Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Lariana 14 lis 2008, 22:51
Też tak miałam ... za 1razem mlodego i podobno przepuszczał dziewczyny ale nerwy mnie zjadły. Za 2gim miałam huja strasznego i się wydziera na ludzi .teraz trafił mi się pozytywny człowiek. I wiele razy on coś powiedział i ja odpowiedziałam np. Spytał mnie czemu tak jade na lewą stronę ( gdy skręcam i mam do wyboru 3 pasy i ja żeby nie zrobić błędu to 2 razy jechałam na najbardziej lewy ) to mu odpowiedziałam może dlatego że jestem leworęczna xD
I raz zobaczylam że robię głupotę ale powiedziałam "Jeny gdzie ja jade i momentalnie nakierowałam na dobrą drogę"
Miałam dość po pół godziny ,żeby tylko dojechać do ośrodku i mieć spokój. Pomyślałam sobie że mam takiego fajnego egzaminatora i nie moge tego spieprzyć ^^
Dziękuję wam za gratulację :)
Pomyślcie sobie jaka to ulga jak się zda .Wyobraźcie sobie jak wychodzicie z wesołą miną z auta - to pomaga .Może nie tylko to ale to też :)
Wysiłek który się opłaca i wysiłek zasłużony. Jestem zmęczona okropnie ale szczęśliwa :)

---- EDIT ----

Właśnie mi instruktor powiedział że nie widzi w mojej jeździe błędów strasznych i dobrze robie manewry ale nerwy właśnie dokuczają i przeszkadzają .
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 14 lis 2008, 23:01
Scrat-samej jazdy smochodem sie nie boje tzn.boje sie jedynie tego że moge sie np żle poczuć w samochodzie i coś mi może być ale nie boje sietego że spowoduje jakiś wypadek...
Inaczej to wytłumacze:po prostu boje sietego ze będe mial klopoty z oddychaniem w czasie jazdy i po prostu nie bede mogł szybko dojechać do domu<bo wiadomo trzeba pzerobić określoną ilość godzin,ja np mam 3 godzinną jazde na kursie<do Częstochowy i spowrotem>Ale tak mam tylko czasami z tym lękiem..a poza tym jak będe juz sam jeżdził autem kiedys to nie będe sie bał,bo w każdej chwili to ja bede decydował o tym kiedy mam jechać do domu po leki.
Zresztą juznie raz przekonałem się o tym że potrafie jeżdzić dobrze autem pomimo ataku paniki:)Nawet instruktor kiedy jade nie widzi tego mojego ataku,a ja uspokajam się patrzac na droge i skupiam się tylko na niej a nie na oddychaniu:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Lariana 15 lis 2008, 00:51
Polecam wzięcie cukierka :D Tzn. na egzaminie nie brałam ale skupiasz się na jeździe i rozładowujesz emocje na cukierku :D
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez offtopic 15 lis 2008, 02:26
Lariana, gratulacje!!!

---- EDIT ----

Lariana, gratulacje!!!
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 15 lis 2008, 11:45
No tak to jest z nerwicami, lęk wzmaga objawy a objawy wzmagają lęk. Mam dokładnie tak samo, tyle że nie z oddychaniem a z biegunkami...

Najgorzej jest w korkach. Bo dopóki się jedzie to jakoś jest.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 lis 2008, 17:08
Lariana napisał(a):Ekhm .Pragnę coś ogłosić:
ZDAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAM
Dziękuje za uwagę ;D
Dzięki psycholożce, Kalmsowi ,pamięci ludziów ,moich umiejętnościach ,jeździe z super instruktorem i nawet normalnym egzaminatorem.



GRATULACJE Lariana! :)

Witak w gronie kierowców! :) Teraz staraj się jeździć jak najczęściej będziesz miała okazję! :)


scrat, nie teraz to kolejnym razem się uda. A ten egzaminator to już nie miał się do czego przyczepić - zresztą mógł powiedzieć od razu - to pewno brał byś ciaśniej następne. Ale wiesz - jak ktoś chce się przyczepić to zawsze się przyczepi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez czarna** 16 lis 2008, 15:56
hej,scrat u mnie to samo,przed kazda jazda biegunki.a podczas jazdy skurcze w dole brzucha.moze to glupio zabrzmi,ale podczas jazdy zawsze zuje gume aby na czyms nerwy wyladowac i skupic sie na drodze. a nie myslec o najgorszym to mi pomaga .tak jak jedna osoba na tym forum wspomniala o cukierku.powodzenia!!!!

---- EDIT ----

drogi scrat jeszcze cos dodam co do zakretow to mam to samo na kazdej lekcji wiec czesto je cwicze. z reszta rzeczy idzie juz latwiej.ale tak jak mowilam nie poddawac sie.wczoraj bylam u jednej babki ,ktora uzdrawia ludzi.opowiedzialam jej jakie mam problemy jaki stres mi towazyszy za kierownica.po chwili posadzila mnie na krzesle ,zaczela dotykac mnie dlonmi po glowie karku itp.ja w sumie nic nieczulam ,moze leciutki prad.ona jednak powiedziala ze ja wymagam wiecej zabiegow przy mojej nerwicy za jednym razem nic nie pomorze i,ze tabletki tez mam odstawic.a na nastepna lekcje mam isc pozytywnie nastawiona napewno wszystko bedzie ok.zapisala mnie na nastepna sobote.ale czy ja w to wierze to chyba nie.
w jednym miala tylko racje ,ze nerwicy nabawilam sie opuszczajac swoj kraj.i tu sie z nia zgadzam,od tego wtedy sie zaczelo.wciaz sobie powtarzam z nerwica musze sama wygrac walke,lecz wiem jak jest trudno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
14 lis 2008, 12:46
Lokalizacja
holland w sercu wroclaw

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 17 lis 2008, 12:48
Lariana SUPER, gratuluje!!!!:)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 lis 2008, 16:32
Dziękuje :)
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 17 lis 2008, 18:26
czarna** napisał(a):moze to glupio zabrzmi,ale podczas jazdy zawsze zuje gume aby na czyms nerwy wyladowac i skupic sie na drodze.

Czemu głupio...

Ja próbowałem już chyba wszystkiego żeby odwrócić uwagę. Głównie na egzaminach na uczelni (zanim rzuciłem studia), bo wtedy było najgorzej. Granie na komórce, gumy, zabawa bransoletą, nawet mocne zaciskanie na niej ręki (ból sprawiał że było lepiej)...ech.

drogi scrat jeszcze cos dodam co do zakretow to mam to samo na kazdej lekcji wiec czesto je cwicze.

Też będę musiał...

posadzila mnie na krzesle ,zaczela dotykac mnie dlonmi po glowie karku itp.

Ja nie wierzę w takie rzeczy...

ona jednak powiedziala ze ja wymagam wiecej zabiegow przy mojej nerwicy za jednym razem nic nie pomorze

Żeby wyciągnąć kasę.

Nie odstawiaj tabletek, to głupi pomysł...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez czarna** 17 lis 2008, 19:08
no pewnie ,ze nie odstawie tabletek.o tym zadecyduje ja albo lekarz. oni zawsze tak mowia tzn uzdrowiciele.najpierw za wizyte co laska a pozniej sie zaczyna.tez tak mam ,ze jak czuje bol to zapominam o nerwach,dziwne ale prawdziwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
14 lis 2008, 12:46
Lokalizacja
holland w sercu wroclaw

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Pstryk 18 lis 2008, 12:22
Lariana, chylę czółko :P
Pstryk
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez terka 20 lis 2008, 11:59
Lariana gratulacje! A ja przy okazji chciałam spytać nerwicowców czy mieli w swojej karierze prowadzącego auto jakies stłuczki?Jak tak to co o tym myslą .Czy to powód zazywanych leków czy uwazaja ze normalnie kazdemu może sie przytrafić.
Znajoma miala wczoraj małą stłuczke/jeżdzi już 4 lata/ tez nerwicowiec na lekach/ pozwolenie lekarza na prowadzenie dotąd bez kłopotów/ i bardzo to przeżywa.

---- EDIT ----

acha była to jej wina

---- EDIT ----

tłumacze jej ze kazdemu może się trafić ale nie wiem jak ją pocieszyć i przekonać ze może jeżdzic dalej.Przecież stłuczki mają tez ludzie bez nerwicy.
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 lis 2008, 12:09
Spoko. Mała stłuczka raz na 4 lata to nic złego. Jakieś obtarcia na parkingu czy coś to spoko.


A, że się przejmuje - no większość się przejmuje. Szczególnie jak autko nowe. No i fakt, że pierwsza stłuczka w karierze. Trudno - takie jest ryzyko jeżdżenia samochodem. Znajdź mi kilkuletni samochód który jeździł po mieście nie tylko do kościoła i nie miał choćby stłuczki.

Niech uważa ale się nie przejmuje i jak najszybciej wsiada w samochód i jeździ dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do