Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tomek858 10 maja 2016, 23:59
Mysle ze tak, czego ja jestem przykladem. TSH 5 lat temu 0.9 (wtedy nie mialem jeszcze lęków) czyli wzorcowe, a teraz skacze od 2.0 do 5.2. Ponoc czesto w nerwicach i depresjach TSH jest podwyzszone, ale czescie chyba w depresji. I tutaj zawsze pojawia sie problem czy zaburzenia depresyjne, nerwicowe maja charakter psychologiczny, czy somatyczny. Bo mozna miec depresje i nerwice przy zdrowej tarczycy, a mozna miec chora tarczyce i przez to miec depresje, nerwice. Odrazu ci mowie, ze najlepiej jakbys zrobil sobie pelny obraz tarczycy TSH FT3, FT4, przeciwciala tarczycowe na hashimoto i USG. To pelna diagnostyka, ktora wskaze przyczyne wysokiego TSH. Panstwowo to czeka sie do endo bardzo dlugo, do tego oni z reguly zlecaja TSH FT3 i FT4 i przeciwciala jak wyniki beda wysokie. Ja robilem prywatnie wszystko. Ale te 13 to wartosc wysoka. Mi od 3 lat nie przekracza 5.2. Moze znalazales wlasnie przyczyne swoich problemow.

Kiedys zastanawialem sie nawet ze jesli wynik mojego TSH zalezy od przezywanego w danym dniu leku, zeby pojsc ktoregos razu i zobaczyc jakie wyjdzie po dwoch browarkach, bo po alkoholu przewaznie mi przechodza leki i somatyka.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
16 lip 2014, 15:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 maja 2016, 01:06
Skoki między 2,0 a 5,2 nie są tak duże, jak między normą a 13,66. Zależy też o jakim okresie mówimy.

Tomek858 napisał(a):Ponoc czesto w nerwicach i depresjach TSH jest podwyzszone, ale czescie chyba w depresji. I tutaj zawsze pojawia sie problem czy zaburzenia depresyjne, nerwicowe maja charakter psychologiczny, czy somatyczny. Bo mozna miec depresje i nerwice przy zdrowej tarczycy, a mozna miec chora tarczyce i przez to miec depresje, nerwice.

Mogą mieć i taki i taki. Wikipedia nie jest może najbardziej rzetelnym źródłem wiedzy, ale znalazłam to:

Clinical depression can sometimes be caused by hypothyroidism. Some research has shown that T3 is found in the junctions of synapses, and regulates the amounts and activity of serotonin, norepinephrine, and γ-aminobutyric acid (GABA) in the brain.

Depresja może czasami być spowodowana przez niedoczynność tarczycy. Pewne badanie pokazało, że T3 znajduje się w połączeniach synaps i reguluje ilość oraz aktywność serotoniny, noradrenaliny i GABA w mózgu.

https://en.wikipedia.org/wiki/Thyroid_h ... d_diseases

Tutaj jeszcze dochodzi spór o to, co tak naprawdę powoduje depresję (wcale nie ma zgody, że jest to niedobór serotoniny, jest tylko zgoda, że leki podwyższające jej poziom mogą leczyć depresję).

No ale zobaczymy, jak jest w tym przypadku, jak zrobi badania ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 11 maja 2016, 15:19
Teksas napisał(a):Zrobiłem wczoraj ponowne badania krwi na TSH. norma maksymalna to 5,6 a ja mam 13,66. Myślicie, że pora na wizytę u endokrynologa? Czy nerwica może powodować podwyższony poziom TSH?


Taki poziom TSH to prawdopodobna przyczyna Twoich problemów, lub części z nich. Miałeś robione Ft3 i ft4? Jaki miałeś poprzedni wynik TSH?
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 11 maja 2016, 22:52
CantStopMeNow napisał(a):
Teksas napisał(a):Staram się już nie czytać w necie o objawach i w ogóle unikać takich tematów. Potem takie objawy pojawiają się u mnie.

Same here. Też wolę już nic nie czytać, bo zawsze jakieś nowotwory wychodzą.
Ostatnio jak tylko wyjdę na spacer to momentalnie robi mi się tak jakoś słabo, że mam wrażenie, że zaraz zemdleję, uczucie takie jakby nie wiem nawet jak to nazwać odrealnienie? Nigdy nie zemdlałem no i zawsze w takich chwilach sprawdzam puls i zawsze jest przyspieszony, a wszystko wokół jakby w zwolnionym tempie wtf.


Miałam i miewam to samo. Po wyjściu z domu, na otwarta przestrzeń powtorna słabosc, uczucie nierealności i zawrotów glowy. Tak jakby denerwowalo mnie drzewo, samochód, wszystko tak powoli pływało. To derealizacja. Teraz już rzadziej mi się zdarza, ale nieraz dopadają mnie takie lęki, że na przyklad dziwnie widzę, że zaraz stracę wzrok, cos mi lata przed oczami, okropne uczucie.

Ostatnio obudzilam się rano i na prawe oko jakbym gorzej widziała- widzialam ciemna plamę. Wpadłam w taka panikę, trzęsłam się, ale okazalo się, że powieka mi trochę spuchła, była opuszczona stad widzenie ciemnej plamy. Ale niedobrze ze strachu bylo mi cały dzień.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aleleble 12 maja 2016, 08:57
Pholler napisał(a):
Teksas napisał(a):Zrobiłem wczoraj ponowne badania krwi na TSH. norma maksymalna to 5,6 a ja mam 13,66. Myślicie, że pora na wizytę u endokrynologa? Czy nerwica może powodować podwyższony poziom TSH?


Taki poziom TSH to prawdopodobna przyczyna Twoich problemów, lub części z nich. Miałeś robione Ft3 i ft4? Jaki miałeś poprzedni wynik TSH?


Prawidłowe TSH dla osoby w średnim wieku, to max 1.5. zbyt wysokie TSH może powodować problemy z konwersją t4 do t3 a t3 z kolei po części jest odpowiedzialne za naszą witalną energię. Inna kwestia to taka, że stres może powodować wzrost TSH więc ciężko jest stwierdzić co jest przyczyną czego.
Ja mam hormony wyrównane ale jakoś nie zauważyłam, żeby miało to znaczący wpływ na mój stan zdrowia także to kwestia indywidualna.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
08 lis 2015, 00:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 12 maja 2016, 14:09
aleleble napisał(a):Prawidłowe TSH dla osoby w średnim wieku, to max 1.5.

A jakie jest dla osoby w wieku lat 20? Bo ja gdy zejdę poniżej 2.0 to źle się czuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 12 maja 2016, 20:54
Michellea napisał(a):
aleleble napisał(a):Prawidłowe TSH dla osoby w średnim wieku, to max 1.5.

A jakie jest dla osoby w wieku lat 20? Bo ja gdy zejdę poniżej 2.0 to źle się czuję.


A w jaki sposób utrzymujesz te ponad 2? Serio pytam. Jak często sprawdzasz tarczyce?
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 13 maja 2016, 13:04
Ma ktos moze punktowe klujace bole glowy? Zakluje mnie moze przez 1-2 sek i przestanie i tak mam w roznych miejscach na glowie. Jest to czasem mega silny bol ze az mnie skrzywi. Dodam ze mam takie bole od dawna, chyba od czasow liceum.
Dzis bylam sama w domu i zaklulo mnie wlasnie bardzo mocno a pozniej mialam takie dziwne uczucie w tym miejscu. Wkrecilam sobie ze moze to jakis tetniak i pekl i czuje jak mi sie krew rozlewa. Ale na szczescie racjonalna czesc mnie mowi ze raczej juz by bylo po mnie.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 13 maja 2016, 13:16
Pholler napisał(a):
Michellea napisał(a):
aleleble napisał(a):Prawidłowe TSH dla osoby w średnim wieku, to max 1.5.

A jakie jest dla osoby w wieku lat 20? Bo ja gdy zejdę poniżej 2.0 to źle się czuję.


A w jaki sposób utrzymujesz te ponad 2? Serio pytam. Jak często sprawdzasz tarczyce?

Jak to jak? Biorę leki :) Tylko jak zwiększam dawkę i spadam poniżej 2.0 to czuję się źle. Znam osobę, która ma podobnie. Badania robię co miesiąc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2205
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 14 maja 2016, 10:01
Przy okazji wszystkim "sercowcom" polecam lekturę wątku forum:
http://forum.kardiolo.pl/temat9351.htm (mam nadzieję, że można wklejac linki)
Jest tam o zależności pomiędzy refluksem, a przeskakiwaniem serca. Zwłaszcza wątek o fikolkach serca przy schylaniu czy siadaniu mnie zainteresował, bo zaobserwowałem podobnie u siebie.
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 14 maja 2016, 12:27
leniek644 napisał(a):Ma ktos moze punktowe klujace bole glowy? Zakluje mnie moze przez 1-2 sek i przestanie i tak mam w roznych miejscach na glowie. Jest to czasem mega silny bol ze az mnie skrzywi. Dodam ze mam takie bole od dawna, chyba od czasow liceum.
Dzis bylam sama w domu i zaklulo mnie wlasnie bardzo mocno a pozniej mialam takie dziwne uczucie w tym miejscu. Wkrecilam sobie ze moze to jakis tetniak i pekl i czuje jak mi sie krew rozlewa. Ale na szczescie racjonalna czesc mnie mowi ze raczej juz by bylo po mnie.


Miałem przeróżne bóle głowy, w tym klujace, choć nie takie żeby aż mnie skrecalo. Bóle punktowe to najczęściej zwykle nerwobole. Choć zwykłe, to denerwujące :/
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Miro 14 maja 2016, 18:37
Wkręciłem sobie dziś zespół serotoninowy, po 25mg Setaloftu. Nadcisnienie 150/90, potliwośc dłoni i stóp, ból głowy, teleepie się. Tylko z tego co czytam to chyba ja mam zwykłe objawy nerwicy, na zespole był bym szczęśliwy i smieszkował.
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 15 maja 2016, 20:08
Witam nerwuski, chwilkę mnie tu nie było, widzę że przybyło sporo nowych klientów naszej ukochanej nerwicy. Moje ostatnie 4 tygodnie to tak silna paranoja, że omal nie zepsułem swojego związku, w którym funkcjonuję już szczęśliwie od 5 lat. Na tapetę powrócił nowotwór jelita, który zacząłem wkręcać sobie w marcu, kiedy dokuczał mi hemoroid. Trzy tygodnie temu wykonano u mnie rektoskopię, bowiem znów na stolcu dojrzałem skrzep krwi, niewielki bo niewielki, ale jednak. Proktolog stwierdził, że mam stan zapalny na błonie śluzowej jelita, więc pobrał wycinek do histopatologii. Oczywiście okres oczekiwania na wynik - 3 tygodnie. W głowie mojej niestety od razu zakwitła myśl "czyli jednak rak", no i rzecz jasna z przerzutami. Nie mogąc wytrzymać nerwowo postanowiłem wykonać prywatnie kolonoskopię. Uznałem że skoro mam jakiegoś guza, to wolę wiedzieć szybciej. Koszt takiego badania wyniósł mnie 800 złotych, dzięki Bogu mam kochanych rodziców, którzy w połowie opłacili tę kwotę. Rzecz jasna nadziewanie mnie na kolonoskop było pod narkozą. Sam proces trwał może 15 minut, obudziłem się i poszedłem do lekarza, aby przekazał wynik - w moim mniemaniu wyrok. Wchodzę do gabinetu, czuję że zaraz padnę trupem, ręce mi się pocą, głos drży. Lekarz natomiast z totalnym spokojem: "no panie Mateuszu, ta ranka po hemoroidzie goi się przyzwoicie, śladu już prawie nie ma, za to rzeczywiście 15 cm od zwieracza ma pan na prostnicy takie zatarcia i nadżerkę, to z tego pobrałem kawałek i za 2 tygodnie wynik, jelito bez żadnych zmian patologicznych. ta nadżerka może podkrwawiać czasem, a te cienkie stolce to panie Mateuszu z głowy a z nie dupy". oczywiście chyba z 3 razy dopytałem się czy na pewno nie mam żadnych guzów i zmian rakowych. nie wiem po co, skoro powiedział, że nie mam się niczym martwić. Wnioski: proctitis, czyli zapalenie odbytnicy, nieprzyjemna jednostka chorobowa, ale niegroźna. Spokój jaki mnie ogarnął trwał do dziś, bo począłem się zastanawiać: a co jeśli popełnił błąd? A jeśli byłem źle przeczyszczony i czegoś nie zauważył? Wyniki histo mam w tym tygodniu, co z tego, że żadnych guzów i mas patologicznych nie mam, lęk uruchomił się na nowo (wynik kolonoskopii czytałem dziś już z 5 razy, nie wiem po ki ch*j). Obawiam się, że będę musiał wrócić do psychiatry. Najlepsze, że w kwietniu robiłem jeszcze USG jamy brzusznej, na której wszystko wyszło idealnie, żadnych zmian. Wariactwo, mózg człowieka to jednak drań, chętnie dałbym mu w ryj. Pozdrawiam Was i trzymajcie się ciepło, musiałem wyrzucić, tu na forum, troszkę moich żali.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Miro 15 maja 2016, 20:32
Alexandra napisał(a):
CantStopMeNow napisał(a):
Teksas napisał(a):Staram się już nie czytać w necie o objawach i w ogóle unikać takich tematów. Potem takie objawy pojawiają się u mnie.

Same here. Też wolę już nic nie czytać, bo zawsze jakieś nowotwory wychodzą.
Ostatnio jak tylko wyjdę na spacer to momentalnie robi mi się tak jakoś słabo, że mam wrażenie, że zaraz zemdleję, uczucie takie jakby nie wiem nawet jak to nazwać odrealnienie? Nigdy nie zemdlałem no i zawsze w takich chwilach sprawdzam puls i zawsze jest przyspieszony, a wszystko wokół jakby w zwolnionym tempie wtf.


Miałam i miewam to samo. Po wyjściu z domu, na otwarta przestrzeń powtorna słabosc, uczucie nierealności i zawrotów glowy. Tak jakby denerwowalo mnie drzewo, samochód, wszystko tak powoli pływało. To derealizacja. Teraz już rzadziej mi się zdarza, ale nieraz dopadają mnie takie lęki, że na przyklad dziwnie widzę, że zaraz stracę wzrok, cos mi lata przed oczami, okropne uczucie.

Ostatnio obudzilam się rano i na prawe oko jakbym gorzej widziała- widzialam ciemna plamę. Wpadłam w taka panikę, trzęsłam się, ale okazalo się, że powieka mi trochę spuchła, była opuszczona stad widzenie ciemnej plamy. Ale niedobrze ze strachu bylo mi cały dzień.


Ja miewałem tak silne ataki paniki, że w trakcie napadu przestawałem widzieć na jedno, prawe oko. To co opisujesz to agorafobia, z tym wyjściem z domu. Wiem bo mam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do