Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Gość selenaciowy
19 godzin temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Nie lubię alkoholików.

Od czego jeszcze jesteś uzależniony?

Tego też nie polubisz, więc nie będę się chwalił.

Dzisiaj wstałem późno, przed chwilą, mam w planach trochę posprzątać i odwiedzić mamę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Patryssia Noctis

Poranek o 6. Kawa, kąpiel, ogarnianie się. Pobieranie krwi, potem wróciłam pieszo zahaczając o sklepy w galerii. Posprzątałam kuchnię i zrobiłam obiad. Przyszła kotka Gośka. Leżałyśmy w łóżku. Gośka kilka godzin przysypiała. Kupiłam jej takie "smaczki" dla kotów. Zjadła trochę i po tym odpłynęła ❤️ No a potem poeciała na ogród. Pomogłam tacie w kilku rzeczach. Zjadłam obiad. Trochę pogadałam z rodzicami na nieprzyjemny temat i zrobiło się nieciekawie. No a potem pokój. Chwilę pospałam i w sumie nic konkretnego nie robiłam. A, i jeszcze... wzięłam plastikowy pojemnik i dałam trochę kosmetyków mami ---> jakieś kremy, serum, podkłady, tusze do rzęs, dwa bronzery, kilka pędzi, paletki cieni, błyszczyki, kredki do oczu i brwi, róż do polików i dwie perfumy. No nie wiem, czy będzie tego używała. Ona nie jest jakaś zafascynowana kosmetykami. Ja uwielbiam, no ale dałam jej, bo u mnie się to tylko przewala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leniwy poranek z kawą i później spacer i małe zakupy na ryneczku. Zaraz trochę sprzątania i obiad. No i wieczorem zakupy na przyszły tydzień.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj miałam bardzo fajny dzień. Rano poszliśmy na spacer i do sklepu obejrzeć rowery, a po południu poszliśmy na randkę do nowego miejsca z jedzeniem, w dzielnicy, której nie znałam. Poszliśmy pieszo i było bardzo przyjemnie, wszędzie pełno ludzi, wszyscy siedzieli na zewnątrz i cieszyli się pogodą. Założyłam nową czerwoną sukienkę, a po powrocie do domu obejrzeliśmy ciekawy film ("I swear"). 

Miałam umyć okna, ale siostra zadzwoniła do mnie, że jej się śniło, że myłam okna i że wypadłam więc musiałam jej obiecać, że nie umyję 🤣 a ja mam balkony za oknami, więc trudno wypasc. Ale przynajmniej miałam wymówkę żeby nie myć.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Dzisiaj miałam bardzo fajny dzień. Rano poszliśmy na spacer i do sklepu obejrzeć rowery, a po południu poszliśmy na randkę do nowego miejsca z jedzeniem, w dzielnicy, której nie znałam. Poszliśmy pieszo i było bardzo przyjemnie, wszędzie pełno ludzi, wszyscy siedzieli na zewnątrz i cieszyli się pogodą. Założyłam nową czerwoną sukienkę, a po powrocie do domu obejrzeliśmy ciekawy film ("I swear"). 

Miałam umyć okna, ale siostra zadzwoniła do mnie, że jej się śniło, że myłam okna i że wypadłam więc musiałam jej obiecać, że nie umyję 🤣 a ja mam balkony za oknami, więc trudno wypasc. Ale przynajmniej miałam wymówkę żeby nie myć.

💖

 

Miałam spoko też dzień, występ, potem jakieś ogarnianie w chałupie, książka a wieczorem impreza

jutro też będzie ok bo zamierzam się wyspać porządnie i jedynie co będę robić to rower 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Patryssia Noctis

Wstałam w nocy. Well, zdarza mi się tak, zwłaszcza, gdy pośpię w dzień, a że jestem mocno chora, to cóż. Mam całą czerwoną twarz, najbardziej policzki. Czy to od vit. C w kremie? Czy od słońca? Za dużo ostatnio tych specyfików.

 

Piję kawę, potem makijaż.

 

Jak wstanie brat, to podjedziemy do apteki i do paczkomatu. (Niestety nie prowadzę, mimo że mam prawko. Boję się, bo biorę mocne leki i nie chcę być rozkojarzona.

 

Potem jakiś obiad i pewnie łóżko.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skończyły mi się leki, na dzisiaj już nie mam. Chciałam pójść do psychiatry, ale jest na urlopie. Ogólnie słabo było z dodzwonieniem się tam i nie ogarnęłam tego żeby ktoś w zastępstwie za niego wystawił mi receptę. Dopiero po pracy zadzwoniłam tam gdzie mam rodzinnego i mam mieć receptę jutro. No nic, tak to jest jak się nie myśli. 

Ogólnie miałam się zająć tym we wtorek, bo wzielam wolne w pracy, ale nie chciało mi się wstać żeby to ogarnąć 🥲.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, bei napisał(a):

Dopiero po pracy zadzwoniłam tam gdzie mam rodzinnego i mam mieć receptę jutro. No nic, tak to jest jak się nie myśli. 

Pro-tip: u rodzinnego można regularnie otrzymywać recepty ^^

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Pro-tip: u rodzinnego można regularnie otrzymywać recepty ^^

Już dostałam. Mogłam od razu tak zrobic, zammiast próbowac sie dodzwonic tam gdzie przyjmuje psychiatra, bo widocznie jak go nie ma, to inni mają wywalone i nawet na recepcji nie odbieraja telefonów🙄.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×