Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez rober6666 29 wrz 2010, 00:00
Misiek_NL napisał(a):A jak jest u Was ?? Macie derealizacje cały czas czy tylko momentami... bo ja mam cały czas tylko czasem bardziej nasiloną a czasem mniej... MASAKRA

ja mam nieprzerwanie od 3 lat tak silna , że ostatnio pytałem się Żony, jak na imie ma 2 miesięczna córka ( czasami nawet płci nioe jestem pewien ) mojego Brata , ktorej jestem chrzestnym.....
Nic do mnie nie dociera. Nie pamietam nic ani z wczoraj, ani z dzisiaj.tylko szczątkowe epizody.Ksiązk juz dawno nie czytam-kompletnie nie rozumiem dłuższego slowa pisanego.
Myślę , że niedlugo już ,własnie derealizacja, jako jeden z gorszych objawów mojej choroby doprowadzi mnie do samobójstwa.Nie moge egzystować jako debil.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 29 wrz 2010, 12:35
rober6666,
Bierzesz leki? Moze warto je zmienic skoro nie dzialaja na derealizacje? Zapisz sie na seansy hipnozy, warto sprobowac kazdej mozliwosci.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez rober6666 29 wrz 2010, 14:10
...przeszedłem juz przez wszystkie praktycznie leki.....skutek był taki , że pogarszały stan....
Pozostaje tylko sie zaj..ć i mieć nadzieje , że po drugiej stronie nie ma nic.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 29 wrz 2010, 15:01
rober6666,
U mnie na derealizacje tez nie dzialaja zadne tabletki. Jedyne co dziala to rozmowa z kims podczas derealki i aktywnosc fizyczna - w moim przypadku silownia.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez rober6666 29 wrz 2010, 15:22
Wysilek jeszcze bardziej to pogłębia. Tez na silowni własnie.Niestety
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez -asia- 30 wrz 2010, 21:29
A czy Waszym zdaniem derealizacja może mieć coś wspólnego również z niedotlenieniem? Pytam, bo u mnie bardzo często występuje ona właśnie w czasie, gdzie nie ma dostępu do tlenu (w pomieszczeniach klimatyzowanych, dusznych, niewietrzonych, w środkach transportu, gdy są pozamykane dłuższy czas wszystkie okna, w miejscach silnie zanieczyszczonych czyli dużych miastach, itd.
-asia-
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 30 wrz 2010, 21:48
-asia-,
Mozliwe ale derealizacja u mnie zdarza sie czesciej poza domem niz w domu. Albo jest taka mozliwosc ze w domu nie zwracam na to uwagi. W miejscach klimatyzowanych jak samochod bardzo czesto mi sie zdarza.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez -asia- 30 wrz 2010, 21:55
19_latek napisał(a):-asia-,
Mozliwe ale derealizacja u mnie zdarza sie czesciej poza domem niz w domu. Albo jest taka mozliwosc ze w domu nie zwracam na to uwagi. W miejscach klimatyzowanych jak samochod bardzo czesto mi sie zdarza.


No a właśnie mi w domu też się zdarza - zawsze, gdy nie ma na dłużej dostępu świeżego powietrza. Jak dłużej nie jest otwarte okno - bach, derealka, nawet nie czuję, że oddycham. :pirate: Gdy wpadnie powietrze, nawdycham się - wracam do siebie. :shock:
-asia-
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 30 wrz 2010, 22:09
Ja bym się zgodziła z opinią, że derealizacja ma coś wspólnego z niedotlenieniem mózgu. Na przykład u mnie czasem pojawia się z ziewaniem, a jak wiadomo ziewanie to reakcja organizmu na niedotlenienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez polo 30 wrz 2010, 22:59
mi się wydaje, że na pewno może, ale tylko jako "punkt zapalny", potęguje to nasza nerwica
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 paź 2010, 00:30
polo, A mi się wydaje,że mi ciągle brakuje powietrza, mam taki spłycony oddech, co chwilkę wciągam jego większa ilość. Wiem,że to od napięcia. Ono nie zniknie póki nie zniknie nerwica.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez -asia- 01 paź 2010, 07:01
Ja tam nie wiem, z czym już ona jest związana - wiem na pewno, że gdy nie ma dostępu do tlenu to mnie zawsze łapie, wszystko jedno gdzie i kiedy. Do tego krążenie mi staje - robię się zimna, czasem sinawa, trzęsie mnie, drętwieje mi ciało, dostaję migreny, serce pracuje ciężko, skóra robi się bardzo dziwna. :roll:
A jak stały dostęp do tlenu jest to nie - niezależnie od tego, gdzie i z kim jestem. :pirate: Nawet u terapeutki mnie to łapie - gdy nie ma uchylonego dłużej okna. Ja nie mam czym oddychać, oddycham coraz płycej i wolniej, wyglądam jak naćpana, bo czuję jakby mnie ktoś podduszał. Jak czuję świeże powietrze to jest wszystko ok. :pirate:
Ostatnio na przykład u terapeutki - uczyła mnie oddychać głęboko, leżałam na materacu. I nic - nie mogłam, chociaż ona mi nawet pomagała mówiąc jak, trzymając mi rękę na brzuchu, uciskając mi żebra. Ale co z tego skoro ja nie miałam czym oddychać, chociaż naprawdę się starałam. :( Byłam przy tym zimna, zesztywniała, blada - ewidentnie krew krążyła mi z niedotlenienia słabiej. W końcu otworzyła okno i zaczęłam oddychać głębiej, bo miałam wreszcie czym, zrobiło mi się cieplej, krew zaczęła krążyć. :pirate:
Ja z tym niedotlenieniem to mam tak od dziecka, w dzieciństwie miałam silne bóle głowy i mdlałam m. in. z niedotlenienia. :evil:
Wkrótce robię eksperyment związany z przyjmowaniem stabilizowanego tlenu w płynie (moja lekarka mi zaleciła), to moja szansa na poprawę jakości życia...
Gdy jeździłam jako nastolatka do Centrum Zdrowia Dziecka to raz zrobiło mi się tam słabo (było bardzo duszno). Wtedy zafundowano mi sesję tlenoterapii. Poczułam się wspaniale... :105:
-asia-
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 01 paź 2010, 17:41
Ja dużo palę... czy to może mieć związek z derealizacją ??
Misiek_NL
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez -asia- 01 paź 2010, 18:08
Nie mam pojęcia jak się ma palenie do derealizacji, ale wiem na pewno, że palenie powoduje zwiększenie problemów z niedotlenieniem organizmu.
-asia-
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do