Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez yarosh 12 cze 2011, 19:22
Też coś takiego wyczytałem,
http://www.tipy.pl/artykul_2537,jak-lec ... rectw.html:
"Absolutną ostatecznością w leczeniu nerwicy natręctw jest operacja neurochirurgiczna. Jest ona bardzo niebezpieczna i dokonuje się jej tylko w sytuacji, gdy choroba uniemożliwia pacjentowi wykonywanie nawet najbardziej podstawowych czynności życiowych. Operacja jednak oznacza usuniecie kilku centymetrów sześciennych tkanki mózgowej, przy czym skuteczność tego zabiegu nie jest stuprocentowa. Może nastąpić całkowite cofnięcie choroby, tylko częściowe wyzdrowienie lub zupełny brak poprawy."
Może ktoś coś słyszał więcej?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 lip 2009, 17:09

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Pustocień 12 cze 2011, 19:25
yarosh napisał(a):Też coś takiego wyczytałem,
http://www.tipy.pl/artykul_2537,jak-lec ... rectw.html:
"Absolutną ostatecznością w leczeniu nerwicy natręctw jest operacja neurochirurgiczna. Jest ona bardzo niebezpieczna i dokonuje się jej tylko w sytuacji, gdy choroba uniemożliwia pacjentowi wykonywanie nawet najbardziej podstawowych czynności życiowych. Operacja jednak oznacza usuniecie kilku centymetrów sześciennych tkanki mózgowej, przy czym skuteczność tego zabiegu nie jest stuprocentowa. Może nastąpić całkowite cofnięcie choroby, tylko częściowe wyzdrowienie lub zupełny brak poprawy."
Może ktoś coś słyszał więcej?



no właśnie. wiedziałem, że coś takiego było.

ja słyszałem że elektrowstrząsy pomagają.

nawet mi lekarz kiedyś proponował.

jednak wydaje mi się, że to chwilowa pomoc.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez yarosh 12 cze 2011, 20:54
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 lip 2009, 17:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Pustocień 13 cze 2011, 15:41
yarosh napisał(a):Znalazłem jeszcze coś takiego:
http://www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3197a.php



no właśnie :-(

istnieje ryzyko, że niewiele to poprawi.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez weroooon 13 cze 2011, 21:51
Witam jestem nowa i nie bardzo mogę się tu odnaleźć.
Też cierpię na nerwicę natręctw. od 5 lat gdzieś. Moje natręctwa to notoryczne mycie rąk, i myśl że wszystko jest brudne, i zakażone. Masakra. przełączniki włączam łokciami żeby nie dotknąć dłońmi, ( idiotyczne to wiem, ale prawdzie ) .. i mogłabym tych rzeczy wymieniać bez końca. A wszystko zaczęło się, gdy moja babcia zachorowała na półpaśca.. pogotowie w domu ... potem druga babcia chciała popełnić samobójstwo.. ale wstałam o godzinę wcześniej niż miałam i ją znalazłam, lekarze mówili że w ostatniej chwili przybyli...
Gdy są jakieś stresy, zmartwienia.. moje natręctwa się nasilają. Leczę się od ok. 3 lat. rezultaty widać.. ale nie potrafię się przeciwstawić natręctwom , nie potrafię :( .
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:13

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Pustocień 14 cze 2011, 09:57
"Też cierpię na nerwicę natręctw. od 5 lat gdzieś"

ja choruję od czasów podstawówki- tylko, że nie wiedziałem że to choroba.

"Moje natręctwa to notoryczne mycie rąk, i myśl że wszystko jest brudne, i zakażone"

mycie dłonie może być związane z seksualnością (chociaż niektórzy podejrzewają złość)

miałem tak po powrocie z sanatorium- gdzie po raz pierwszy kogoś naprawdę pokochałem i czułem pożądanie
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez weroooon 14 cze 2011, 15:46
no ja też z początku nie wiedziałam że to choroba, przez 2 lata się męczyłam i nie wiedziałam co jest granę.. nigdy bym nie przypuszczała że jest taka choroba.. i jak ona choler.nie męczy :( ;///////
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:13

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Pustocień 14 cze 2011, 16:44
weroooon napisał(a):no ja też z początku nie wiedziałam że to choroba, przez 2 lata się męczyłam i nie wiedziałam co jest granę.. nigdy bym nie przypuszczała że jest taka choroba.. i jak ona choler.nie męczy :( ;///////


najgorsze jest to że jest trudna do wyleczenia. pomagałem koleżance pisać pracę magisterską na temat tej choroby- jako obiekt badań, więc trochę się orientuję.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez khaleesi 14 cze 2011, 18:28
Bardzo trudna. Najgorsze jest w niej to ,że chwilami objawy ustępują całkowicie by za chwilę uderzyć
w podwojonej sile. :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez weroooon 14 cze 2011, 18:50
no dokładnie :( nawet sobie teraz nie wyobrażam życia bez leków ;/.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:13

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Pustocień 14 cze 2011, 19:40
weroooon napisał(a):no dokładnie :( nawet sobie teraz nie wyobrażam życia bez leków ;/.



ja już muszę odstawiać powoli leki. nie wiem jak to będzie, bo o ile obsesje na razie się nie nasilają to nastrój spadł wyraźnie
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez Kusett 14 cze 2011, 22:57
Moja mała nerwica...

Witam wszystkich:D
Jak każdy zapewne zdążył się już domyślić, jestem tu w celu porady. Szukałem różnych sposobów, lecz na nic. Ale wszystko od początku.
Wszystko zaczęło się mniej więcej 7 miesięcy temu. Niespodziewanie pojawiła się pierwsza, negatywna myśl z mojej strony. Z początku "olałem" to sobie, lecz gdy pojawiły się kolejne, dotyczące mojej najbliższej osoby, osób wkoło to stwierdziłem, że coś ze mną jest nie tak. Do tego czasu, wszystko we mnie narastało, budził się strach, który powodował u mnie panikę. Czułem się nawet obłąkany, lekko mówiąc. Płacze po nocach, rozmyślanie nad tym "Dlaczego tak jest?", doprowadziły do kolejnego etapu rozwoju owej choroby. Zacząłem szukać i diagnozować się w internecie. Czytałem wiele artykułów i dowiedziałem się, że nęka mnie nerwica natrętna. Trochę się uspokoiłem wiedząc, że nie tylko ja to mam. Jednak nie spowodowało to wyleczenie. Nękające i pogłębiające się myśli spowodowały jeszcze większy strach, brak funkcjonowania w życiu. Po prostu nie dochodziło do mnie, że tak myślę, gdy wcale tak nie jest. Postanowiłem, że powiem o tym mojej najbliższej osobie - dziewczynie (szukaj Panie tak cudownej dziewczyny! :) ). Bałem się, że zostanę niezrozumiany, jednak po wielu podejściach, moja duma była już tak urażona tymi myślami, że musiałem to powiedzieć. Na szczęście zostałem całkowicie zrozumiany, i do chwili obecnej jestem ciągle wspierany i dostaję ogrom pomocy :) Gdyby nie ona, nie wiem co by ze mną było, ale na pewno bardzo źle. Wracając do tematu, gdy powiedziałem o tym dziewczynie, przez pewien okres czasu było lepiej. Nie dusiłem tego w sobie i wiedziałem, że to choroba. Nie jest spowodowana z mojej winy i kiedyś minie... Jednak to kiedyś, nie nastąpiło. Postanowiliśmy z tym walczyć, zaczęliśmy myśleć na wszystkie możliwe sposoby by pozbyć się tej wstrętnej choroby. Silna wola jest i tak bardzo silna, gdyż wiele razy pomogła mi normalnie myśleć. Jednak pędu czasu, choroba dalej się rozwijała. Pojawił się smutek, niechęć do wszystkiego, zmęczenie. Ciągła walka, zaczęła nużyć. Zwyczajnie czuję, że tracę siły i przegrywam z tą chorobą. Wiem, że robię to wszystko dla Niej, i tylko to utrzymuje mnie ciągle przy wygranej. W końcu postanowiliśmy zwrócić się z tym problemem do specjalisty. Do dnia dzisiejszego zaczęliśmy szukać po mieście lekarzy, i w niedługim czasie (dziewczyna mnie zmusi :D), odwiedzę Pana Psychiatrę :).
Bardzo serdecznie prosiłbym o jakieś rady, wypowiedzi osób które pokonały tę chorobę. Jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania, opisać dokładniej temat myśli oraz przyczyny (które według nas, spowodowały tę chorobę). Pozdrawiam i z góry dziękuję :)
Ostatnio edytowano 14 cze 2011, 23:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 cze 2011, 22:28

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 cze 2011, 23:15
Kusett, Myślę,że obok psychiaty powinien też stanąć dobry psychoterapeuta.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Kusett 14 cze 2011, 23:30
Czyli rozumiem, że bardzo ze mną źle jest? ;<
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 cze 2011, 22:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do