Mieć siebie-najcenniejszy dar

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez ashley 29 mar 2007, 21:20
Inutka piszesz, że wyrasta bariera nie do pokonania, mur. Doskonale wiem co to znaczy i jak wkurza. Piszesz, że uciekasz. Ja myślę, że jeśli są bariery to trzeba je lamać. I nie uciekaj przed nimi tylko wyjdź im na przeciw. Tylko wtedy je przeskoczysz. Musisz uwierzyć, że możesz to zrobić i sama siebie przekonać. I nie poddawać się mimo setek niepowodzeń. Bo w końcu wygrasz. Patrz tylko na to czego Ty chcesz a inni z czasem to zaakceptują. Ale bądź pewna tego co robisz. Ja wlaśnie staram się zlamać bariery, które wydają mi się wielkie ale chcę to zrobić. Pozdrawiam i życzę powodzenia ;)



kochana Alicjo! Z wlasnego doświadczenia powiem Ci, że bardzo ważną rzeczą jest mieć siebie. Mieć siebie najcenniejszy dar- święta prawda. Dopiero jak siebie tracimy to wtedy czujemy jaka to wielka strata i jak nam siebie brakuje. Ja siebie jeszcze nie odnalazlam- ale zrobię to. Piszesz: "Nie wiem jaka jestem"- ale jesteś i to jest najważniejsze. Zagubilaś się. Jeśli Ci zależy, żeby siebie odnaleźć (to duży krok do przodu) zrobilaś już pierwszy krok. Musisz cierpliwie odkrywać swoją prawdziwą osobowość, nie patrząc na innych tylko wgąb siebie. Tam znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań. Nie bój się siebie, tylko otwórz się sama na swoje wnętrze. powinno się udać, ale na to potrzeba czasu, papa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Inutka 29 mar 2007, 23:08
Dziękuję Ashley, ja to wszystko wiem...
ze ode mnie zależy najwiecej...tylko czasem nadchodzą takie chwile, ze czuję jak mnie to wszyystko przerasta...nie wiem gdzie szukać pomocy...czasem myslę, ze pozałatwiam kilka tych najważniejszych spraw i wybiore sie w podróż w jedną stronę...a czasem wiem...ze takie wyjście, to nie wyjście...tylko co, jeśli ta pierwsza decyzja będzie silniejsza?
Pozdrawiam
smutnośmieszna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
29 mar 2007, 10:55

Avatar użytkownika
przez GRACJA 30 mar 2007, 00:19
Witaj inutko. Nie zamartwiaj się. Pomoc możesz uzyskać u psychologa. A może masz jakąś przyjazną duszyczkę z którą mogłabyś porozmawiać. Napewno masz jakieś cele w życiu i tego trzeba się trzymać. No i pozytywne myślenie. Dziś się nie udało ale jutro będzie lepiej. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zorki 30 mar 2007, 01:30
Ashley, masz bardzo fajne i zarażające entuzjazmem podejście. Wyobraziłem sobie Ciebie jako kowboja stającego w siodle i krzyczącego "Yeeehaw".

Chciałem wkleić zdjęcie takiego kowboja. Ale ponieważ nie mam kowboja, to w zastępstwie wklejam wyraka:

Obrazek

W każdym razie fajnie się Ciebie czyta.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez ashley 30 mar 2007, 15:45
Inutka napisał(a):tylko czasem nadchodzą takie chwile, ze czuję jak mnie to wszyystko przerasta...nie wiem gdzie szukać pomocy...czasem myslę, ze pozałatwiam kilka tych najważniejszych spraw i wybiore sie w podróż w jedną stronę...a czasem wiem...ze takie wyjście, to nie wyjście..


Tak, czasem nas to przerasta. I to bardzoooo. Znam to doskonale. Ale masz na tyle sily żeby walczyć. Ja zaczęlam jak nie mialam ani sily ani niczego. W dramatycznym momencie. Nie mialam sily ale szlam, szlam prze siebie. Nawet jak czulam, że nie moge. I wiesz co? Jestem znacznie dalej. Jest dużo lepiej. Ty też możesz. i uwierz na miom przykladzie że Ci się uda. Wierzę w Ciebie. Kochana i nie myśl o tym drugim wyjściu. Już nigdy. Bo nie warto. Nie poddawaj się nigdy. Bo ten kto się nie poddaje ten wygrywa. Pa skarbie ;)

Zorki ale mi zrobileś milą niespodziankę. Dzięki ;) Zwierzak jest cudowny!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Róża 30 mar 2007, 18:10
Bo ten kto się nie poddaje ten wygrywa.

Ashley-fantastyczne słowa,powinny widnieć gdzieś na samym przedzie forum,jako motto.Świetnie zawarłaś cały sens i system walki z nerwicą czy depresją.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez ashley 30 mar 2007, 19:52
Różyczko będą wisieć już dzisiaj. Bo mialam doświadczenie, którym się z Wami podziele
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Inutka 02 kwi 2007, 23:51
Dziękuję :)
powoli stawiam kroczki do wolności...zaczęłam od wyciszenia...i tu ambient jest pomocny - chciałam go polecić...taki mały sprzymierzeniec
Pozdrawiam cieplutko :)
smutnośmieszna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
29 mar 2007, 10:55

Avatar użytkownika
przez ashley 03 kwi 2007, 16:29
Pewnie, czasem trzeba się wyciszyć, bo nieraz mamy w glowie taki chaos, że trzeba uporządkować myśli. A potem ruszyć dalej :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:26 pm ]
Mieć siebie, jak to musi być cudownie. Kochać siebie takim jakim się jest i czuć się ze sobą dobrze. Zaakceptować swoje wady, te których nie da się zmienić. Nie dążyć do idealu tylko cieszyć się tym co jest. Ja wiem, że zanim się odnajdę i odkryję jaka jestem tak naprawdę, najpierw muszę pokonać sporo barier. Bo nie mogę być sobą, tzn nie jestem przez nie sobą. Dlatego, że tak bardzo chcę odnaleźć siebie muszę te bariery zlamać, pokonać, zmierzyć się z nimi. Bo warto, chociaż cholernie trudno. Dla siebie warto. Dla prawdziwej siebie. I dla szczęścia. Marzę o tym, żeby zobaczyć siebie bez tych problemów, kiedy wreszcie poczuję się wolna i poczuję, że już nic mnie nie blokuje, że mogę być sobą. Tak mnie wzięlo to napisalam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez aleksa 08 kwi 2007, 12:14
Ashley czuje tak samo jak Ty,jestem w takiej samej sytuacji...Chcialabym wyjsc do ludzi z podniesiona glowa,nie z opuszczona jak dotad,i miec swiadomosc,ze nawet jesli mnie nie lubia,i tak duzo znacze...bo jak na razie czuje sie wartosciowa tylko wtedy,gdy wiem ze tak postrzegaja mnie inni
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 12:36
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Inutka 08 kwi 2007, 18:58
:) na obraz nas samych składa sie nie tylko nasze odbicie w innych...to co ludzie myślą to jedno, to co my o sobie - zupełnie inna kwestia, która często determinuje postrzeganie nas przez innych, nie odwrotnie.

Ludzie dają siłę lub ją zabierają...pojawiają się i odchodzą....ale to z sobą samym człowiek jest cały czas...
smutnośmieszna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
29 mar 2007, 10:55

Avatar użytkownika
przez ashley 08 kwi 2007, 20:52
aleksa napisał(a):...bo jak na razie czuje sie wartosciowa tylko wtedy,gdy wiem ze tak postrzegaja mnie inni

Ja też kiedyś popelnilam ten bląd. Bo to jest bląd. Budowanie wlasnej wartości tylko na opiniach innych zawodzi. Bo nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą kochać i doceniać ciągle. Jak doceniają i zapewniają o wlasnej wartości to jest ok, ale co jak przestaną? Wlaśnie, dlatego to nie jest dobra metoda. Ja teraz zamierzam sama zbudować swoje poczucie wlasnej wartości. Bo to tak jestAleksa że jak sami akceptujemy siebie i wiemy, że jesteśmy ok, bez względu na opinie innych wtedy jest nam naprawdę dobrze. My sami to podstawa. Ale nie mówię, że opinie innych nie są ważne. Są, ale należy mieć do tego pewnie dystans. Jak już zbudujesz swoją wartość, wtedy inni ją potwierdzą i będziesz milo zaskoczona ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Tomek 08 kwi 2007, 23:17
Właściwie to wpisuję się tylko po to żeby podziękować Ci Ashley za te święte słowa. Nic już dodać się nie da. Każdy kto się czuje nieszczęśliwy albo samotny powinien to przeczytać.
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

przez kasiek 09 kwi 2007, 14:20
Ja chyba niestety nie umiem siebie pokochac i musze to zaakceptowac.Pozdr.
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do