Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 01 kwi 2013, 21:25
Ciesze się, że dołączył do Nas ktoś nowy i miło mi bardzo, że podzieliłaś się tym wszystkim, bo każdy post tutaj daje mi nadzieję, i sprawia, że czuje się kimś "normalnym".
Opisuję tu swój stan też właśnie dla takich ludzi, żeby może ktoś czytając to coś zrozumiał, albo przekonał się, że nie jest sam... u mnie wiele problemów na siebie nachodzi, kompleksy (przez które, np. chcę uwagi, a jednocześnie, gdy zdobywam się z kimś na rozmowę z żartem, staram się być pewna siebie, zaraz mam jakieś dziwne myśli, dzisiaj np. miałam taką dziwną sytuację, którą nieco przewidziałam/liczyłam na nią (?) bo parę razy takie coś mi się przytrafiło, jest to coś miłego, ktoś powiedział do osoby, w której towarzystwie byłam żeby się mną zainteresowała, a u mnie już pojawiły się "te uczucia" itd, brak uwagi, uczuć tu i ówdzie, niskie poczucie wartości, żal do faceta, za te wszystkie myśli dzisiaj odczułam ogromny żal do samej siebie. Mam żal właściwie o wszystko, do wszystkich, a do siebie największy za to, że doprowadziłam się do takiego stanu, sama na własne życzenie. Sama doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że prędko z tego nie wyjdę, boję się, że nawet nigdy, zbyt dużo bólu w sobie starałam się ukryć. Czasem bywają dni, że dużo płaczę rano, gdy się obudzę, nikt się tym nie przejmuje, rodzice udają, że w ogóle tego nie słyszą, a ja czasem chciałabym, żeby ktoś mnie przytulił, powiedział mi, że będzie dobrze i że mogę na niego liczyć a jest zupełnie odwrotnie. Dużo o tym wszystkim czytałam, nikt nie powie mi nic nowego, żaden lekarz. Czego bym od nich chciała? Żeby ktoś mi może wyjaśnił, o co właściwie chodzi, mam pewne podejrzenia, ale też nie chce nikogo obwiniać, czuję, że mam wiele braków, nie znam już sama źródła tych problemów, chciałam być taka idealna, a stałam się zupełnym przeciwieństwem ideału, nie wyobrażam sobie teraz seksu z ukochaną osobą, myślę, że byłby to dla mnie koszmar. Zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać jeśli chodzi o partnera, i widzę jedynie, że dużo mojej agresji i czepialstwa wzięło się z "czegoś dużego", chyba po prostu potrzebowałam czegoś innego, może potrzebuję za dużo... psycholog powiedziała mi wtedy na 1szym spotkaniu, że nikt nie podoła temu czego ja wymagam - czyli spełniania każdej roli ze stront partnera...nie wiem, może nie nadaję się do tego i tyle. Widzę u siebie np. to że strasznie unikam facetów, że czuję się tak spięta że mam takie nerwowe, nienaturalne ruchy, po prostu się chyba boję, że coś zrobię nietak, coś za co mogłabym się obwiniać... chcę być już bardzo zdrowa, bo jak na razie to tylko się pogorszyło po tamtej wizycie, tak jak napisała moja poprzedniczka, mam jakieś opory, najgorsze jest to, że od dawna właśnie "gubię myśli, wątki" jest to chyba też spowodowane tym, że dużo istotnych rzeczy zapisywałam żeby powiedzieć komuś, facetowi itd., przez to np. myślałam że mam rozdwojenie jaźni. Może będzie dobrze... najgorsze wydaje mi się jednak też zaakceptowanie tych myśli itd, bo tak jak mówiłam wcześniej o tym co się stało, że musiałam w końcu rozładować napięcie, starałam się olewać myśli, chociaż były bardzo silne i nie mogłam ich wyrzucić z głowy, a jak starałam się rozluźnić myśląc np. o pedofilii, poczułam i tak podniecenie, i to zaczęło się zamieniać w jakąś fantazję i strasznie mnie to zdenerwowało, wiedziałam, że później będę miała wyrzuty sumienia. Boję się, że to trwa tak długo (3 miesiące aż tak...), że już koniec i po moim normalnym życiu :/. Z 1.5 miesiąca temu, myślałam, że mi przejdzie, myśli o pedofilii ustąpiły ale nasilały się te o zdradzie. Sama już nie wiem o co chodzi, czy o to, że np. może chce spróbować z kimś innym ale nie umiem się sama przed sobą przyznać, czego się strasznie boję, że tak jest, czy po prostu to wszystko jest spowodowane tym jak się krzywdziliśmy, i to taka reakcja obronna, czy po prostu to przejściowy kryzys.

Chciałabym dojść do źródła i naprawić swoje życie.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 01 kwi 2013, 22:16
kobietasukcesu1991, na pewno jest ci ciężko rozumiem :( ale widze że mimo to ciągle działasz, starasz się to zwalczyć a to dobrze świadczy. Jeśli próbujesz to w końcu z tego wyjdziesz zaufaj mi :D

nie znam już sama źródła tych problemów, chciałam być taka idealna, a stałam się zupełnym przeciwieństwem ideału, nie wyobrażam sobie teraz seksu z ukochaną osobą, myślę, że byłby to dla mnie koszmar.
to może być źródłem problemów za dużo od siebie wymagasz. Powinnaś troche przystopować, wyluzować na chwile.

Wiesz stosuje taką metode na uspokojenie polega na wyciszeniu się :) Ja czasem robi sobie codziennie taką chwile wyciszenia. Na chwile kłade się na łóżku i się wyciszam. Wsłuchuję się w cisze, albo w szum wiatru daje przejść wszelkim nie potrzebnym myślom aż w końcu umysł będzie czysty :) potem zostaje chwile w tej ciszy umysłu. Wierz mi to bardzo przyjemne :D warto spróbować to zawsze mnie uspokaja.

oże będzie dobrze... najgorsze wydaje mi się jednak też zaakceptowanie tych myśli itd, bo tak jak mówiłam wcześniej o tym co się stało, że musiałam w końcu rozładować napięcie, starałam się olewać myśli, chociaż były bardzo silne i nie mogłam ich wyrzucić z głowy, a jak starałam się rozluźnić myśląc np. o pedofilii, poczułam i tak podniecenie, i to zaczęło się zamieniać w jakąś fantazję i strasznie mnie to zdenerwowało, wiedziałam, że później będę miała wyrzuty sumienia.
Nie akceptuj tych myśli ! Nie zaprzeczaj też ich!

Wiesz wyrzuty sumienia po natrętnych myślach są naturalnym objawem nerwicy. Tak naprawde to nie wyrzuty sumienia tylko, sami bardziej zastanawiamy się dlaczego tak pomyśleliśmy, boimy się tego dlatego zamienia się to na wyrzuty sumienia.

Dobrze że ignorujesz te myśli :) tak jak napisałaś przy ignorowaniu ich przychodzi takie moment nasilenia się ich, tak że nie możemy wytrzymać musimy je jakoś przekierować. Wtedy nasz umysł intuicyjnie pomyśli jedną z tych natrętnych myśli (to nie byłaś ty, twój umysł po prostu intuicyjnie zadziałał i pomyślał, gdybyś pomyślała to specjalnie nie miałabyś wyrzutów sumienia). To moment nagromadzenia myśli w czasie ignorowania jest potworny wiem :( ale mimo to ignoruj dalej, jak intuicyjnie coś pomyślisz albo zrobisz, ignoruj dalej. Nawet jak sama intuicyjnie zaczniesz się zastanawiać to kiedy poczujesz możliwość, zacznij ignorować. To troche potrwa :( ale w końcu przez to ignorowanie myśli zrobią się słabsze, aż odejdą wierz mi :D

CO najważniejsze idź do psychiatry, on ci pomoże no i leki na 100% cię uspokoją wierz mi!

Wierz mi wyleczysz się :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 02 kwi 2013, 08:20
Po tym co się teraz stało jestem pewna, że coś ze mną nietak i boję się, że się nie wylecze ;(
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 02 kwi 2013, 09:48
czy zapisałaś się do psychiatry?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 02 kwi 2013, 09:52
Po rozmowie z psychologiem zadecyduję, wystraszyłam się teraz bardzo bo jak spałam znowu stało się coś strasznego i bardzo się boję. Niby staram się uspokajać, że nic strasznego się nie dzieje, ale jest ciężko.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 02 kwi 2013, 09:55
ale dlaczego masz decydować po rozmowie z psychologiem? terapeuta za ciebie decyzji nie podejmie, a Ty jesteś w totalnej rozsypce emocjonalnej i psychicznej-tak wynika z Twoich postów. Poza tym masz natrętne myśli i odczuwasz praktycznie permanentny lęk. Takie stany leczy się u psychiatry!!
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 02 kwi 2013, 10:12
Do psychiatry też będę potrzebowała skierowania? Bo myślałam, że jest tak, że psycholog może mnie skierować po prostu i tyle...

Dzisiaj miałam okropny sen i to było znowu połączone z jakimiś odczuciami, obudziłam się strasznie spocona i zdenerwowana...znowu zaczęło się to samo. Zauważyłam, że to się pogarsza jak mam żal o coś do faceta.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 02 kwi 2013, 10:59
do psychiatry nie jest potrzebne skierowanie, idziesz po prostu do poradni zdrowia psychicznego z dowodem ubezpieczenia i się rejestrujesz. Przeważnie długo się czeka na wizytę więc IM SZYBCIEJ SIĘ ZAREJESTRUJESZ TYM LEPIEJ. psycholog nie ma tutaj nic do rzeczy
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 02 kwi 2013, 14:10
Wiem, że potrzebuję na pewno częstszych wizyt niż raz na 2 tygodnie... dla mnie to jest o wiele za mało...

Bardzo się boję, że już nie zbuduję związku przez to co się dzieje...najpierw to rozładowanie napięcia, i znowu taki bardziej świadomy sen, tylko dzisiaj miałam bardziej nad nim kontrolę... dzisiaj śniło mi się to, o czym pisałam Wam wczoraj...i nawet wcześniej czego się boję. Miałam wrażenie, że przez sen zaspokajałam swoje potrzeby, na początku właśnie pojawiła się myśl o dzieciach, ale jestem dumna (!) bo uciekłam myślami w "mniejsze zło", pojawiło się coś na temat zoofilii (coś co kiedyś mnie już dawno podnieciło jako nastolatkę, widziałam film kobiety uprawiającej seks...z koniem :/. I wtedy obudziło mnie coś, ruch łóżka chyba, i uczucie orgazmu). Wydaje mi się, że znowu miało miejsce to co wcześniej gdy śniły mi się kobiety uprawiające seks...czyli, że nawet się nie dotknęłam, ale "otarłam się" o łóżko, czy coś w tym stylu, i że to w połączeniu z tak intensywnymi myślami miało taki skutek...boje się, że coś mi się poprzestawiało. Może powinnam iść do seksuologa? Strasznie mnie już to męczy, wcześniej jak miałam jakieś sny to były tylko o zdradach (flirtach) ale nie o seksie, nie śnił mi się nigdy seks z dzieckiem, dzisiaj we śnie czułam coś takiego jakbym chciała właśnie sprawdzić swoje odczucia i celowo pojawiła się taka fantazja, ale, że właśnie uciekłam od niej w coś innego, miałam wrażenie jakiejś takiej walki, że chciałam w końcu się wyluzować, sprawdzić swoje reakcje, że pojawiła się taka myśl, że już mi to wszystko obojętne i pozwolić sobie na coś takiego, ale właśnie uciekłam w to mniejsze zło, tak jak pisałam wcześniej. Nie skrzywdzę nigdy przecież dziecka, ani seksu ze zwierzętami uprawiać też przecież nie chcę... jednak muszę przyznać, że po dzisiejszym śnie nieco się boję.

PS. Będę wdzięczna jeśli Pani wcześniej, która pisała, że przechodzi przez coś podobnego jeszcze się odezwie. Chciałabym wiedzieć jak też to wyglądało, wygląda u niej...


myślałam już nawet o tym, żeby nagrywać się jak śpię...słowo daję...

Chyba wybiorę się do psychiatry, po coś na sen, a raczej na pewno bo nie chcę się już bać iść spać. Wcześniej było tak, że zasypiałam jak dziecko, właśnie pod koniec snu chyba się denerwowałam bo wtedy coś mi się śniło, ale teraz to już jest nie do wytrzymania. Jeśli nie odczuję ulgi po wizycie u psychologa, którą mam za parę dni, tego samego dnia ide do psychiatry.
Po tych snach jestem cała spocona, brzuch mnie tak boli z nerwów, że zaraz muszę biegać do łazienki, Mam dość życia w strachu.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 02 kwi 2013, 14:42
masz stany nerwicowe i natrętne myśli, wewnętrzne napięcie psychiczne, które z jakiegoś powodu odczuwasz, musi znaleźć jakieś ujście i stąd te myśli i stany lękowe. nie mów, że CHYBA PÓJDZIESZ DO PSYCHIATRY tylko idź się zarejestruj NAJLEPIEJ DZISIAJ. na co czekasz?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez lidzia39 02 kwi 2013, 21:31
Witam .to straszne co przeżywasz,ja z moją psychoterapeutką mogę rozmawiać o wszystkim,również miałam fantazje jak to by było gdybym przespała się z innym mężczyzną,tak jak ty podniecałam się nawet jak widziałam zwierzęta uprawiające stosunek tylko ja miałam fantazje z dużym psem,teraz to wstydzę się pisać o tym ,ze tak kiedyś myślałam.Ale muszę Ci napisać że dobrze pomyślałaś że musisz iść do sexuologa.ja wybrnęłam ze swoich problemów dzięki ciężkiej pracy ,bo mam naprawdę super psychoterapeutkę.a ty nie idź do psychologa tylko do psychoterapeuty,on ma lepszą specjalizację,wie jak pomóc.Życzę Ci z całego serca żebyś trafiła na kogoś takiego jak ja trafiłam,naprawdę nie wierzyłam że kiedykolwiek wykaraskam się z tego wszystkiego co mnie spotkało.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 mar 2013, 21:00

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 03 kwi 2013, 09:15
A jak długo się Pani musiała leczyć?
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez lidzia39 05 kwi 2013, 16:33
ja zaczęłam leczyć się w 2008 roku. to był mój ,,pierwszy raz u psychiatry ,, i psychoterapeuty.brałam różne leki zanim do stałam te właściwe.poza tym leżałam 6 tygodni na oddziale psychiatrycznym,gdy wyszłam bałam się żyć.do sierpnia 2011 roku brałam leki. pierwszy raz sobie sama zrobiłam przerwę bo stwierdziłam że jestem już na tyle silna że nie potrzebne mi leki ani psychoterapeuta.niestety szybko okazało się że to był mój błąd ,bo po pół roku wszystko wróciło.od listopada zaczęłam wszystko od nowa ,tylko już bez szpitala i nadal biorę leki na depresję i chodzę do psychoterapeuty.ile to jeszcze potrwa to sama nie wiem.ale będę chodziła tyle ile będzie trzeba ,dopóki ona sama mi nie powie że już wystarczy,na razie wiem że do sierpnia na pewno ,a potem zobaczymy.ale mam nadzieję że wyjdę z tego i Wam wszystkim tego życzę ,do zobaczenia na forum i nie piszcie do mnie,, pani,,
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 mar 2013, 21:00

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 05 kwi 2013, 16:46
Ja jakoś na razie daję rade...jednak ogólnie mam pewne podstawy np. żeby oskarżać się o zoofilię bo w dzieciństwie gdy się masturbowałam miałam jednak taką przygodę z tym związaną... jednak no wydaje mi się, że nie chodziło wtedy o zwierzę ale po prostu o urozmaicenie masturbacji z mojej strony...wymysł dziecka, które tak na prawdę mimo, że niby wiedziało co robi to tak na prawdę nie zdawało sobie z tego sprawy, no ale miałam chyba około 9 lat, wiedziałam, że to coś złego no ale z drugiej strony...bo pamiętam, że miałam opory i wyrzuty sumienia.

Nie wiem pogadam o tym z psychologiem chociaż ogromnie się wstydzę, nawet wstyd mi tu pisać o tym, czekam na wizytę bo mam za parę dni. Jestem pewna że z czasem będzie dobrze bo chcę być szczęśliwa, no ale jak pomyślę o tym co zrobiłam parokrotnie jako dziecko i o tym, że ostatnio miałam takie uczucie we śnie które mnie obudziło no to nie jestem nastawiona zbyt pozytywnie...i boję się, że mam takie skłonności... chociaż czytałam inny wątek o nerwicy i czytałam, że każdy człowiek np. podnieciłby się widząc zwierzęta uprawiające seks itp. więc to że poczułam uczucie orgazmu mając sen o tym co pisałam wcześniej...może to nie jest takim powodem do wstydu, ale martwi mnie to, że mimo masturbacji to takie ciśnienie nie ustąpiło. Może tak na prawdę jestem jakąś seksoholiczką :( ?

-- 06 kwi 2013, 05:26 --

Jeszcze z tych zmartwień i tęsknoty nie mogę spać, nie chcę chodzić na zajęcia...chyba zawalę ten rok. Nie wiem co robić....
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do