Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 25 gru 2011, 18:59
Tak, to jeden z objawów nerwicy niestety, a mam tak nie wiem od kiedy, od 2 tyg moze? Nie wiem, szczerze nie interesuje się tym, trzeba to olać i nie wpadać w ten ból który się pojawia w momencie właśnie tego rozdarcia wewnętrznego, to przykre ale trzeba przetrzymać, co czuje? To samo co ty, kiedyś jak byłem młodszy 14-15 lat to wszystko miało takie fajne luźne klimaty, teraz tego nie ma, i na razie to jest przytłaczające i przykre ale wierze w to i jestem pewien ze jak będe z tym walczył to to wróci to raz a dwa to mam takie myśli i odczucie prawdziwe ale budzące lęk mianowicie ze oczy to jedyny nasz obraz na świat, bo tak jest ale powoduje to lęk, zwiazane z derealizacją, zastanawiam sie co jeszcze sobie wymysle bo przez te pół roku było chyba wszystko :D
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez AniaLegwan 25 gru 2011, 19:11
Rindpvp

Przez dwa tygodnie to masz? A ja dokładnie od 30.10.2011, dzis jest 25.12.2011 a ja nadal to mam, naprawdę jest to denerwujące i załamujące, bo chcę, aby to już przeszło a tu jak na złość, nic nie chce minąć. Tak patrzeć na wszystko co się zna a mimo tego nie czuć tego, że się jest w tym pomieszczeniu i patrzy się jakby innymi oczami na to. Ciężkie do opisania to jest. Mnie dopiero jak to zaatakowało to nerwica wróciła, bo miałam przez ileś miesięcy spokój z nią. A tu przez takie dziwaczne uczucie nerwica wraca ;/ i w sumie żadnych podstaw nie ma do tego uczucia, bo to przyszło kiedy na kazaniu na chwilę się zamyśliłam a kiedy wróciłam myślami do kazania to pojawiło się to pieroństwo. Ile to jeszcze może trwać :(
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
16 lis 2011, 16:43

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 25 gru 2011, 23:20
To może trwać w nieskonczoność:) Mozesz to z tego co wiem zastopować załatwiając problem przez który nerwica wystąpiła :) I dziewczyno, olej to, nie patrz na to datowo, ja nawet nie wiem kiedy się to zaczęło nie będe wiedział nawet kiedy sie to skonczy. Zauważ jednak, że nie czujesz tego w miejscu gdzie jesteś bezpieczna. Ja np. w domu tego nie mam :P Natomiast derealizacja to ochronna bariera przed swiatem, stad takie odczucie, czegoś się boisz...
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez alexa78 26 gru 2011, 19:32
Witam, też mam derealizację od dwóch tygodni :(. Wcześniej w życiu również mnie dotykała, trwała miesiącami lub tygodniami i jakoś mijała. Ostatnio mnie dopadła w momencie gdy jechałam samochodem... nagle wszystko zaczęło mi się wydawać takie zmienione. Ten stan utrzymuje się cały czas. Jedynym ukojeniem jest sen. W czasie dnia rozglądam się wokoło, niby wszystko takie znajome,a zarazem jakże inne. Mam wrażenie, że wariuję. Mętlik w głowie, często brak koncentracji, lęki, boję się, że tak mi już zostanie i nigdy nie będę już normalnie żyć. Ludzie obok mnie są weseli, doskonale się bawią, a ja się czuję jakbym straciła całą energię, wegetowała z dnia na dzień, jakbym była w jakimś śnie na jawie. Masakra :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 gru 2011, 19:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 26 gru 2011, 22:05
WITAM
Ja juz nie daje sobie rady z tym wszystkim. Niewiem co mam robic. Moze umialby mi ktos pomoc , jakos mnie uspokoic? Wszystko zaczelo mi sie w grudniu 2010 , zaczelo sie od dusznosci , kolatania serca , derealizacji , napadow lęku , paniki , pocenia rąk , tikow nerwowych , napadow goraca itd. Zaczolem sie leczyc u psychiatry przepisal anafranil i sulipiryd. Przez pierwszy miesiac leczenia bylo znacznie gorzej , nasilly sie leki d/d i reszta. Potem wsyzstko przeszlo wskoczylem w normalne zycie. Jak juz dawalem rade wyjsc z domu , bo mialem takie cos ze jak wyszlem dalej od domu to mialem zaraz lęk i ataki paniki, to poznalem dziewczyne. Mieszkala 2 godziny drogi odemnie w okolicach Gdańska. Pisalismy kazdego wieczoru , dzwonilismy do siebi itd. Zakochalem sie w niej bardzo. Calymi dniami o niej myslalem. Spotkalem ja tylko raz. Spedzilismy tydzien wakacji razem nad morzem. Nie umialem o tym zapomniec , tesknilem , myslalem... Leki bralem kilka miesiecy , pozniej odstawialem , pilem duzo alkoholu itd. Zawsze czekalem wieczorem na wiadomsc od niej , jesli nie dostalem sms lub nie zadzwonila to mialem lęk , obsesje i mysli typu : Moze jestem jej obojetny , albo jest z kims innym , niekocha mnie itd. Potrafilem sie tak nakrecic ze mialem napad paniki. Jezeli nie odpisala mi to nie umialem nic zrobic , nigdzie wyjsc i wogule. Kazdy lęk byl związany z nią. Pozniej dochodzilo do tego ze balem sie z nią pisac, bo myslalem ze zle cos napisze i sie obrazi i znowu bede mial strach i stres. Wkoncu ze mna zerwala , wszystko wrocilo cala nerwica 2x mocniej... ZAczolem znowu sie leczyc. Pilem alkohol i bralem leki kilka miesiecy , wiec nic to nie dalo. Jakis czas temu dziewczyna odezwala sie do mnie i znowu z nia rozmawiam. I znowu czuje to samo co przed tem. Nie daje rady juz , leki biore kilka dni potem pije , odstawiam i tak w kolko. Od 4 tygodni nie mialem dnia zeby nie wypic. Pilem duze ilosci alkoholu. Dzisaj rano sie budze ,myslalem ze umieram , dusilem sie ,mialem napad goraca , bol serca i potworny paniczny lęk. Wszystko przez to ze nie napisala do mnie. Wczoraj jak szlem droga to czulem sie strasznie , trząsłem sie i wogule , potworna derealizacja. Mam tez objawy obesesyjno-kompulsywne. Co mi jest ? Psychiatra mowi ze to nerwica , psychoterapie mam dopiero w styczniu. Mam takie napady lęku dusznosci ze zyc nie umie . Co mam zrobic zeby zyc normalnie? Zapomniec o tej dziewczynie ??? Mam depresje , zal , smutek , nie raz cchailem popelnic samobojstwo ale sie boje smierci. Mam koszmary , ze sobie robie krzywde... Prosze kogos o odpowiedz.... ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez AniaLegwan 26 gru 2011, 22:12
alexa78

Doskonale Cię rozumiem, włąsnie to dziwne uczucie, patrzysz na miejsca w których jesteś, znasz je, wiesz gdzie co jest, jak gdzieś dojść czy dojechać a mimo to nie czujesz tego, gdzie jesteś, musisz się skupiać żeby nie stracić kontaktu z tym, gdzie jesteś, wydaje Ci się to takie jakieś nieobecne, nieosiągalne, to uczucie własnie sprawiło, że nerwica mi wróciła.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
16 lis 2011, 16:43

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 27 gru 2011, 01:13
Hm, aniu to oznacza ze nie rozwiazałas problemu który spowodował nerwicę :P Ja też tak mam, spoko wszystko przejdzie tylko trzeba pracować i wierzyc!
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez AniaLegwan 27 gru 2011, 13:30
Rindpvp

Moja nerwica ma swoje korzenie w dzieciństwie. Nie miałam przyjemnego dzieciństwa, nawet babcia po moim zachowaniu wiedziała, że jestem jak to wtedy określili histeryczką, wszystko brałam do siebie, każda kłótnia rodziców, każde uderzenie ze strony taty czy mamy, każde ich nerwowe zachowanie, każdy krzyk na mnie i na brata, zawsze wtedy łzy mi leciały, trzęsłam się i nie umiałam sie uspokoić, oni wiedzieli, że ja wszystko biorę do siebie i zamiast wtedy przestać to jeszcze bardziej się nakręcali. Przez to też miałam problemy z nauką w podstawówce i gimnazjum, źle się uczyłam, bałam się powiedzieć mamie i tacie o każdej jedynce, bo wiedziałam jaka będzie reakcja, krzyk, uderzenie i kłótnia, dlatego o stopniach złych mama dowiadywała się z zebrań i kiedy wracała do domu na nowo zaczęła awanturę i wyzwiska, że jestem osioł i nieuk i znowu zaczęłam płakać i przejmować się jej słowami. Podejrzewam, że to są skutki nerwicy u mnie, z powodu rodziców, którzy mnie i brata zastraszali i bili, krzyczeli na nas i robili nam awantury.
A teraz miałam bardzo długo spokój z nerwicą, cieszyłam się życiem, pełna energii, wszędzie było mnie pełno, chętnie wychodziłam z domu a teraz? Odkąd dopadło mnie to uczucie w Kościele wtedy jestem bez życia, przez pierwsze dwa tygodnie kiedy nerwica z powodu tego uczucia wróciła, schudłam 5kg, i to w ciągu dwóch tygodni. Nic nie potrafiłam jeść, żołądek był tak obkurczony, że każdy kęs wywoływał odruch wymiotny, ale nie wymiotowałam, tylko czułam, jak żołądek podchodzi mi pod gardło, taki ścisk wówczas miałam w żołądku, leżałam całe dnie na tapczanie przed TV, załamana i zrezygnowana, potem zaczęłam powoli chodzić po mieszkaniu, ruszać się, wychodzić z domu pomimo tego, że to pieroństwo dawało znać o sobie. Czasem mam dni, że olewam to na całego a czasem kiedy za długo już to trwa, znowu łapię doła. Bez powodu się wkurzam, najmniejsza pierdoła sprawia, że gotuje się we mnie ze złości, za głośna muzyka, kiedy brat gra w fifę i gada do monitora, piszcząca piłka, którą brat bawił się z psem mamy, byle jaki powód i aż gotuje się we mnie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
16 lis 2011, 16:43

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ania18 27 gru 2011, 17:54
witam mam problem razem z moim chlopakiem od 7 miesiecy.Nasze zycie bylo piekne.Nie mielismy zadnych zmartwien ani problemow,zylo nam sie cudownie :).W tym czasie pilismy duzo alkoholu ,niezdrowo sie odzywialismy.Najpierw moj chlopak poczul sie ktoregos dnia fatalnie,mial kolatania serca i uczucie nierealnosci,nie wierzylam mu ,uwarzalam,ze przesadza i ze mu to minie,pare dni pozniej poczulam sie identycznie,nie bylo z nami w sumie az tak zle,moj chlopak pojechal do anglii ja cwiczylam i zylam normalnie,on nadal sie czul tak jak napisalam.Pojechalam do niego do anglii i po dwoch tygodniach czulam sie strasznie lapaly mnie ataki leku,wszystko bylo nierealne ,balam sie wyjsc zdomu,uginaly mi sie nogi,balam sie,zenie dojde do domu.Mialam straszne bole glowy,nie pomagaly mi na nie zadne tabletki,bol brzucha ,nalot na jezyku,brak koncentracji uczucie jakbym miala zeza,rozgladalam sie wszedzie nawet nie wiedzac gdzie,plamki przed oczami,uczucie jak w snie.Wszystko to co napisalm mial i ma tez moj chlopak.Myslelimy,ze to moze grzybica ogolnoustrojowa lub cos podobnego,leczylismy sie na to trzy miesiace ,dieta i lekami,nie bylo poprawy.Na poczatku bylo gorzej ,wszystko sie zaostrzylo a po dluzszym czasie bylo troche lepiej ale bez wiekszej roznicy,zwatpilismy w to i przestalismy sie leczyc .teraz jest poprostu koszmar,moj chlopak ma troche gorzej,nie potrafi sobie z tym poradzic,czujemy sie jak w snie,jak roboty,uczucie braku kontroli nad cialem i nad umyslem,metlik w glowie tyisiace mysli nad ktorymi nie mozna zapanowac i sie ich pozbyc,uczucie nierealnosci swiata i samego siebie,jakby wszystko bylo sztuczne i obce lacznie z nami,kazde slowo jakies dziwne,kazdy ruch,nie potrafie ulozyc mysli,pustka w glowie,jakby zamiast glowy bylo powietrze albo jakby mozg byl czyms zalany,kazde uczucie docierlo jakby przez jakas bariere,wszystko odczuwa sie o polowe mniej a czasami prawie w ogole,obojetnosc wszystkiego co bylo dla nas kiedys wazne,uczucie jakby kazdy byl obcy.Ja staram sie brac w garsc codziennie ,nie wymylsma chrob typu rozdwojenie osobowsci czy schizofremia moj chlop wrecz przeciwnie,ciagle wymysla,ze ma schizofrenie lub rozdwojenie jazni.Mowi,ze nie czuje sie soba tylko jak ktos inny,ja jeszcze nie doswiadczylam tego uczucia ale sama czuje sie inna,obca i dziwna jakbym nie odczuwala siebie.Czujemy sie jakbysmy zwariowali,jakbysmy byli uposledzeni,inni,opetani,glupie mysli,zze zrobi sie komus krzywde lub samemu sobie,sa poprostu straszne :(.Za kazdym razem jak probuje wziasc sie w garsc moj chlopak wymysla choroby ktorych potem sama sie boje i znowu jest ten strach ,tlumacze mu zeby przestal wymyslac bo nie ma schizofremi i rozdwojenia a on swoje ciagle.Takie bledne kolo,sama nie radze sobie z tym wszystkim.mamy czeste bole glowy,brzucha w okolicach jelit i zoladka,uczucie swedzenia w glowie,,nalot na jezyku i nieprzyjemny zapach z ust,zawsze mialam ladna cere a ostatnio wyskoczylo mi jakies uczulenie na plecach,sucha skore.Moj chlopak uwarza,ze to ,ze przestanie wymyslac choroby i przestanie czytac na internecie chorob i tak niczego nie zmieni,ja uwazam inaczej ale to itak jest tak w kolko.Moj chlopak byl u psychiatry,przepisal mu leki apo-risperid ,jedna tabletke na noc przez dwa tygodnie a potem dwie,nie chcialm zeby je bral bo uwazam ze gdyby chcail to dalby rade razem ze mna beztakich swinstw ale to itak bez sensu bo on wie swoje,nie chce ich brac i nie chce tez sluchac tego co mowie.Wzail jedna tabletke ,poczul sie tylko gorzej otepiony,zwatpil i przestal je brac.Teraz sama nie wiem co mamy juz robic,jest nam bardzo ciezko,ciezko mi uwierzyc ,ze ja i on mamy tak samo,ale zyjemy razem,jestesmy ze soba cale dnie,mieszkalismy razem w anglii.Ja nie chce chodzic do psychiatry chce sama czegos sprobowac,sama nie wiem co mamy robic:(.Czy mozliwe,ze zlapalismy razem cos z psychika?bardzo chcemy wyzdrowiec i byc szczesliwi jak dawniej.Przypomne ze przez 7 miesiecy zylismy i zyjemy w ciaglym strachu przed tym co nam jest i jak sie czujemy.Prosimy o jka kolwiek pomoc czy porade bo tu w naszej miejscowosci to bardzo ciezko jest sie czego kolwiek dowiedziec...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2011, 17:15

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 27 gru 2011, 18:58
Też miałem ciężkie dziecinstwo :P Przejdzie Ci, jak każdemu :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 27 gru 2011, 21:43
ja mialem cięzkie dziecinstwo i nie tylko dziecinstwo cale moje zycie było chujowe no moze 2 lata od 2008-2010 a pozniej zjebałem sobie zycie na zawsze
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 27 gru 2011, 23:22
Ja właśnie w tym momencie walczę aby nie dostać depersonalizacji, bo czuję, że się zbliża. Natenczas wciąż wiem, że wszystko wokół jest prawdziwe i staram się nie sięgać po Lorafen ale może być ciężko. Czytając posty wyżej widziałem, że jedna z osób podczas ataków derealizacji ma wrażenie, że jest bohaterem jakiejś książki czy coś takiego. Zdarza się wam tez taki chory wkręt? Bo muszę przyznać, że mój mózg podczas ataków uznaje czasami, że wszystko wokół to programy komputerowe jak w "Matrixie", a ja jestem jednym normalnym człowiekiem. Wtedy dopada mnie niewiarygodny lęk i samotność. Aż mi wstyd, że to piszę.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 28 gru 2011, 02:13
Ehhh, Derealizacja – zaburzenie psychiczne określające różnego rodzaju odczuwanie zmian otaczającego świata. Osoba dotknięta derealizacją ma poczucie jakby otaczający ją świat był w jakiś sposób zmieniony, nierealny, oddalony. Główną przyczyną pojawienia się tego zaburzenia jest lęk, jednak może do niej również doprowadzić zmęczenie.

Derealizacja jest przez lęk, lęk jest przez problem, nie rozwiążecie problemu = lęk = derealizacja :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 gru 2011, 02:23
Derealizacja może być mechanizmem obronnym dotkniętego lękiem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 26 gości

Przeskocz do