Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 08 lis 2014, 23:17
Przemek_44
Sny mnie zawsze dręczyły w których szukałem i brałem.Najlepsze ,że w w tych snach mam lęk który można odczuć jako realny,nieraz było tak ,że brałem senne benzo i czekając na działanie budziłem się rozczarowany...Czytałem ,że ludzie mają sny nawet po kilku latach nie brania jednak według mnie ,to nie jest uzaleznienie tylko poprostu jeśli człowiek żle się czuje (ma lęki,gorszy dzien)to może mu się przyśnić bezo które daje normalnośc ,fajny nastrój ,a każdy pragnie tego czego brakuje.Tak samo jak idzie z pustym brzuchem spać przyśni mu się upieczony kurczak ;p


andrzej57
dzięki :) wzajemnie

buraczek58
dzięki ;) hehe miło słyszeć komplementy ;)Ojj tylu co na tym forum, to ich nie słyszałem ;)
Arasha
A jak zrobić żeby wyskoczył film z youtube w poście zamiast samego linku ? :)
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
832
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gossia 09 lis 2014, 02:00
Mimi68 Jestem tu :) dobrze, że dałaś radę z tym gównem.. Ja przyjęłam ostatnià dawkę 20 września..od tamtej pory raz jest lepiej raz gorzej. .w zasadzie ciężko wyczuć czy ma się jeszcze skutki odstawienia czy to nerwica w połaczeniu ze stanami depresyjnymi..teraz to chciałbym wiedzieć najbardziej ale tego nie da się powiedzieć na 100 procent wiec trzeba żyć z dnia na dzień ..obecnie biorę lerivon10 oraz kwatiepnę50 na noc..
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 cze 2014, 12:34

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez wilzyx 09 lis 2014, 16:05
Jakie mieliście doświadczenie seksualne podczas/ po benzo? Mianowicie chodzi mi o ochotę na seks i sam seks? Jeśli mogę zapytać :lol:
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 09 lis 2014, 16:36
wilzyx napisał(a):Jakie mieliście doświadczenie seksualne podczas/ po benzo? Mianowicie chodzi mi o ochotę na seks i sam seks? Jeśli mogę zapytać :lol:


Szczerze (?) Na samym początku jak nie było jeszcze rozwoju tolerancji i leki działały na full (dawka Clonazepamu 2x 2mg = 4 mg /dzień) ochota na seks żadna, totalna nirvana, rozluźnienie, nic..Clon to stary lek antypadaczkowy działający chyba najsilniej rozluźniająco na mięśnie szkieletowe wszelkie, a więc ogólnie uspokajająco na wszystko, niższe ciśnienie krwi, puls, stłumienie emocji, więc i na sferę seksualną działał równie osłabiająco, gdy leki z czasem traciły swoją moc to jakiś tam seks był w zależności od stanu nasycenia lekiem i pory dnia..Zależy też od wysokości dawki, bo jak później łykałem 26-30 mg dziennie CL, ..ponieważ przez prawie cały okres brania pracowałem zawodowo i stanowisko wymagało ode mnie myślenia więc wraz z łykaniem Clona zapijałem go często mocną kawą, chcąc być jakby z jednej strony pod wpływem, a z drugiej strony chcąc kontaktować..to głupie, ale tak robiłem i tak się czasem oszukuje psychikę, a kawa częściowo znosi siłę działania tych leków..seks jakiś tam był, ale jak mawiała Wisława Szymborska "dupy nie urywało" :) ..Za to po odstawieniu leków ooooo...to wtedy masakra, chciało się ***** wszystko co się rusza i nie ucieka na drzewo, a jak przyjeżdżałem na przepustki z oddziału nerwic do domu, do żony i ..tu pozostawię taktowne niedomówienie to hmm...to był chyba najprzyjemniejszy moment na całej przepustce :) może nawet jedyny przyjemny :)..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
539
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 00:45
He he, Przemek , nie rozwalaj mnie :mrgreen: No, ale to cudownie, że zgarniasz wszystko, co na drzewo nie ucieka ;) , jest jeszcze malutki problemik, przy antydepresantach libido spada na łeb i szyję. Może Ciebie to nie dotyczy, daj Boże :)
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez wilzyx 10 lis 2014, 08:32
buraczek58 napisał(a):He he, Przemek , nie rozwalaj mnie :mrgreen: No, ale to cudownie, że zgarniasz wszystko, co na drzewo nie ucieka ;) , jest jeszcze malutki problemik, przy antydepresantach libido spada na łeb i szyję. Może Ciebie to nie dotyczy, daj Boże :)


Może i spada ale ma też swoje plusy :lol:
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 13:11
buraczek58 Bo Ty jeszcze naszego kolegi nie znasz. Nic a nic :lol: he he Ja też myślałam, że on tylko w benzo oparach tudzież wspomnieniach owych benzo oparów siedzi ... ( resztę dopowiedzcie sobie sami :mrgreen: )

AddictGirl21 Odzywaj się do nas kochana ... żebyśmy wiedzieli, co się u Ciebie dzieje ( chyba, że ma Cię to dołować ). Nie chcę się martwić o Ciebie. I pamiętaj, nie bądź w stosunku do siebie zbyt surowa. Widzisz, buraczek wińsko wypiła i o zgrozo ... świat się nie zawalił. Tylko jej się odstawka nieco w czasie obsunęła. Pozdrawiam Cię Słonko :P
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 13:33
wilzyx, no jasne , a i udowodnione odgórnie, ze panowie maja nieco trudniej, za to paniom jest cudownie , i O TO CHODZI :mrgreen:

-- 10 lis 2014, 13:36 --

Arashka, podejrzanie dużo wiadomości masz na temat naszych użytkownikach, och Ty bezecnico :lol:

-- 10 lis 2014, 13:44 --

AddictGirl21, wiem, ze dzisiaj zaczynasz, wiem, ze nie będzie łatwo, zaopatrz się w skalpelek i odcinaj po kawałeczku swojego klona.. I tak przez parę tygodni (a okruszki trzymaj w folii metalowej, znaczy spożywczej) chyba , ze zdecydujesz się na odstawkę za pomocą rolek. Wtedy przebiega to inaczej. Nawet nie wiesz, jak Ci kibicuję, bardzo, bardzo, trzymaj się, kochana.

-- 10 lis 2014, 13:47 --

Olu, nie z takich gówien ludzie wychodzili, wierz mi.
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 lis 2014, 14:02
Takie pytanie - czy ktoś z was nadużywa czasami zolpa? Bo zauważyłem, że nawet po jednorazowym braniu kilku tablet na wieczór, jestem kilka dni rozbity i rozdygotany więc benzo idą garściami. Ktoś zauważył podobne objawy?
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 14:16
Ja zolpa nie biorę, bo nic mi nie daje, a następnego dnia nie wiem, jak się nazywam. Po żadnym benzo nigdy nie miałam podobnego zamuła :roll:
Ale ja też hurtowych ilości zolpidemu nie próbowałam, natomiast słyszałam, że jedna dziewczyna brała 20 naraz i nawet ją to nie ruszało, taką sobie tolerkę wyrobiła. Nie każdemu zolp służy :bezradny:

buraczek58 Może kiedyś coś Ci napiszę na pw. Zastanowię się jeszcze ... bo nie wiem, czy potrafisz utrzymać język za zębami :mhm:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 14:19
resilient, czy chodzi Ci o popularne Imovane?Mnie kiedyś wspaniale usypiał, ale dostałam go tylko na miesiąc. Brałam jednego tabsa i odpływałam. Nigdy nie czułam po nim dygotek, ale swoją "porcję" benzo na drugi dzień musiałam wziąć.
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 14:28
buraczek58 resilient miał raczej na myśli zolpidem ( substancja czynna takich leków jak Nasen, Polsen, Hypnogen, Stilnox ). Imovane zawiera zopiklon, substancję o zbliżonym mechanizmie działania do zolpa, ale zdecydowanie rzadziej przepisywaną ( o czym może chociażby świadczyć ilość wpisów o jednym i drugim leku na forum ). Oba usypiacze są niby nowoczesnymi generykami, ale również potrafią wpakować człowieka w łapy uzależnienia. Koleżanka z forum jedzie już 6 rok na zolpie, bez przerwy ... a nawet Lorafen odstawiła :roll: Imo czy zolp, ciesz się, że już nie bierzesz.
Ostatnio edytowano 10 lis 2014, 14:30 przez Arasha, łącznie edytowano 1 raz
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 14:29
Oj, Arashka, jestem chyba jedyną osoba na tym świecie, która potrafi trzymać jęzor za zębami. Są tajemnice, które zabiorę ze sobą do grobu, bo tak przyrzekłam kiedyś komuś. I , być może, przyciemniłaby świetlany obraz niektórych z tych postaci, a które stawiane były dla mnie za wzór, to tylko uśmiechałam się pod nosem , słysząc takie porównania. Może i nabroiłam w swoim życiu, ale nigdy nie zrobiłam niczego złego intencjonalnie.
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 14:32
buraczek58 To się niebawem dowiesz :mrgreen:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do