Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 maja 2015, 20:51
arminn, smecta to lekki lek na biegunkę. Ja w razie wu mam aviomarin - liczę, że kiedyś mi uratuje życie. A co ciekawe - jak miałam GŻ to paradoksalnie mdliło mnie mniej niż na co dzień i miałam "tylko" gorączkę, biegunkę i ból wszystkiego.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 21:14
alu, dziwne,że to powiem i wybacz,ale byłaś szczęściarą :mrgreen:
Ja swoją ostatnią GŻ wspominam co najmniej źle :roll:

Mi właśnie po tych moich żołądkowych perypetiach został dziwny nawyk/przyzwyczajenie.
Zawsze muszę mieć przy sobie jakieś miętusy.
Obojętnie,gdzie ide i po co.Po prostu MUST HAVE.
Boję się,że gdybym tego nie miała czułabym się nieswojo i jak na złość w razie przypływu "mdłego samopoczucia" nie miałabym się czym poratować :roll:
Żeby to mi kiedyś przeszło,masakra..
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 maja 2015, 21:24
arminn, pewnie, że byłam! W ogóle ostatni raz rzygałam 16 lat temu, a mam lat 28. Mam nadzieję, że dociągnę do 80-tki bez rzyga.
Gdybym miała do wyboru wygrać szóstkę w totku czy mieć gwarancję nierzygania do końca życia to brałabym to drugie.

A tak w ogóle to dziś czuję się całkiem normalnie, ciekawe kiedy to się skończy, obstawiam, że niedługo :105:
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 22:16
alu, uf ja ostatni raz jakoś z rok temu,więc po raz kolejny-szczęściara :mrgreen:
Heh właśnie tego Ci życzę ;) Żeby życie oszczędziło Ci rzygania.

Nie myśl o tym.
Ciesz się tym w tym momencie :smile:
Mam wrażenie,że to samopoczucie zagości z Tobą do jutra..i nawet dalej :yeah:
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 maja 2015, 00:43
arminn, witam Cię także serdecznie w naszym wątku ( chociaż już wcześniej zachęcałam Cię do wstąpienia do Jęczarni, ale teraz już wiesz, gdzie możesz się wyżalić :mrgreen: ). Jak widzisz nasza fobia wcale taka rzadka nie jest ... dla porównania na forum jest wątek o Fagofobii ( czyli lęku przed połykaniem ) i liczy on bodajże 20 parę stron, a jakby się tak bliżej przyjrzeć, to jest to zdecydowanie bardziej pospolita czynność :bezradny: Ja się już dziwakiem z powodu mojej fobii nie czuję, ale nie zmienia to faktu, że wcale jakoś lepiej mi z tym nie jest :?

Potwierdzam, że gastroskopię robi się w znieczuleniu i nie ma w trakcie ani po żadnych nieprzyjemnych odczuć! Inna sprawa, że większości z nas gastro w ogóle nie jest potrzebna :roll: Co do miętowego smaku, to już pisałam kiedyś, że ja noszę ze sobą wszędzie krople miętowe i wodę w butelce ( ostatnio rzadko korzystam, ale było tak, że buteleczka szła na tydz. :roll: ).
A gumy miętowe nie bardzo mi podchodzą, zdecydowanie wolę jabłkowe i w zasadzie tylko takie ( innych owocowych nie lubię ) ;)

alu, na wspólne to my się możemy umówić, ale ... picie herbatki imbirowej :mrgreen: Żadna terapia szokowa nie wchodzi w grę :nono: ( dobrze o tym wiesz ).

Aha ... próbowałam brać niedawno Eliceę i wytrzymałam aż 8 dni! ( do godz. od zażycia były mdłości i musiałam się ratować Clonem, dlatego rzuciłam w cholerę ). Niestety bardzo dużo ludzi ma na początku brania tych leków nudności, ale jakoś są w stanie wytrzymać te 2-3 tyg. ( w sumie nigdy nie wiadomo dokładnie ile? ). Tyle, że nie mają ... emetofobii ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 maja 2015, 12:30
wczoraj wieczorem tak dobrze się czułam, że aż nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie mogłam zasnąć ze stresu i pytania "co się dzieje, ze nic się nie dzieje?" "Na szczęście" od rana wszystko w normie, mdłości-mdłości-mdłości :105:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 maja 2015, 16:15
alu, na drugi raz nie pytaj ;) Ciesz się po prostu tą chwilą, w której jest dobrze ... tak niewiele mamy takich momentów, dlatego tym bardziej trzeba je chwytać garściami!
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 07 maja 2015, 17:26
Arasha, No witam po raz kolejny :smile:
Fajnie,że nawet w takim wątku można się spotkać i miło zaskoczyć ;)
Co do gum miętowych to ja żuję prawie codziennie :roll: Z drugiej strony lubię i tak się też nauczyłam z "tamtych" czasów...

alu, Arasha ma rację :great: Ciesz się chwilą wytchnienia i radości ;)
Nie zadręczaj się pytaniami.Staraj zająć umysł czymś innym.Pomyśl sobie,że taki żołądek to mało ma do gadania,nie to co na przykład takie serce 8)
Pozdrawiam.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 07 maja 2015, 17:56
Arasha napisał(a):
Aha ... próbowałam brać niedawno Eliceę i wytrzymałam aż 8 dni! ( do godz. od zażycia były mdłości i musiałam się ratować Clonem, dlatego rzuciłam w cholerę ). Niestety bardzo dużo ludzi ma na początku brania tych leków nudności, ale jakoś są w stanie wytrzymać te 2-3 tyg. ( w sumie nigdy nie wiadomo dokładnie ile? ). Tyle, że nie mają ... emetofobii ...


Ale da się wytrzymać te mdłości, nawet mając emetofobię, więc czemu odpuściłaś, zwłaszcza że wytrzymałaś aż 8 dni. Kilka dni więcej i mdłości by przeszły.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 maja 2015, 18:47
zmęczona_wszystkim, bo musiałam za każdym razem dowalać Clonem, a jestem i tak już mega wpakowana w benzo i bez tego mam problem! Poza tym nie miałam żadnej gwarancji, że mi ten lek pomoże :roll: Robiłam też przymiarki do doksepiny ( liczyłam, że jest to lek o innym mechanizmie działania i innym profilu skutków ubocznych, ale oczywiście mdłości też się pojawiły, tylko nieco później niż po Elicei :roll: ). Czemu nie mogę się np. pocić w nocy albo żeby mi serce łomotało? Już nawet zamieściłam ogłoszenie, że się zamienię skutkami ubocznymi :pirate:

A Ty nadal bierzesz paro? Widzę, że w ostatnim czasie jesteś bardziej zajęta, bo dawno Cię nie było na forum ;) Jak odbierasz to miejsce po liftingu?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 07 maja 2015, 19:33
Arasha, po Doxepinie miałaś nudności? Ja kiedyś ten lek zażywałem i w ten czas nazywał się Sinequan ;)
To takie jak dobrze pamiętam kapsułki chyba coś z czerwieni, były 10mg i 25mg.
W jakich teraz postaci jest ten lek, kapsułki czy tabletki i jakiego koloru? :smile: Ciekawość ;)
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9032
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 maja 2015, 20:07
JERZY1962 napisał(a):Arasha, po Doxepinie miałaś nudności? Ja kiedyś ten lek zażywałem i w ten czas nazywał się Sinequan ;)
To takie jak dobrze pamiętam kapsułki chyba coś z czerwieni, były 10mg i 25mg.
W jakich teraz postaci jest ten lek, kapsułki czy tabletki i jakiego koloru? :smile: Ciekawość ;)

Takie nadal są - czerwono - różowe. Próbowałam obu dawek. Jak widać jestem skazana na benzo ... dobrze, że chociaż mirtę mogę brać :uklon:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 07 maja 2015, 20:11
Arasha, a po mircie nie masz jakiś dużych snów bo podobno po niej się dużo śni ;) ?
Interesuje mnie ten lek.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9032
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 08 maja 2015, 12:34
Arasha napisał(a):Poza tym nie miałam żadnej gwarancji, że mi ten lek pomoże :roll:


Nigdy nie ma takiej gwarancji, ale jak poświęciłaś tyle dni, to warto było pociągnąć dłużej i spróbować :D


A Ty nadal bierzesz paro? Widzę, że w ostatnim czasie jesteś bardziej zajęta, bo dawno Cię nie było na forum ;) Jak odbierasz to miejsce po liftingu?


Tak, biorę. Dalej w tej samej dawce. Nie przebywam tu często, bo ostatnio dokonuję wielu zmian i bardziej realizuję się w realu :D Poza tym coraz mniej podobają mi się ludzie na forum. Pojedyncze osobniki potrafią rzucać cień na całość :D Zresztą ostatnio nie mam takiej potrzeby, żeby tu częściej zaglądać. Szata graficzna jest mi obojętna, bo do wszystkiego można się przyzwyczaić :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 25 gości

Przeskocz do