Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

7 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

W indyka się bawisz… tylko mi się nie udało uratować sytuacji :D Tzn. nie połamałem się, tylko sobie indyczy kuper obiłem, to chyba w tym wieku jest jakiś sukces.

Ja już break dance zaliczyłam miesiąc w listopadzie na 1 lodzie wtedy

@kamystocczemu ma nie być czasu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

W indyka się bawisz… tylko mi się nie udało uratować sytuacji :D Tzn. nie połamałem się, tylko sobie indyczy kuper obiłem, to chyba w tym wieku jest jakiś sukces.

no musiałam ratować, bo bym obiła indyczy pojazd, nagle tyle śniegu spadło, kierowcy zszokowani!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, little angel napisał(a):

no musiałam ratować, bo bym obiła indyczy pojazd, nagle tyle śniegu spadło, kierowcy zszokowani!

Mój zasypany stoi i czeka na lepsze czasy. Na śnieg nie wyjeżdżam, bo sól na drogach bardzo szkodzi naszym mechanicznym przyjaciołom 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wstałam

nie za wcześnie, ale i nie za późno, bo o 8:30.

Obiecałam siostrze, że pójdę z nią na miasto, bo musiała zakupy zrobić. 

Wróciłam i posprzątałam chatę, trochę odpoczęłam, przespałam się i poszłam jakoś po 17 do żabki po fajki gdzie po drodze dostałam takiego napadu lękowego, że miałam ochotę cofnąć się i pobiec do domu.

Ale dałam radę, wróciłam, chciałam lorafen wziąć ale postanowiłam sobie, że nie wezmę i dam sobie radę. Dałam. Później nieco lepsze samopoczucie, ale teraz siedzę i znowu to samo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, MicMic napisał(a):

Na śnieg nie wyjeżdżam, bo sól na drogach bardzo szkodzi naszym mechanicznym przyjaciołom 🙂

Sprzedasz jako niebity, stan igła :D 

 

A Sylwester w sumie był i minął, nie imprezowałem w tym roku. Jedynie na spacer poszliśmy wieczorem, bo ślicznie było, ale wróciliśmy przed północą, żeby koty nie były same, jak się zacznie armageddon.

 

Ciekawe ile osób weszło w nowy rok z niekompletnym zestawem palców :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, cynthia napisał(a):

U mnie w mieście podczas strzelania petardami choina się zapaliła. 😮 

U mnie salon był w zimnych ogniach. Nie było mnie przy tym. Widziałąm tylko jak bardzo jasno było w salonie i opiłki sztucznych ogni spadały na podłogę. Parkiet ma po tym czarne ślady. Ja gdy już to widziałam myślałam, że salon się zaraz zapali. Na szczęście jakoś to opanowali (z moim bratem) zaczęli wywalać zimne ognie na balkon, gdzie był śnieg. Mówiłam im, żeby robili to na podwórku. Ta dzieeee. Mój brat wszystko robi jak chce. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Verinia napisał(a):

U mnie salon był w zimnych ogniach. Nie było mnie przy tym. Widziałąm tylko jak bardzo jasno było w salonie i opiłki sztucznych ogni spadały na podłogę. Parkiet ma po tym czarne ślady. Ja gdy już to widziałam myślałam, że salon się zaraz zapali. Na szczęście jakoś to opanowali (z moim bratem) zaczęli wywalać zimne ognie na balkon, gdzie był śnieg. Mówiłam im, żeby robili to na podwórku. Ta dzieeee. Mój brat wszystko robi jak chce. 

dobrze że nie było poważniejszych szkód. 😕 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Verinia napisał(a):

U mnie salon był w zimnych ogniach. Nie było mnie przy tym. Widziałąm tylko jak bardzo jasno było w salonie i opiłki sztucznych ogni spadały na podłogę. Parkiet ma po tym czarne ślady. Ja gdy już to widziałam myślałam, że salon się zaraz zapali. Na szczęście jakoś to opanowali (z moim bratem) zaczęli wywalać zimne ognie na balkon, gdzie był śnieg. Mówiłam im, żeby robili to na podwórku. Ta dzieeee. Mój brat wszystko robi jak chce. 

Strasznie niebezpieczna sytuacja:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×