Moim zdaniem można, a gdy jest potrzeba to nawet byłoby się beznadziejnym rodzicem gdyby się nie pomagało. Natomiast są ludzie, którzy wypatrują każdej okazji by poprawić swoją samoocenę kosztem kogoś.
No nic ale tu nie kafeteria to może się nie trafi.
Uczyliśmy się do kartkówki. Pewnie nie potrzebnie o tym mówię bo zaraz zesza ekspertów powie, że powinien sam, a ja nie mam najmniejszego zamiaru tego tłumaczyć.
Ja będę sprzątać do świąt.
A ja się nawet nie zastanawiałam kto to Arrows, mało uwagi, tak zasadniczo to zero, poświęcam randamowym nickom.
Zaraz sobie zjem śledzika w sosie kurkowym. Idzie ochłodzenie, normalnie nie jem takich rzeczy
Ja bym dyskusji 2 osób o odmiennym zdaniu na nazywała od razu sporem. Popadamy tu w delikatny obłęd, że wszyscy muszą być jednomyślni bo inaczej istnieje jakiś konflikt. Trochę to paranoicznie