Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 13 lip 2015, 21:23
alu: Czekam na zdanie relacji :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 13 lip 2015, 22:07
Byłam, w środę zaczynam terapię :)
Gość sensowny, czuję, że to może się udać. Co fajnego - za pierwsze spotkanie nie bierze pieniędzy (a trwało 1,5h).
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 13 lip 2015, 22:17
alu: A w środę będzie już z hipnozą czy jak?a wiesz ile jest przewidywanych takich spotkań?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 13 lip 2015, 22:25
Ma byc, ale koleś mnie uprzedził, że to nie jest tak, że wahadełko, kilka zdań i ja siup śpię. Nie, to stan pogłębionej relaksacji i świadomości, cały czas kontaktuje się z otoczeniem. Mówi, że na pozbycie sie problemu potrzeba 8-12 sesji. Jak sobie pomyślę, że za 2 miesiące mogłabym być wolna to ... :105: W ogóle zadał mi pytanie jak wyobrażam sobie dzień, w którym wstaje i jestem uleczona - co robię, co myślę, jak się czuje. I wiecie, że nie wiem? Ta fobia tak we mnie wrosła, że aż sobie "nie wyobrażam bez niej życia" :shock: Wiem, że brzmi kuriozalnie, ale do perfekcji mam opanowane udawanie, że jest OK, walkę z mdłościami, ciągłe żucie gumy itp. itd. Od piątku praktycznie znów mdli mnie non stop, a jakoś pchać ten wózek muszę. Masakra. Bez tego dziadostwa będzie cudnie :105:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 13 lip 2015, 22:34
alu: Piękna wizja , dzień w którym nie ma strachu, lęku, paniki marzę o tym. Też chyba się umówie do niego na wizytę, tylko finansowo muszę się na to przygotoać. A co tydzień są sesje?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 13 lip 2015, 22:36
Kacha89, tak, raz w tygodniu. No wydatek spory, niestety. Jak doliczę do tego dojazdy to wychodzi mi spora sumka, ale kalkulacja jest dla mnie prosta - z tą fobią i dolegliwościami i tak nie korzystam z życia i zarobionych pieniędzy. Oddałabym każdą sumę, żeby się tego pozbyć.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 15 lip 2015, 19:50
alu: Daj proszę znać jak po pierwszej sesji :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 16 lip 2015, 13:48
Ja po wizycie u nowej lekarki. Od 2 dni mam mitre i wenlafaksyne. Lęk i mdłości się zmniejszyły i to sporo po tej mitrze chyba. Tylko senny jestem że masakra, jak po ostrej imprezie. Czytałem że niektóre z Was brały mitrę napiszcie po jakim czasie senność ustępuję. Byłem na czymś takim jak Ty Alu terapia z hipnozą :).
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 16 lip 2015, 14:02
Kacha89, pierwsza sesja trwała prawie 2h (!). Co bardzo pozytywne w samym terapeucie - widać, że się przykłada, naprawdę uważnie słucha i nie patrzy na zegarek, a to zadziwiające bo wiecie jak mają terapeuci - godzina z zegarkiem w ręku i do widzenia. Sesja polegała głównie na nauce relaksu i zapamiętywaniu go w ciele. Na razie nie czuję różnicy, moja fobia ma się świetnie ;) Dziś w ogóle mam jakiś psychiczny zjazd, bo znów wstałam z ogromnymi mdłościami i niechęcią do życia, boję się, że w życiu się tego nie pozbędę.

A! Od rana też mi słabo, cała się trzęsę, zasadniczo jakbym była bardzo chora, ale pojechałam na badania bo i tak miałam je zrobić i co? I morfologia, poziom witamin i pierwiastków wszystko idealnie ... Jak to jest kurde możliwe? :hide:

Michal8282, byłeś i co? Jakie wrażenia? Pomogło? Ja brałam mirtę całe 2 dni, bo dostałam silnych mdłości i stwierdziłam, że to skutek uboczny mirty ... kurcze, boję się tych leków, ale życie bez nich robi się trochę uporczywe. Przecież mirta działa silnie przeciwwymiotnie, nie wiem czemu zawsze muszę być jakimś odosobnionym przypadkiem :( :why:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 16 lip 2015, 14:25
Teraz czuje się jakby ten lęk przed mdłościami oddalił się gdzieś daleko, nie ma dla mnie takiego znaczenia. A nawet zapominam o nim jak się czymś zajmę. Ale dwa dni to za mało żeby jakoś oceniać tą mitrę. A co do terapii to mnie ona wyleczyła w 100% tylko że jak się poczułem zdrowy to odstawiłem leki i wszystko wróciło. Także Alu wszystko jest lepsze niż leczenie lekami psychiatrycznymi. Jeśli nawet nie wyleczy Cię ta terapia w 100% to da Ci bardzo wiele, na tyle że zaczniesz sobie radzić sama. Ja tak uważam z perspektywy czasu.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 16 lip 2015, 14:46
Michal8282, no co Ty mówisz, to świetne wiadomości! Ile seansów Ci pomogło? Ja leków bardzo się boję i nie chcę ich brać, walczę sama, ale jest coraz trudniej i coraz trudniej znoszę ten lęk i objawy :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 16 lip 2015, 15:46
Coś po 2 miesiącach jak dobrze pamiętam. Pamiętam że nabrałem pewności siebie, pozbyłem się kompleksów, a lęki i napady lękowe wydawały mi się tak malutkie że dziwiłem się że jak mogłem się tego bać. No ale jak napisałem po odstawieniu leków nerwica przybiła mnie na nowo, terapii już nie kontynuowałem wtedy. No i gdybym na początku leczenia wiedział tyle co teraz wiem to nigdy nie dotknął bym SSRI. Teraz wiem dlaczego każdy psychiatra pyta się pacjenta czy zgadza się na leczenie farmakologiczne - żeby odsunąć odpowiedzialność od siebie. To o lekach to jest tylko moje zdanie ponoć SSRI pomogły milionom ludzi :).
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 16 lip 2015, 19:38
Michal8282, tak jak już wspomniałam - ja w ogóle nie wierzę w skuteczność leków w takich zaburzeniach. OK, może pomagają usunąć objawy na jakiś czas, ale to tak jak leczenie problemów hormonalnych tabletkami antykoncepcyjnymi - dopóki się bierze to w porządku, ale w żaden sposób nie dotyka to istoty problemu. To co piszesz jest dla mnie bardzo budujące. Kurcze, uparłam się, muszę wreszcie zacząć działać bo jestem jak w matni.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 16 lip 2015, 21:43
alu: Trzymam kciuki żeby się udało.A ja teraz zbieram kasiorke i też się zapisze:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do