Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Coś o objawach itd. - po 8 latach z nerwicą lękową

Avatar użytkownika
przez LDR 08 kwi 2007, 14:12
Nie wiem czy w dobrym dziale napisałem, ale nie wiedziałem, za bardzo do którego to wrzycić.

Mam 18 lat, ponad rok temu trafilem do szpitala z obiawami tężyczkowymi - powykręcało mi ręce i nogi, juz mówić ledwo mogłem (lekarze stwierdzili, że poziom elektrolitów już na granicach normy + hiperwentylacja). Po 3 dniach wyszedłem do domu. Siedzialem na kompie 2h, czułem się trochę słabo. Po 2h dostalem bardzo silnych zarotów głowy, czułem ciepło-zimno w całym ciele. Ponad 3 tyg nie mogłem wogóle chodzić taki słaby byłem. Jeździłem po szpitalach, od czasów zawrotów głowy mialem też nadciśnienie i tachykardie do 160 uderzeń na min. Jestem obecnie na małych dawkach Concor'u na ciśneinie. Zawroty głowy zaczeły ustępować po jakiś 6 miesiącach. Nagłe skoki ciśnienia i masy nieprzyjemnych objawów fizycznych ustąpiły jakoś chyba we wrześniu 2005 roku. Chodze do psychologa, miałem uraz do komputera i wszyskich wyświetlaczy, telewizora też, robilo mi się strasznie dziwnie i słabo jak próbowałem korzystać z komputera. Nie wychodziłem sam z domu bo bałem sie o swoje zdrowie. Od końca stycznia po terapi indywidualnej korzystam już z komputera, wychodzę z domu, nadal mam nadciśnienie (nie wiadomo z kąd), i róznie się czuje, ale już nie mam ciągłych zawrotów głowy. Do tej pory myslałem że coś jeszcze ze zdrowiem może być, chcoiaż psycholog mi mówił że to nerwica. Wczoraj w nocy miałem taki epizod, że kręcioło mi się w głowie, zacząłem się trząść jakby mi było zimno a było mi gorąco, serce mi mocno i szybko waliło. Po 30 min nic nie ustępowalo i pojechałem do szpitala na izbę przyjęć, lekaż powiedział że nerwica, bo zostałem przebadany od a do z i że najlepiej powinienem dostawać jakieś leki. Przebadali mnie już na wszystko co jest w tej kwestii możliwe. Jestem zdrowy fizycznie. A dzisiaj w nocy 2,5h zasnąć nie mogłem, robiło mi się słabo, a spać mi się strasznie chciało, jakoś się dziwnie czulem, czułem walenie serca (ciśnienie było w normie), normlanie tak sie czułem że myślałem, że zdechne, jakieś koszmary mi się śniły. Wiem, że jestem zdrowy fizycznie, wiem, że to psychika. Jestem taki z natury, że nie chce żadnych leków, żadnej chemi. Chce sobie z tym sam poradzić. Tylko ostatnie 2 dni się gorzej czułem, nie wiem jak będzie dzisiaj.

Czy ktoś zna się na tych wszyskich nerwicach i powie mi czy poradze sobie z tym walcząc bez leków czy może wpadne w gorsze kłopoty? Chce spróbować własnych sił i z tym dalej walczyć bez leków tylko chce wiedzieć czy sobie nie zaszkodze. Postępy są bardzo duże w porównaniu do tego co było na początku. Funkcjonuje już prawie normlanie, tylko że się róznie czuje. Wczęśniej byłem przekonany, że jestem ciężko chory, teraz wiem, że moja choroba siedzi w mojej głowie.
Ostatnio edytowano 04 maja 2014, 00:33 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: tytuł zmieniono na prośbę użytkownika
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

Avatar użytkownika
przez GRACJA 08 kwi 2007, 22:12
Wjitaj LDR z regóły psychologowie są prziciwni przyjmowaniu leków na nerwicę. Uważają, że liki nerwicowe znieczulają pacjenta i on nie może w pełni odczuwać emocji. Można spróbować bez leków a jak nie będziesz dawał rady to w każdej chwili możesz zacząć farmakologię. Z tego co piszesz to chodzisz do psychologa i jest lepiej. Decyzja należy do Ciebie. Nie napisałeś czy bierzesz aktualnie jakieś leki, bo jeśli tak to odstawić można tylko w porozumieniu z lekarzem. Powodzenia. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez LDR 09 kwi 2007, 00:42
Leków na to żadnych nie biore, jedynie leki na nadciśnienie. Niby biore małe dawki, bo 2,5 mg (Concor) ale bez tego serducho strasznie gwałtownie zmienia tempo pracy przy jakimkolwiek ruchu. Trochę dziwne, ale narazie leje na to. Przyjdzie ciepło, zajmę się jakimś sportem i mam nadzieje, że sobie z tym jakoś poradze. Chcieli mi kiedyś dać pramolan, ale powiedziałem, że nie i koniec tematu. Nie wiem, jakoś przeraża mnie leczenie farmakologiczne i mam na ten temat złe zdanie. Na końcu grudnia 2005 roku wszysko się zaczeło i do tej pory nie przyjmowałem żadnych leków psychotropowych, z mojej perspektywy wynika, że wszysko da się wyprostować tylko potrzeba czasu. Przynajmniej mam taką nadzieje. Zrobie wszysko co potrafie, żeby sobie z tym poradzić bez leczenia farmakologicznego. Pozdrawiam! :smile:

Hmm, brałem to wszystko (prócz tego leku na ciśnienie - mam inny) ale jakoś przestałem, chyba znów zaczne. Dziękuje potrafisz pocieszyć :smile:
Ostatnio edytowano 04 maja 2014, 00:05 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: ostatni post połączono z w/w
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 09 kwi 2007, 19:37
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 13:56 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 09 lut 2008, 01:50
część 1 w/w tematu znajduje się http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=9878

tu kontynuujemy rozmowy n w/w temat


Jaśkowa
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Czy nerwica moze sprawić, że...

przez Mafju88 09 lut 2008, 19:38
Czy nerwica może sprawic ze nie bedziemy sie kontrolowac? nie bedziemy nad soba panowac i robic to co lęki nam mowily? Bo ja sie tego strasznie boje. Np. ze po wyleczeniu bede bil kogos albo cos w tym stylu. Boje sie o to dlatego ze mialem kolege w liceum ktory mial depresje kiedys i on ogolnie byl postrzegany jako czlowiek jakis dziwny... robil co chcial. I bil swoja dziewczyne... wybuchal agresja nieraz... niezastanawial sie nad tym co mowi. Boje sie zeby taki nie byc jak sie wylecze albo podczas choroby zebym sie taki nie stał :/ prosze Was o rady i opinie
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 19:49
Z tego co wiem i wyczytałem przez półtora roku na tym forum to jedyną rzeczą nad którą nie idzie zapanować jest chęć ucieczki w sytuacji zagrożenia. A ten co bił swoją dziewczynę to raczej jakiś choleryk, niezrównoważony, licho wie...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nana x 09 lut 2008, 20:13
Mafju, to że sie obawiasz że nie zapanujesz nad sobą zdarza się w nerwicy. Często jest lęk przed obłędem, przed utratą kontroli nad sobą. Ja np bałam sie potwornie ze sobie coś zrobię, ze nie będę mogła się powstrzymać chociaż nie miałam myśli samobójczych.

A wyleczona nerwica oznacza własnie m.in panowanie nad sobą, świadomość tego co się robi.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez Zahn 10 lut 2008, 12:29
Czasami tak jest, że zdaje nam się, iż nie zapanujemy nad swoim zachowaniem, że myśli lub lęki przejmą kontrolą nad nami samymi… wtedy powstaje naturalny strach, że popadniemy w szaleństwo i przestaniemy się kontrolować. Czy ja mam takie myśli? Oczywiście, że tak? Czy zachowuje się wtedy irracjonalnie? No jasne… a dlaczego nie? Czy kiedykolwiek powodowany takim „brakiem kontroli” skrzywdziłem kiedyś drugiego człowieka? NIE. Dlaczego? Ponieważ pomimo nerwicy jestem normalnym człowiekiem. To proste. Jestem zły na siebie lub sytuacje - reaguje smutkiem, lub złością. Jestem wesoły - reaguje uśmiechem, radością. Ale intensywność tych stanów zależy od tego, jakim człowiekiem jestem. Jeden człowiek jest agresywny, inny łagodny. Zastanów się, jaki Ty jesteś, a będziesz wiedział „na co Ciebie stać”. Sama nerwica nic nie sprawi... Moim zdaniem, może prowadzić do pewnej utraty samokontroli i może potęgować pewne, naturalne danemu człowiekowi, reakcje.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez Mafju88 10 lut 2008, 13:41
Zahn nie jestem w stanie zrobic cos komus a jak nie mialem nad soba kontroli (znaczy kiedy nie miartwilem sie tym gdy nie mialem nerwicy) tez nikomu nic nie zrobilem. Przeciez z tego powodu mam nerwice ze boje sie ze komus cos zrobie albo sobie i nie mam zamiaru tego zrobic. Chodzilo mi w tym temacie bardzije o to ze juz po przebytej chorobie czlowiek bedzie inny i nie bedzie kontrolowac swoich reakcji, bedzie sie wyzywac na innych zeby emocji negatywnych nie tlumic :/ Glupota troche wiem.... ale jako neurotykowi to mi to spokoju nie daje :(
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

POMOCY!!!!

przez bimbaa 10 lut 2008, 14:31
witam! na poczatku chcialabym przedstawic moja sytuacje... mam 21 lat...trzy miesiace temt urodzialm slicznego synka... mialam bardzo ciezki porod..rodzialm za granica.. byl to porod kleszczowy.. przez pierwsze trzy tygodnie nie potrafilam ogladac zdjec z porodu... po porodzie bardzo zle sie czulam .. plakalam nie mialam sily na nic ... przez trzy dni lezalam w lozku nic nie robiac.. moja mama zajmoawala sie malenstwem bo ja nie bylam w stanie.. kiedy przyszla do mnie polozna stwierdziala ze mam depresje poporodowa...zlecial mi leki antydepresyjne przez pierwszy miesiac ich niebralam bo chciala sobie sama pomoc i jakos wyjsc z tego... ale jednak nie potrafilam(( zaczelam brac tabletki ale wciaz sie zle czulam ... wszystko mnie bolalo i nie moglam uwierzyc ze jest to depresja... caly czas myslalam i nadal mysle ze jestem po prostu na cos chora...tzn.. mam objawy takie jak... zaburzenia rownowagi, dusznosci , bardzo sie poce, duszenie w gradle aa i zapomnialabym miwem leki.. boje sie sama zostawac z malenstwem w domu... alebo nawet wychodzic na dwor bo boje sie ze upadne ...(zemdleje).... byly juz momenty ze myslalam ze juz mi przszlo... nie balam sie wychodzic z domu ani sama zostawac... ale wciaz o tym caly czas mysle...!! bylam ostatnio u psychiarty i stwierdzila ze mam nerwice...bardzo sie boje... chcialabym byc " normalna" nie wiem jak mam sobie sama pomoc>.... chcialabym porozmawiam z ludzmi z podobnymi objawami...nie wiem co mam robic... PROSZE O POMOC
bimbaa
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 lut 2008, 14:10

przez Mafju88 10 lut 2008, 15:38
po pierwsze chcialbym Cie uspokoic. Nerwica to nie jest nic nieuleczalnego i nic strasznego, no ale uciazliwa niestety dla chorego. Ale jak juz wczesniej wspomnialem da sie to w 100% wyleczyc:) skoro zle sie czujesz to bierz leki dalej. Nie wiem jakie lekarz Ci przepisal ale sadze ze te "nowej generacji" czyli ktore dzialaja po pewnym czasie... czasami miesiac lub dwa. Moim zdaniem powinnas sie zglosic tez do psychologa bo w sumie tam powinno sie leczyc nerwice a leki powinny byc podporą do leczenia :) jak narazie to radzilbym sie zajac coreczka i nieprzejmowac zbytnio bo naprawde nic zlego sie z Tobanie dzieje a takie cos jak potliwość, zaburzenia rownowagi itd... to obajwy nerwicy. zycze powrotu do zdrowia bo juz masz dla kogo sie wyleczyc:) i radze sie tym motywowac :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Zahn 10 lut 2008, 16:24
Cześć bimbaa mam to samo co Ty... od jakiegoś miesiąca leczę się farmakologicznie u psychiatry... wydaje mi się, że leki mi pomagają, radzę też brać magnez.. tu na forum na pewno znajdziesz pomoc i dobrą radę. Myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy staniesz na nogi. Szukaj pomocy u bliskich... to ważnie mieć się na kim wspierać.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez bimbaa 10 lut 2008, 20:34
czy z tego mozna sie yleczyc calkowicie??
bimbaa
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 lut 2008, 14:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lorana i 46 gości

Przeskocz do