Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 26 maja 2012, 21:18
Bellatrix,
czasem wystarczy tylko gorączka przy przeziebieniu, taki objaw ochronny organizmu, dobrze,że spadła a polopirynę zwykła brałaś , zwykła polopiryna S jest najlepsza na takie sany i wszystko inne sobie odpuścić, dobrze sie wygrzać i wyleżeć 3 dni i sie jest zdrowym zupełnie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 maja 2012, 09:22
Gorączka już całkiem spadła,ale dalej jestem jakaś taka słaba i rozbita :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 27 maja 2012, 10:19
dopiero się zaczyna, kto wie co się wydarzy :)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 maja 2012, 16:47
Straszny atak paniki rano, histeria.. :< a wszystko to tylko dlatego, że nastąpiła gwałtowna zmiana planów. Mieliśmy wziąć od jego taty samochód i na spokojnie pojechać do mieszkania gdzie byliśmy umówieni z moim tatą, żeby remontować. W ostatniej chwili jego tata nie pozwolił nam wziąć samochodu i musieliśmy jechać pociągiem. Nie jest w tym nic strasznego gdyby nie to, że musieliśmy się strasznie spieszyć, żeby zdążyć, rozbolał mnie brzuch, bo musiałam szybko jeść śniadanie, nie wypiłam herbaty, zapomniałam zabrać połowy rzeczy, nie domyliśmy wałków do malowania w efekcie ciekło nam z worka...wiem głupi powód na panikę, ale nie znoszę takich sytuacji!!! grrr... nie po to cały poprzedni dzień nastawiam się na jazdę samochodem i układam co do minuty poranny plan dnia, żeby w ostatniej chwili mi wszystko zmieniać i mnie stresować :why: :why: :why: :why: czuję się źle :why: :why: a remont przeciąga się kolejny tydzień... :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 maja 2012, 16:52
pisanka, też tak mam, że nagłe zmiany planów wywołują u mnie panikę..muszę mieć wszystko przygotowanie i wiedzieć jak będzie, takie zmiany też mnie wpędzają w takie stany..trzymaj się, będzie dobrze, już bliżej niż dalej do końca remontu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 27 maja 2012, 17:06
pisanko, ja to świetnie rozumiem, też tak mam...na dodatek ta oddalająca się wiecznie przeprowadzka. W zeszłym roku, dokladnie w tym czasie, tez przezywałam koszmar :(
Teraz to tylko wspomnienie, więc, myślę, po co mi były te nerwy :?: :?: Ale chyba trudno, tak naprawdę, zmienić podejście, przede wszystkim, do spraw zasadniczych???
W końcu i Wam uda się zakończyć te przenosiny, dlatego spokój, opanowanie, cierpliwość - niezbędna! Powodzenia!
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 maja 2012, 18:29
Dzięki dziewczyny :* :) trochę mi już przeszło, ale szlag mnie trafia jak coś idzie nie tak jak było zaplanowane. Ja muszę mieć wszystko zaplanowane, najlepiej zapisane w kalendarzu, albo w telefonie, układ dnia też jest ustalony wcześniej, najlepiej na tydzień do przodu, nawet jak okaże się, że mogę wyjść wcześniej z pracy to nie bardzo mi to odpowiada, bo mam autobusy i tramwaje dopasowane do godziny o której wychodzę zwykle. Nie lubię niespodzianek, nie lubię się nigdzie spieszyć, ja muszę mieć czas na oddychanie i uporządkowanie sobie w głowie tego wszystkiego :< Jasaw, wiem, że tak będzie, i też będę się śmiała, że po co te nerwy itd, ale z drugiej strony, wiecie jak to jest :( idę zaraz wziąć prysznic, odmoczę swoje napięte mięśnie i pójdę dzisiaj wcześniej spać :) w nocy miałam takie koszmary, że się kompletnie nie wyspałam i jeszcze ten poranek... :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

przez bella99 27 maja 2012, 22:38
Witam, skorp tu wszyscy radzą sobie z nerwicą to poproszę o radę jak pomóc mojemu chłopakowi, który już całkiem stracił nadzieję na to, że będzie dobrze... Jakieś sugestie? Bradzo proszę... z dnia na dzień jest coraz gozej
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 maja 2012, 22:27

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Skrajna 27 maja 2012, 22:50
Kolejny dzień spędzony na niczym produktywnym dzięki bierności..
Nadal jestem ludzka...
Prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
27 maja 2012, 12:18
Lokalizacja
Dobrze wiedzieć?

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 27 maja 2012, 23:05
myślałam ,ze zejdę z tego swiata w pewnym momencie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 28 maja 2012, 14:00
m.. szkolny, świrny, zmyślny, niemiałki
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 28 maja 2012, 14:52
Ostatnio żyłem pełnią życia jakieś 5,6 lat temu.Człowiek ma te 18 lat i życie w tak młodym wieku traci sens.Nerwica-wielka niekończąca się walka z samym sobą.innymi słowy,piekło.Nie pamiętam już jak to jest żyć bez lęków,strachu,z odwagą.Czas kiedy wszystko było takie proste,a nawet najmniejsze rzeczy cieszyły.Za małolata ciekawy świata,była wielka chęć podróżować.Czas kiedy aż się rwało żeby wyjść na podwórko do kumpli i do późnego wieczoru bawić się w chowanego,grać w piłkę.Kilka lat temu życie jak w niebie,może kiedyś tego nie doceniałem,ale w obecnej sytuacji,to było coś pięknego.I nagle po gimnazjum życie zmienia się w piekło,nerwica natręctw(sprawdzanie czy to tu położyłem czy wszystko jest na dobrym miejscu, po kilka razy) Fobia społeczna(Lęk przed ludźmi,pobiciem,napadem.wstydem,śmiechami,spojrzeniem ludzi,ataki paniki) nerwica lękowa(strach o serce,ciągłe mierzenie pulsu,drętwe nogi,brak oddechu,drgawki rąk,nóg,bóle głowy,głupie myśli które powodują lęk,strach,derealizacje).Gdy widzę moich kumpli już po 18 lat,mają prawo jazdy,dziewczyny,dużo znajomych,co wieczór wypadziki na miasto(piwko,niektórzy trawka) to aż się chcę płakać.Nie mam ani znajomych,dziewczyny a na prawo jazdy na pewno teraz nie pójde(wiadomo czemu) Gdy widzę w tv ludzi na stadionach,festynach,zabawach,imprezach to aż im zazdroszczę,Bezproblemowo,na luzie przebywać miedzy ludźmi.To jest dla mnie coś niesamowitego.Może dlatego że zapomniałem jak to jest.Gdybym wygrał w lotka kilka milionów oddał bym je wszystkie za zdrowie psychiczne.Coś co zwykły człowiek nie docenia,bo nic takiego mu się nie przytrafiło,a człowiek który ma zaburzenia nerwicowe oddał by wszystko aby być zdrowym.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 maja 2012, 15:12
marcol13, robisz cos z tym?
Mi dzien zlecial jak z bicza... ale sporo zrobilam :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój dzisiejszy dzień

przez Adam Smith 28 maja 2012, 15:14
Dużo dziś zrobiłem , jestem dumny z siebie , udało mi się wstać i włączyć telewizor :mrgreen:
Adam Smith
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do