Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Nimthiniel 20 maja 2011, 11:38
Już wcześniej podejrzewałam, że mam nerwice,ale teraz mam już praktycznie pewność. Od dawien dawna szybko i łatwo się denerwowałam, mam 26 lat i od niepamiętnych czasów, chyba tylko z dwuletnią przerwą obgryzałam paznokcie, mam też zespół niespokojnych nóg i stresuję się rzeczami, o których inni by nawet nie pomyśleli. Mam też nerwicę natręctw w postaci nawracających, obsesyjnych myśli, o których wiem, że są nieracjonalne, ale nie chcą się ode mnie odczepić i wywołują u mnie ataki paniki...

Najgorzej jest teraz - moja najlepsza przyjaciółka, z którą byłam zawsze bardzo głęboko związana, właściwie z dnia na dzień i zupełnie nagle przeprowadziła się do Warszawy do chłopaka, bo znalazła tam pracę, której tutaj szukała od miesiąca - zawsze była tą bardziej otwartą na ludzi osobą, miała wokół mnóstwo znajomych, wyciągała mnie na imprezy etc., więc znaczna część mojego samopoczucia i życia towarzyskiego w Krakowie była związana z nią... Teraz wiem, że prawdopodobnie trochę tam zostanie, podejrzewam, że koło roku. Nadal będziemy się spotykać, bo oczywiście Kraków i Warszawa nie leżą na szczęście zbyt daleko od siebie, ale to nie będzie już to samo i nie będziemy mogły uczestniczyć w swoich życiach tak, jak to się dotychczas działo.

Muszę też tutaj przyznać, że w związku z tym odkryłam coś niepokojącego - zobaczyłam jak na dłoni (bo wcześniej wypierałam) ile mojego poczucia własnej tożsamości było związanego z jej (i nie tylko jej) aprobatą, obecnością i poświęcanym mi czasem. W dużym skrócie mówiąc: bez niej albo bez obecności innych moich przyjaciół (z których sporo mieszka, niestety, w innych miastach) nie czuję się w pełni komplementarną jednostką. O nich potrafiłabym mówić godzinami, ale o sobie już nie. Kiedy temat zbacza w rejony, które mnie niepokoją, szybko schodzę na temat tych znajomych i mówię np. "Ale X mówił, że takie rzeczy się zdarzają"... W ogóle bardzo często powołuję się na swoich przyjaciół i się na nich oglądam. Myślę, że jestem od nich uzależniona, ale problem leży oczywiście we mnie, nie w nich. Mam problem z cieszeniem się z samej siebie i zrelaksowanym spędzaniem czasu w swoim własnym towarzystwie, z samoakceptacją i postrzeganiem siebie jako odrębnej jednostki. Problem pewnie wziął się stąd, że jestem jedynaczką, wobec której rodzice byli zawsze nadopiekuńczy i nigdy się od nich nie oddzieliłam - w wieku 26 lat nadal z nimi mieszkam, bo robię drugie, zajmujące i płatne studia i nie mogłabym teraz pracować.

Od wyjazdu mojej przyjaciółki minęło niewiele, a ja już mam koszmary i ataki paniki - na ten obecny pomogły mi w tej chwili dwie dawki Persenu Forte. Wybieram się też na psychoterapię, sama tylko nie wiem, czy na jakiś konkretny rodzaj... Ale wydaje mi się, że behawioralna mogłaby mi pomóc? I może powinnam udać się do psychiatry po jakieś tabletki, bo te ataki paniki i ciągły niepokój wykończą mnie w czasie sesji. Myslalam,ze juz bedzie lepiej,ale budze sie wczesnie rano i nie moge uspokoic,zazywam mnostwo ziolowych srodkow na uspokojenie,ale nie moze tak dalej byc. Wiem,ze wielu z Was pewnie uwaza ze przesadzam i sami macie znacznie gorsze historie,ale naprawde jestem w kryzysie i jestem tym przerazona. Wczoraj bylam w Osrodku Interwencji Kryzysowej i na pon zapisalam sie do psychiatry,aktualnie szukam psychologaz
Czy to co mam to właśnie nerwica natręctw,lekowa czy też jeszcze coś innego? Pomóżcie, proszę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 maja 2011, 10:04

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez shinobi 20 maja 2011, 11:40
Monika1974, poważnie, ale zdarza się to rzadko.
shinobi
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez M@jka 20 maja 2011, 13:25
Hej,

Dzisiaj jestem znowu taka zmeczona...
Tak co drugi dzien. Raz mi lepiej raz mi gorzej. Czy to normalne??? I kiedy to sie skonczy???
Po prostu ogarnia mnie taka niemoc i beznadzieja, ze az strach. Ja to bym nawet chciala cos zrobic, ale nie mam sil.

Co mam na to zrobic?
Poradzcie cos kochani.

M@jka
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 maja 2011, 12:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 20 maja 2011, 15:23
on23, biore lerivon ale w malutkiej dawce
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

Avatar użytkownika
przez NORBB 20 maja 2011, 16:17
Witam wszystkich

Od 6 lat (od 2005 r) cierpiałem najpierw na potężne nadciśnienie (ponad 230/130 puls 120) spowodowane siedzącym trybem życia + alkoholizmem, następnie powikłaniem walki z nadciśnieniem była silna nerwica serca,a na samym końcu do tego wszystkiego doszła jeszcze bardzo głęboka depresja (od ponad 3 lat). U mnie wszystko zaczęło się od serca i na nim do dziś wszystko co złe się zamyka. Technicznie niby jest sprawne (przynajmniej lekarze po USG tak twierdzą) jedynie co, to jakaś pozapalna niedomykalność 1 stopnia zastawki mitralnej, ale to ponoć kosmetyka i tegto nie mam prawa odczuwać. U mnie nerwica/depresja objawia się tym, że średnio 1,2 godziny po wstaniu zaczyna się mulenie serca. Jedyne co mi się z takim stanem kojarzy to niewydolność serca, ale lekarze z psychatrą włąćznie twierdzą, że nie mam niewydolności. Ten stan jest straszny. Przez to nie mogę jakkolwiek normalnie funkcjonować, pracować ani żyć. W zasadzie jest to codzienne. Czasem trochę słabiej daje popalić, ale jest codzienne. Z reguły odpuszcza powoli po 21:00. Wielkokrotnie ta "niewydolność" budzi mnie także w nocy. Wtedy co najmniej pół godziny jak nie dłużej z głowy. Męczarnia, dół psychiczny, czarne myśli itd. Piszę w nadziei, że ktoś ma podobnie i wie jak z tym choć próbować walczyć. Acha - od tych 3 lat brałem już kilka różnego rodzaju psychotropów ale tak naprawdę tylko jeden był/jest (bo to akurat ten ostatnio przepisany) w 70% skuteczny na te moje "dusioły" - to SOLIAN. Drogi lek, ale jako tako działa. Choć są dni kiedy prawie w ogóle nie działa i wtedy naprawdę jestem wykończony i zdołowany. Biorę już go 5 miesiąc, i ma być to miesiąc ostatni. Aż się boję co będzie jak go odstawię i czy mnie te naprawdę wielkie "dusioły" z nową siłą nie zaatakują... A z drugiej strony nie chcę już go brać bo strasznie zaburza mi życie seksualne, co jest jeszcze bardziej frustrujące i nie do wytrzymania... Sam już nie wiem. Acha - jedna z pozytywnych rzeczy to przezwyciężenie nadciśnienia i definitywne odstawienie leków hipotensyjnych (w zasadzie to trzon tej cholernej nerwicy spowodowały właśnie one, bo serce mi świrowało jak szalone po każdych). Trochę mnie to kosztowało nerwów i różnego rodzaju eksperymentowania - ale się udało. Nie biorę tabletek od ponad 5 miesięcy i ciśnienie mam relatywnie normalne (średnie to ok. 135/85 przy pulsie 77).

Jestem nowy na forum. Zarówno tym jak i w ogóle na forum. Gdzieś pewnie znajdę sobie jakiś wątek i coś jeszcze napiszę (mam wrażenie, że dosłownie nic nie napisałem do tej pory tak dużo tego jest).
Pozdrawiam wszystkich.

Norbert.
Ostatnio edytowano 20 maja 2011, 18:27 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 maja 2011, 15:38

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez on23 20 maja 2011, 17:20
sebastian86

Od jak dawna go bierzesz ?

-- 20 maja 2011, 17:22 --

i jaką porcje go spożywasz
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 maja 2011, 18:28
NORBB, Witaj Norbercie.
A na psychoterapię uczęszczałeś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez NORBB 20 maja 2011, 22:33
Monika1974 napisał(a):NORBB, Witaj Norbercie.
A na psychoterapię uczęszczałeś?


Nie... Choć psychiatra mi sugerowała to, ale jakoś wiary w to nie mam. A propos jak już trafiłem na odpowiedź moderatora, to czemu mój post z działu WITAM został przeniesiony tutaj? Nie przeszkadza mi to w sumie ale z ciekawości pytam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 maja 2011, 15:38

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 maja 2011, 00:19
NORBB, Dlatego,że przywitałeś się, ale większa część Twojego posta to opis Twojej sytuacji. Pomyślalam,że więcej ludzi z tego forum będzie mogła się odnieść do Twojego postu. Ten wątek jest często odwiedzany.
Nie jesteś przekonany do psychoterapii, a masz za sobą dosyć ciężkie doświadczenia, nie tylko z alkoholem.
Myślę,że podjęcie psychoterapii naprawdę dobrze byTobie zrobiło.
No, ale decyzję podejmujesz Ty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez NORBB 21 maja 2011, 13:58
Dziękuję ślicznie za rady i odpowiedź. Postaram się jakoś pójść w najbliższym czasie na tą psychoterapię. Chociaż mieszkam raczej na zadupiu (okolice Jeleniej Góry) i tutaj za bardzo nie ma czegoś takiego, ale rozejrzę się, poczytam i może coś znajdę.
Dzięki Moniu jeszcza raz.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 maja 2011, 15:38

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 maja 2011, 16:21
NORBB, Rozejrzyj się za Poradną Zdrowia Psychicznego. Poszukaj w miastach ościennych, może coś znajdziesz. Na NFZ musiałbyś pójść do psychiatry po skierowanie na psychoterapię. Chyba,że pójdziesz prywatnie do psychoterapeuty, wtedy nie będziesz tego skierowania potrzebował. No i liczyć się wtedy musisz z kosztami za sesje terapeutyczne.
Cieszę się,że mogłam pomóc. :D
No i pochwal się jak już coś znajdziesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez on23 21 maja 2011, 17:25
A jak na Ciebie wpłynęła psychoterapia?
z czego Cię wyleczyła, a co pozostało bez zmian ?
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 maja 2011, 17:34
on23, Do mnie mówisz? Bo nie zauważyłam mojego imienia :D
Napewno pomaga.
Ja jeszcze nie zakonczyłam terapii. Chodzę 20-ty miesiąc.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez on23 21 maja 2011, 17:40
Monika1974

tak do Ciebie,nie odp w pełni na pytanie
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do