Natręctwa ruchowe

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Minhoi 15 kwi 2006, 19:41
Ja jeb**e, przez wiele lat, powiedzmy do końca okresu dojrzewania, nie mogłam nadepnąc na przerwy między płytami chodnika. I inne podobne skrzywienia, typu pasy na przejściach, równoległe drzewa itp. Nigdy sie do tego nie przyznałam. Potem stwierdziłam, że to jakies chore umiłowanie logicznego porządku zawsze i wszędzie oraz kontroli nad sytuacją, co pewnie przybyło z DDA. Teraz widzę, że byłam odosobniona w tej fazie:)Cholera zaczęłam sobie własnie przypominac jakim byłam popapranym dzieckiem:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez Grażyna Połóg 17 kwi 2006, 19:30
Minhoi, masz rację, tu chodzi o kontrolę. Tak mało możemy kontrolować, niekiedy nie słucha nas nasze ciało..., chcemy przynajmniej mieć kontrolę nad paroma rzeczami w naszym życiu. Tak mi się wydaje.
Czasem jestem toksyczna!
Posty
71
Dołączył(a)
25 lut 2006, 20:31
Lokalizacja
Lisiowólka

Avatar użytkownika
przez dalilah 18 kwi 2006, 01:35
ale chyba takich smiesznych bezsensownych i wstydliwych natrectw jak ja to nikt nie mial (mam je odkilku lat, czasem w mniejszym czasem w wiekszym natezeniu):
1. gdy wychodze z domu musze dotknac po drodze wszsytkie rzeczy ktore napotkam bo wydaje mi sie ze bedzie im "smutno" jak tego nie zrobie (wiem wiem brzmi to co najmniej zabawnie)
2. gdy pisze cos to musze wrocic do kazej niedociagnietej litery i poprawic ja, a jesli nie zdaze wrocic od razu to pozniej musze przeczytac cala strone i znalezc ta niedokonczona litere
3. nie moge przestac literowac zdan lub wyrazow ktore wywarly na mnie wrazenie, jednoczesnie wystukuje je palcami jak na klawiaturze komputera (boze ...teraz to wszyscy pewnie ryczycie ze smiechu)

oczywiscie zmuszenie sie do zaprzestania tych czynnosci wywoluje u mnie dyskomfort psychiczny

i zadne leki nie pomagaja...
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 18 kwi 2006, 01:52
dalilah wiec nie zaprzestawaj.... Ja też mam różne natrectwa, ale zaakceptowałem je. Nie warto z nimi walczyć. To jest część mnie, mojej osobowości która mnie wyróżnia. Ogólnie mówiąc twoje natrectwa są śmieszne, ale w ten pozytywny sposób.... Nie zmieniaj sie na siłę......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez atrucha 18 kwi 2006, 10:27
Dawno się tak nie śmiałam, jak teraz czytając ten temat. :D :D :D Będąc dzieckiem miałam podobne problemy. Przerobiłam temat płytek chodnikowych..Najdłuższy zestaw płytek był na drodze do mojej babci. Dla mnie to była swoista "droga krzyżowa".. Nie potrafiłam pozbyć się tego idiotycznego nawyku. Drugim problemem były drzewa posadzone wzdłuż drogi. Jechałam autobusem i mimowolnie liczyłam je! Musiałam liczyć i te po prawej,i te po lewej stronie! Zmuszałam się,zeby patrzeć w podłogę autobusu i czułam,ze bzikuje :lol:
Jeśli chodzi o równoległe ustawianie przedmiotów na powierzchniach kwadratowych lub prostokątnych..-mam to do dziś. Czasem robię to u znajomych nawet..Kiedy zaburzony jest ten chory ład,mam problemy z koncetracją (ciągle myśle o braku równowagi w ustawieniach..)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Minhoi 18 kwi 2006, 12:08
znam temat liczenia drzew:) do tego bez przerwy rozwiązywałam i wiązałam spowrotem sznurówki, musiały być ściśnięte identycznie! tak samo ciągle poprawiałam ramiączka od stanika (robię to do dziś i widzę Miauczyńskiego z dnia świara jak poprawia spodnie haha)

Odkąd pamiętam, wszystko o czym myślałam, pojawiało się natychmiast w mojej wyobraźni w formie symboliki/obrazu. Np. jakieś słowo pojawiało się często jako ukształtowany napis, jak np. z bilboardu. Wydawało mi się to nienormalne bo kiedy np chciałam się wyciszyć i mówiłam sobie 'spokój' zamykając oczy, widziałam to jako napis. Nie mogłam sie tego pozbyć i uznałam ze to przykre natręctwo.
Potem dowiedziałam się, że przyczyną jest silniej rozwinięta prawa półkula:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez dalilah 22 kwi 2006, 02:01
DarkAngel: DZIEKI za zrozumienie! jak to dobrze byc posrod "swoich" ;-) mnie na szczescie temat plytek chodnikowych minal, ale tez go przechodzilam. Mimo moich natrectw pocieszam sie troszke, poniewaz slyszalam o wedlug mnie jeszcze gorszym przypadku tego @#$^*&** : pewna osoba musi zapisywac w specjalnym zeszycie teksty mijanych reklam na billboardach, a jesli wydaje jej sie ze zle zapisala ktorys z nich to potrafi wsiasc w nocy w taksowke i wrocic tam zeby sprawdzic czy czegos nie pomylila,inaczej nie zasnie. Hmmm... moje natrectwa nie obciazaja mnie przynajmniej finansowo, a to juz duzy plus yhyhyh.
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez Karo 06 maja 2006, 18:25
ehh, ja obgryzam skórki wokół paznokci, co do zapisywania to mam tak, że muszę zanotować co mądrzejsze aforyzmy i powiedzenia ( nawet czytając Wasze wypowiedzi kopiuję do notatnika przypisy - napewno brzmi śmiesznie ale po prostu muszę ), a co do motywu płytek chyba każdy przeradiał :) , pamiętam jeszcze że jak byłam młodsza to zawsze musiałam siedzieć w samochodzie za kierowcą czyli polewej stronie
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 maja 2006, 20:36

przez largecoffe 06 maja 2006, 22:13
Eh, witajcie. Oprócz kilku wymienionych wyżej mam uroczą konieczność dzwonienia do domu (mamy, brata) ilekroć zobaczę/usłyszę przejeżdżającą karetkę, straż pożarną. Pracuję w przeciwnej części miasta, na logikę - żaden z tych pojazdów nie może być do nich wezwany, ale nie jestemm w stanie się powstrzymać. Oczywiście wymyślam jakieś preteksty, zadaję błahe pytania i uważnie wsłuchuję się w ton głosu, czy na pewno dobrze się czują, nic się nie pali.
Gdy drętwieje mi ręka i twarz co chwilę zerkam na rękę, czy jeszcze jest, bo mam wrażenie, że nie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 maja 2006, 21:56
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez didado1 07 maja 2006, 12:15
Mam a raczej miałam podobne objawy :D płytki liczyłam i nie wchodziłam przypadkiem na ich łączenia, ponadto też liczyłam drzewa :D :D
nadomiar tego liczyłam samochody które przejeżdzały przez punkt w którym stałam :D często liczyłam glazurę wzdłuż i wszerz a potem mnożyłam :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez bubo 07 maja 2006, 13:38
Często się drapię, nawet gdy nie swędzi :lol: Taki objaw zakłopotania chyba :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 16:05

Avatar użytkownika
przez Dora 15 cze 2006, 23:22
To straszne, ja mam to samo! Czesto licze wszystko, drzewa po drodze, pasy na jezdni, slowa, litery w slowach. Nie moge przestac, nie wiem po co to robie! Wszystko u mnie stoi pod kancik, od linijki. W domu smieja sie ze mnie ze jestem pedantka, ale mnie meczy jezeli mam balagan i poustawiane nie po swojemu.. Nawet ksiazki na polkach stoja od najwiekszej do najmniejszej. To chore!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
20 maja 2006, 10:32

przez Maciek 11 lip 2006, 21:17
ludzie!, ale nerwica to nie tylko czynności
moim zdaniem trudniejsze są te myśli...

a czasami ktoś jest skrupulatny, pedantem lub du8żo poprawia a nie ma wcale tej choroby ...
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:43
Lokalizacja
okolice Bydgoszczy

przez mocarz 12 lip 2006, 00:07
dobry wieczorek
u mnie leci z natręctwami właśnie tak:
I Na zewnątrz
1. Na klatce schodowej liczę czasami ile jest schodków na jednym piętrze( u mnie jest 8, a na samym dole na parterze jest ich 7 :( ), zawsze te same liczenie, ten sam nawyk myślowy dzień w dzień
Jeśli chodzi o ogólne natręctwa "rodzące się w głowie" to liczenie w stylu:
jeden dwa trzy trzy dwa jeden
trzy dwa jeden jeden dwa trzy , czyli od jednego do trzech , potem z powrotem, potem jeszcze raz z powrotem i od początku raz :(

co to u licha jest !?

w szkole gorsza męka: ludzie którzy się na mnie patrzą i rozmawiają - wtedy mam wrażenie że o mnie źle myślą, śmieją się że jestem chory psychicznie, a ja się wkurzam na nich i łatwo tracę zaufanie :(
podajcie mi radę albo coś do przeczytania w jakimś artkule , jak się pozbyć tych dziwnych spojrzeń z mojej strony(robię wtedy chyba wielkie oczy i wrażenie jakbym się złościł na nich , a oni odpowiadają tym samym:robią wielkie oczy i patrzą się na mnie
kurze, co to jest do diabełka?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
25 mar 2006, 01:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do