :)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 14 cze 2014, 14:24
jasne, i wiecie co to izolacja społeczna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez Difane 14 cze 2014, 14:35
Normalność to pojęcie względne. Względem tego co powszechnie uznawane jest za "normalność", to ja również nie uznałbym siebie za normalnego (i myślę że część osób z tej grupy również :P ). Zresztą - chyba każdy w jakimś stopniu odbiega od normy - a biorąc pod uwagę, że są tu osoby, które przechodziły przez różne problemy to i wyrozumiałość dla takiej "inności" jest wyższa niż zazwyczaj. Poza tym nie jesteśmy grupą stricte imprezową. :) Spotykamy się zarówno w głośniejszych jak i spokojniejszych miejscach. Można poszaleć, ale można też pogadać, zależy od preferencji. Z piciem też nie będzie problemu. Część pije, część nie. Nie stawiamy tutaj takich wymogów (o ile w ogóle jakiekolwiek są). :)

Jeżeli chodzi o drugi post to dość powiedzieć, że przez 2 lata nie kontaktowałem się z nikim nawet drogą internetową, a przez 3 nie miałem okazji spotkać nikogo, poza członkami najbliższej rodziny i wiem że są wśród nas osoby, które również miały długie okresy w których nie miały znajomych czy nawet nie wychodziły z domu, więc myślę że kwestia izolacji społecznej nie jest nam obca. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 14 cze 2014, 14:44
Ja w swoim dotychczasowym życiu nie miałem ani jednego znajomego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 14 cze 2014, 15:00
bedzielepiej napisał(a):jasne, i wiecie co to izolacja społeczna.


Sorry ja wiem,nawet założyłem wątek"jak wyjść z izolacji społecznej'' zanim to było modne :pirate:

Boże tak bardzo nie chce być dalej sam..
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 cze 2014, 15:40
Ogólnie to jest straszne. Miewam okresy w których się odizolowuje od społeczeństwa. Mieszkam w domu, więc nikt nie wie, czy ja wychodzę i gdzie ja jestem. Nikt mnie nie kontroluje. Więc sam robię sobie świadome wycieczki na świat, szarże, najazdy na społeczeństwo z przymusu, aby nie zwariować. Dość nieciekawa sprawa po pewnym czasie izolacji to jest i wymaga przyzwyczajenia, które nie zawsze jest przyjemne, bo i tak jak się człowiek gdzieś wybiera to raczej z musu. Mam lekka nerwice w pewnych sytuacjach i nie da się jej pojawienia uniknąć, ale jakoś sobie z tym radzę. Na pocieszenie dodam, ze można spotkać czasami fajne osoby, w jakiś mniej ofensywno-komercyjnych miejscach. Spotkałem ostatnio przemiła dziwaczne, gadaliśmy o filmach, nawet się śmiała z moich żartów(chyba szczerze);dd
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

przez Catwax 14 cze 2014, 16:12
AdrianR napisał(a):Mógłbyś trochę rozwinąć to"AHA". Znaczy w sensie czy tobie pomaga taka terapia czy nie.

Mnie pomaga.

AdrianR napisał(a):Ja nigdy nie chodziłem, z resztą przerabiałem parokrotnie elementy takiej terapii w domu przez tela z niedawną przyjaciółką, która uczęszczała na taką terapię i jakoś to nie zrobiło na mnie wrażenia ani nie pomogło w istotny sposób.

To znaczy, że przyjaciółka zadawała pytania terapeutyczne?
Czy przyjaciółka skończyła jakąś szkołę w tym kierunku, czy bazowała wyłącznie na wiedzy wyniesionej z własnej terapii?

AdrianR napisał(a):Powiem więcej. Moje metody są chyba lepsze, gdyż już od nie jednego znajomego usłyszałem, że dzięki mnie poprawił się komuś nastrój a czasem pogadanie o czymś zmieniło czyjeś podejście do pewnych spraw.

A jakież są Twoje metody? Nie zamierzam kwestionować ich skuteczności; pytam wyłącznie z ciekawości.
Catwax
Offline

Samotność

przez odd_look 14 cze 2014, 17:31
bedzielepiej napisał(a):Czy kiedykolwiek z tego wyjdę, czy już jestem skazana na wieczną samotność? Nie ma ludzi wokół mnie. Nie mam do kogo iść. Nie wiem jak z tego wyjść. Utkwiłam w tej samotności jak w pułapce. Żałosne, jestem młoda i 0 znajomych. Nawet internetowych...


Wiem co czujesz i bardzo współczuję. To jakiś koszmar...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 maja 2014, 04:24

Samotność

przez taksamo 14 cze 2014, 18:10
bedzielepiej napisał(a):Czy kiedykolwiek z tego wyjdę, czy już jestem skazana na wieczną samotność? Nie ma ludzi wokół mnie. Nie mam do kogo iść. Nie wiem jak z tego wyjść. Utkwiłam w tej samotności jak w pułapce. Żałosne, jestem młoda i 0 znajomych. Nawet internetowych...

Niestety dobrze Cię rozumiem. Niby znajomych mam, zobacze ich raz w miesiącu i szczerze mówiąc czuje się przybita po takim spotkaniu. Każdy ma pare, zaczynaja wspolnie mieszkac, a ja cale zycie sama. Ludzie pozakładają rodziny i czasu na spotkania będzie co raz mniej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 12:49

Samotność

przez AdrianR 14 cze 2014, 19:31
A jakież są Twoje metody? Nie zamierzam kwestionować ich skuteczności; pytam wyłącznie z ciekawości.


Czuję, ze zaczynasz ironizować. Opisałem swoje metody po części powyżej. Żeby kogoś wspierać i uswiadamiać jemu jego własne słabości czy fobie to nie trzeba ku temu być jakimś WIELKIM SPECJALISTĄ. Podam moze jeden przykłąd. Swego czasu zraziłem się do dziewczyn i nie chciałem mieć żadnej bo czułem się nic niewarty żeńskiej uwagi. Dziewczyna, którą potem poznałem przez neta uświadomiła mi w jak WIELKIM TKWIŁEM błędzie, że uważam, że jestem za gruby, za brzydki, zbyt łysy, itd. bo jak stwierdziła moje foty tego nie potwierdzają. Z resztą fakt, ze chciała się ze mną umówić na jej prośbę! tylko to potwierdził, że wcale taki głupi i brzydki nie jestem, jakim się widziałem. A wgl na tym forum mają niektórzy jakąś mannierę dokłądania i krytykanctwa innym. No jednak to bardzo polskie jest widzę i nei zmienia się mimo lat. Kiedyś jednej koleżance się wyrwało nawet: "No co z tego że tym masz ten serial na dysku skoro ja nie mam". Zazdrośnictwo a czasem i zawiść Dziękuję. :P Ja widzę, ze w maju pochwaliłem znów dzień przed zachodem bo znów zaczynam się czuć po części atakowany. Takich dyskusji to napewno mi nie potrzeba. Ja poproszę atmosferę i osoby z maja (bez urazy - to taki mały żart :P ) Żałuję, zę sobie nie wynotowałem nicków tamtych osób, których teraz nie pamiętam. Wtedy czułem się tu bardzo fajnie. Obecnie znów już nie za bardzo. Może mniej atakujcie kogoś a więcej mówcie o swoich doświadczeniach. :P
Ostatnio edytowano 14 cze 2014, 19:39 przez AdrianR, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Samotność

przez Beric 14 cze 2014, 19:34
taksamo napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):Czy kiedykolwiek z tego wyjdę, czy już jestem skazana na wieczną samotność? Nie ma ludzi wokół mnie. Nie mam do kogo iść. Nie wiem jak z tego wyjść. Utkwiłam w tej samotności jak w pułapce. Żałosne, jestem młoda i 0 znajomych. Nawet internetowych...

Niestety dobrze Cię rozumiem. Niby znajomych mam, zobacze ich raz w miesiącu i szczerze mówiąc czuje się przybita po takim spotkaniu. Każdy ma pare, zaczynaja wspolnie mieszkac, a ja cale zycie sama. Ludzie pozakładają rodziny i czasu na spotkania będzie co raz mniej.


Świetnie was rozumiem, chociaż czasem chcę samotności to jednak na dłuższą metę samotność jest koszmarem. Mimo tego ze mam wokół siebie ludzi: współlokatorzy, ludzie z pracy, trochę znajomych z którymi widuję się co jakiś czas. Jednak mimo tego cały czas czuję się samotny, nawet będąc między ludźmi i nie potrafię sobie z tym poradzić. To jest jakiś koszmar.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
16 maja 2014, 22:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do