MOKLOBEMID (Aurorix,Mobemid,Mocloxil,Moklar)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy moklobemid pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
21
42%

Nie
20
40%

Zaszkodził
9
18%

 
Liczba głosów : 50

przez smolar11 28 lut 2007, 16:37
ja od tygodnia biorę ten lek 2 razy dziennie i czuję się wyśmienicie,o wiele lepiej niż po bixetinie(andepinie).podobno wymienione przeze mnie leki działają na różnych zasadach i w moim przypadku chyba Mobemid będzie lepszy.pierwszej nocy nie mogłem za bardzo usnąć ale po paru dniach już jest z tym lepiej.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 sty 2006, 17:30

przez Magdalena Bednarek 04 mar 2007, 23:06
Brałam kiedyś MOCLOXIL i szczerze mówiąc jak dla mnie to rzadna rewelacja-nic nie pomógł. No ale to czy lek pomaga czy nie to sprawa indywidualna.
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Moklar i inne leki

przez lady_karolina 19 kwi 2007, 18:13
Witam Was kochani! Mam takie pytanko: Kto z Was zażywa Moklar i czy mu pomaga. Może znacie jakieś inne skuteczne w Waszym przypadku leki. Mi Moklar przestał pomagać choć biorę go już rok, wcześniej jak brałam Fluoksetynę to minęło mi po 4 miesiącach a teraz sie leczę i leczę a końca nie widac. nie piszcie mi tylko, że najlepiej bez leków bo to wiem, lecz w moim przypadku muszę mieć jakiś dopalacz. Czekam na Wasze odpowiedzi ;)
Muszę to zwalczyć, choć strasznie mi ciężko...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 13:09
Lokalizacja
Jastrzębie Zdrój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kasztan 19 kwi 2007, 20:26
mi Lexapro dobrze robi z głową...!! daję rady choć i tak jest ciężko!
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

przez Aruns 20 kwi 2007, 18:13
Brałem ten lek przy dwóch fazach depresyjnych. Za pierwszym razem pomógł błyskawicznie, niestety przy kolejnym, znacznie cięższym nawrocie choroby wyczerpał swoje działanie. Ogólnie oceniałem go bardzo pozytywnie ze względu na brak objawów ubocznych u mnie (a jestem alergikiem i łatwo uczulam się na leki) i fakt, że wydolność intelektualna nie jest po nim zmniejszona.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:25
Lokalizacja
znad morza

Avatar użytkownika
przez telimenka 20 kwi 2007, 20:22
Brałam go jakiś czas - szybko zaczął działać. Nie czułam żadnych skutków ubocznych, może poza obniżonym nastrojem przez pierwszych parę dni, ale nie wiem do końca czy rzeczywiście było to za sprawą leku.!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Mobemid??

przez Amelka_2006 25 kwi 2007, 20:04
Od tygodnia biore Mobemid na fobie społeczną, czy jest skuteczny?? Jak go oceniacie? Czy Wam pomógł?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 paź 2006, 20:09

przez anusia16 26 kwi 2007, 18:07
Tak ja go biore już rok... na początku brałam po połowie tabletki rano i wieczorem potem dawka się zwiększyla i już powoli rozstaje się z lekiem .
Moja psychiatra powiedziała z ezrobilam ogromne postępy.
Mocloxil postawił mnie na nogi. Lecz boje sie że gdy przestane go brać znów powrócą lęki i depresja...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 kwi 2007, 14:19
Lokalizacja
Lidzbark Warmiński

MOCLOXIL czy on komuś z Was pomógł?

przez Mahadevi 08 cze 2007, 12:39
Mam zaburzenia osobosci tyou: osobowość unikająca/lękliwa, w związku z tym mam tez fobię społeczną i nerwice lękową. Czasem miewam derpesje bo jak tu nie mieć depresji w takim stanie umysłu.

Od prawie 2 m-ce biorę jedną tabletke mocloxilu (150 mg na dobe) i mam wrażenie ze to nie działa nic a nic, tak jabym nie nie brała...

Cieszyłabym się jakby pomogło mit o na którąś z moich dolegliwości czyli albo depresję albo nerwice albo fobię społeczną.

Może odroboinke aktywizuje minie do działania i nauki, ale napewno nie leczy.

Czy komuś z Was pomógł??
Jeśłi tak to na jktórą z tych przpadłosci?
W jakich dawkach braliscie ten lek??

Dzięki z góry za dopiwedź buziak
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez nerwiczka 16 cze 2007, 11:23
Dziś odważyłam sie wziąść pierwszą tabletkę Mam nadzieję że nie umrę Jak będzie dobrze to jutro wezmę następną Ulotka mnie przeraża.A muszę sie wyleczyć
Tam, gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła.
Tam gdzie jest nasza nędza, tam też jest nasza wielkość. Tam, gdzie jest ciemność, tam także panuje światło...
Jednak tylko wiara może nam o tym powiedzieć
i jedynie nadzieja pozwala nam to usłyszeć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 20:00

przez mtajemnica 06 sie 2007, 20:22
Najgorszy z 6 lekow jakich bralam. Było jeszcze gorzej...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
06 lut 2007, 20:41

przez ania19 26 sie 2007, 18:29
ja leczę się moklarem. Też długo czekałam aż zacznie mi pomagać ale w końcu to nastąpiło. Wiem tyle ze kiedy mi się skończył (a nie mogłam skontaktować sie z lekarzem) ekspresowo mój nastrój sie pogorszył. Mam tylko nadzieje ze na poprawę nie będę musiała czekać tyle, co za pierwszym razem... Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
25 sie 2007, 13:55
Lokalizacja
bolesławiec

Avatar użytkownika
przez maiev 15 wrz 2007, 14:42
biorę to już prawie miesiąc....i nic. Ani gorzej ani lepiej. Równie dobrze mogłabym wcale tego nie brać, skoro nie odczuwam żadnych zmian. Duży plus to cena i to że nie było skutków ubocznych, ale co z tego jak efektów też nie ma. W porównaniu z seroxatem wypada marnie. Zobaczę co doktorek na to.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

mocloxil

przez joanna sarnecka 22 paź 2007, 21:52
Rany, to jest własnie to co przezywam aktualnie - nawrót depresji mimo mocloxilu. To juz 5 miesiąc brania. Na początku strasznie mną targały sprzeczne i zmienne nastroje, potem było git, niedawno zrobiła się ostra górka i teraz na łeb na szyję w dół. Biorę 300 mg, czyli 2 tabletki. Mam tak idiotycznego psychiatrę, ze nie chce mi się do niego chodzić, bo nawet na mnie nie patrzy tylko wypisuje receptę i bierze kasę. Ja mam depresję od zawsze, od przedszkola, nawracającą i przeplataną delikatnymi górkami (takimi za bardzo, ale subtelnie). Potrzebuję kogoś kto będzie miał ochotę wniknąć w całą złożóność sytuacji. Znacie kogoś takiego w Warszawie?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 paź 2007, 19:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do